Reklama

Polska

Chrześcijańskie akcje alternatywą dla Halloween

Marsze ku czci Wszystkich Świętych w wielu polskich miastach i Noc Światła w Krakowie - parafie i organizacje katolickie przygotowują na dni poprzedzające kościelną uroczystość Wszystkich Świętych akcje promujące chrześcijański charakter tego święta. Zdaniem inicjatorów takich akcji trzeba wyjaśniać wierzącym, że nie jest to święto duchów i strachu, ale święto radości i modlitwy.

1 listopada w Kościele obchodzona jest uroczystość Wszystkich Świętych. Mimo tego, że to czas zadumy i wspomnienia tych, którzy odeszli, to przede wszystkim czas radosnego kultu świętych. "Nawet jeśli przeżywamy to święto na cmentarzu wśród bliskich zmarłych, to mamy chrześcijańską perspektywę, że przyjdzie taki moment, gdzie nastanie powszechne zmartwychwstanie i wszyscy zmartwychwstaną do życia wiecznego" - mówi KAI ks. Bogdan Bartołd, duszpasterz, proboszcz archikatedry warszawskiej.

Takie przesłanie radosnego przeżywania święta Wszystkich Świętych płynie też z wielu akcji w parafiach, które organizowane są w dni poprzedzające święto Wszystkich Świętych. Ich celem jest stworzenie chrześcijańskiej alternatywy do zabaw Halloween, które - zdaniem reżysera Michała Kondrata - jest oddawaniem czci złemu duchowi.

Reklama

W sobotę 24 października ulicami Bielska-Białej przejdzie Korowód Świętych, zorganizowany przez diecezjalny oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Procesja z relikwiarzami błogosławionych i świętych organizowana jest po raz dziewiąty. W tym roku odbędzie się pod hasłem "Święci świadkowie miłosierdzia". Wyjaśniając hasło tegorocznego korowodu, Piotr Bączek, asystent kościelny bielsko-żywieckiego oddziału KSM zauważył, że święci są świadkami miłosiernej miłości Boga. W nawiązaniu do papieskiej bulli ogłaszającej Jubileuszowy Rok Miłosierdzia, ksiądz przypomniał za Ojcem Świętym, że miłość nie może być abstrakcyjnym słowem.

Dzień później, 25 października, Marsz Wszystkich Świętych przejdzie ulicami warszawskiego Miedzeszyna. Zamiast relikwii uczestnicy marszu będą nieść obrazy i rysunki świętych. Organizatorzy akcji namawiają też, aby przebrać się za ulubionych świętych. Marsz - jak zapewniają twórcy tej inicjatywy - jest chrześcijańską alternatywą dla Halloween, przez którą radośnie wyznawana ma być wiara w Świętych Obcowanie. Po zakończeniu pochodu dla uczestników wydarzenia ku czci świętych zaśpiewa Magda Anioł.

Podobne marsze odbędą się m.in. w Częstochowie oraz w Panewnikach.

Reklama

W wielu parafiach zorganizowane będą tzw. wieczory Wszystkich Świętych, podczas których przewidziane są czuwania modlitewne, konferencje, przedstawienia, koncerty i procesje z relikwiami. Jedno z takich spotkań odbędzie się w gliwickiej katedrze. Zadedykowane będzie św. Faustynie Kowalskiej i św. Janowi Pawłowi II.

Również w Kędzierzynie (diec. opolska) obędzie się wigilia uroczystości Wszystkich Świętych. W kościele św. Eugeniusza na Pogorzelcu o godzinie odprawione zostanie nabożeństwo wprowadzenia relikwii świętych oraz Msza, po której wyruszy procesja ulicami miasta. W jej trakcie uczestnicy odmówią różaniec i odśpiewają Litanię do Wszystkich Świętych.

W Krakowie po raz pierwszy odbędzie się Noc Światła. Wydarzenie organizowane od 2007 roku w Wielkiej Brytanii organizuje w dwóch krakowskich kościołach Fundacja im. Andrzeja Cudzicha. Mszy dla uczestników krakowskiej Nocy Światła będzie przewodniczył bp. Grzegorz Ryś.

"Dążymy do tego, by 'miażdżyć system', wychodzić poza schemat, pokazać podczas intermedialnego spotkania, że nie chcemy skupiać się na tym, co dzieli, ale co łączy. Każdy znajdzie coś dla siebie: będzie koncert, grupy taneczne, efekty dźwiękowe, strefa ciszy i oczywiście gra… światłem" - czytamy na stronie internetowej zapowiadającej wydarzenie. Organizatorzy rozdając pomarańczowe okulary chcą zmienić sposób patrzenia i przestrzeń na poważne rozważania oraz rozmowy. W programie wydarzenia przewidziany jest bal dla dzieci, nocna adoracja, wystawa przygotowana przez stowarzyszenie Vera Icon i nabożeństwo intermedialne.

"Podjęliśmy się zorganizowania Krakowskiej Nocy Światła, której zadaniem jest przeniesienie akcentu z rzeczywistości pełnej mroku na promieniującą światłością i radością prawdę o niebie" – tłumaczy Mikołaj Budniak, Prezes Fundacji im. Andrzeja Cudzicha, będącej organizatorem przedsięwzięcia. "Poprzez organizację pierwszej Krakowskiej Nocy Światła włączamy się w międzynarodową inicjatywę Nocy Światła, zataczającą coraz szersze kręgi na całym świecie, a także realizujemy wezwanie papieża Franciszka do zastąpienia 'Halloween' poprzez 'Holly wins'" - dodaje Budniak.

"Takie marsze i czuwania, które przypominają o powołaniu każdego człowieka do świętości, przestrzegają przed pogańskim kultem Halloween i pokazują prawdę, że ci, którzy od nas odeszli, są w pełni radości, bo życie wraz ze śmiercią się nie kończy, a przechodzi w świat bez cierpienia, świat przygotowany nam przez Boga" - przypomina ks. Bogdan Bartołd.

Uroczystość Wszystkich Świętych obchodzona jest w Kościele od IV w. i ma źródło w kulcie męczenników, przy których grobach odprawiano Msze i czytano opisy męczeństwa. Głównym ośrodkiem kultu Wszystkich Świętych w Rzymie jest Panteon. Zgodnie z obowiązującą teologią podczas święta Wszystkich Świętych wspomina się nie tylko tych, którzy oficjalnie zostali kanonizowani przez Kościół, ale też rzesze tych, którzy osiągnęli doskonałość.

2015-10-24 13:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Diecezja: W dzień radości na cmentarzu

[ TEMATY ]

Wszystkich Świętych

Ks. Adrian Put

Modlitwom na zielonogórskim cmentarzu przewodniczył bp Tadeusz Lityński

Modlitwom na zielonogórskim cmentarzu przewodniczył bp Tadeusz Lityński

W uroczystość Wszystkich Świętych na cmentarzach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej modlono się za zmarłych. Choć samo święto ma bardzo radosny charakter to jednak nie zabrakło zadumy nad śmiercią i przemijaniem. Szczególnym czasem modlitwy były procesje za zmarłych. Tej na starym zielonogórskim cmentarzu przewodniczył bp Tadeusz Lityński.

- Ksiądz Biskup modlić się będzie za zmarłych diecezjan, my zaś kapłani w intencji wszystkich parafian. Chcemy podążać drogą, która jest dla nas znakiem naszej ziemskiej pielgrzymki prowadzącej do Domu Ojca – powiedział ks. kan. Mirosław Maciejewski, proboszcz parafii pw. Najświętszego Zbawiciela, która w tym roku przygotowała procesję i Mszę na cmentarzu.

Podczas procesji zatrzymywano się przy stacjach, przy których modlono się za poszczególne grupy wiernych zmarłych.

- Gromadzimy się na tym cmentarzu przy grobach naszych bliskich. Ogarniamy ich miłością i naszą modlitwą. Wspominamy także bliskich zmarłych, którzy spoczywają na innych cmentarzach i w wielu nieznanych nam miejscach. Nasi zmarli oczekują modlitwy. Dlatego pragniemy modlić się za zmarłych przywołując miłosierdzia Bożego i prosimy by Bóg dał naszym zmarłym radość nieba – dodał bp Tadeusz Lityński rozpoczynając liturgię.

CZYTAJ DALEJ

Relacje między dwoma XX-wiecznymi świętymi mistykami: Janem Pawłem II i Ojcem Pio

2020-09-23 07:50

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

O. Pio

Zakon Braci Mniejszych Kapucynów, Prowincja Krakowska

Relacje między dwoma XX-wiecznymi świętymi mistykami: Janem Pawłem II i Ojcem Pio. Rozmawiałem o tym z Stefano Campanellą, dyrektorem telewizji Padre Pio TV, płodnym pisarzem, autorem m.in. książek o Papieżu Polaku i Kapucynie z Gargano.

- Czy mógłby pan wyjaśnić, dlaczego możemy mówić o szczególnej relacji Karola Wojtyły z Ojcem Pio? Głównie mówi się tylko o listach pisanych przez Wojtyłę do ​​Ojca Pio...

Copyright Archiwum "Voce di Padre Pio

Kard. Karol Wojtyła z grupą kapłanów w San Giovanni Rotondo

Kard. Karol Wojtyła z grupą kapłanów w San Giovanni Rotondo

- To prawda, wspominane są z reguły co najmniej trzy listy napisane przez Wojtyłę do Ojca Pio, które związane są z dwoma cudami dokonanymi za wstawiennictwem padre Pio: uzdrowienie dr Wandy Półtawskiej oraz syna prawnika z Krakowa.

- Kard. Deskur był świadkiem szczególnych więzi między Janem Pawłem II a Ojcem Pio, dwóch postaci, które odegrały wyjątkową rolę w historii Kościoła, tak różnych, a jednocześnie podobnych do siebie. Rozmawiał pan na ten temat z kard. Deskurem...

- Tak. 30 stycznia 2004 r. miałem zaszczyt zostać przyjęty w Watykanie przez kard. Deskura, aby porozmawiać o relacjach między Janem Pawłem II i Ojcem Pio. Kardynał był bezpośrednim świadkiem niektórych wydarzeń, które łączą Papieża i Padre Pio. Był także osobą, która wysłuchała wielu zwierzeń Jana Pawła II, ponieważ był z nim związany solidną i długą przyjaźnią, która rozpoczęła się w seminarium w Krakowie. Deskur powiedział mi, że koledzy Karola Wojtyły z seminarium już od pierwszych lat postrzegali go jako wyjątkowego człowieka - odkryli, że ma dar „modlitwy natchnionej”. „W godzinie medytacji wszyscy kręcili się, obserwowali, kto wchodzi, kto wychodzi. Wojtyła był jedynym, który nigdy się nie ruszał, całkowicie skupiony na modlitwie” – powiedział mi kardynał. Ale przy tej okazji ujawnił mi również, że papież bardzo mało mówił na temat życia wewnętrznego i zawsze był „bardzo powściągliwy we wszystkim, co dotyczy jego życia duchowego”.

- Ten sposób „zanurzenia się” w głębokim dialogu z Bogiem charakteryzował również Ojca Pio – w tym byli podobni do siebie. Dwaj święci, dwaj mistycy. Ale Wojtyła, już jako Jan Paweł II, w dalszym ciągu przeżywał swoją wiarę w sposób mistyczny...

- Ci, którzy przeczytali „Positio” (zbiór dokumentów wykorzystywanych w procesie) procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II, poinformowali mnie również, że co najmniej dwóch świadków zadeklarowało, że widzieli papieża w tak intensywnej modlitwie, że wydawało się to dialogiem z kimś niewidzialnym, który był przed nim: raz miało to miejsce w Ogrodach Watykańskich, a drugi przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.

- Po okresie seminaryjnym drogi ks. Wojtyły i ks. Deskura rozeszły się. Spotkali się ponownie w Rzymie w okresie Soboru Watykańskiego II. I to właśnie w tamtych latach miały miejsce wydarzenia, które łączą Wojtyłę, Ojca Pio i Deskura. Czy mógłby je pan przypomnieć?

- Tak, ponieważ w listopadzie 1962 r. abp Wojtyła, który był w Rzymie, dostał wiadomość o ciężkiej chorobie Wandy Półtawskiej, jego duchowej córki i przyjaciółki (mówili do siebie: brat i siostra). Wtedy Wojtyła przypomniał sobie kapucyna spotkanego w 1948 r. w czasie rzymskich studiów i postanowił prosić tego Bożego kapłana o modlitwę za przyjaciółkę. I to w tym momencie pojawił się ks. prał. Deskur, który pomógł mu nawiązać korespondencję z Ojcem Pio.

17 listopada 1962 r. Wojtyła napisał list, który Deskur zobowiązał się wysłać do San Giovanni Rotondo za pośrednictwem urzędnika z Sekretariatu Stanu, kom. Angelo Battisti, który był duchowym synem Ojca Pio i często go odwiedzał. Battisti osobiście zaniósł list Ojcu Pio – gdy mu go przeczytano wypowiedział słynne zdanie: „Jemu nie można odmówić”.

Copyright Archiwum "Voce di Padre Pio

List kard. Karola Wojtyły do o. Pio

List kard. Karola  Wojtyły do o. Pio

Kilka dni później, w ramach przygotowań do operacji usunięcia guza, Półtawska została poddana nowym badaniom, które wykazały, że guz całkowicie zniknął. Wiadomość ta natychmiast dotarła do bp. Wojtyły, który czuł się zobowiązany podziękować Ojcu Pio - 28 listopada napisał drugi list, który za pośrednictwem ks. Deskura i kom. Battisti został dostarczony Ojcu Pio, który przy tej okazji powiedział: „Bogu niech będą dzięki!” I to właśnie wtedy wręczył oba listy kom. Battisti, dodając: „Zatrzymaj je, bo pewnego dnia staną się ważne”. Battisti schował je do szuflady i zapomniał o nich. Przypadkowo odnalazł je w tym samym roku i w tym samym miesiącu, w którym ich autor został papieżem.

- Były też inne epizody?

- Tak, jesienią 1974 r. kard. Wojtyła znowu był w Rzymie i gdy zbliżała się rocznica jego święceń kapłańskich (1 listopada 1946 r.), postanowił uczcić tę rocznicę właśnie w San Giovanni Rotondo i odprawić Mszę św. przy grobie Ojca Pio.

Copyright Archiwum "Voce di Padre Pio

Kard. Karol Wojtyła z grupą kapłanów w San Giovanni Rotondo

Kard. Karol Wojtyła z grupą kapłanów w San Giovanni Rotondo

- A ks. prał. Deskur był tym, który często organizował podróże kardynała po Włoszech i towarzyszył mu. To on zorganizował też wyjazd do Apulii.

- Również w tym przypadku ks. prał. Deskur odegrał ważną rolę. Zadzwonił do inż. Pietro Gasparri, który był jednym z kierowników „Casa Sollievo della Sofferenza” („Dom Ulgi w Cierpieniu”, szpital w San Giovanni Rotondo założony na życzenie Ojca Pio, który zgodnie z jego wolą został przekazany Stolicy Apostolskiej – przyp. W.R.). Gasparri został wysłany przez Watykan do San Giovanni Rotondo, aby zająć się niektórymi aspektami zarządzania szpitalem, dlatego Deskur, jako urzędnik Stolicy Apostolskiej, zwrócił się bezpośrednio do niego (jako ciekawostkę dodam, że inż. Gasparri był bratankiem kard. Gasparri, sekretarza stanu Benedykta XV i Piusa XI).

Ks. prał. Deskur poinformował go o przybyciu polskich księży, prosząc o zorganizowanie ich pobytu oraz powiadomienie braci z klasztoru i władz świeckich. Inż. Gasparri zrobił to z należytą starannością. Jednak ze względu na szereg perypetii (1 listopada był szczególnie deszczowy) grupa składająca się z kard. Wojtyły, ks. prał. Deskura i 6 innych polskich księży przybyła bardzo późno wieczorem, około godziny 21. Jednak mimo późnej pory polską delegację przywitali przedstawiciele władz zakonnych i miejskich. Oczywiście kard. Wojtyła nie mógł odprawić Mszy św. przy grobie Ojca Pio w dniu swych święceń, chociaż tego tak bardzo pragnął. Zrobił to następnego dnia, pozostając w San Giovanni Rotondo do rana 3 listopada. Udał się tylko z krótką wizytą do sanktuarium w miejscowości Monte Sant’Angelo. Podczas krótkich homilii wygłaszanych w czasie Eucharystii miał okazję wyrazić cały swój podziw dla kapucyna z San Giovanni Rotondo.

- Dzięki kard. Deskurowi odkrył pan wiele niezwykłych faktów, które mówią o szczególnej relacji Wojtyły z Ojcem Pio, a także o postaci samego Jana Pawła II...

- Kard. Deskur powiedział mi tylko część tego, co wiedział, ponieważ, jak mi wyjaśnił, „o wielu rzeczach dowiedziałem się podczas spowiedzi i nie mogę ich ujawnić”.

Wśród faktów, które mi opowiedział, były rzeczy bardzo ważne. Pewnego dnia bp Michalik poprosił papieża, by powiedział mu coś więcej na temat jego związków z Ojcem Pio. Jan Paweł II wyznał wtedy, że od samego początku była to szczególna relacja.

Kiedy w pierwszych dniach kwietnia 1948 r., jako młody ksiądz, Wojtyła udał się do San Giovanni Rotondo, kapucyn wyjawił mu to, z czego nie zwierzył się nigdy nikomu, nawet spowiednikom, a mianowicie, że oprócz pięciu ran stygmatów i drugiej rany na piersi miał również ranę na plecach, podobną do tej, która zrobiła się Jezusowi, gdy niósł krzyż (patibulum) w drodze na Kalwarię. Ta rana „najbardziej bolała”, ponieważ była „ropiejąca” i nigdy nie była „leczona przez lekarzy”.

Kard. Deskur opowiedział mi wiele innych faktów, ale nie mogłem wtedy nic więcej opublikować. Kiedy jednak Jan Paweł II został beatyfikowany, stwierdziłem, że mogę swobodnie podać coś więcej do publicznej wiadomości.

Dar „natchnionej modlitwy”, począwszy od seminarium, o czym już wcześniej mówiłem. Inny fakt związany jest z Fatimą.

W 1997 r. kard. Deskur udał się do Coimbry na polecenie Papieża, aby spotkać się z siostrą Łucją, jedną z trzech widzących z Fatimy, aby zapytać, czy akt zawierzenia ludzkości Niepokalanemu Sercu Maryi wraz ze wszystkimi biskupami świata został dokonany w sposób, w jaki chciała Madonna. Na zakończenie rozmowy, po zapewnieniu, że konsekracja odbyła się w odpowiedni sposób, kardynał zapytał zakonnicę, czy ma „przekazać Ojcu Świętemu jakąś wiadomość od Matki Bożej”, na co siostra Łucja odpowiedziała: „Nie trzeba, bo Madonna mówi do niego bezpośrednio”. Jest to kolejny dowód na mistyczne życie Jana Pawła II. Ale wszystkie te fakty pokazują również, jaką ważną rolę w życiu papieża odgrywał kard. Deskur.

CZYTAJ DALEJ

Koronka do Bożego Miłosierdzia na ulicach miasta - [Aktualizacja: 23.09.g.23:14]

2020-09-23 23:14

Zofia Białas

Iskra Bożego Milosierdzia w Wieluniu

Iskra Bożego Milosierdzia w Wieluniu

28 września o godz. 15:00, po raz 13. odbędzie się Koronka do Bożego Miłosierdzia na ulicach miast świata. Zobaczcie, gdzie można dołączyć się do modlitwy.

Oleśnica:

1) Przy pomniku św. Jana Pawła II (kościół pw. NMP Matki Miłosierdzia w Oleśnicy) - Organizator: Parafia oraz “Niedziela Wrocławska”

Wrocław:

1) Skrzyżowanie ulic Żmigrodzkiej i Obornickiej - Organizator: Wspólnota św. Charbela z Wrocławia -Karłowic od Ojców franciszkanów skrzyżowaniu ulic Żmigrodzka i Obornicka

2) Krzyż Misyjny przy kościele św. Jadwigi ul. Pilczycka 25 54-150 Wrocław - skrzyżowanie ulic Pilczyckiej i Kozanowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję