Było to święto nie tylko daty, lecz przede wszystkim ludzi. Obecnych i dawnych mieszkańców, rodzin, sąsiadów, seniorów, dzieci i młodzieży. Były uroczystości, wspomnienia, muzyka, sport i zabawa. Była też chwila zadumy nad tym, co minęło, i pytanie o to, co dopiero nadejdzie. Bo jubileusz miejscowości ma sens wtedy, gdy historia nie pozostaje zamknięta w dokumentach, lecz wraca do ludzi.
Pierwsza znana pisemna wzmianka o Młodowie pochodzi z 1376 r. To od tej daty liczony jest jubileusz. Nie oznacza ona oczywiście początku samej miejscowości, wcześniejsze dzieje mogą jeszcze zostać odkryte przez historyków. Przez kolejne stulecia miejscowość doświadczała wydarzeń, które zmieniały jej mieszkańców i otaczający ich świat.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W latach 1629 i 1672 wieś ucierpiała podczas najazdów tatarskich. W XVIII wieku znalazła się w rzeczywistości zaboru austriackiego, a w 1783 r. na jej terenie powstała niemiecka kolonia Burgau. Zmieniały się także stosunki własnościowe. Młodów przechodził z rąk do rąk, a wraz z kolejnymi właścicielami i gospodarzami zmieniało się również jego oblicze. Wieś jednak trwała przede wszystkim dzięki ludziom, którzy uprawiali ziemię, budowali domy, zakładali rodziny i przekazywali kolejnym pokoleniom przywiązanie do miejsca.
Reklama
W II Rzeczypospolitej Młodów był miejscowością wielokulturową. W 1921 r. mieszkało tu 1246 osób: 633. Polaków, 609. Ukraińców i 4. Żydów. Ta liczba mówi więcej niż sama statystyka. Pokazuje Młodów jako część pogranicza, którego historia była tworzona przez ludzi różnych narodowości i tradycji. Późniejsze lata przyniosły kolejne dramaty.
W latach 1945-46 nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA zamordowali w Młodowie 13. Polaków. To jedna z najtragiczniejszych kart dziejów miejscowości. O takich wydarzeniach nie można zapominać. Pamięć o ofiarach jest obowiązkiem, ale równie ważne jest, by historia była przestrogą, a nie źródłem kolejnych podziałów. Po wojnie Młodów znów musiał odnaleźć się w zmieniającej rzeczywistości. Zmieniał się podział administracyjny, powstawały nowe instytucje, zmieniały się warunki życia. Nie zmieniło się natomiast jedno – potrzeba budowania wspólnoty wokół własnego miejsca.
Pierwszy dzień obchodów rozpoczęła uroczysta sesja Rady Gminy Lubaczów w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Młodowie. To symboliczne miejsce rozpoczęcia jubileuszu. Szkoła jest bowiem przestrzenią, w której przeszłość spotyka się z przyszłością. Tu kolejne pokolenia poznają historię miejscowości, ale też zdobywają wiedzę potrzebną do tego, by tworzyć jej przyszłość.
Reklama
Podczas sesji przypomniano dzieje Młodowa, uhonorowano osoby szczególnie związane z miejscowością, a jubileusz został wpisany do Księgi Pamiątkowej Gminy Lubaczów. Było to oficjalne rozpoczęcie obchodów, ale ich prawdziwy charakter najlepiej było widać później wśród mieszkańców. Przed remizą Ochotniczej Straży Pożarnej odsłonięto tablicę upamiętniającą 95 lat działalności jednostki. Obok remizy pojawiły się zuchy i harcerze. Ich obecność była czymś więcej niż tylko elementem jubileuszowego programu. W jednym miejscu spotkały się różne pokolenia: ci, którzy pamiętają dawne czasy, ci, którzy dziś tworzą Młodów, i ci, którzy za kilkadziesiąt lat będą opowiadać o jego historii.
Wieczorne spotkanie „Korzenie i pamięć – spotkanie pokoleń” jeszcze mocniej podkreśliło ten wymiar jubileuszu. Najstarsi mieszkańcy dzielili się wspomnieniami, a uczniowie przedstawili scenkę historyczną. I wtedy historia przestaje być odległa. Nie jest już tylko rokiem 1376, datą wojny czy nazwiskiem zapisanym w dokumencie. Staje się głosem człowieka, który pamięta, jak wyglądała wieś przed laty. Staje się rodzinną opowieścią, anegdotą sąsiada, wspomnieniem nauczyciela. To właśnie takie historie najdłużej pozostają w pamięci.
Drugi dzień ukazał współczesne oblicze miejscowości. Otwarto ścieżkę rekreacyjno-edukacyjną z pięcioma tablicami poświęconymi historii, przyrodzie i lokalnym ciekawostkom. Mieszkańcy przeszli trasę podczas wspólnego spaceru połączonego z grą terenową.
Niedziela miała najbardziej uroczysty charakter. Rozpoczęła się Mszą św. w intencji mieszkańców Młodowa, której przewodniczył ks. kan. Andrzej Stopyra, dziekan Dekanatu Lubaczowskiego. Po nabożeństwie uczestnicy przeszli do Parku Niepodległości. Tam odsłonięto obelisk upamiętniający 650-lecie Młodowa. Symbolicznego aktu dokonali wójt Gminy Lubaczów Wiesław Kapel, sołtys Młodowa Robert Hawrylak i proboszcz parafii ks. Sławomir Szewczak, a towarzyszyli im przedstawiciele najmłodszego i najstarszego pokolenia.
Reklama
Najstarsze pokolenie jest strażnikiem pamięci. Najmłodsze – nadzieją na przyszłość. Pomiędzy nimi znajduje się sześć i pół wieku dziejów. Są w nich sukcesy i dramaty, codzienna praca i wielkie wydarzenia, ludzkie radości i tragedie. Jest też odpowiedzialność tych, którzy dziś są gospodarzami Młodowa.
Ostatnim akcentem obchodów było posadzenie pamiątkowego dębu. Dąb potrzebuje czasu. Nie rośnie po to, by zachwycić jutro. Jego siła przychodzi z latami. Korzenie stają się coraz głębsze, pień coraz mocniejszy, a korona coraz większa. Tak samo buduje się miejscowość. Posadzony dąb można potraktować jako symbol Młodowa po jubileuszu. Obelisk przypomina o tym, co już się wydarzyło. Dąb mówi o tym, co dopiero przed nami.
Być może za kilkadziesiąt lat ktoś przejdzie obok tego drzewa i pomyśli o ludziach, którzy zasadzili je w 2026 r. Podczas obchodów wójt Wiesław Kapel podkreślał znaczenie troski o lokalne dziedzictwo, przekazywania historii młodemu pokoleniu oraz współpracy mieszkańców.
Jubileusz 650-lecia był nie tyle zamknięciem pewnego rozdziału, ile momentem zatrzymania. Chwilą, w której można spojrzeć wstecz i powiedzieć: tyle już za nami. Ale zaraz potem trzeba spojrzeć przed siebie i zapytać: co zostawimy tym, którzy przyjdą po nas?
Odpowiedź nie musi być wielka. Czasem wystarczy pamięć, szacunek do własnej historii i gotowość do pracy dla wspólnego dobra.
W Parku Niepodległości pozostały dwa symbole jubileuszu. Obelisk, który będzie przypominał o 650-letniej historii zapisanej w dokumentach i pamięci mieszkańców. Dąb będzie rósł wraz z kolejnymi pokoleniami. Jeden patrzy wstecz. Drugi w przyszłość, a Młodów, jak przez ostatnie sześć i pół wieku, pozostaje pomiędzy nimi.
Jubileusz 650-lecia Młodowa to coś więcej niż wspomnienie minionych wieków. To lekcja pamięci i odpowiedzialności za to, co otrzymaliśmy od poprzednich pokoleń, i za to, co pozostawimy tym, którzy przyjdą po nas. Historia Młodowa wciąż się pisze przez codzienną pracę, troskę o swoją małą ojczyznę i wspólnotę ludzi, którzy chcą razem budować jej przyszłość.
