Reklama

W wolnej chwili

A jeśli…?

Brutalna napaść rosyjskich wojsk na Ukrainę dowiodła, że wojna to nie opowieść zza mórz, ale realna tragedia dotykająca naszych sąsiadów. I choć nie chcemy nawet brać tego pod uwagę, może się zdarzyć, że uderzy i w nas. W takim przypadku lepiej być gotowym niż dać się zaskoczyć. I tej kwestii poświęcam ten poradnik.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Starożytni Rzymianie mawiali, że podczas wojny milczą prawa. I choć od czasów Cezara minęły dwa tysiąclecia, niewiele się zmieniło w tej kwestii.

Kryzys wojenny staje się furtką do łamania reguł prawnych, norm społecznych i moralnych. Stanem zagrożenia wielu tłumaczy odmowę niesienia pomocy, kradzieże, oszustwa, wykorzystywanie ludzi pozostających w krytycznej sytuacji. Dlatego uważam, że najlepszym rozwiązaniem dla rodziny w sytuacji zagrożenia wojennego jest opuszczenie rejonu objętego walkami czy okupacją.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co grozi rodzinie w sytuacji wojennej?

Im bardziej kryzysowa sytuacja, tym chętniej spod kamieni wypełzają robale. Trzeba brać pod uwagę to, że różnego rodzaju oszuści, złodzieje, naciągacze, szachraje i szarlatani będą chcieli żerować na ludzkim nieszczęściu. Tacy osobnicy mogą proponować transport, dostarczenie niedostępnych towarów, ochronę, jakieś tajne informacje. Można przez nich stracić pieniądze, sprzęt, zapasy, ale i wolność albo życie.

Nie ufaj, sprawdzaj, weryfikuj.

Jeśli masz obawy, że człowiek, który oferuje ci pomoc, poczuje się urażony, bo spiszesz jego dokumenty, sfotografujesz jego pojazd albo twarz, zastanów się, co kładziesz na szali. Na jednej bowiem leży poczucie, że ci głupio, iż ktoś się obrazi, na drugiej leży bezpieczeństwo – a czasem życie! – twoje i twoich bliskich.

Prawda czy fałsz?

Reklama

Weryfikuj kluczowe informacje. Agresorzy doskonale wiedzą, że panika zawsze działa przeciw tobie, a zatem na ich korzyść. W jakkolwiek trudnej sytuacji się znajdziesz, miej świadomość, że panika pomoże ci tylko pogrążyć się jeszcze bardziej.

Widziałeś kiedyś wypadek samochodowy? Niezależnie od obrażeń poszkodowanych ratownicy zachowują się spokojnie, działają według sprawdzonych schematów. Nie krzyczą, nie wbiegają pod samochody, trzymając się za głowy, nie płaczą. Czy są nieczuli? Nie! Po prostu wiedzą, że ich emocjonalne zachowania nikomu nie pomogą. Robią swoje tak szybko i tak skutecznie, jak tylko pozwalają im na to warunki.

Poczuj się takim ratownikiem.

Cokolwiek się dzieje, obserwuj, analizuj, reaguj spokojnie. To trudne, ale stawka jest wysoka.

Niebezpieczni, choć znajomi

Nawet osoby, które doskonale znasz, mogą stanowić zagrożenie w nowych warunkach. Krucha powłoka ogłady, dobrego wychowania i kultury u wielu jest tylko społecznie narzuconym wymogiem i może pęknąć, gdy poczują, że nikt ich nie kontroluje. Dlatego z rezerwą traktuj obietnice pomocy, nie otwieraj drzwi bez konieczności; nawet jeśli rozpoznajesz sąsiada czy znajomego ze sklepu, pamiętaj, że oszuści będą używać wszelkich sztuczek – mogą podać się za urzędników, policję, księdza, daleką rodzinę.

Zostać w domu czy uciekać?

Reklama

Masz męża, żonę? Dzieci? Wnuki? Schorowanych rodziców? Nie wydawaj na nich wyroku w imię wielkich idei! W czasach pokoju wygodnie nawołuje się do nieporzucania ojczyzny. Czy jednak wystawienie swojej rodziny na strzał to ratowanie Polski? Nie! To tylko wystawienie rodziny na strzał. Bez konsekwencji globalnych, za to ze skrajnymi skutkami dla ciebie i najbliższych. Zadaj sobie pytanie: jakie działania uchronią moją rodzinę przed zagrożeniami?

Jeśli postanowisz zostać albo nie masz wyboru i musisz tak uczynić, miej świadomość, że wojna to nie tylko kule i bomby. Sytuacja kryzysowa wiąże się ze zmianami, na które warto przygotować się wcześniej albo chociaż mieć świadomość, że mogą się pojawić. Napotkasz ograniczenia w dostępie do administracji – miej zatem pod ręką ważne dokumenty (paszport, dowód osobisty, wszelkie zezwolenia). Pojawią się problemy z wizytami lekarskimi i zabiegami (zaopatrz się w leki, także te przyjmowane stale, napraw zęby, nie odkładaj zabiegów leczniczych; zrób zapasowe okulary). Napotkasz problemy z transportem publicznym, zaopatrzeniem w niektóre produkty, pojawi się problem z kontaktem z rodziną i bliskimi przebywającymi w innym miejscu.

Trwające dłużej wojna czy okupacja będą oznaczać brak żywności, wody i innych mediów. Mogą się pojawić ataki grup rabujących domy i mieszkania, pożary, pandemie; ktoś może odnieść rany, które trzeba będzie samodzielnie opatrywać.

W sytuacji przewidywanych lub trwających działań wojennych z rynku szybko znikną wszelkie towary pierwszej potrzeby: żywność z długim terminem przydatności, środki opatrunkowe, źródła energii, solidne buty i ubrania, narzędzia, paliwo. Warto więc krok po kroku w sytuacji zagrożenia gromadzić takie towary wcześniej.

Reklama

Pozostając na terenach objętych walkami, miej świadomość, że im większe miasto, tym wyższy poziom zagrożenia. Czym? Zamieszkami, napadami, brakiem wody i żywności, bombardowaniami i ostrzałem rakietowym, rozprzestrzenianiem się pożarów, wkroczeniem wojsk okupacyjnych i wprowadzeniem restrykcji.

Dodatkowym minusem jest mieszkanie w bloku, na wielkim osiedlu. Tu te zagrożenia się zwielokrotnią.

Jeśli zostajecie

Jeśli nie możesz ewakuować rodziny, przestrzegaj ważnych reguł:

? Wyszukuj niezależne od najbliższych sklepów źródła jedzenia (prywatne zaopatrzenie?).

? Zbadaj źródła wody, gdy zabraknie jej w kranie (ktoś ma studnię?).

? Opracuj wyjścia na wypadek braku wody, prądu, gazu, zniszczenia kanalizacji. Dokonaj wcześniejszych zakupów kuchenek, gazu, zapalniczek, latarek.

? Zaopatrz obficie apteczkę i poznaj reguły udzielania pierwszej pomocy.

? Kup radio przenośne z własnym zasilaniem, aby móc śledzić sytuację polityczną, społeczną, militarną, słuchać komunikatów.

? Miej do dyspozycji narzędzia: piłę do drewna, śruby, wkręty i śrubokręty, młotek i gwoździe, łom.

? Stale dysponuj narzędziami uniwersalnymi typu scyzoryk i multitool.

? Przygotuj zabawki dla dzieci, książki, gry planszowe, które pozwolą uspokoić pęd myśli.

? Miej pod ręką środki gaśnicze.

? Unikaj zgromadzeń, demonstracji.

? Poruszaj się sprawdzonymi trasami, tylko w dzień, pod okiem służb porządkowych albo w większym gronie, zapewniającym bezpieczeństwo.

? Nie nawiązuj przypadkowych znajomości.

? W razie zagrożenia nie wahaj się krzyczeć, wzywać pomocy.

Reklama

Jeśli pojawia się realne zagrożenie wojną albo już trwa inwazja, niezwykle ważnym narzędziem jest po prostu broń. Jeśli pojawi się szansa jej zdobycia, nie wahaj się. Musisz bowiem brać pod uwagę nie tylko atak obcych wojsk – bo przed nimi raczej się nie obronisz – ale możliwe regularne, powtarzające się ataki bandytów szabrowników, nagle uradowanych poczuciem bezkarności. Albo nawet ludzi zdesperowanych, walczących o przetrwanie. Niestety, w takich chwilach na szalę kładziesz wszystko i może się zdarzyć, że staniesz przed wyborem: ja albo on.

Jeśli uciekasz

Jeśli miejsce zamieszkania, sytuacja społeczna, poziom zagrożenia zmuszają cię do ewakuacji, ważne, by nie była to paniczna ucieczka donikąd. Dlatego wcześniej przygotuj siebie i rodzinę na taką ewentualność. Zadaj sobie pytanie, dokąd się ewakuujemy. Określ kierunek, cel, łatwość dotarcia i środki lokomocji. Umów to wcześniej z ludźmi, do których pojedziecie. Zdecyduj, czy ewakuujesz rodzinę z miasta na wieś, gdzie jest relatywnie bezpieczniej, czy chcecie opuścić kraj. Weź pod uwagę czynniki związane z taką podróżą:

? długa droga,

? konieczność przekroczenia granicy,

? adaptacja w nowym miejscu,

? ewentualność długotrwałego opuszczenia kraju (z opcją: na zawsze),

? wyjazd samochodem? I tak weź pod uwagę możliwość porzucenia pojazdu – każdy niech posiada swój plecak niezbędnik (znacznie mniej praktyczne są torba lub walizka),

? opracuj alternatywne sposoby podróży i awaryjne trasy na wypadek zmiany warunków,

? przygotuj wodę i prowiant na drogę,

? jeśli zabierasz zwierzę, przygotuj dla niego karmę, leki, wodę,

? jeśli już trwa wojna, zrezygnuj z samochodu. Stanie się on nie tylko celem ostrzału, ale też łakomym kąskiem dla bandytów i szabrowników. Szukaj połączeń kolejowych lub innego transportu masowego.

Opuszczamy dom

Reklama

Miej świadomość, że działania wojenne zwielokrotnią możliwość penetracji lub zniszczenia twojego domu/mieszkania. Dlatego, gdy wyjeżdżasz, odłącz zasilanie, gaz, wodę; poza obrębem domu/mieszkania ukryj wartościowe przedmioty, których nie zabierasz; pozbądź się z domu bezwartościowych, ale palnych przedmiotów. Porzuć sentymenty – dom ma znaczenie, tylko gdy żyją ci, którzy mogą w nim mieszkać.

Pakowanie minimalne

Reguła mówi, aby nie brać wszystkiego, co może się przydać, ale wyłącznie to, co niezbędne. W akcji wartość przedmiotów zmienia się radykalnie.

Podstawę musi stanowić indywidualny pakiet podróżny (najlepiej plecak), który należy mieć stale przy sobie. Powinien on zawierać: dowód osobisty, prawo jazdy, kserokopie niezbędnych dokumentów (akt urodzenia), świadectwa wykształcenia, dokumenty majątkowe, gotówkę i karty płatnicze, zapisaną informację o grupie krwi oraz informacje o ew. problemach zdrowotnych, ubrania na zmianę, ciepłą bieliznę, wygodne obuwie, telefon komórkowy i ładowarkę, radio, latarkę, świece, notatnik, długopis, zapałki, zapalniczki, przybory toaletowe i środki higieniczne, fotografie członków rodziny, gdyby przyszło ich szukać, towary wartościowe – do handlu wymiennego (pieniądze mogą stracić wartość): złoto, urządzenia, papierosy, alkohol, małe dzieła sztuki.

Każde dziecko, każdy dorosły, chory czy zdrowy, powinni mieć przy sobie pełny pakiet danych o sobie, rodzinie, adresach rodziny – na wypadek odłączenia od grupy.

Ważne, by dokumenty, pieniądze, rzeczy najwartościowsze mieć bezpośrednio przy sobie, na wypadek utraty bagażu!

Ukraińskie kobiety, w desperacji uciekające przed najeźdźcami, którzy odbierali im maluchy, wypisywały podstawowe dane swoim dzieciom na plecach specjalnymi markerami. To obrazy przerażające. Ale taka jest wojna.

Bezpieczna ewakuacja

Reklama

Oczywiście, ewakuacja będzie bezpieczna, jeśli podejmiesz decyzję w porę. Zapomnij o domu, samochodzie, nowych meblach i telewizorze. Jeśli nie ochronisz rodziny, wszystkie te dobra nie będą warte funta kłaków!

Jeśli jednak sytuacja zmusi was do wędrówki przez rejon objęty walkami, warto pamiętać o regułach zachowania na wypadek zetknięcia się z osobami uzbrojonymi:

? nie udawaj Rambo, nie graj roli bohatera, nie patrz wyzywająco w oczy,

? nie spieraj się, nie kłóć o swoje prawa,

? odpowiadaj na pytania jasno i spokojnie,

? jeśli masz broń i o nią zapytają, oddaj; znalezienie jej przy tobie może oznaczać wyrok,

? jeśli nie masz szans się obronić, nie reaguj agresją na agresję.

Psychika uciekiniera

Miej pewność, że konieczność ewakuacji, tułaczka, długotrwałe poczucie zagrożenia, niepewność przyszłości, złość, być może dojmujące poczucie straty odcisną traumatyczne piętno na każdym członku rodziny.

By uniknąć szaleństwa, dziel każdą operację (taką jak ewakuacja) na kolejne dni, dzień na poszczególne działania, każde z nich na konkretne etapy. Zadanie „uratuj rodzinę” może przytłoczyć. Podzielone na mniejsze wyda się do wykonania. Dlatego stwórz listę: spakować każdego, sprawdzić ubrania, zabezpieczyć dokumenty, pójść na stację, znaleźć miejsca, stworzyć listę dyżurów w podróży, podać leki mamie, poczytać książkę z Basią... Wykonalne?

Reklama

Traumy wojenne ciągną się latami za tymi, którzy otrzymali cios od losu. Być może do końca życia członkowie twojej rodziny będą musieli pozostawać pod opieką psychologa, być w terapii, walczyć z zaburzeniami. Ale by mogli to robić, w sytuacji krytycznej musisz ich uratować.

Trzy słowa prywaty

Drodzy! Obyśmy nie musieli nigdy korzystać z takich poradników. Oby była to wiedza, która nas wzmacnia, uspokaja i pozostaje w cieniu, jak nieużywana apteczka. Jakkolwiek się różnimy, z jakichkolwiek przyszliśmy ogrodów, dokądkolwiek wiodą nas marzenia – twórzmy świat, w którym każdy znajdzie miejsce dla siebie, nie krzywdząc nikogo wokół.

Krzysztof Petek - politolog, pisarz, organizator ekspedycji

APTECZKA GŁÓWNA POWINNA ZAWIERAĆ:

• leki przyjmowane na co dzień, a także recepty na leki,

• środek odkażający rany, opatrunek w sprayu, bandaże elastyczne, jałowe kompresy, plastry różnych rozmiarów, opaskę zaciskającą, rękawiczki jednorazowe,

• termometr, skalpel, nożyczki, agrafki, suchy lód, pincetę,

• strzykawki jednorazowe,

• środki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, leki na dolegliwości przewodu pokarmowego,

• środki przeciwbiegunkowe, środki antyseptyczne, antybiotyk (także w formie maści),

• hydrożel (na oparzenia).

APTECZKA PODRĘCZNA POWINNA ZAWIERAĆ:

• środki opatrunkowe, lepce, plastry,

• środki przeciwbólowe,

• leki przeciwbiegunkowe i przeciwgorączkowe,

• rękawiczki jednorazowe,

• sól fizjologiczną (do przepłukania zaprószonego oka).

2025-03-04 13:58

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prace jubileuszowe w Rzymie: na Lateranie odkryto pozostałości po siedzibie pierwszych papieży

Prace remontowe prowadzone w Rzymie w związku ze zbliżającym się Rokiem Świętym przynoszą kolejne cenne odkrycia. Na placu przed bazyliką św. Jana na Lateranie archeolodzy odsłonili fundamenty, ściany i obmurowania przypisywane tzw. Patriarchatowi, gdzie mieściła się siedziba pierwszych papieży. Co ciekawe, to właśnie w bazylice na Lateranie w 1300 roku papież Bonifacy VIII ogłosił pierwszy Rok Święty.

Przed katedrą biskupa Rzymu ma powstać deptak, na którym znajdą się miejsca do odpoczynku dla przybywających do bazyliki pielgrzymów i turystów. Właśnie dlatego prowadzone są tam wykopaliska archeologiczne zakrojone na szeroką skalę i pierwsze w czasach nowożytnych. Daniela Porro, która odpowiada za przebudowę placu podkreśliła, że jest to niezwykle ważne znalezisko dla Rzymu a szczególnie jego średniowiecznej historii. Odkryto ważną i złożoną stratygrafię, w której wyróżniają się między innymi konstrukcje ścienne datowane na IX-XIII wiek po Chrystusie.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

53 kilometry modlitwy. Salezjańska EDK z Wrocławia do Twardogóry

2026-03-13 23:30

Ks. Tomasz Hawrylewicz

Uczestnicy EDK z Twardogóry

Uczestnicy EDK z Twardogóry

Salezjańska Ekstremalna Droga Krzyżowa rozpoczęła się Mszą św. w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Wrocławiu. Po Eucharystii uczestnicy wyruszyli w modlitewną trasę do Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Twardogórze.

Dla wielu z nich to nie tylko fizyczne wyzwanie, ale przede wszystkim modlitewna droga nawrócenia. Do Wrocławia, jak co roku, przyjechała autokarem duża grupa mieszkańców Twardogóry, do której dołączyli wrocławianie. Wyruszyli do sanktuarium razem z proboszczem ks. Tomaszem Hawrylewiczem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję