Reklama

Niedziela Rzeszowska

Jedność, współpraca, solidarność

Doceniajmy pokój i w swoich środowiskach róbmy wszystko, aby się jednoczyć i wspierać. To jest pierwsze działanie na rzecz pokoju – jedność, współpraca, solidarność – podkreślił bp Kazimierz Górny.

Niedziela rzeszowska 28/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Rzeszów

bp Kazimierz Górny

parafia Świętego Krzyża

Ks. Tomasz Nowak

Msza św. w parafii Świętego Krzyża

Msza św. w parafii Świętego Krzyża

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Narodowym Dniu Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady, 14 czerwca, bp Kazimierz Górny odprawił w Parafii Świętego Krzyża Mszę świętą, którą koncelebrowali: ks. Jerzy Buczek – dyrektor Domu Księży Seniorów Diecezji Rzeszowskiej; ks. Władysław Jagustyn – kapelan Armii Krajowej; ks. Wiesław Matyskiewicz – wykładowca Uniwersytetu Rzeszowskiego i ks. Jakub Oczkowicz – wicedyrektor Katolickiego Radia Via.

Na obrzeżach Oświęcimia wiosną 1940 r. Niemcy utworzyli obóz koncentracyjny. 14 czerwca 1940 r. przetransportowali z więzienia w Tarnowie ok. 728 więźniów. W Rzeszowie 1 maja 1940 r. aresztowano 40 młodych ludzi, byli wśród nich uczniowie obecnego I Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie, których później przewieziono do więzienia w Tarnowie, zaś stamtąd do Auschwitz. Szacuje się, że w pierwszym transporcie znalazło się ok. 130 osób związanych z dzisiejszym Podkarpaciem. Realia obozu w Auschwitz ksiądz biskup zna bardzo dobrze, ponieważ był proboszczem parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Oświęcimiu w latach 1977-85.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W homilii bp Kazimierz Górny podkreślał, że obóz koncentracyjny w Auschwitz w pierwszym okresie funkcjonowania był miejscem męczeństwa głównie Polaków. – Przypominanie tej historii jest bardzo ważne, ponieważ dzisiaj niektóre środowiska mówią tylko o męczeństwie narodu Żydowskiego. Pomijając Polaków więzionych w obozie, łatwej jest głosić haniebne hasła, że to nasi rodacy stali za powstaniem i funkcjonowaniem obozów, łatwiej mówić o polskich obozach. Tymczasem prawda jest taka, że to Polacy byli pierwszymi ofiarami niemieckiej machiny obozów koncentracyjnych w Auschwitz. Prawdą jest, że w tym obozie zginęło 5 milionów ludzi. Potwierdza ten fakt m.in. Witold Pilecki, pisał: „Gdy wychodziłem z Oświęcimia (27 IV 1943), zginęło [już] 97 tysięcy numerowanych więźniów. Nie ma to nic wspólnego z liczbą ludzi, których masami, bez ewidencjonowania, gazowano i palono. Zginęło ich ponad 2 miliony. Podawałem te liczby oględnie, żeby nie przesadzić. Koledzy, którzy tam dłużej siedzieli i byli świadkami gazowania po 8 tysięcy ludzi dziennie, podają liczbę plus minus 5 milionów ludzi”.

Ksiądz biskup zaapelował o modlitwę zarówno za ofiary, jak i za katów, do czego nas zobowiązuje nauczanie Pana Jezusa. – Doceniajmy pokój i w swoich środowiskach róbmy wszystko, aby się jednoczyć i wspierać. To jest pierwsze działanie na rzecz pokoju – jedność, współpraca, solidarność – podkreślił.

Większość więźniów przywiezionych w transporcie z 14 czerwca 1940 r. nie przeżyła wojny, albo też ich losu do dziś nie udało się ustalić. Ostatni z grupy pierwszych Polaków w Auschwitz, Kazimierz Albin, zmarł w 2019 r.

2026-07-07 09:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katedralny odpust w świetle jubileuszów

W uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, która jest dniem odpustu parafialnego w rzeszowskiej katedrze, obchodziliśmy także 65-lecie święceń kapłańskich bp. Kazimierza Górnego, pierwszego biskupa rzeszowskiego.

Uroczystość odpustowa w tym roku zbiegła się z półwieczem erygowania parafii, którego dokonał bp Ignacy Tokarczuk 11 października 1975 r.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

W weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe

2026-10-02 07:47

[ TEMATY ]

ustawa

Adobe Stock

Po opublikowaniu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych ceny paliw na stacjach mogą spaść już w weekend o ok. 1,2-1,3 zł na litrze - zapowiedział w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

W czwartek wieczorem ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Regulacja wprowadza podatek od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych i ma stanowić źródło finansowania kolejnej odsłony rządowego pakietu CPN, obejmującego m.in. obniżki podatków pośrednich na paliwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję