Słowo „litania” oznacza w języku greckim prośbę. Ta forma modlitwy błagalnej ma charakterystyczny układ szeregu próśb – inwokacji, po których następuje stała odpowiedź: „Módl się za nami”.
Nazwa tej Maryjnej modlitwy nawiązuje do Loreto – włoskiego miasteczka, do którego w średniowieczu przeniesiono dom rodzinny Maryi z Nazaretu. Domek otoczono pokaźną bazyliką, a szczególny kult Matki Bożej i kolejne wezwania modlitwy wznoszone przez pielgrzymów w tym miejscu przekształciły się w ciągu wieków w obecną formę litanii zwanej Loretańską. Po raz pierwszy ukazała się ona drukiem w 1572 r. we Florencji i zawierała 43 wezwania.
W ciągu wieków poszczególne wezwania Litanii Loretańskiej ulegały zmianom. W zależności od potrzeb i okoliczności usuwano lub wzbogacano ją nowymi (dzisiejsza wersja litanii zawiera 52 wezwania). Przykładowe dodane inwokacje:
• „Wspomożenie wiernych”, wprowadzone przez papieża Piusa V w związku ze zwycięstwem nad Turkami pod Lepanto (1571); • „Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta” włączone przez Piusa IX dzień przed ogłoszeniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP (1854);• „Królowo Różańca świętego”, wprowadzone przez Leona XIII (1883); • W 1908 r. Kościół na ziemiach polskich uzyskał zgodę na włączenie wezwania „Królowo Korony Polskiej” (przekształcone później w „Królowo Polski”); • „Królowo pokoju”, włączone przez Benedykta XV (1917) w obliczu wojny; • „Królowo wniebowzięta”, wprowadzone przez Piusa XII (1950) w związku z ogłoszeniem dogmatu o Wniebowzięciu NMP; • Janowi Pawłowi II zawdzięczamy wezwanie „Królowo Rodziny” (1995); • Papież Franciszek w kontekście współczesnych kryzysów dołożył wezwanie „Matko nadziei” (2020). /JM
Miesiąc maj, który właśnie się zakończył, w naszej kulturze i tradycji od wieków kojarzy się z naszą ukochaną Matką, Maryją. W kościołach czy przy przydrożnych kapliczkach spotykają się wierni, by pięknem Litanii Loretańskiej oddawać cześć Niebiańskiej Mateczce.
Choć wydawać by się mogło, że tradycja modlitw przy kapliczkach powoli zanika, to w naszej Ojczyźnie jest wiele takich miejsc, gdzie dzięki zaangażowaniu ludzi Nabożeństwo Majowe przeżywa swój renesans. Jednym z takich miejsc jest skrzyżowanie ulicy Sztormowej z Przestrzenną w Częstochowie, w dzielnicy Kawodrza. Znajduje się tam wymurowana kapliczka z reprodukcją obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Data umieszczona na kapliczce informuje, że powstała ona w 1957 roku, jako dar dziękczynny mieszkającej obok rodziny, której potomkowie po dziś dzień dbają o nią i jej otoczenie. Początkowo kapliczka była drewniana a dopiero po jakimś czasie zastąpiła ją murowana wersja. Kapliczka została poświęcona przez proboszcza parafii św. Barbary, do której wówczas przynależeli okoliczni mieszkańcy.
Niemiec Mesut Özil trzyma trofeum Mistrzostw Świata FIFA zaprojektowany przez Gazzanigę
W niedzielę finałem Argentyna - Hiszpania zakończą się w Ameryce Północnej zmagania o najcenniejsze piłkarskie trofeum - Puchar Świata. Nagrodą dla najlepszej drużyny globu jest okazały puchar - mierzący 36 cm, wykonany z 18-karatowego złota i ważący nieco ponad sześć kilogramów.
Obecny puchar jest drugim w historii. Poprzednie trofeum - Puchar Julesa Rimeta - było dwa razy kradzione. Po raz pierwszy po zdobyciu przez Anglię mistrzostwa świata w 1966 roku zginęło z wystawy w tym kraju, a później zostało znalezione - jak podaje FIFA - przez psa o imieniu Pickles pod żywopłotem w południowym Londynie. Ponownie zostało skradzione z siedziby Brazylijskiej Konfederacji Piłkarskiej w 1983 roku po tym, jak Brazylia po zdobyciu go po raz trzeci w 1970 roku przejęła je na własność. Nigdy nie zostało odzyskane i powszechnie uważa się, że zostało przetopione.
Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.
Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.