Reklama

Niedziela Częstochowska

Powód do dumy

Dla niektórych motocykl jest kawałkiem blachy, a dla nas są to takie malutkie „sanktuaria mobilne”, na których podczas jazdy mamy dużo czasu, aby spotkać się z Bogiem – można było usłyszeć podczas XIV Zjazdu Gwiaździstego do Częstochowy.

Niedziela częstochowska 20/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich/Niedziela

Częstochowscy miłośnicy jednośladów spotykają się na Jasnej Górze od 14 lat

Częstochowscy miłośnicy jednośladów spotykają się na Jasnej Górze od 14 lat

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po raz kolejny, z dumą i przy charakterystycznych dźwiękach silników uczestnicy zjazdu przemierzali częstochowskie aleje, kierując się w stronę Jasnej Góry. Tam modlili się o udany sezon motocyklowy podczas Mszy św. sprawowanej na szczycie. Jest to również kontynuacja bogatej historii częstochowskiego środowiska motocyklistów, która sięga początku XX wieku.

Historia

Częstochowskie Towarzystwo Cyklistów założyła w 1896 r. grupa pasjonatów: mechanik Stanisław Czerwiński, dentysta Marian Puchalski i jego siostra Marta, Stefan Sikorski, Adolf Kleindienst, Piotr Wiśniewski i nieznany z imienia Tuwan. W 1902 r. organizacja zmieniła nazwę na Częstochowskie Towarzystwo Cyklistów i Motocyklistów, rozszerzając tym samym zakres o pojawiające się na rynku pierwsze motocykle. A warto wspomnieć, że pierwszą produkcję polskich motocykli uruchomiono dopiero w 1929 r. w Opalenicy pod Poznaniem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Towarzystwo w pewnym momencie skupiało wokół siebie ok. 300 członków, którzy z determinacją oddawali się swojej pasji. Stworzyli pierwszy tor do wyścigów. Następnie, ku przerażeniu niektórych mieszkańców Częstochowy, przenieśli wyścigi w Aleje Najświętszej Maryi Panny. Jedna z gazet napisała wtedy, że „trzeba zabronić tej szaleńczej jazdy”, podczas której rozwijano zawrotne, jak na tamte czasy, prędkości ok. 20 km/h. Wraz z wybuchem II wojny światowej Niemcy zakazali działalności towarzystwa. Zostało ono reaktywowane w 1946 r. Po śmierci Stanisława Czerwińskiego działalność towarzystwa wygasła i dopiero w latach 60. ponownie przywrócił je do „życia” wnuk założyciela – Andrzej Czerwiński, obecny prezes Częstochowskiego Towarzystwa Motocyklowego. Dziś organizacja kontynuuje myśl swoich założycieli podczas spotkań i wspólnych rajdów.

Kto pierwszy

Od 14 lat częstochowscy miłośnicy jednośladów spotykają się regularnie podczas Zjazdu Gwiaździstego na Jasnej Górze, którego są inicjatorami. Choć nazwa brzmi nieco tajemniczo, to w praktyce jest to forma spotkania, na które uczestnicy wyruszają z wielu różnych miejsc, by wspólnie dotrzeć do jednego, wyznaczonego punktu. Jest to jedna z dwóch okazji do wspólnej modlitwy motocyklistów w paulińskim klasztorze. Zjazd Gwiaździsty na Jasną Górę, w odróżnieniu od Motocyklowego Zlotu Gwiaździstego im. ks. Ułana Zdzisława Peszkowskiego, jest inspirowany przez częstochowskie środowisko. Był czas, kiedy dwie grupy konkurowały ze sobą, ale „topór” – jak mówią członkowie CTM-u, „został już zakopany”. – Zawsze był problem, które towarzystwo motocyklowe powstało pierwsze – warszawskie czy częstochowskie, ale dzisiaj nie ma już żadnych rozłamów i polityki – podkreśla Czerwiński. Dobrze to wyjaśnia Janusz Adamkiewicz, komandor CTM-u: – Jako środowisko częstochowskie chcemy mieć własne wydarzenie, które podtrzymuje naszą tradycję i identyfikuje nas z miastem.

Reklama

Pozostaje zatem mieć nadzieję, że zapoczątkowana przed dekadami tradycja będzie godnie kontynuowana. Ojciec Michał Bortnik, rzecznik prasowy Jasnej Góry, podkreśla fakt, że „dwa zjazdy motocyklowe są z perspektywy organizacyjnej dobrym rozwiązaniem”. – Zamiłowanie do motocykli w naszej ojczyźnie jest tak duże, że przyjeżdżający pielgrzymi zawsze stanowią liczną grupę. Dlatego cieszymy się z obecności motocyklistów, a wszyscy przybywający do nas są przyjmowani tak samo godnie i z taką samą radością – wyjaśnia paulin.

Trzeba to poczuć

Wielu ludziom jazda motocyklem kojarzy się z niebezpieczeństwami czyhającymi na użytkowników jednośladów, a często pomijany jest fakt korzyści, które płyną z tego hobby czy nawet stylu życia. – Trzeba usiąść, przejechać się i zobaczyć – mówi Czerwiński. – To daje naprawdę wielkie poczucie wolności, spokoju. Człowiek odcina się od rzeczywistości i oddaje przyjemności, która płynie z jazdy – opowiada.

Janusz Jadczyk, członek CTM-u, zauważa, że motocykl poza tym, że daje wielką frajdę, sprzyja też zacieśnianiu więzi koleżeńskich i odpowiedzialności za innych. – Kiedy jedziemy na motocyklu, to pozdrawiamy się lewą ręką. Jeżeli jakiś motocykl stoi na poboczu i widzimy leżący obok kask, to trzeba się zatrzymać i pomóc – podkreśla.

Niezbędnik motocyklisty

Reklama

Umiejętności, odpowiednie przygotowanie kierującego i „stalowego rumaka” oraz przestrzeganie przepisów ruchu drogowego to niezbędnik motocyklisty. – Gdy wsiada się na motocykl, trzeba myśleć o rozsądnej jeździe, bo niebezpieczeństwo czeka wszędzie, i na pieszych, i na kierowców samochodów, i na rowerzystów, co pokazuje choćby ostatnia sytuacja tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki – zauważa Czerwiński. – Trzeba myśleć pozytywnie i zachować rozsądek, jeździć ostrożnie i w sposób zrównoważony – zaznacza. Coraz lepsze drogi i większa liczba autostrad sprzyjają czasami popuszczeniu wodzy fantazji przez niektórych motocyklistów i prowadzą do ekstremalnych zachowań na drodze. Nie ma tu usprawiedliwienia, nie powinni tak jeździć. – Pamiętam początki, a jeżdżę już 50 lat na motocyklu, dawniej nie było możliwości rozwijania wielkich prędkości, a motocykliści jeździli bezpieczniej – wspomina prezes CTM-u. W środowisku motocyklistów można odnaleźć też wielu kapłanów, którzy zachęcają do otwierania swoich serc na Pana Boga przed wyruszeniem w drogę. – Może być to nawet najprostszy gest, którym jest znak krzyża – podkreśla jeden z uczestników zjazdu.

Integracja

Częstochowskie Towarzystwo Motocyklowe to nie tylko zarejestrowana organizacja, to również wspólne spotkania, rajdy i działania na rzecz potrzebujących. – Spotykamy się regularnie w naszej siedzibie towarzystwa. Okazji w terenie też nie brakuje, bo tylko dzisiaj jest prawie 40 różnych zjazdów czy zlotów dla motocyklistów w Polsce – wskazuje Czerwiński. – Poza tym organizujemy własne uroczystości, asystujemy przy ślubach czy chrztach. Włączamy się również w akcje charytatywne, i są to właśnie okazje, kiedy możemy się integrować – dodaje.

Oczywiście jednoślady nie są zarezerwowane tylko dla mężczyzn. W częstochowskim środowisku motocyklistów są również kobiety, które w żaden sposób nie ustępują swoim kolegom i wraz z najmłodszymi członkami towarzystwa tworzą piękną grupę ludzi, dla których dwa kółka są powodem do dumy.

2026-05-12 14:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezentacja notatnika duchowego mistyczki s. Hilarii Główczyńskiej już jutro (7 X)

[ TEMATY ]

Jasna Góra

mistycy

honoratki

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Prezentacja pierwszego wydania dziennika duchowego polskiej mistyczki s. Hilarii Główczyńskiej ze Zgromadzenia Małych Siostry Niepokalanego Serca Maryi (Honoratki) odbędzie się już jutro na Jasnej Górze (7 X). Początek spotkania o godz. 11.00 w Sali Różańcowej, a poprowadzi je paulin o. Marcin Ciechanowski.

Przez jakiś czas s. Hilaria Główczyńska, żyjąca w latach 1888-1939, posługiwała chorym i starszym siostrom w domu zakonnym niedaleko Jasnej Góry. W tym czasie, w związku z pogłębiającym się życiem duchowym i doświadczeniem stanów mistycznych, korzystała z posługi paulinów z Jasnej Góry.
CZYTAJ DALEJ

Św. Bernard z Clairvaux – człowiek z Jasnej Doliny

[ TEMATY ]

święty

święci

św. Bernard z Clairvaux

wikipedia.org

św. Bernard z Clairvaux

św. Bernard z Clairvaux

Nauczanie i uprawianie teologii w środowisku wspólnoty klasztoru miało w średniowieczu pogłębiać duchowość. W XII wieku wybitnym przedstawicielem teologii monastycznej był Bernard z Clairvaux, opat cystersów, który przysporzył zakonowi ogromną liczbę nowych braci; za jego słowem i postawą poszło wielu, ponadto w ciągu całego życia założył 68 nowych klasztorów i objął swoim kierownictwem 160.

Bernard urodził się k. Dijon – stolicy Burgundii, w roku 1090. Jego rodzice byli pobożni. Ojciec był rycerzem i doradcą księcia Burgundii, matka pochodziła z możnego rodu. Po śmierci matki 17-letni chłopiec oddał się w opiekę Matce Bożej, jednak u progu dorosłości przeżył załamanie wewnętrzne. Trwająca 2 lata walka z pustką duchową przyniosła niezwykłe owoce. 22-letni młody człowiek wrócił do Boga i zapragnął życia w oddaleniu od świata. Uczynił to, pociągając za sobą ojca, kilku krewnych i niemal dwudziestu przyjaciół. Po 3 latach życia w cysterskim opactwie w Citeaux, wybudował i objął klasztor w dzikiej kotlinie Szampanii, a miejscu temu po oswojeniu nadał nazwę Clairvaux – Jasna Dolina. Przez 38 lat był tam opatem, jednak jego działalność nie ograniczyła się ani do tego miejsca, ani do ludzi, którymi przewodził. Zreformował życie klasztorne, brał udział w istotnych wydarzeniach politycznych i kościelnych, wiele podróżował, utrzymywał kontakty z wszystkimi ważniejszymi postaciami swoich czasów. Jego zdanie i poparcie były decydujące m.in. podczas organizowania drugiej wyprawy krzyżowej w 1147 r. Zmarł 20 sierpnia 1153 r. Do chwały świętych wyniósł go Aleksander III w 1174 r. Doktorem Kościoła ogłosił go Pius VIII w 1830 r.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: ze sportu może powiać nowy wiatr nadziei

2026-08-21 08:41

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

W Tarencie rozpoczynają się dziś XX Igrzyska Śródziemnomorskie z udziałem ponad 4 tys. sportowców z 26 krajów oraz reprezentacji Athletica Vaticana. Leon XIV wyraził nadzieję, że sport stanie się przestrzenią budowania mostów między narodami i „proroctwem pokoju i braterstwa”. Papieski telegram odczytano podczas Mszy św. Inaugurującej wydarzenie w katedrze św. Katalda.

Niemalże w przeddzień inauguracji zawodów w katedrze św. Katalda w Tarencie (19 sierpnia) sprawowana była Eucharystia pod przewodnictwem miejscowego arcybiskupa Ciro Miniero. Podczas liturgii, w której uczestniczyli także młodzi sportowcy, do świątyni uroczyście wniesiono Krzyż Sportowców. Pozostanie on tam do zakończenia Igrzysk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję