Ośrodek we współpracy z parafią prowadzi Caritas Archidiecezji Gdańskiej. Lokalizacja ośrodka nie jest przypadkowa. Ujeścisko to dzielnica Gdańska, gdzie mieszka bardzo dużo rodzin z dziećmi. Tu również znalazło schronienie wielu uchodźców z Ukrainy. – W tym miejscu ma działać świetlica, do której będą przychodziły dzieci z Ukrainy. Chcemy, żeby to miejsce tętniło życiem i było otwarte na wszystkich, którzy potrzebują pomocy – powiedział 16 marca podczas inauguracji ośrodka ks. Janusz Steć, dyrektor Caritas Archidiecezji Gdańskiej.
Uroczystego poświęcenia dokonał abp Tadeusz Wojda. – Cieszę się, że ten dom może być otwarty dla najmłodszych. Wiemy, że coraz więcej osób przybywa do nas z Ukrainy. Kiedy dorośli będą musieli załatwiać różne formalności, związane chociażby z pracą, pojawi się konieczność opieki nad dziećmi. Dlatego powstają takie miejsca jak to. Zapraszamy wszystkich potrzebujących, aby tutaj, pod czujną opieką wykwalifikowanego personelu, mogli pozostawić swoje pociechy – powiedział metropolita gdański. Jednocześnie zwrócił uwagę na potrzebę zapewnienia najmłodszym poczucia bezpieczeństwa. – Trzeba zrobić wszystko, żeby czas tutaj spędzony był dla dzieci czasem radości i pokoju. One powinny poczuć, że w tym miejscu mogą się rozwijać – podkreślił.
Sylwia Trzaska-Zimny z Caritas, która kieruje placówką, poinformowała, że dzieci znajdujące się w świetlicy są w wieku od 3 do 7 lat. Jest pewna bariera językowa, ale z pomocą przychodzą wolontariusze, którzy znają języki ukraiński i rosyjski.
Jak zaznaczył ks. Andrzej Wiecki, wicedyrektor Caritas Archidiecezji Gdańskiej, w świetlicy powstała kompleksowa oferta edukacyjna. Dzieci mogą liczyć również na wyżywienie, a placówka docelowo jest przeznaczona dla ok. trzydziestu osób.
Świetlica Opiekuńczo-Wychowawcza im. bł. Carla Acutisa jest jedną z kilku świetlic prowadzonych przez Caritas, w których opieką są otaczane dzieci z Ukrainy. Placówka jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 10-18.
Kondukt żałobny z trumną śp. ks. Pawła Traczykowskiego w wałbrzyskiej kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów.
W kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów pożegnano śp. ks. Pawła Traczykowskiego, wikariusza parafii katedralnej w Świdnicy.
To był pogrzeb kapłana, który odchodził z miejsca, gdzie zaczęła się jego droga wiary. W sobotę 2 maja, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i pierwszą sobotę miesiąca, wałbrzyska kolegiata wypełniła się rodziną, kapłanami, siostrami zakonnymi, parafianami z Wałbrzycha i Świdnicy, przyjaciółmi oraz przedstawicielami środowisk, którym ks. Paweł Traczykowski służył.
Nasze dzisiejsze spotkanie zacznijmy od prostej ale jakże pięknej i głębokiej prawdy: iść przez życie z Maryją, to iść najpewniejszą drogą do Jezusa. Zachęta do Jej kultu nie jest tylko kultywowaniem tradycji, ale otwarciem drzwi do domu, w którym każdy z nas jest oczekiwany. Maryja uczy nas, jak przyjmować Bożą wolę z ufnością, nawet gdy po ludzku brakuje nam sił.
Dziś znów chcemy oddać Jej nasze troski, radości i codzienne trudy. Ze śpiewem Litanii loretańskiej udajemy się z Hrubieszowa do Leżajska, położonego w pięknej Archidiecezji Przemyskiej, bo przecież nasza duchowa wędrówka prowadzi nas konkretnym szlakiem. Zostawiamy zatem za sobą piękny, kresowy Hrubieszów – miasto o bogatej historii i głębokiej wierze – by skierować kroki do Leżajska. To tutaj, w cieniu potężnej bazyliki, od wieków bije serce Podkarpacia. W tym świętym miejscu, pod troskliwą opieką znanych nam już Ojców Bernardynów, króluje Matka Boża Pocieszenia.
Fragment rękopisu "Bogurodzicy" z 1408 r. przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie
Od wieków rozbrzmiewa w polskich świątyniach, niemalże każdego dnia na początku Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu niosąc w sobie modlitwę i narodową dumę. „Bogurodzica” to najstarsza polska pieśń, która jednoczyła pokolenia w chwilach próby, wciąż porusza serca i inspiruje do refleksji nad korzeniami wiary. O jej niezwykłej historii, duchowym przesłaniu i znaczeniu dla współczesnych Polaków opowiada ks. Igor Urban, dyrektor Metropolitalnego Studium Organistowskiego we Wrocławiu.
Historia Bogurodzicy sięga średniowiecza. - Źródła historyczne podają nam część informacji, które znamy jako właściwe, część to źródła legendarne. Pochodzi z XIII wieku, tutaj w miarę historycy są zgodni. Początkowo przypisywano autorstwo tekstu świętemu Wojciechowi. Dzisiaj już ta teoria jest zupełnie odrzucana. Mówimy, że być może był to Bogumił, który był ówczesnym i kaznodzieją, i spowiednikiem zasiadającym na książęcym szlaku. I mówimy, że jest to pieśń ojców, bo jest to najstarsza pieśń, która towarzyszyła zarówno życiu religijnemu, jak i patriotycznemu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.