Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Darcie pierza przedstawiamy, na wyskubek zapraszamy…

Gdy najważniejsze jesienne prace polowe zostały zakończone, ziemniaki zakopcowane na zimę, warzywa z pól schowane w lochach i piwnicach, a kapusta ukiszona przychodził czas na darcie pierza. Była to praca konieczna do wykonania – zwłaszcza jeżeli w domu była panna na wydaniu i trzeba było szykować jej wiano i wyposażać skrzynie wianną w poduszkę i pierzynę.

2026-09-29 15:29

Niedziela zamojsko-lubaczowska 40/2026, str. VI

[ TEMATY ]

diecezja zamojsko‑lubaczowska

Amelia Babiarz

Wspólne darcie pierza

Wspólne darcie pierza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Darcie pierza polegało na oddzieraniu z gęsich (czasami innych) piór chorągiewek od twardych stosin oraz oddzielaniu puchu. Puch był wykorzystywany do wypełniania tak zwanych wsyp na poduszki i pierzyny. Było to żmudne zajęcie ponieważ na jedną poduszkę potrzebowano puchu od 4 do 8 gęsi. Aby praca się nie dłużyła zwoływano najbliższe sąsiadki i krewne do pomocy (za taką pracę nigdy nie płacono, tylko ją odrabiano, nawet w kolejnym roku). Przy darciu często plotkowano, śpiewano i rozmawiano. Jeżeli w danym domu była ładna panna na wydaniu, to pod pretekstem pomocy schodziła się też młodzież, chłopcy grali na instrumentach, dziewczęta śpiewały, czasem nawet tańczono. Jeżeli w chałupie było sporo ludzi i pierza, czasem dla zabawy puszczano gołębia, który wzbijał skrzydłami w powietrze ptasi puch. Według wspomnień uczestników zanim złapano gołębia było dużo zamieszania i śmiechu.

Reklama

Za pracę skubaczek – bo zajmowały się pierzem głównie kobiety – gospodarze zapraszali pracujących na skromny poczęstunek – zwany wyskubkiem. Jeżeli w jakimś domu zbierało się wiele osób oznaczało to, że gospodarze są lubiani we wsi lub po prostu zamożni. W trakcie pracy częstowano również gości chlebem ze smalcem lub słoniną i cebulą. Zawsze śpiewano, korzystając jeszcze z jesiennego czasu przed Adwentem. Oto jedna z bardziej znanych przyśpiewek: Gdybym się rannej rosy bała, gdybym się rannej rosy bała, To bym w tym lasku, lasku zielonym, To bym w tym lasku nie stawała. [bis]. Stanęła bym se na tej górze, stanęła bym se na tej górze, I patrzyłabym, i patrzyłabym, I patrzyłabym jak Jaś orze. [bis]. Oj orze, orze, pogwizduje, oj orze, orze, pogwizduje, A jego koniś, a jego koniś, A jego koniś podskakuje. [bis]

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prace nad pozyskaniem pierza w gospodarstwach trwały od listopada do końca zimy. W kolejnych domach grupy skubaczek spotykały się na 2-3 tygodnie, zależnie od potrzeb, a także liczby gęsi. Kolejne etapy pracy kończyły się poczęstunkiem lub zabawą. Często wówczas kojarzono pary i planowano śluby oraz wesela. Oprócz bardzo potrzebnej pracy, był to czas też odpoczynku po ciężkim czasie żniw, wykopów i orki. Kobiety mogły siedzieć i rozmawiać, spotykać się częściej, wychodzić jedna do drugiej pod pretekstem niesienia pomocy.

Współcześnie darcie pierza jest praktykowane jedynie jako forma wielu widowisk folklorystycznych. Taką inscenizacje kilka lat temu przygotowało Koło Gospodyń Wiejskich Sąsiadeczki z Łaszczówki. Z tego wydarzenia dostępny jest film w sieci oraz fotoleracja autorstwa Amelii Babiarz.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Antoni przyciąga serca

Nie jest dziś łatwo się zatrzymać. Jeszcze trudniej – ruszyć. Nie przed ekranem, ale na drogę. Na prawdziwą drogę – pełną potu, niewygód i ciszy, w której człowiek zostaje sam z sobą. A jednak co roku, w czerwcu, z różnych zakątków ziemi biłgorajskiej wychodzą ci, którzy nie chcą już tylko przeżyć kolejnego dnia, ale spotkać świętego. A z nim – także Boga i człowieka.

W tym roku do Radecznicy wyruszyli pieszo parafianie z Tereszpola, Frampola i Biłgoraja. Różne trasy, różne historie, różne grupy – ale wspólne pragnienie. Spotkanie. Modlitwa. Nadzieja. Bo pielgrzymka – jak mówi ks. Ireneusz Żyła z Tereszpola – to „nie zwykły spacer”. To konkretna decyzja i wysiłek, by wyruszyć do miejsca świętego, „żeby wzmocnić naszą relację z Panem Bogiem. Być może dla kogoś – ją odnaleźć”. Wśród modlitw, Różańca i intencji szeptanych po cichu, rodzi się coś głębszego – prośba. O zdrowie, o cud, o pokój serca. Czasem – o sens.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa za papieża Leona XIV

2026-10-15 09:22

[ TEMATY ]

modlitwa

PAP/EPA/ANGELO CARCONI

Boże Wszechmogący, który ustanowiłeś papieża Leona XIV widzialną głową Kościoła świętego, otaczaj zawsze następcę św. Piotra swoją łaską i błogosławieństwem.
CZYTAJ DALEJ

Nadzieja silniejsza niż śmierć

2026-10-17 20:37

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Na cmentarzu komunalnym w Stalowej Woli odbył się pogrzeb 23 dzieci zmarłych przed narodzeniem.

Najważniejszym punktem uroczystości była Msza św. w kościele pw. Trójcy Świętej, której przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię koncelebrowali kapłani z dekanatu stalowowolskiego na czele z ks. Krystianem Musiałem, dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin oraz księdzem dziekanem Wacławem Gieńcem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję