Reklama

Świat

150 biskupów z całego świata w Domus Galilaeae

Od 7 do 12 kwietnia miała w Domus Galilaeae na Górze Błogosławieństw miała miejsce Międzynarodowa Konwiwencja Drogi Neokatechumenalnej z udziałem 150 biskupów z całego świata oraz inicjatorów Drogi Kiko Argüello, Carmen Hernandez i o. Mario Pezzi.

[ TEMATY ]

biskupi

Droga Neokatechumenalna

Bożena Sztajner / Niedziela

Bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, który uczestniczył w spotkaniu informuje, że co kilka lat Droga Neokatechumenalna wraz z jej inicjatorami i pierwszymi katechistami zaprasza biskupów z określonego regionu lub z całego świata na Wzgórze Błogosławieństw do Galilei do międzynarodowego domu formacyjnego Domus Galilaeae.

W tym roku wzięło w nim udział 150 biskupów z całego świata, w tym 4 kardynałów, m.in.: kard. Kazimierz Nycz, arcybiskup Warszawy, kard. Schornborn, arcybiskup Wiednia i kard. Telesphore Placidus Toppo, arcybiskup Rańći w Indiach. Przybyli też księża i świeccy katechiści, odpowiedzialni za Drogę w poszczególnych krajach - w sumie ok. 400 osób. Z Polski byli obecni również: abp Wojciech Polak, bp Zbigniew Kiernikowski, bp Andrzej Dziuba i bp Andrzej Siemieniewski oraz odpowiedzialni za Drogę w naszym kraju: Stefano Gennarini, ks. Livio Orsingher i Silvana Venditti, jak też ks. Alojzy Oberstar, rektor seminarium Redemptoris Mater w Warszawie.

- Wśród biskupów byli zaproszeni zarówno ci, którzy maja u siebie Drogę Neokatechumenalną, ci którzy sami są bądź byli na Drodze, albo ci, którzy zastanawiają się nad zaproszeniem Drogi do swych diecezji - dodaje bp Miziński.

Reklama

Spotkanie rozpoczęło się we Wtorek Wielkanocny 7 kwietnia i trwało do Niedzieli Miłosierdzia Bożego 12 kwietnia. Pierwsze dwa dni uczestnicy spotkania spędzili w Domus Galilaeae, a ich celem było przybliżenie powstania, historii, charyzmatu i misji Drogi Neokatechumenalnej. Kiko Argüello podzielił się świadectwem swego życia, mówił m.in. o swoim pobycie w 1964 r. wśród baraków w slumsach Palomeras Altas w Madrycie. Do Kiko wkrótce dołączyła Carmen, absolwentka chemii, wychowanka Instytutu Misjonarek Chrystusa Jezusa (Misioneras de Cristo Jesús). Na prośbę samych ubogich zaczęli - wraz z Kiko - głosić im Ewangelię. W 1968 r. Kiko i Carmen razem z ks. Francesco Cuppinim zapoczątkowali Drogę w pierwszej parafii w Rzymie – parafii pw. Męczenników Kanadyjskich.

Argüello opowiadał też rozprzestrzenieniu się Drogi po całym świecie w kolejnych latach i dziesięcioleciach. Obecnie Droga skupia ponad milion uczestników we wszystkich częściach świata. Inicjator Drogi wiele mówił też o jej charyzmacie i podejmowanej misji, na którą składają się: prekatechumenat, stałe wychowanie wiary, katechumenat (przygotowanie do sakramentu chrztu) oraz służba katechezie.

Tłumaczył dlaczego ta formacja jest długa i tyle czasu i wysiłku trzeba jej poświęcić. Informował też o trudnościach, jakie Droga napotyka w wielu miejscach, także w samym Kościele. Nie wszędzie bowiem jest przyjmowana z otwartymi rękoma. Natomiast w wielu innych miejscach biskupi proszą Drogę o przybycie i podjęcie ewangelizacji.

Reklama

Wyjaśniając charyzmat Drogi - jak relacjonuje bp Miziński - Kiko podkreślił znaczenie przejścia od "Kościoła zachowawczego" do "Kościoła misyjnego". Wskazywał, że Droga Neokatechumenalna nie jest jednym z wielu charyzmatów obecnych w Kościele, lecz "że jest to istota chrześcijaństwa", a jej celem jest formacja "człowieka ewangelicznego", który poznał Chrystusa Zmartwychwstałego i wszedł z nim w osobową relację, a potem nie może żyć inaczej, jak tylko iść i Go głosić swoim życiem. - Do tego stopnia, że wraz z całą swoją rodziną jest w stanie pozostawić miejsce, w którym żył i iść na krańce świata, do Chin czy do Mongolii, aby głoszenie Chrystusa miało tam miejsce - podkreślił sekretarz generalny KEP. Dodał, że jako zasadniczymi cechami działania Drogi jest "pokora, braterstwo, communnio oraz głoszenie dla innych w oparciu o Słowo Boże, Eucharystię i świadectwo wspólnoty życia".

Bp Miziński poinformował, że Kiko mówił ze wzruszeniem o spotkaniu Drogi Neokatechumenalnej z papieżem Franciszkiem 6 marca br. Papież powiedział wówczas, że "Droga Neokatechumenalna jest prawdziwym darem Opatrzności dla Kościoła naszych czasów" i posłał na cały świat 31 „missio ad gentes”, utworzonych z 250 rodzin z Drogi z 600 dziećmi. Ojciec Święty zaznaczył także, że patrząc na dzieło jakie prowadzi Droga Neokatechumenalna "odczuwa pociechę, doświadczając potwierdzenia, że Duch Święty żyje i dokonuje w swoim Kościele wielkich dzieł również dzisiaj, odpowiadając na potrzeby współczesnego świata".

8 kwietnia - jak relacjonuje bp Miziński - biskupi uczestniczący w konwiwencji udali się najpierw nad Jordan w miejsce chrztu Chrystusa, następnie do Jerozolimy, gdzie na Wzgórzu Oliwnym odwiedzili Dom Mamre Drogi, w którym przebywają seminarzyści z całego świata, poznając Ziemię Świętą oraz judaizm. Kiko mówił wówczas o powołaniowych spotkaniach Drogi, jakie mają miejsce zawsze po każdym ze Światowych Dni Młodych. Owocują one bardzo licznymi powołaniami wśród młodych. Biskupi udali się też na Drogę Krzyżową oraz do Bazyliki Grobu Pańskiego. Była też przewidziana wspólna Msza św. w Wieczerniku, ale nie zgodziły się na to władze izraelskie.

Następnego dnia biskupi przybyli do miejsca rozmnożenia chleba na Górze Błogosławieństw oraz odwiedzili Kościół Prymatu, a więc miejsce dialogu Jezusa z Piotrem po zmartwychwstaniu. Odwiedzili też Kafarnaum, Kanę Galilejską i Nazaret, gdzie modlili się m.in. w miejscu Zwiastowania.

Piątek i sobota 10 i 11 kwietnia były czasem dzielenia się uczestników spotkania w Domus Galilaeae doświadczeniem z tejże konwiwencji oraz doświadczeń Drogi Neokatechumenalnej w Kościołach lokalnych. Towarzyszyła temu modlitwa jutrzni i nabożeństwo pokutne. Całe spotkanie zwieńczyła Eucharystia w sobotę wieczorem według liturgii Niedzieli Miłosierdzia Bożego.

W trakcie konwiwencji - jak informuje bp Miziński - Kiko Argüello dzielił się także doświadczeniem współpracy ze Stolicą Apostolską, wspominał przy tym bliskie relacje zarówno ze św. Janem Pawłem II jak i Benedyktem XVI. Mówił o uznaniu Drogi przez Stolicę Apostolską. Prace nad jej statutem rozpoczęły się w 1997 r. Tak jak polecił papież, działania koordynować miała Papieska Rada ds. Świeckich. W prace były też zaangażowane: Kongregacja Nauki Wiary, Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Kongregacja ds. Duchowieństwa oraz Kongregacja ds. Wychowania Katolickiego. Poszczególne watykańskie kongregacje udzieliły Drodze szczegółowych wskazań odnośnie do liturgii jak i katechez. Wiele z nich zostało poprawionych i uzupełnionych. Statut Drogi Neokatechumenalnej został zatwierdzony ad experimentum w 2002 r. na okres 5 lat, a definitywnie z kilkoma niewielkimi zmianami – w 2008 r. Statut precyzuje, że Droga realizowana jest w diecezjach pod jurysdykcją i kierownictwem biskupa diecezjalnego, ale zarazem pod opieką i prowadzeniem Międzynarodowej Ekipy Odpowiedzialnej za Drogę lub delegowanej ekipy odpowiedzialnych.

Jak podkreśla bp Miziński, spotkanie w Domus Galilaeae pozwoliło też na zadanie wielu pytań inicjatorom Drogi, a przede wszystkim pozwoliło na uświadomienie miejsca w Kościele jakie zajmuje Droga Neokatechumenalna po 50 latach od swego powstania. - Jest to wielkie doświadczenie nowej ewangelizacji we współczesnym świecie oraz realizacji misji ad gentes - podkreślił sekretarz generalny KEP. Jego zdaniem, nie do przecenienia jest rola prezbiterów, którzy wraz z kilkoma rodzinami udają się w różne zakątki świata aby głosić tam Chrystusa i dawać świadectwo życia. - Owocem Drogi Neokatechumenalnej jest wielki poryw misyjny, obejmujący nie tylko kapłanów i katechistów-celibatariuszy, ale też inne osoby i całe rodziny - wskazał bp Miziński.

Poinformował, że teraz Kiko oczekuje w Domus Galilaeae na spotkanie z ponad 200 rabinami, głownie z USA, którzy poprosili o spotkanie, gdyż ich zdaniem obecność Drogi Neokatechumenalnej w Ziemi Świętej jest też pięknym i ważnym świadectwem w płaszczyźnie dialogu międzyreligijnego, w szczególności dialogu z judaizmem.

2015-04-13 18:41

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo Bożej Miłości

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 12/2020, str. I

[ TEMATY ]

Droga Neokatechumenalna

neokatechumenat

Zielona Góra

Archiwum Anny i Wojciecha Szołtków

Uroczystości ze Wspólnoty Neokatechumenalnej w Zielonej Górze

Trwają przygotowania do uroczystego wyznania wiary Pierwszej Wspólnoty Neokatechumenalnej w Zielonej Górze.

Pierwsza wspólnota neokatechumenalna w Zielonej Górze powstała w 1993 r. w parafii św. Alberta Chmielowskiego z zaproszenia ówczesnego proboszcza śp. ks. Stanisława Kielara. W chwili obecnej w parafii tej funkcjonują 3 wspólnoty liczące średnio 30 osób każda. Członkami są osoby dorosłe w różnym wieku (małżeństwa, osoby samotne, wdowcy), z różnych środowisk oraz młodzież.

– Droga neokatechumenalna ma pomagać ludziom w odkrywaniu istoty chrztu i przeżywaniu wtajemniczenia chrześcijańskiego – mówią członkowie wspólnoty Anna i Wojciech Szołtek. – Jednym z etapów w trakcie jej trwania jest Redditio Symboli. – To piękny czas, kiedy w Wielkim Poście, w trakcie uroczystych nieszporów w kościele parafialnym, bracia i siostry ze wspólnoty publicznie wyznają wiarę w Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego, opowiadając fakty konkretne ze swojego życia, w których widzą działanie Boga i które pozwalają im powiedzieć Credo z pełną świadomością i mocą. Indywidualne wyznanie wiary poprzedzone jest czasem przygotowania, kiedy z ogromną wdzięcznością patrzymy na wydarzenia naszego życia, jakie Pan Bóg dał nam w swojej miłości do nas, biedaczków. To czas, kiedy odkrywamy swoją grzeszność i małość, widząc równocześnie nieskończoną miłość Boga do nas. Miłość, którą On daje nam zobaczyć konkretnie w naszych urodzonych we wspólnocie dzieciach, pojednanych i uratowanych przed rozpadem małżeństwach, przebaczonych resentymentach. W wydarzeniach krzyża, śmierci, choroby, które wydają się nie do zniesienia, a które mocą Zmartwychwstania Chrystusa są doświadczeniem bliskości Cierpiącego Sługi Jahwe. Bóg otwiera nam oczy, byśmy zobaczyli, że On jest wewnątrz historii każdego z nas, od początku do końca naszego życia. Jest wielką łaską móc publicznie o tym zaświadczyć – dodaje główny odpowiedzialny pierwszej wspólnoty neokatechumenalnej w Zielonej Górze wraz z małżonką.

CZYTAJ DALEJ

Premier Morawiecki i prezydent Duda z wizytą na Mierzei Wiślanej

2020-05-30 13:41

[ TEMATY ]

premier

inwestycja

Mateusz Morawiecki

koronawirus

Mierzeja Wiślana

PAP

Skowronki, 30.05.2020. Prezydent Andrzej Duda (P) i premier Mateusz Morawiecki (L) podczas wizyty na terenie budowy kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej w miejscowości Skowronki.

- Nie byłoby naszych sukcesów dostrzeganych dzisiaj przez Europę w walce z koronawirusem, gdyby nie ścisła współpraca rządu z prezydentem Andrzejem Dudą powiedział dziś Mateusz Morawiecki. Premier i prezydent odwiedzili Mierzeję Wiślaną, gdzie trwa budowa nowej drogi wodnej, która połączy Zalew Wiślany z Morzem Bałtyckim.

Podczas wizyty premier powiedział:.

- Tutaj budujemy nową drogę morską, ale jest to też symbol przełamania tego, że tak wiele rzeczy w Polsce nie mogło być zrealizowanych. To też test współpracy władz państwowych dla dobra regionu. To wielka szansa dla rozwoju Elblągu i Warmii, ale również dla Polski. Dzięki nowym mocom portowym uzyskanym w wyniku tej inwestycji, skorzysta cała Polska, handel i cała gospodarka. Tak właśnie napędza się wzrost gospodarczy – przez eksport i przez import, przez handel.

- Świat szuka ścieżek odbudowy wzrostu gospodarczego po pandemii koronawirusa. USA, Chiny i Europa stawiają na inwestycje. Przez wielkie plany inwestycyjne wychodzono z kryzysu. Dzisiaj wielkim planem inwestycyjnym Polski jest fundusz inwestycji publicznych o wartości 30 mld zł.- zaznaczył premier. I dodał:- Dzisiaj do wielkiego planu inwestycyjnego Polski, składającego się z bardzo wielu naszych projektów, którego trzonem będzie fundusz inwestycji publicznych o wartości min. 30 mld zł, dokładamy nasze tarcze. Codziennie 2 mld zł trafiają do firm na ratowanie miejsc pracy. To także nowe możliwości handlowe dla wielu przedsiębiorców. Zdecydowaliśmy się z prezydentem Andrzejem Dudą działać bardzo szybko, bo wiemy że raz utracone miejsca pracy ciężko wracają. Dziękuję prezydentowi, że dba o każde miejsce pracy.

- Wiele miejsc pracy powstaje przy budowie Mierzei, ale to da też setki tysięcy miejsc pracy po zakończeniu budowy. Wkrótce cała Polska będzie wielkim placem budowy. To nowe możliwości handlowe dla wielu przedsiębiorców.

Nie byłoby naszych sukcesów dostrzeganych dzisiaj przez Europę w walce z koronawirusem, gdyby nie ścisła współpraca rządu z prezydentem Andrzejem Dudą - podsumował Mateusz Morawiecki.

CZYTAJ DALEJ

Doszliśmy za wszystkich z Łowickiej Pielgrzymki

2020-05-31 15:22

[ TEMATY ]

Jasna Góra

koronawirus

pandemia

pielgrzymka łowicka

źródło: BPJG

Wielkie wzruszenie towarzyszyło wejściu 365. Łowickiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Pierwsza w tym roku piesza pielgrzymka, nazywana ‘jaskółką’ pielgrzymowania, mimo trudności na trasie pielgrzymowania, dotarła do Matki Bożej w sobotę, 30 maja.

