Łatwo zachwycić się liczbami. Ponad 1,8 mln zł wartości projektu, nowoczesne wyposażenie, piętnaście przygotowanych miejsc, zapewniony transport, rehabilitacja, posiłki i codzienna opieka. Wszystko to robi wrażenie. Ale prawdziwa wartość tego przedsięwzięcia nie mieści się w kosztorysach ani sprawozdaniach. Mierzy się ją uśmiechem człowieka, który nie musi już spędzać całego dnia w samotności.
Starzenie się społeczeństwa jest jednym z największych wyzwań naszych czasów. Coraz więcej osób starszych mieszka samotnie, a ich dzieci i wnuki często pracują daleko od rodzinnych miejscowości. Nie zawsze potrzeba całodobowej opieki. Czasem wystarczy obecność drugiego człowieka, wspólny posiłek, rozmowa, ćwiczenia czy zwykła świadomość, że ktoś czeka i pamięta. Dlatego słowa wójta Zbigniewa Pyczki wybrzmiały podczas otwarcia niezwykle trafnie: – W naszej gminie patrzymy na całe spektrum społeczeństwa – od maluszków w żłobku po seniorów, którzy często bywają samotni w domach – powiedział. To zdanie dobrze oddaje istotę odpowiedzialnego samorządu. Rozwój nie polega wyłącznie na budowie dróg czy nowych obiektów. Rozwój zaczyna się tam, gdzie dostrzega się człowieka na każdym etapie jego życia.
W chrześcijańskiej wrażliwości troska o osoby starsze zawsze była czymś naturalnym. Czwarte przykazanie nie kończy się na dzieciństwie. Szacunek dla rodziców i osób starszych wyraża się także w tworzeniu warunków, w których mogą przeżywać jesień życia z godnością, poczuciem bezpieczeństwa i świadomością, że nadal są potrzebni. Dzienny Dom Pomocy w Bukowinie nie rozwiąże wszystkich problemów. Nie zastąpi rodziny ani obecności najbliższych. Może jednak stać się miejscem, które każdego dnia będzie przypominało, że nikt nie powinien być pozostawiony sam sobie. A jeśli o sile wspólnoty świadczy sposób, w jaki troszczy się o swoich najsłabszych, to ta inwestycja jest jedną z najpiękniejszych wizytówek gminy Biszcza.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
