Przewodniczył jej bp Krzysztof Nitkiewicz. Obecny był również ks. Leon Siwecki, wikariusz biskupi ds. Instytutów Życia Konsekrowanego oraz ks. Grzegorz Staszczak, notariusz Kurii Diecezjalnej. Wybory nowej ksieni rozpoczęły się od Eucharystii w kaplicy klasztornej pod przewodnictwem biskupa ordynariusza, który mówił w homilii o potrzebie składania siebie w ofierze na wzór Chrystusa przez wielkoduszne wypełnianie obowiązków wynikających z powołania oraz ze sprawowanej funkcji. – Musimy przyjąć zasadę: Życie za życie. Jeśli otrzymałem od Boga życie biologiczne i życie wieczne, nie mogę zatrzymywać go dla siebie – powiedział biskup.
Po Mszy św. został odśpiewany hymn do Ducha Świętego i po wypełnieniu wszystkich przepisanych w statutach procedur siostry wybrały nową ksienię, którą została na trzecią kadencję s. Kazimiera Gerlach. Nowo wybranej ksieni bp Krzysztof Nitkiewicz przekazał klucze do klasztoru, pieczęci oraz udzielił błogosławieństwa.
Siostra Kazimiera Gerlach pochodzi z Jabłonicy Polskiej na podkarpaciu. Wstąpiła do klasztoru sióstr klarysek w Krakowie dnia 25 sierpnia 1981 r. Pełniła tam różne funkcje, była między innymi, wikarią czyli zastępczynią przełożonej. W 1998 r. przeszła do tworzącego się klasztoru w Skaryszewie, a stamtąd w 2008 r. do nowej fundacji klarysek w Sandomierzu.
Ciekawym miejscem pod względem historycznym, ale i duchowym, jest kościół św. Józefa w Sandomierzu, który wpisuje się w bogatą historię miasta dzięki ojcom reformatom, bł. ks. Antoniemu Rewerze oraz perle sandomierskiej ziemi – Teresie Izabeli Morsztynównie.
Historia kościoła św. Józefa oraz parafii nierozerwalnie związana jest z zakonem franciszkanów reformatów. Jak podają źródła, pierwsi zakonnicy przybyli na teren Sandomierza 9 lipca 1672 r. Na początku z powodu braku budynków klasztornych zamieszkali w prywatnej kamienicy wdowy Katarzyny Gliwickiej. Swoją posługę rozpoczęli w maleńkiej kaplicy Matki Bożej, znajdującej się nieopodal nieistniejącego już dziś kościoła św. Wojciecha. Świątynia spłonęła w trakcie oblężenia miasta w 1809 r. podczas wojny polsko-austriackiej.
Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.
Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.