Reklama

List pasterski Metropolity Częstochowskiego na Wielki Post 2001 r.

Niedziela częstochowska 10/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie,

W minioną środę rozpoczęliśmy czterdziestodniowy post, który ma nas przygotować na przeżywanie misterium paschalnego, czyli obchodów męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Ufamy, że ten czas będzie dla nas czasem upragnionym, pomyślnym i dniem zbawienia (por. 2 Kor 6, 2), a z pewnością będzie takim, gdy po autentycznym i gorliwym przeżyciu rekolekcji wielkopostnych odbędziemy spowiedź świętą, do czego gorąco zachęcam. Za św. Pawłem wręcz proszę: .W imię Chrystusa, pojednajcie się z Bogiem. On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą. ( 2 Kor 5, 21). Niezwykła to prawda. Bóg-Człowiek, który sam nie znał grzechu, stał się dla nas grzechem, czyli przyjął nasz grzech na własne konto, i straszną męką i śmiercią dokonał naszego odkupienia. Proszę więc, by z wielkim pietyzmem patrzeć na krew Syna Bożego w czasie Gorzkich Żali, Dróg Krzyżowych odprawianych w kościołach i na ulicach miast i wsi, i w czasie innych nabożeństw. .Jam widział Krew. . pisał poeta (J. Słowacki).

W Wielkim Poście roku 2001 r., w czasie naszej refleksji nad nawróceniem rozważmy prawdy moralne związane z pierwszym przykazaniem boskim. Chrystus poddając się po czterdziestodniowym poście na pustyni kuszeniu ze strony szatana, dał świadectwo czci należnej Bogu słowami: .Napisane jest: Panu Bogu swemu będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. (Łk 4, 8). Możemy powiedzieć, że odwołał się w tym do pierwszego przykazania wśród dziesięciu, które Bóg palcem swoim wypisał na kamiennych tablicach, wręczając je dla swojego ludu na ręce Mojżesza. Brzmiało ono według zapisu Księgi Wyjścia tak: .Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył. ( Wj 20, 2 - 5). To samo przykazanie w wersji skróconej, podawanej nam od wieków w pacierzu, którego nas matka nauczyła, a który bardzo proszę odmawiać , brzmi: .Pierwsze, nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną..

Co nam przekazuje to pierwsze przykazanie? Objawia nam ono najpierw wielką miłość Boga do każdego z nas. Wyrażone jest to słowami: .Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.. Bóg nas miłuje do końca, aż do granic wydania swojego jedynego Syna, który nam przyniósł łaskę udziału w tej wolności, którą ma sam Bóg. Ta wielka miłość zobowiązuje. Nie wolno jej zlekceważyć. Trzeba się bardzo bać jej odrzucenia. .Będziesz się bał Pana, Boga swego, będziesz Mu służył (...). Nie będziecie oddawali czci bogom obcym. . przypominał Mojżesz ludowi tuż przed jego wejściem do Ziemi Obiecanej (Pwt 6, 13-14).

Bóg pragnie, abyśmy Go przyjęli i adorowali. Wyrazem tego przyjęcia są: wiara nadzieja i miłość. Katechizm Rzymski przez wieki całe przypominał ten zaszczytny dla nas obowiązek. .Pierwsze z przykazań obejmuje wiarę, nadzieję i miłość. Kto mówi o Bogu, mówi w istocie o Kimś wiecznym, niezmiennym, zawsze takim samym, wiernym, doskonale sprawiedliwym. Wynika stąd, że powinniśmy bezwzględnie przyjmować Jego słowa, całkowicie Mu wierzyć i ufać. Jest On wszechmocny, łaskawy i czyniący dobro. Któż mógłby nie pokładać w Nim całej swojej nadziei? Któż mógłby nie miłować Go, rozważając skarby dobroci i miłości, których nam udzielił? Stąd też wyrażenie, jakiego używa Bóg w Piśmie Świętym na początku lub na końcu swoich przykazań: « Ja jestem Pan». (Katechizm Rzymski, III, II, 4).

Naszym więc obowiązkiem względem Boga jest wierzyć i dawać o Nim świadectwo. Niektórzy wyraźnie wstydzą się swej wiary. Dali sobie wmówić slogan, że tzw. naukowy pogląd na świat sprzeczny jest z wiarą w Boga. Tymczasem w nieuznawaniu Boga mieści się źródło wypaczeń moralnych. Św. Paweł zaleca nam .posłuszeństwo wiary.. Chodzi o posłuszeństwo Bogu, który się wypowiedział w przykazaniach, a zwłaszcza w osobie Jezusa Chrystusa, którego nauki strzeże Kościół katolicki. Nie można żadnej z tych prawd odrzucać. Nie można sobie w nich wybierać i praktykować tylko te, które nam pasują. Nie wolno po swojemu podchodzić do etyki seksualnej, aborcji i eutanazji. Nie można też dobrowolnie wątpić w prawdy Boże, w takim bowiem wątpieniu mieści się lekceważenie tego wszystkiego, co Bóg objawił i co przez Kościół podaje do wierzenia. Wątpliwości trzeba sobie rozwiązywać, a to osiągamy, gdy dbamy o rozwój wiary, gdy czytamy, np. katolicką prasę, słuchamy katolickich audycji, korzystamy z katechizacji. Nawołuję młodzież, a także dorosłych, by usilnie pogłębiali wiarę, bo jej poziom jest często kompromitująco niski. Konieczny jest nam głód Boga, który, niestety, tracimy, gdy ulegamy zepsuciu obyczajowemu. Zawsze sprawdzać się tu będą słowa Pana Jezusa: .Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. (Mt 5, 8).

Z wiarą łączy się nadzieja. Wierzymy nie tylko w Boga, ale wierzymy Bogu. On zaś objawił, że nas miłuje, że nam będzie pomagał w życiu, i że czeka na nas w życiu wiecznym. Nie można więc sądzić, że prawdy o niebie i piekle są tylko dla grzecznych dzieci. Nadzieja jest ufnym oczekiwaniem błogosławieństwa Bożego na ziemi i po śmierci. Z trwogą konstatujemy wypadki popadania w rozpacz u katolików. Jest ona istotnie sprzeczna z naturą chrześcijaństwa. Oczywiście, beznadzieja, zatracanie sensu i rozpacz . nie godzą się z chrześcijańską nadzieją. Zuchwała ufność, gdy przeceniamy własne zdolności bez szukania łaski Bożej, czy też posiadanie łatwej nadziei, że bez żadnego wysiłku moralnego z naszej strony osiągniemy zbawienie . też nie mieści się w poszanowaniu autorytetu Bożego.

Pierwsze przykazanie każe nam miłować Boga i to całym sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem oraz całą swoją mocą (por. Mt 22, 37; Łk 10, 27). Nie grzeszmy więc niewdzięcznością wobec Boga, obojętnością i oziębłością religijną, znużeniem, które pochodzi z lenistwa duchowego, czy . straszna rzecz . nienawiścią do Boga, która rodzi się z demonicznej pychy.

Wiara, nadzieja i miłość, na których zasadza się istota życia chrześcijańskiego, wypowiadają się w religijności i pobożności. Do Boga zbliżamy się w poczuciu .nicości stworzenia. i z największym szacunkiem do Niego i tego wszystkiego, co ma z Nim bezpośredni związek. Cnoty boskie wyrażają się też w każdej innej modlitwie, a więc dziękczynnej, błagalnej i przebłagalnej. .Zawsze trzeba się modlić i nie ustawać. (Łk 18, 1). Niech nam tej modlitwy nie brakuje. Tradycyjnie już, przynajmniej dwa razy dziennie zwracamy się do Boga w odmawianej modlitwie, ale uczmy się także modlić wszędzie: w domu, na ulicy, przy pracy. Modlitwa czyni człowieka lepszym i daje jego życiu duchową radość i optymizm. Z modlitwą łączą się duchowe ofiary, te zewnętrzne, konkretne, składane na zbożne cele, i te wewnętrzne. Przyrzeczenia i śluby, które składamy z okazji przyjmowania takich zwłaszcza sakramentów, jak chrzest, bierzmowanie, małżeństwo i kapłaństwo, a także w zakonie, noszą w sobie niezwykły ładunek wierności i wszystko trzeba czynić, aby ich nie łamać.

Bogu jedynemu należy się społeczny kult. Nie pozostaje to w sprzeczności z tym, że nie można nikomu z powodu wyznawania odmiennej religii czy ateizmu okazywać wyrazów nietolerancji. Prawo do wolności religijnej nie oznacza wszakże moralnej zgody na przylgnięcie do błędu, ani rzekomego prawa do błędu (KKK 2104-2109).

Gdy Bóg kategorycznie w pierwszym przykazaniu oświadcza: .Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną., tym samym zabrania oddawania czci innym bogom i zakazuje wszelkich zabobonów i bezbożności. Zabobon jest wypaczeniem prawdy religijnej oraz praktyk, jakie ona nakłada. Jest on wiązaniem skuteczności modlitwy lub znaków sakramentalnych jedynie z wymiarem materialnym, a z pominięciem dyspozycji wewnętrznych, jakie one wymagają. Z zabobonem łączy się często bałwochwalstwo. Dotyczy ono nie tylko kultu fałszywych bogów, ale dziś może częściej ubóstwiania tego, co nie jest Bogiem. Człowiek czci zamiast Boga demony (np. w satanizmie), ubóstwia władzę, przyjemności, rasę, przodków, państwo, pieniądze. Ileż tych bożków, którym się kłaniamy. A Jezus mówi: .Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. (Mt 6, 24). W naszych czasach bogiem staje się telewizor. Również wróżbiarstwo i magia są u nas coraz częstsze. Należy odrzucić wszystkie formy superstycji pseudoreligijnych, odwoływanie się do szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki magii i czarów, choćby nawet miało to być w celu zapewnienia sobie zdrowia. Kościół upomina też wiernych, by wystrzegali się spirytyzmu, czyli wzywania złych mocy i wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka (KKK 2110-2117).

Obowiązkowi oddawania Bogu należnej czci przeciwstawia się kuszenie Boga, czyli wystawianie na próbę Jego dobroci i wszechmocy słowami lub czynami. Jezus zdecydowanie odrzuca w dzisiejszej Ewangelii pokusę szatana, który namawia Go, by rzucił się z krużganku świątyni na dół: .Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. (Mt 4, 7). Z bólem należy stwierdzić u nas coraz częstsze przypadki świętokradztwa, czyli profanowania lub niegodnego traktowania sakramentów i innych czynności liturgicznych, a także osób, rzeczy i miejsc poświęconych Bogu. Świętokradztwo jest prawdziwie wyrazem bezbożności. Nie możemy też tolerować symonii, czyli nabywania lub sprzedawania rzeczywistości duchowych. .Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. (Mt 10, 8). Oczywiście, co innego jest składanie ofiar przy okazji posług religijnych. .Wart jest bowiem robotnik swej strawy. (Mt 10, 10).

Najpoważniejszym problemem współczesnym, a zarazem grzechem przeciw pierwszemu przykazaniu, jest ateizm. Jest to odrzucenie lub negowanie prawdy o istnieniu Boga. Najczęstszą spotykaną postacią ateizmu jest materializm praktyczny, który ogranicza potrzeby i ambicje człowieka do tego, co się mieści w kategoriach przestrzeni i czasu. Jego złudną postacią jest tak zwany humanizm ateistyczny, uważający, że człowiek jest .sam sobie celem, sam jedynym sprawcą i jedynym demiurgiem swojej własnej historii. (KDK 20). Sroży się także postać ateizmu głosząca, że wyzwolenie gospodarcze i społeczne wystarczy człowiekowi do szczęścia. Bliski ateizmowi jest tzw. agnostycyzm, który wprawdzie nie neguje Boga, ale objawia wobec Niego zwątpienie i zupełną obojętność. Jest też często wyrazem ucieczki od podstawowych egzystencjalnych pytań i lenistwem duchowym. Z bólem serca należy stwierdzić, że żyjemy wśród takich, którzy popadli albo popadają w praktyczny ateizm. Rzadko dzieje się to drogą przeżywania jakichś sprzeczności dogmatycznych, ale z powodu zaniedbywania praktyk religijnych i zagubienia moralnego. Apostazja, formalne wystąpienie z Kościoła, i herezja, odrzucanie jakiejś obowiązującej prawdy wiary . są zawsze bolesną zdradą wierności Bogu i odmówieniem Mu należnej czci.

Niektórzy czytając tekst pierwszego przykazania w oryginalnym brzmieniu, czują się może zaniepokojeni słowami: .Nie będziesz czynił żadnej rzeźby.. Faktycznie, Bóg, objawiając się ludowi w czasach Mojżesza, z obawy przed skłonnościami bałwochwalczymi surowo zakazał ludowi przedstawiania Boga przy pomocy rzeźby. Ale przecież równocześnie pozwalał wykonywać znaki swojej obecności i miłosierdzia. Po fakcie, kiedy Bóg w Jezusie Chrystusie stał się Człowiekiem, obrazy święte otaczamy czcią. .Kto bowiem czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia. . ogłoszono już w VIII w. na Soborze w Nicei. My, w Częstochowie, z największą miłością i dziecięcą czcią otaczamy świętą Ikonę naszej Matki z Jasnej Góry.

Umiłowani Diecezjanie,

Przyjmijcie z okazji rozpoczęcia Wielkiego Postu te katechizmowe przypomnienia odnośnie do woli Bożej, wyrażającej się w pierwszym przykazaniu Dekalogu i grzechów przeciwko niemu. Niech to posłuży do rachunku sumienia i będzie podstawą do nawrócenia. Ogłaszam ten Wielki Post czasem przepraszania Boga za grzechy niewiary, nowoczesnego bałwochwalstwa i różnego rodzaju form bezbożnictwa, obojętności religijnej i świętokradztwa oraz grzechów przeciw nadziei i miłości Boga. Wybłagajmy też u Boga łaskę powrotu dla ateistów i apostatów na łono Kościoła. Przez chrzest stali się oni przecież na zawsze własnością Chrystusa, niech nie będą wciąż tak bardzo wierni własnej niewierności. O wielką modlitwę w intencji dobrej spowiedzi wielkanocnej i owocnych rekolekcji proszę serdecznie kapłanów, zakony, chorych i niepełnosprawnych.

Życzę Wam wszystkim owocnego przeżycia czasu Świętego Postu i zawierzam Was Matce Bożej Bolesnej, stojącej pod krzyżem Syna.

Z błogosławieństwem: w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego.

Częstochowa, Środa Popielcowa 2001 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja Krakowska od kwietnia płaci miastu Kraków za użytkowanie kościoła

2025-04-05 10:52

[ TEMATY ]

Kraków

pl.wikipedia.org

Miasto Kraków przekazało Archidiecezji Krakowskiej kościół św. Łazarza przy ul. Kopernika w odpłatne użytkowanie. Od kwietnia strona kościelna będzie płacić czynsz w wysokości blisko 15 tysięcy złotych, a także pokrywać koszty mediów.

Zabytkowy, XVII-wieczny kościół św. Łazarza (pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny) mieszczący się przy ul. Kopernika 19 przez ostatnie lata pełnił funkcję posługi duchowej dla pacjentów okolicznych klinik szpitalnych i ich bliskich, nie był kościołem parafialnym. W 2019 roku stał się własnością Agencji Rozwoju Miasta Krakowa.
CZYTAJ DALEJ

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Z modlitwą na ulicach Wrocławia

2025-04-05 14:02

Magdalena Lewandowska

Studenci nieśli krzyż przez centrum Wrocławia

Studenci nieśli krzyż przez centrum Wrocławia

Ponad 1000 osób przeszło ulicami Wrocławia w Akademickiej Drodze Krzyżowej.

Duży drewniany krzyż nieśli studenci ze wszystkich duszpasterstw akademickich, razem z nimi modląc się szli wrocławianie, klerycy, kapłani, siostry zakonne, towarzyszył im bp Maciej Małyga. Rozważając kolejne stacje Drogi Krzyżowej – w tym roku przygotowane przez ks. Wojciecha Brzoskiego, duszpasterza akademickiego z Poznania – przeszli spod Kościoła Uniwersyteckiego ulicami Rynku do Bazyliki Garnizonowej, gdzie Eucharystii przewodniczył o. kardynał Andres Arborelius, karmelita bosy ze Szwecji, ordynariusz Sztokholmu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję