Gościem spotkania była s. Anna Czajkowska ze Zgromadzenia Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych. Zgromadzenie, założone blisko 140 lat temu przez bł. Honorata Koźmińskiego przy współudziale Matki Wandy Olęckiej, ma szczególny charyzmat – niesienie pomocy duszom czyśćcowym. – Jesteśmy ciągle mało znanym zgromadzeniem, chociaż istniejemy już prawie 140 lat w Kościele i pomagamy duszom czyśćcowym, bo to jest najważniejsze zadanie, które zostało nam powierzone – mówiła s. Anna.
Pomoc zmarłym nie jest jednak zadaniem zarezerwowanym dla sióstr. Może ją podejmować każdy. Modlitwa, Eucharystia, odpusty, ofiarowane cierpienie czy zwykły uczynek miłosierdzia – wszystko może stać się darem dla tych, którzy odeszli. Na tym właśnie opiera się Apostolstwo Pomocy Duszom Czyśćcowym. – Nie tyle chodzi o jakąś nadzwyczajną pomoc, niech ona będzie taka, jak Kościół zaleca standardowo, ale żeby ona była codziennie. Nie od czasu do czasu, nie tylko w listopadzie – podkreślała s. Anna.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W zamojskiej parafii wspólnota Apostolstwa Pomocy Duszom Czyśćcowym rozwija się od pięciu lat. Jej członkowie regularnie się spotykają na modlitwie w pierwsze środy miesiąca. Jak mówi animatorka wspólnoty, Marzena Maluga, dziś należy do niej około 210. osób z różnych parafii Zamościa i okolic, a nowych członków wciąż przybywa.
Reklama
Dla wielu osób początkiem tej drogi jest osobiste doświadczenie straty. Tak było w przypadku Bogusławy, która po śmierci męża, zaczęła szukać sposobu, by nadal wyrażać swoją miłość. – Chciałam mu jakoś pomóc. (...) Daje mi to taki spokój wewnętrzny, że mu pomagam. To jest jakaś moja forma miłości do niego – mówiła.
Jak zauważa s. Anna Czajkowska, doświadczenie śmierci bliskiej osoby może stać się początkiem głębszego życia wiarą. Człowiek, chcąc pomóc zmarłemu, sam zaczyna szukać Boga. Odkrywa, że więź z tymi, którzy odeszli, nie została zerwana. Z czasem modlitwa obejmuje nie tylko najbliższych, ale także inne dusze – również te, których bliscy niekoniecznie rozumieją, że powinni o nich pamiętać.
Modlitwa za zmarłych jest zakorzeniona w wierze Kościoła i tajemnicy świętych obcowania. W każdej Eucharystii pamiętamy o tych, którzy zakończyli ziemskie życie. To wyraz wiary w więź łączącą Kościół pielgrzymujący na ziemi, cierpiący w czyśćcu i tych, którzy już oglądają Boga.
Uczestnicy spotkania podkreślali, że modlitwa za dusze czyśćcowe nie jest wyłącznie pomocą, którą człowiek ofiarowuje zmarłym. Może stać się również doświadczeniem ich duchowej obecności i pomocy. – Bóg działa w naszym życiu nie tylko przez żyjących ludzi, ale działa też i przez zmarłych. Przecież wszyscy święci są zmarłymi. Pan Bóg działa też czasami przez zmarłych cierpiących w czyśćcu – mówiła s. Anna.
Dzień skupienia w Zamościu przypomniał, że więź z tymi, którzy odeszli, może być nadal wyrażana – poprzez modlitwę, Eucharystię i ofiarowane dobro. Bo za zmarłych naprawdę warto modlić się nie tylko w listopadzie, ale pamiętać o nich każdego dnia.