Pielgrzymka wyruszyła z Łowicza na Jasną Górę 25 maja. Jeszcze tego samego dnia została zatrzymana przez policję, gdyż według funkcjonariuszy doszło do naruszenia przepisów dotyczących epidemii, a bezpośrednim powodem zatrzymania pielgrzymki było nielegalne zgromadzenie. Część pątników wróciła do domów, a część kontynuowała pielgrzymkę. We wtorek, 26 maja, łowicką pielgrzymkę rozwiązano. Od 27 maja pielgrzymka powróciła na szlak, ale odbywała się w innej formie - ks. Wiesław Frelek, przewodnik pielgrzymki, dostał pozwolenie na przemarsz 5-ciu osób.

Mimo padającego deszczu, tradycyjnie, trzykrotnie padali na twarz pielgrzymi z Łowicza przed Szczytem jasnogórskim. Oddali hołd pod pomnikiem Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Łzy wzruszenia widać było w oczach pielgrzymów, kiedy witali się z Matką Bożą w Kaplicy Cudownego Obrazu.

Na swych pielgrzymów czekał bp Józef Zawitkowski, biskup senior z Łowicza. „Żebyście wiedzieli, jakie to dla mnie jest przeżycie - mówił w rozmowie z dziennikarzami bp Zawitkowski - Oni idą 365 razy, a ten rok - 1100 lat od Cudu nad Wisła, 100 lat urodzin papieża, trzeba lecieć, jaskółki...ale epidemia. Wiara mocniejsza jest od epidemii, wiara mocniejsza jest od panowania. Szli, mieli przygody. To nie pierwszy raz, rozpędzali ich Kozacy, rozpędzali ich zaborcy, strzelali do nich Niemcy, aresztowali ich ubowcy, ale co tam. Żebyście znali dusze Łowiczaka - wszystko przejdą, wszystko przeminą i Matce Boskiej śpiewają z taką radością. Wy nie znacie tych Księżaków, oni mają dusze twarde i zostanie to im w sercu. Następna pielgrzymka, 366. będzie większa, bo to jest doświadczenie, które umacnia wiarę”.

„Módlcie się z nami, my będziemy modlić się za was - prosił biskup Zawitkowski - Pan Bóg odmieni nasz los ku dobremu. Jutro Zielone Świątki, będzie już wszystko inaczej, w kościele będą wszyscy, już nie będą nam wymierzać miejsca, a przyjdzie czas, że Pan Bóg nas pozna, jak zdejmiemy maski”.

Słowa powitania do Łowiczaków skierował w Kaplicy Matki Bożej o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry.

Ojciec przeor porównał Pielgrzymkę Łowicką do gołębicy, która przynosząc Noemu zielony, świeży listek oliwki, zwiastowała, że wody potopu opadają: „Mam nadzieję, że wy przychodzicie jak jaskółka i jak gołębica pokoju, żeby nam zwiastować, że to, o co prosiliście, o ustąpienie pandemii, o potrzebne łaski nie tylko dla waszego diecezjalnego Kościoła, ale dla całej naszej Ojczyzny, przez trud, gorliwą modlitwę i pokutny charakter tej pielgrzymki, która odbyliście, że to wszystko przez ręce Maryi, zostanie nam dane”.

„Bardzo się cieszę, że mogę was tutaj witać. Waszej pielgrzymki nie powstrzymały wojny, zabory, stan wojenny, inne epidemie. Wasi ojcowie w 1894 roku pielgrzymowali prosić także o uwolnienie od epidemii cholery i wówczas wyprosili te łaskę dla Łowicza. Dzisiaj pieszo tutaj przyszły 22 osoby, ale są też inni, którzy dojechali, cała rzesza duchowych pielgrzymów”.

„Przychodzicie tutaj jako zwiastuni dobrej nowiny - podkreślał ojciec przeor - Jako ci, którzy już nie tylko w tym roku w imieniu Łowicza, ale myślę całej Ojczyzny, po tych ponad dwóch miesiącach czasu, kiedy ta Kaplica była niemalże opustoszała, przychodzicie i w tym pierwszym dniu, kiedy możemy się tutaj gromadzić tak jak zawsze, bez żadnych limitów, przychodzicie, aby zwiastować, że Maryja jest Tą, która w sposób potężny oręduje za nami. Jej zawierzamy naszą Ojczyznę, Kościół w Polsce, wasze rodziny, diecezję łowicką”.

„Pielgrzymowanie jak zawsze było wspaniałe - zapewnia ks. Wiesław Frelek, przewodnik pielgrzymki - Najważniejsza jest intencja, z jaką idziemy. Wiadomo, że były troszeczkę problemy z naszym wyjściem z Łowicza. Na szlaku spotkały nas nieprzewidywane wydarzenia, ale Matka Najświętsza zostawiła tych, których chciała, i najważniejsze, że jesteśmy na Jasnej Górze. Wyprosiliśmy intencje, jedna już się spełniła, bo prosiliśmy o deszcz, zmoczyło nas dwa razy i dzisiaj myślałem, że będzie jeszcze ulewniejszy, ale Pan Bóg nas pokropił tak, byśmy czyści weszli na Jasną Górę. Ufam, że ta pandemia ustanie, bo o to prosiliśmy cała drogę”.

„Trzeba wyjść z domu - radził kolejnym pielgrzymkom, ks. Frelek - Po prostu trzeba wyjść z domu, nie bać się. Co będzie dalej? Pan Bóg sprawi, że będzie wszystko dobrze, ale trzeba się odważyć i wyjść na pątniczy szlak”.

*

Pielgrzymi z Łowicza zebrali się na Mszy św. o godz. 15.30, której w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył biskup Józef Zawitkowski. Na Eucharystii zgromadzili się pielgrzymi piesi, mieszkańcy Łowicza, którzy dotarli autokarami na powitanie pielgrzymki, a także władze samorządowe.

„Łowiczanie kochani, nie powinienem dziś mówić kazania. Wy jesteście głośnym krzykiem, jak ja was za to kocham” - mówił na początku Mszy św. bp Zawitkowski, któremu wzruszenie wyraźnie odbierało głos.

Kazanie było „przypowieścią, bajką, ale prawdziwą z morałem”. Ks.biskup mówił o pielgrzymce - ‘jaskółce’, która na Jasną Górę przyleciała w śmiertelną pandemię.

„Matko Częstochowska, ‘jaskółki’ przyleciały - mówił w homilii biskup senior z Łowicza - 365. Łowicka Piesza Pielgrzymka przyszła do Ciebie, ale taka smutna, jak nigdy, taka szara, w maskach, podziobana, bez tańców, bez śpiewów, rozżalona, ale przyszła”.

„O moje ptaszyny kochane, kto was tak na żółto i pomarańczowo pomalował? Dlaczego macie czarne maski? Dlaczego nosicie na dziobach żałobę? Biedne moje. Ze starego starostwa i z miejskiego ratusza pelikany przyleciały i są z wami, już nie płaczcie, nie jesteście sami”.

„Policjanci drodzy, wiem, że to nie wasza wina - mówił ks. biskup nawiązując do policyjnych kontroli pielgrzymów - Jakiś jastrząb, albo kruk drapieżny tak wam kazał. Niech Pan Bóg mu przebaczy (...) Panowie pamiętajcie, że wiara mocniejszą jest od panowania, a wyście nam kościoły na metry pomierzyli. To nie tak, panowie”.

Pielgrzymkę zakończyły słowa podziękowań.

Tradycją łowickiego pielgrzymowania jest przybywanie do Maryi Częstochowskiej na Zielone Świątki, czyli uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W częstochowskim sanktuarium Łowicka Pielgrzymka zwana jest „jaskółką pieszego pielgrzymowania”, bo to właśnie ona rozpoczyna ‘sezon pielgrzymkowy’ na Jasną Górę.

Łowicka Piesza Pielgrzymka jest jedną z najstarszych w Polsce. Pątnicy wędrują na Jasną Górę nieprzerwanie od 1656 roku. Podczas tegorocznej pielgrzymki przypomniano, że 125 lat temu pątnicy z Łowicza uprosili ustanie zarazy cholery, która dziesiątkowała ich miasto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję