Trzeba czuwać, by strzec swojego serca i zrozumieć, co dzieje się we wnętrzu. Chodzi o stan ducha chrześcijan, którzy oczekują ostatecznego przyjścia Pana; ale można to również rozumieć jako zwyczajną postawę, jaką należy przyjąć w życiu, aby nasze dobre wybory, dokonywane niekiedy po żmudnym rozeznaniu, mogły być trwale i konsekwentnie kontynuowane oraz przynosić owoce.
Jeśli zabraknie czujności, istnieje bardzo duże ryzyko, że wszystko zostanie stracone. Nie chodzi o zagrożenie natury psychologicznej, lecz duchowej, prawdziwe sidła złego ducha. Oczekuje on właśnie na właściwy moment, kiedy jesteśmy zbyt pewni siebie, (...) kiedy wszystko idzie dobrze, kiedy wszystko idzie „gładko”, i mamy, jak to się mówi, „wiatr w żaglach”.
Wiele razy zostajemy pokonani w bitwach z powodu tego braku czujności. Bardzo często Pan daje nam wiele łask, a w końcu nie jesteśmy w stanie wytrwać w tej łasce i tracimy wszystko, ponieważ brakuje nam czujności (...). Nie strzegliśmy bram, a następnie zostaliśmy oszukani przez kogoś, kto jest uprzejmy, wchodzi do środka i po sprawie. Tak działa diabeł. Każdy może to również sprawdzić, zastanawiając się nad swoją historią osobistą. Nie wystarczy dokonać dobrego rozeznania i dobrego wyboru. Trzeba zachować czujność, strzec tej łaski, którą dał nam Bóg, czuwać. Trzeba czuwać nad sercem. Bowiem czujność jest znakiem mądrości, jest przede wszystkim znakiem pokory.
Papież Franciszek dźwiga ciężkie brzemię w poszukiwaniu takiego rozwiązania niemieckiego kryzysu, które byłoby zgodne z rzeczywistością i wiążącym autorytetem boskiego objawienia. Jeśli jednak takie rozwiązanie nie zostanie osiągnięte, wzbudzi to najpoważniejsze wątpliwości co do całego centralnego dla jego pontyfikatu projektu synodalności – uważa znany amerykański intelektualista katolicki George Weigel.
W artykule zamieszczonym na łamach „The Pilot” twierdzi on, że w roku 2023 swój szczyt osiągnie kryzys niemiecki i reakcja nań Kościoła powszechnego, ponieważ to, co dzieje się w Niemczech, zderzy się z pierwszą sesją Synodu o synodalności w październiku 2023 roku. A jego rozwiązanie będzie miało ogromne znaczenie dla określenia dziedzictwa papieża Franciszka. Weigel uważa, że reformy proponowane w Niemczech sprawią, iż Kościół w tym kraju stanie się swoistą bogatą organizacją pozarządową, spełniającą dobre uczynki zdefiniowane przez politycznie poprawny konsensus danej chwili. Ale takie działania wiążą się z odrzuceniem nauczania II Soboru Watykańskiego, które jasno określa, że chrześcijaństwo nie jest pobożnym mitem ani zbiorem inspirujących legend, lecz spotkaniem z wcielonym Synem Bożym, drugą Osobą Trójcy Świętej, który doprowadza do wypełnienia samoobjawienia tego, kim jest Bóg, i tego, co Bóg zamierza dla ludzkości. Natomiast dokumenty niemieckiej drogi synodalnej, często ujęte w nużącą socjologię pokrytą cienką warstwą języka religijnego, zasadniczo temu wszystkiemu zaprzeczają. Niemiecki katolicyzm przejawiający się w dokumentach drogi synodalnej znajduje się w stanie apostazji – twierdzi Weigel.
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
O godz. 7 rozpoczęła się II tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Wyborcy, do godz. 21, będą głosowali w 454 obwodach na terenie miasta; wszystkie zostały otwarte o czasie – podał PAP Piotr Bukowski, zastępca dyrektora Wydziału Organizacji i Nadzoru Urzędu Miasta Krakowa.
Na karcie do głosowania są dwa nazwiska kandydatów, którzy uzyskali dwa najwyższe wyniki w I turze: Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. Aby głos był ważny, trzeba będzie wpisać znak „x” przy nazwisku jednego z kandydatów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.