Reklama

Niedziela Przemyska

Światło Kościoła przemyskiego

Świętość w codzienności, ta cicha i pokorna, daje nadzieję naszemu światu, że dobro ostatecznie zwycięży. Niech dzisiejsza uroczystość, przeżywana w atmosferze wiary, rozpali miłość do Boga i ludzi – mówił abp Adam Szal.

Niedziela przemyska 38/2023, str. I

[ TEMATY ]

Markowa

Beatyfikacja Rodziny Ulmów

Karol Porwich/Niedziela

Msza św. beatyfikacyjna w Markowej zgromadziła pielgrzymów z Polski i zagranicy

Msza św. beatyfikacyjna w Markowej zgromadziła pielgrzymów z Polski i zagranicy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na Mszy św. beatyfikacyjnej 10 września w Markowej zgromadziło się ponad 35 tys. wiernych. Wszyscy poruszeni życiem, poświęceniem i śmiercią Samarytan z Markowej. Żyli skronie, bez poklasku, codziennie wsłuchując się w słowo Boże, a owacje dla nich tego dnia płynęły nie tylko z Markowej, ale także z Rzymu, kiedy papież Franciszek poprosił wszystkich zgromadzonych o brawa dla tej heroicznej rodziny.

Nie Rzym, nie Przemyśl, a Markowa

Przed beatyfikacją zastanawiano się, gdzie powinna odbywać się uroczystość beatyfikacyjna. Za Markową przemiały wszystkie racje, z wyjątkiem logistycznych. Podkarpacka wioska nigdy w swojej długiej historii nie przyjęła tylu pielgrzymów. Przyjmowali potrzebujących Żydów, ale także potrzebujących, którzy uciekali przed pożogą wojenną na przestrzeni XX wieku. Mimo to, markowska ziemia, milczący świadek heroizmu i męczeńskiej śmierci Ulmów, stała się tego dnia znana całemu światu. Tam po raz pierwszy pokazano obraz beatyfikacyjny – wizerunek skromnej, wielodzietnej rodziny z symbolami męczeństwa i miłości, która cementowała rodzinną miłość. Dzięki zabiegom komitetu organizacyjnego beatyfikacja w Markowej stała się faktem i ze znaną dotąd tylko niewielu gościnnością przyjęła wszystkich pielgrzymów. Wśród nich byli goście z całej Polski, a także ze Słowacji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzień radości

Reklama

W homilii wygłoszonej przez kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych już na początku wskazał dominujący motyw uroczystości. – Chcemy, aby dzisiejszy dzień był dniem radości, ponieważ słowa Ewangelii spisane na papierze, stały się dla nas przeżywaną rzeczywistością, która jaśnieje w chrześcijańskim świadectwie małżonków Ulmów i w męczeństwie nowych błogosławionych – mówił włoski purpurat. Istotnie, był to dzień radości dla całego Kościoła. Wiernym całego świata tego dnia został ukazany wymowny wzór heroicznej miłości i świętość zdobywana w wierności swojemu powołaniu.

Drzewo życia rodzinnego

Relikwiarz beatyfikacyjny, który w procesji przyniósł do ołtarza ks. Roman Chowaniec, został zaprojektowany w formie monstrancji. Obudowa wykonana została z brązu w formie drzewa, na którego tle pojawiają się płaskorzeźbione postaci Wiktorii i Józefa Ulmów z ich siedmiorgiem dzieci. Po prawej stronie relikwiarza widać zarys domu rodzinnego Ulmów, a całą obudowę wieńczy przedstawienie wieży kościoła parafialnego w Markowej – opisuje go ks. Marek Wojnarowski – historyk sztuki. Wskazuje on na sanktuarium życia rodzinnego, które było środowiskiem świętości życia poczętego. – Szczególna wymowa dzisiejszej beatyfikacji polega także na tym, że do chwały ołtarzy zostaje wyniesiona cała rodzina, połączona nie tylko więzami krwi, ale także wspólnym świadectwem danym Chrystusowi aż do ofiary własnego życia – mówił kard. Semeraro, akcentując wartość rodziny otwartej na życie.

Dom słowa

Reklama

Wśród wielu wątków i inspiracji, jakie ta beatyfikacja niesie za sobą, z pewnością jest posłuszeństwo słowa Bożego. Czytana i zakreślana rodzinna Biblia Ulmów jasno pokazuje, co było źródłem ich duchowości. – Nowi błogosławieni uczą nas przede wszystkim przyjmowania słowa Bożego i codziennego dążenia do pełnienia woli Bożej. Ulmowie jako rodzina słuchali tego słowa Bożego w niedzielnej liturgii, a następnie kontynuowali jego medytację w domu, co widać z czytanej i podkreślanej przez nich Biblii – mówił kard. Semeraro, odnosząc się zakreślonego fragmentu Przypowieści o miłosiernym Samarytanie i dopisanego słowa „Tak” przy tym fragmencie z Pisma Świętego. Sposób czytania Pisma Świętego przez Umów pokazuje, czym żyli i czym się karmili w swojej codzienności. – W ten sposób wysłuchane słowo Pana, dzień po dniu, kształtowało ich odważny program życia. Doskonale zadziałała w nich uświęcająca łaska chrztu, Eucharystii i innych sakramentów, wśród których jasno ukazuje się piękno i wielkość sakramentu małżeństwa. Dlatego żyli w świętości nie tylko małżeńskiej, ale również rodzinnej – dodał prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

Bezimienne błogosławione

W przeddzień beatyfikacji kard. Semeraro wskazał, że najmłodsze dziecko Ulmów, które Wiktoria nosiła pod swoim sercem, w momencie śmierci męczeńskiej przychodziło na świat. Jak później zaznaczył w homilii: – W męczeństwie nowych błogosławionych szczególnie sugestywną rolę odgrywa maleńkie dziecko, które Wiktoria nosiła w swoim łonie, przychodzące na świat w bolesnych chwilach rzezi matki. Chociaż nie miało ono jeszcze imienia, dzisiaj nazywamy je błogosławionym. W tych słowach prefekt watykańskiej dykasterii niejako potwierdził doniosłość tego aktu, a także jasno wyraził, jak ważne jest poszanowanie życia i ochrona nienarodzonych. – Ten jego niewinny głos chce wstrząsnąć sumieniami społeczeństwa, w którym szerzą się aborcja, eutanazja i pogarda dla życia, postrzeganego jako ciężar, a nie dar – wołał.

Patroni codzienności

Korzystając z całego bogactwa życia i ofiary rodziny Ulmów, należy sobie uzmysłowić, jak wielki to dar dla całego Kościoła. Nie tylko przykład przeżywania ich codzienności, ale także ich orędownictwo, to dobro, z którego korzystać od dnia beatyfikacji mogą wszyscy wierni. – Rodzina Ulmów dołącza dziś do cennego i bogatego grona synów i córek narodu polskiego, którzy w wiekach dawnych, ale też i we współczesnym czasie zostali wyniesieni do chwały ołtarzy jako święci i błogosławieni. Świadectwo ich życia jest przykładem i wzorem do naśladowania. Są nam też ofiarowani jako orędownicy u Pana Boga, abyśmy mogli powierzać im naszą codzienność, nasze nadzieje, radości, potrzeby i zmartwienia. Najświętszej Maryi Pannie Królowej Polski, świętym i błogosławionym tego narodu, a od dziś wszyscy razem, publicznie, rodzinie Ulmów, zawierzamy gorącą modlitwę za rodzinę ludzką i o pokój w bliskiej Ukrainie – mówił kard. Marcello Semeraro.

W przebieg beatyfikacji włączyły się wszystkie grupy zaangażowane w życie Kościoła przemyskiego. Liturgii animował chór i orkiestra złożona z ponad 1200 członków. Przy ołtarzu posługiwali klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu oraz absolwenci Szkoły Ceremoniarza. Dzień wcześniej swoje święto celebrowali młodzi z metropolii przemyskiej. Eucharystię celebrowało blisko tysiąc kapłanów. Zaproszono ok. tysiąca gości, a na wydarzenia beatyfikacyjne akredytowało się ponad 200 dziennikarzy, wśród których byli także dziennikarze zagranicznych agencji. Wszystkie te liczby pokazują skalę wydarzenia i zainteresowania błogosławioną rodziną z Markowej. Pozostaje jedynie liczyć, że ta beatyfikacja będzie impulsem dla wszystkich, którzy w różny sposób w niej uczestniczyli oraz inspiracją do tego, aby swoją codzienność uczynić drogą prowadzącą do świętości.

2023-09-12 14:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marka parafii Markowa

Niedziela Ogólnopolska 37/2023, str. 86-87

[ TEMATY ]

rodzina Ulmów

Markowa

Beatyfikacja Rodziny Ulmów

Dodatek specjalny

Archiwum parafii Markowa

Kościół św. Doroty w Markowej

Kościół św. Doroty w Markowej

O beatyfikacji „swoich” parafian opowiada ks. Roman Chowaniec, proboszcz Markowej.

Ks. Jarosław Grabowski: Organizatorzy uroczystości beatyfikacyjnej rodziny Ulmów, wydarzenia bez precedensu, spodziewają się ponad 30 tys. uczestników. Czy 4-tysięczna Markowa, której jesteś proboszczem, jest gotowa na przyjęcie takiej liczby wiernych? Ks. Roman Chowaniec: Przed nami wydarzenie rzeczywiście bez precedensu i to z kilku powodów. Po pierwsze, będzie to beatyfikacja całej rodziny: małżonków i rodziców oraz ich dzieci. Po drugie, wśród beatyfikowanych jest dziecko nienarodzone. Po trzecie, ta beatyfikacja odbędzie się w miejscowości, w której żyli i ponieśli męczeńską śmierć Czcigodni Słudzy Boży.
CZYTAJ DALEJ

Czy staję po stronie prawdy?

2025-03-10 13:35

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Agata Kowalska

Rozważania do Ewangelii J 7, 40-53.

Sobota, 5 kwietnia. Wielki Post
CZYTAJ DALEJ

Czy sztuczna inteligencja nas rozgrzeszy? AI w Kościele

2025-04-06 17:01

[ TEMATY ]

Kościół

sztuczna inteligencja

AI

Chat GPT

Red

Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.

Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję