Arcybiskupi Stanisław Gądecki, Marek Jędraszewski i Józef Michalik zostali uhonorowani statuetkami „Veni Creator Spiritus”. Odebrali je z rąk abp. Wacława Depo podczas 29. pielgrzymki Niedzieli na Jasną Górę, która zainicjowała obchody 100. rocznicy powstania pisma.
Wierność i konsekwencja to drogowskaz w misji Niedzieli. Wyraża się to w codziennych wyborach i artykułach publikowanych od początku istnienia pisma, czyli od 1926 r. Swoją misję nasz tygodnik realizuje we wspólnocie Kościoła i w jedności z nim, dlatego środowisko Niedzieli tworzą także doroczne pielgrzymki pracowników, czytelników i przyjaciół do Matki Słowa. Tradycyjnie odbywają się one od 29 lat na Jasnej Górze w trzecią sobotę września. Jednoczą ludzi, a przede wszystkim dają czas na wspólną modlitwę i rozmowy; w tym roku szczególnie także na wdzięczność, ponieważ pielgrzymka zainicjowała obchody 100. rocznicy powstania Tygodnika Katolickiego Niedziela (formalne uroczystości rozpoczną się w 2026 r.).
Pasterze Kościoła
Reklama
Ważnym elementem pielgrzymki było uhonorowanie statuetkami „Veni Creator Spiritus” trzech wybitnych pasterzy polskiego Kościoła: arcybiskupa seniora archidiecezji poznańskiej Stanisława Gądeckiego, abp. metropolity krakowskiego Marka Jędraszewskiego, i arcybiskupa seniora archidiecezji przemyskiej Józefa Michalika. Metropolita częstochowski abp Wacław Depo jako fundator nagrody podkreślił, że nagrodzeni „są dla nas przykładem codziennego zrozumienia i pochylenia się nad słowem Bożym z pomocą Ducha Świętego, aby przełożyć je na współczesne doświadczenia i wyzwania Kościoła”. Ideą nagrody są bowiem odpowiedź na współczesne zagubienie duchowe i potrzeba odrodzenia wiary, a wyróżnienie to ma trafiać do pasterzy Kościoła, którzy kierują się w swojej posłudze Prawdą objawioną.
Arcybiskup Gądecki został uhonorowany statuetką 19 września w siedzibie Niedzieli. W laudacji ks. Leszek Gęsiak, rzecznik KEP, przypomniał drogę życia metropolity seniora archidiecezji poznańskiej, jego postawę obrony wiary, posługę pasterską i 20-letnią służbę Kościołowi w Polsce, m.in. jako przewodniczący KEP oraz na forum europejskim i watykańskim, a także jego wkład w dzieło ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego. – Arcybiskup Gądecki to osobowość ze wszech miar nietuzinkowa i jeden z najważniejszych głosów Kościoła w Polsce i w Europie w naszych czasach. Jego wieloletnia posługa pasterska i wielowymiarowa aktywność są świadectwem niezmordowanego poszukiwania prawdy, jedności i pokoju – zaznaczył ks. Gęsiak.
Drugiego dnia pielgrzymki, 20 września, statuetki zostały wręczone w Bastionie św. Barbary na Jasnej Górze abp. Markowi Jędraszewskiemu i abp. Józefowi Michalikowi.
W laudacji ks. prof. Paweł Bortkiewicz, felietonista Niedzieli, zaprezentował drogę naukową abp. Jędraszewskiego, jego posługę duszpasterską i biskupią w Poznaniu, Łodzi i Krakowie, inicjatywy intelektualne i duszpasterskie. Zaznaczył, że metropolitę krakowskiego ukształtowały Poznań oraz Rzym, który jako genius loci kształtuje jego sposób myślenia i wartościowania, a także „specyficzny sposób uprawiania kultury dialogu, która wbrew dyktatowi współczesności nie jest uległością”.
Reklama
Życie, pasje i posługę abp. Michalika przedstawił w laudacji ks. prał. Zbigniew Suchy, wieloletni redaktor Niedzieli Przemyskiej. W młodości laureat statuetki był wierny służbie ministranckiej aż do matury. Cieszył się doskonałymi wynikami w nauce i „pochłaniał” książki. – I ta pasja laureatowi pozostała do dziś – zaakcentował ks. Suchy. Arcybiskup Michalik uczestniczył w komisjach episkopatu, a w latach 2004-14 był przewodniczącym KEP. W archidiecezji przemyskiej abp Michalik powoływał parafialne oddziały Akcji Katolickiej. Kolejnymi dziełami są Niedziela Przemyska i Radio Fara. – Akcja Katolicka i Niedziela stały się wielką troską laureata – zauważył ks. Suchy. – Niedziela to osobny rozdział w jego życiu. Umieszczał w niej eseje Minął tydzień. Motywacją w chwilach zniechęcenia były słowa Ojca Świętego: „Czytam twoje teksty. Pisz dalej”. Laudator wskazał również na teksty zawarte w książce abp. Michalika pt. To były lekcje życia, której głównym bohaterem jest papież Polak, wyłaniający się ze wspomnień wspólnych spotkań i rozmów.
Niedziela jutra
Drugi dzień pielgrzymki w Bastionie św. Barbary na Jasnej Górze był także okazją do serdecznych spotkań pracowników naszego pisma. Zgromadzonych powitał ks. Mariusz Bakalarz, prezes zarządu Instytutu NIEDZIELA. – Pielgrzymka to także okazja do podziękowania sobie nawzajem i tym, którzy tworzą redakcję, wszystkim pracownikom na różnych szczeblach oraz wszystkim obecnym. Ksiądz Jarosław Grabowski, redaktor naczelny Niedzieli, mówił o wyzwaniach, które stoją przed katolickim tygodnikiem – Wciąż musimy być pismem, które patrzy w przyszłość i stawia sobie wyzwania, takie same jak te przed którymi stoi Kościół.
Rzeczywistość wiary
Zwieńczeniem pielgrzymki była Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, której przewodniczył i homilię wygłosił metropolita częstochowski. Kaznodzieja podkreślił, że „słowo przepowiadane czy drukowane musi być uwiarygodnione przez świadectwo, aby jawiło się jako rzeczywistość wiary, która przez Chrystusa daje nowe życie”. Wówczas staje się świadkiem wiary wobec wyzwań współczesności. W świecie, który utracił pamięć o chrześcijańskich korzeniach, abp Depo prosił: – Maryjo, Matko Słowa Wcielonego, wspomóż i prowadź.
Wśród licznie zgromadzonych była m.in. pięćdziesięcioosobowa grupa wiernych z diecezji toruńskiej z redaktorem odpowiedzialnym Głosu z Torunia ks. Pawłem Borowskim.
Podczas pielgrzymki do redakcyjnej kaplicy Matki Słowa zostały wprowadzane relikwie św. Andrzeja Boboli. Podczas tego obrzędu abp Gądecki mówił: – Męczennik wszystkich zaprasza do wiary, a wiara jest tym, co niesie Kościół i świat do przodu. Te słowa stały się wezwaniem dla Niedzieli, która szuka orędownictwa u tego świętego. Patronami medialnymi wydarzenia były: Telewizja Trwam, Radio Maryja, Radio Jasna Góra i Radio Fiat.
W Tygodniku "Niedziela" w latach 2010-2024 ukazało się aż… 1590 artykułów na temat księdza Jerzego, a na portalu niedziela.pl opublikowano 1254 teksty – takie dane Redakcja przesłała do koordynatora zespołu przygotowującego raport na temat kultu ks. Popiełuszki w 15. rocznicę jego beatyfikacji.
To z pewnością rekord, jeśli chodzi o polskie tygodniki opinii (i piszę o tym naprawdę nie dlatego, że pewnie kilkaset tekstów z tego zestawienia jest mojego autorstwa!). W raporcie są też inne „szokujące” dane: na przykład od chwili wyniesienia ks. Jerzego na ołtarze tylko w językach obcych powstało kilkadziesiąt publikacji. Najwięcej w językach: włoskim, francuskim, angielskim i niemieckim, ale też – co ciekawe! - ukazały się książki po koreańskim i japońsku.
Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu,
kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole,
gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych
dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie
to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam
pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie
kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam
się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać.
Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat.
Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach
nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej?
I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki.
Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością,
a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do
tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego
widza.
Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia
Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie
zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat
została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego
synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie
swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie
dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty.
Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych
posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie
zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego
woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie
mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia
Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego
Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci
i młodzieży.
Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić
swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych
odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze,
to nauki Matki
Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w
formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można
w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej
Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny
Darowskiej2.
Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede
wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła
całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele
jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie,
jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą,
szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa,
jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z
myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie,
praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna.
Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska.
Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego
cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają
drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania,
uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich
wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie.
I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako
wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców
zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy
wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników,
często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili.
Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności
za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła
sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała
do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to
właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy
młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również
wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny.
Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto
zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste -
wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam
tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają
w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu
wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu.
Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką.
Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy
muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami
wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać
swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone
tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane
nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze
wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: "
Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności
- nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać
sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości,
pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie
zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości
zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam
nadzieję, że będę w stanie im sprostać.
1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć
m.in. w następujących publikacjach:
- Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina
Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996
- Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania,
pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996
- S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów
1997
2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki
Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa
Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
Sprawa krzyża wyrzuconego do kosza w Szkole Podstawowej w Kielnie nie cichnie. Wręcz przeciwnie – pojawiają się kolejne fakty, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz reakcje polityków. Wciąż jednak brak odpowiedzi ze strony Ministerstwa Edukacji. Lokalna społeczność mówi wprost: doszło nie tylko do złamania prawa, ale do demonstracyjnego pogwałcenia wartości, na których od lat opiera się ta szkoła.
Jak już informowaliśmy w artykule „Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza”, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie na Kaszubach (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych oraz informacji przekazanych przez rodziców, nauczycielka języka angielskiego zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej. Gdy uczniowie zaprotestowali, sama zerwała krucyfiks i wrzuciła go do kosza na śmieci. Rodzice i świadkowie podkreślają, że nie był to incydent przypadkowy ani emocjonalny wybuch, lecz akt dokonany publicznie, w obecności dzieci, co dodatkowo potęguje wagę sprawy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.