Reklama

Niedziela plus

Gniezno

Czy wiecie, gdzie…

...znajduje się Kujawska Jerozolima?

Niedziela Plus 9/2024, str. I

[ TEMATY ]

Gniezno

pakosc-kalwaria.franciszkanie.net

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pomysł proboszcza – ks. Wojciecha Kęsickiego budowy 4-kilometrowej drogi krzyżowej, na wzór tej jerozolimskiej, w parafii w Pakości (arch. gnieźnieńska) poparła rodzina Działyńskich – właścicieli wsi, którzy podarowali na ten cel swoją ziemię. Ksiądz Kęsicki wyznaczył ścieżki odwzorowujące szlaki jerozolimskie i drewnianymi krzyżami oznaczył miejsca poszczególnych stacji, a wiosną 1628 r. odprawił przy nich pierwsze nabożeństwo. Od XVII do XIX wieku w miejscu krzyży powstawały kaplice. Budowa klasztoru Ojców Franciszkanów, którzy przybyli do Pakości, przyczyniła się do rozwoju kalwarii, a zakonnicy stali się opiekunami tego miejsca. W 1671 r. sprowadzono do Pakości relikwie Krzyża Świętego i jest to obecnie największa cząstka tych relikwii w Polsce.

Kalwaria Pakoska funkcjonowała nieprzerwanie pod opieką franciszkanów aż do kasaty klasztoru w 1832 r. Trudnym momentem dla istnienia tego miejsca był najazd w 1654 r. wojsk szwedzkich, w wyniku którego zostały sprofanowane kaplice, zniszczone drzwi i pocięte niektóre obrazy. Pakości nie ominęły również epidemie, które doświadczały całą XVII-wieczną Europę. W 1656 r. dwaj zakonnicy z powodu choroby ukryli się w kaplicy Ogród Oliwny i tam zmarli. Kaplice kalwaryjskie były świadkami bitwy konfederatów barskich z oddziałami rosyjskimi w 1769 r., a dziewięćdziesięciu siedmiu poległych konfederatów zostało pochowanych w pobliżu kaplicy Wniebowstąpienie. Ogromne szkody na całym terenie powstały podczas II wojny światowej. Mniejsze kaplice stały się miejscem zabaw dla niemieckich dzieci, a większe zostały zamienione na magazyny. Jedynie kaplica Grób Pański zachowała sakralny charakter i przy niej gromadzili się wierni na modlitwę. Duszpasterstwo parafialne zostało powierzone franciszkanom dopiero w latach 80. XX wieku. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 arcybiskup gnieźnieński Henryk Muszyński ogłosił kościół Ukrzyżowania kościołem stacyjnym.

Kalwaria Pakoska, nazywana też Kujawską Jerozolimą, jest drugą, po Kalwarii Zebrzydowskiej, najstarszą w Polsce. Składa się na nią dwadzieścia sześć różnej wielkości kaplic pasyjnych, w tym dwa kościoły – Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej oraz klasztorny św. Bonawentury. Najwięcej pielgrzymów przybywa do niej w czasie Wielkiego Postu, a szczególnie w dni Triduum Paschalnego, kiedy odbywają się nocne obchody kalwaryjskie. /i.c.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-02-27 11:03

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Drzemie w nich uśpiona moc

Niedziela Plus 20/2025, str. II

[ TEMATY ]

Gniezno

Archiwum Domu Pomocy Społecznej w Łopiennie

Mogą poderwać się do lotu po lepszą przyszłość i wznieść się ponad ograniczenia i ból niepełnosprawności, a nawet je pokonać. Na taką szansę czekają mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Łopiennie. Co dla nich powstaje?

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać”. Takich aniołów – według słów Antoine’a de Saint-Exupéry’ego – spotkali mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych Intelektualnie w Łopiennie, prowadzonym przez Siostry Elżbietanki.
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Dron uderzył niedaleko polskiej granicy

2026-09-28 20:30

[ TEMATY ]

dron

polska granica

uderzył

niedaleko

Adobe Stock

W poniedziałek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podczas rosyjskiego nalotu na Ukrainę rozesłało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza na terenie woj. lubelskiego. Do naruszenia polskiej przestrzeni nie doszło, ale - według informacji wojska - jeden z dronów spadł w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku.

Ok. godz. 17 w poniedziałek RCB, podczas kolejnej fali rosyjskich nalotów na Ukrainę, wydało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza dla woj. lubelskiego. Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził, że w całym województwie zawyły syreny alarmowe. Równolegle Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że systemy przeciwlotnicze zostały postawione w stan pełnej gotowości, a z baz wystartowały wojskowe samoloty z misją zabezpieczania polskiej przestrzeni powietrznej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję