Realizacja Bożego wezwania do modlitwy, pokuty i jałmużny po czterdziestu dniach odsłoni nam prawdę, ile jesteśmy warci w oczach Boga i swoich. Kardynał Grzegorz Ryś powiedział, że czas Wielkiego Postu ze swoimi wyzwaniami pomaga człowiekowi ponownie lub na nowo zbudować najważniejszą z relacji – relację z Bogiem. To nawiązanie relacji i spotkanie z Bogiem – podkreśla metropolita łódzki – zawsze dokonuje się w ukryciu, ponieważ „Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.
Zatem dobrze byłoby, gdybyśmy zwrócili uwagę, że najważniejsze rzeczy w życiu religijnym i duchowym człowieka dokonują się w jego sercu i są niewidoczne dla oczu ludzi. Nie musimy więc pokazywać, ile czasu codziennie spędzamy na modlitwie, jak przestrzegamy postu czy też ile przeznaczamy na jałmużnę. Teologia duchowości podpowiada nam, że w budowaniu lub odnowie relacji z Bogiem pomaga nam pokuta za grzechy, które gryzą nasze sumienie oraz zadośćuczynienie za otrzymane od Boga przebaczenie, a także postanowienie niepowracania do wcześniejszego życia. – Niemniej jednak w życiu nie chodzi tylko o to, by nie grzeszyć, lecz również o to, by tę pustkę po grzechu wypełnić obecnością Boga. Uświęcenie to nie jest tylko puryfikacja, czyli samooczyszczenie, lecz przyjęcie łaski zbawienia, której udziela nam Bóg – mówi kard. Ryś.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dlatego w okresie Wielkiego Postu bardzo ważne jest dogłębne rozważanie miłości Boga, która objawiła się na krzyżu. A to rozważanie dokonuje się poprzez udział w nabożeństwie Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali. Droga Krzyżowa, którą przeżywamy w swoich parafiach, nie jest tylko odkrywaniem miłości Jezusa Chrystusa, lecz również leczeniem ran, które człowiek sobie zadaje, czasem budowania jedność modlącego się Kościoła. Natomiast praktyka nabożeństwa Gorzkich Żali stwarza nam niepowtarzalną możliwość medytacji nad tym, co Pan Jezus wycierpiał od modlitwy w Ogrójcu, aż po śmierć na drzewie Krzyża. – Chodzę na nabożeństwa Gorzkich Żali, ponieważ ich modlitewny klimat wprowadza mnie w stan skupienia i wewnętrznej ciszy. Uważam, że jest to niesamowite przygotowanie do wysłuchania kazania pasyjnego, podczas którego rozważane są teksty biblijne. Zawsze, kiedy wychodzę z liturgii, mam przekonanie i ufność, że w mojej trudnej codzienności nie jestem sama, że jest ze mną cierpiący Jezus – podkreśla Monika.
Znakiem tego w jaki sposób przeżyliśmy Wielki Post, będzie to jak przeżyjemy moment Zmartwychwstania Pańskiego.