W związku z wczorajszymi zamachami w Brukseli przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz wysłał list do urzędników parlamentarnych, w którym zalecał, aby nie przychodzili dziś do pracy i pozostali w domu przy komputerach i telefonach. We wtorek Parlament Europejski otoczyło wojsko, zablokowano dojazd do budynku, jego bezpieczeństwa chronią uzbrojeni żołnierze. Wczoraj w Brukseli zamknięto duże i małe sklepy, nie działało większość restauracji.
W Parlamencie Europejskim otwarte jest tylko jedno wejście oraz jedna brama garażowa. Każdy wjeżdżający tu pojazd jest dokładnie sprawdzany. Kontrolowany jest bagażnik, środek auta, za pomocą lustra sprawdza się jego podwozie.
Z Brukseli trudno wyjechać, nie działa komunikacja, zamknięto lotnisko. Posłowie wydostają się z miasta samochodami, część z nich kieruje się na lotniska w Amsterdamie oraz w Düsseldorfie. Wzmożono czujność na granicach, m.in. z Francją. Holenderska policja bacznie przygląda się samochodom, które przekraczają granicę z Niemcami, wskutek czego na granicy niemiecko-holenderskiej powstały wielokilometrowe korki. Wszystkie te działania związane są m.in. z obławą na trzeciego terrorystę, sprawcę wczorajszego zamachu na brukselskim lotnisku Zaventem.
To, czego dziś potrzebujemy, to jest jedność europejska, zarówno w UE, jak i NATO; tylko w ten sposób jesteśmy w stanie obronić pokój i prawo międzynarodowe, bo gdy jest ono przestrzegane, nie ma zagrożenia wojną - powiedział w poniedziałek w Brukseli prezydent Andrzej Duda.
Polski przywódca spotkał się tego dnia z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i przewodniczącym Rady Europejskiej Charles'em Michelem. Jak powiedział dziennikarzom, "absolutnie głównym i podstawowym tematem" tych rozmów była sytuacja na Wschodzie, wokół Ukrainy i na Białorusi oraz to, jakie działania należy podjąć w obecnej sytuacji.
Dla Michaela nie były ważne kamizelka i hełm, tylko drugi człowiek – powiedział PAP kpt. Karol Cierpica o amerykańskim żołnierzu Michaelu Ollisie, który w 2013 r. osłonił go podczas ataku w Afganistanie. Medal Honoru dla poległego sierżanta określił ważnym gestem docenienia i świadectwem dla innych.
Biały Dom zaaprobował pośmiertne przyznanie Medalu Honoru, najwyższego odznaczenia wojskowego USA, sierżantowi Michaelowi Ollisowi, który uratował w 2013 r. w Afganistanie polskiego kapitana Karola Cierpicę, zasłaniając go własnym ciałem. Żołnierze współdziałali przy obronie bazy podczas zamachu na nią w afgańskiej prowincji Ghazni.
W homilii podkreślił, że jest to okazja do złożenia dziękczynienia Bogu i ludziom za dar wielu form życia konsekrowanego w Kościele.
– Kościół byłby niekompletny, nie odzwierciedlałby całego Nowego Testamentu, gdyby zabrakło osób żyjących radami ewangelicznymi. Dlatego dziś dziękujemy także tym, którzy odpowiedzieli na boże wezwanie. Bogu i ludziom wyrażam dziś wdzięczność – powiedział.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.