Reklama

Jan Paweł II

Antropologia młodości św. Jana Pawła II

Św. Jan Paweł II poświęcił wiele wnikliwej refleksji i analiz okresowi młodości, wydobywając i ukazując strukturalne oraz osobowe czynniki bycia młodym. Papież „urobił” sobie obraz młodzieży i młodości w czasach duszpasterskich w Polsce. Ten obraz stale weryfikowany i pogłębiany towarzyszył mu podczas całego pontyfikatu, bowiem jak zauważył w książce Przekroczyć próg nadziei „jest coś w człowieku, co nie podlega zmianom”, przez co można powiedzieć, że młodzi w gruncie rzeczy są zawsze tacy sami. Papież zaprezentował podstawy „antropologii młodości” w Liście apostolskim „Parati semper” wydanym z okazji Międzynarodowego Roku Młodzieży w 1985 r. Do nich powracał niejednokrotnie w czasie spotkań z młodzieżą przy różnych okazjach.

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

GRZEGORZ GAŁĄZKA

SPECYFIKA OKRESU MŁODOŚCI

Zdaniem Jana Pawła II młodość ma swoją niepowtarzalną specyfikę, która różni ten okres od dzieciństwa i dorosłości. „Okres młodości – pisał w Parati semper - jest bowiem czasem szczególnie intensywnego odkrywania ludzkiego „ja” - i związanych z nim właściwości oraz uzdolnień. Stopniowo i sukcesywnie odsłania się przed wewnętrznym widzeniem rozwijającej się osobowości młodzieńczej lub dziewczęcej owa specyficzna, poniekąd jedyna i niepowtarzalna - potencjalność konkretnego człowieczeństwa, w którą wpisany jest jakby cały projekt przyszłego życia”(nr 3). Przez ten fakt, młodość sama w sobie jest szczególnym bogactwem, a jest „to bogactwo odkrywania, a zarazem planowania, wybierania, przewidywania i podejmowania pierwszych własnych decyzji, które mają znaczenie dla przyszłości w wymiarze ściśle osobowym ludzkiej egzystencji” (nr 3).

Wewnętrzne bogactwo, które kryje się w młodości, objawia się szczególnie w pytaniach dotyczących sensu i wartości życia, które świadczą o dynamice rozwoju ludzkiej osobowości młodego człowieka. Ale jeszcze czymś ważniejszym od pytań jest poszukiwanie na nie odpowiedzi, gdyż dotyczą one „projektu całego życia”. Dlatego odpowiedzi nie mogą być pośpieszne, ani powierzchowne. W stawianiu pytań i w udzielaniu prawdziwych odpowiedzi wielką pomoc powinni świadczyć mądrzy i taktowni wychowawcy.

MŁODZIEŃCZY IDEALIZM

Według Papież znamiennym rysem młodości jest idealizm, który dawniej, pod wpływem tradycji romantycznej, owocował prostym zaangażowaniem w różne sprawy, a teraz „w klimacie jakiejś nowej epoki pozytywistycznej” bardziej przybiera formę krytycyzmu (zob. Przekroczyć próg nadziei..., s. 101). Ojciec św. z racji idealizmu, dostrzega w młodości wielki potencjał, pragnienie prawdziwego braterstwa wszystkich ludzi, bez podziałów, dyskryminacji i przeciwstawień. Młodość bowiem, „to olbrzymi potencjał dobra i twórczych możliwości” (zob. Przekroczyć próg nadziei..., 101). Dlatego też zdaniem Papieża - młodzież jest mocna do walki z prawdziwym złem, „z wszelką niesprawiedliwością i wyzyskiem, z wszelkim fałszem i zakłamaniem, ze wszystkim co krzywdzi, poniża, plugawi ludzkie współżycie do obcowania z każdą zbrodnią w stosunku do życia, z każdym grzechem” (nr 15).

Reklama

MŁODOŚĆ TO CZAS WZRASTANIA

Jan Paweł II rozumie młodość jako czas „wzrastania”, tzn. „akumulacji wszystkiego, co prawdziwe, dobre i piękne”. Wzrastanie w mądrości i w łasce będące niepowtarzalną charakterystyką młodości, powinno dokonywać się poprzez obcowanie ze światem widzialnym, przyrodą, z innymi ludźmi i ich dziełami oraz z Bogiem. Obcowanie z przyrodą odsłania przed młodym człowiekiem niesłychane bogactwo i różnorodność istnień widzialnych, a równocześnie zaprasza w stronę tego, co niewidzialne, ukryte. Obcowanie z ludźmi otwiera „wielkie pole doświadczenia, które posiada nie tylko znaczenie poznawcze, ale równocześnie wychowawcze i etyczne”, bo uczy ono „pełniej być człowiekiem poprzez umiejętność dawania siebie: być człowiekiem dla drugich” (nr 14). Wreszcie obcowanie z Bogiem pozwala wzrastać w łasce, która jest bezinteresownym darem Boga z samego siebie i w prawym sumieniu.

CO ROBIĆ, ABY NIE STRACIĆ CZASU I DARU MŁODOŚCI?

Jak odkrywać to wewnętrzne bogactwo jakim jest czas młodości? Co zrobić, aby autentycznie wzrastać w mądrości i w łasce u Boga i ludzi, a poprzez to, „wrastać” w różne wspólnoty i społeczności? Jan Paweł II wskazuje na kilka ważnych elementów w tym procesie wzrastania i wrastania. Oto one:

Po pierwsze, młodzi ludzie nie powinni lękać się swojej młodości i związanych z nią nieuniknionych pytań. Do podstawowych i istotnych pytań tego okresu Papież zalicza następujące: kim jest Bóg? oraz kim jest człowiek? Odpowiedzią na te fundamentalne pytania powinny być wybory oparte o autentyczne wartości, od których zależy kształt życia osobistego i społecznego w przyszłości. Papież podkreśla w związku z powyższym stwierdzeniem, że „młodość to nie tylko pewien okres życia ludzkiego, odpowiadający określonej liczbie lat, ale to jest zarazem czas dany każdemu człowiekowi i równocześnie zadany mu przez Opatrzność (Przekroczyć próg nadziei..., s. 101).

Reklama

Po drugie, młodzi ludzie powinni podjąć „wspaniałą pracę”, „fascynujący trud wewnętrzny” związany z rozpoznawaniem życiowego powołania, które jest zarazem „projektem życia” (nr 9). Papież mówi o powołaniu chrześcijańskim, a w jego ramach o powołaniu do świętości; o powołaniu do miłości, jako bezinteresownym darze z samego siebie; o powołaniu małżeńskim, związanym z odkrywaniem prawdziwej, pięknej i czystej miłości, która jest wymagająca; o powołaniu kapłańskim i zakonnym oraz o każdym życiowym – zawodowym powołaniu (nr 9-10). Zdaniem Ojca św. wartość tego projektu życia, który w młodości powinien ukształtować się, zależy od stosunku każdego młodego człowieka do dobra i zła moralnego, tzn. od stanu świadomości moralnej. Bowiem moralność i sumienie wyciskają „najwyrazistszą pieczęć na życiu pokoleń, na historii i na kulturze ludzkich środowisk, społeczności, narodów i całej ludzkości” (nr 6).

Po trzecie, „młodość, to czas rozpoznawania talentów. Równocześnie zaś jest to czas wchodzenia na wielorakie szlaki, po których rozwijała się i nadal rozwija cała ludzka działalność, praca i twórczość” (nr 12). Dlatego Papież zachęca młodych ludzi, aby wchodzili na te szlaki z zainteresowaniem, z pilnością i z entuzjazmem, podejmując naukę i wszelką pracę widziane w kontekście dobra rodziny i społeczeństwa oraz ojczyzny.

Po czwarte, z kształtowaniem w młodości projektu życia związane jest zagadnienie dziedzictwa. Chodzi tu przede wszystkim o dziedzictwo bycia człowiekiem, w bliżej określonej sytuacji osobowej i społecznej, o całe dziedzictwo kultury, w centrum którego na co dzień, znajduje się wiara, język oraz historia własnego narodu. Papież wskazując na to dziedzictwo, apeluje do młodych, aby je przejęli, potwierdzili, utrzymali i pomnożyli. Równocześnie przestrzega, aby go nie zmarnowali, zajmując względem niego postawę bierną. Ojciec św. przypomina w tym kontekście, że projekt życia wypracowywany w okresie młodości, od początku zostaje włączony w dzieje różnych społeczeństw i wspólnot, tak od zewnątrz, jak i od wewnątrz. A poza tym, dziedzictwo stanowi „wezwanie w znaczeniu etycznym”, bowiem każdy młody człowiek zostaje nim „duchowo obdarowany w samym swoim indywidualnym człowieczeństwie” (nr 11).

Po piąte, młodzież realizując projekt życia powinna odpowiedzialnie podjąć trud budowania życia osobistego i społecznego pamiętając o tym, że życie jest „pielgrzymką ciągłych odkryć” własnego człowieczeństwa; wartości, które nadają sens życiu; ludów i narodów, z którymi łączy nas los jednej ludzkiej rodziny.

Po szóste, projekt życia realizowany w młodości rysuje się jako „samourzeczywistnienie się” młodego człowieka i związany jest z procesem samowychowania rozumianym jako bycie „wychowawcą samego siebie” oraz budowanie w sobie wewnętrznej struktury, gdzie „prawda czyni nas wolnymi” (nr 3, 13).

Młodość jest darem, ale i zadaniem. Jest przygodą i wyzwaniem. Chrystus zaś jest tym, który z miłością spogląda na każdego młodego człowieka, ofiarując mu swoją przyjaźń i pomoc.

2015-03-28 21:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Jan Paweł II do władz samorządowych” – Centrum Myśli Jana Pawła II na Święto Warszawy

2020-06-04 11:59

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Adam Bujak, Arturo Mari/Biały Kruk

4 czerwca, z okazji pierwszych obchodów ustanowionego rok temu Święta Miasta Stołecznego Warszawy, Centrum Myśli Jana Pawła II przedstawia publikację, w której zostały zebrane wypowiedzi papieża na temat miejsca Warszawy w historii polskiej wolności oraz roli samorządności w budowaniu wolnego i odpowiedzialnego społeczeństwa obywatelskiego.

Demokratyczny przełom z 4 czerwca 1989 roku – pierwsze wybory parlamentarne niekontrolowane w pełni przez komunistyczne władze – to historyczny moment, który nie tylko zbliżył nas do pełnej suwerenności, ale umożliwił też powrót i rozwój idei samorządności.

Centrum Myśli Jana Pawła II dla uczczenia tych wydarzeń przygotowało publikację online „Miasto na miarę człowieka. Jan Paweł II do władz samorządowych”, która przybliża nauczanie papieża o doniosłej roli samorządu w kształtowaniu dojrzałego społeczeństwa.

“Kiedy czytamy przemówienia Jana Pawła II do samorządowców, prezydentów i burmistrzów miast nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, uderza nas niezwykła unikatowość i praktyczność jego wskazań. Słowa, które wypowiada papież na temat życia w wielkich miastach, ukazują bardzo mało znaną sferę jego aktywności – troski nakierowanej na jakość życia w metropoliach, na ich organizację zgodną z potrzebami człowieka w całym bogactwie jego życia. Personalizm papieża nabiera w tych wypowiedziach bardzo konkretnych kształtów” – mówi Michał Senk, dyrektor Centrum Myśli Jana Pawła II.

- Jako Honorowy Obywatel m. st. Warszawy, w przemówieniu do parlamentu 11 czerwca 1999 r. Jan Paweł II mówił, że „nie ma wolności bez solidarności”: solidarności z drugim człowiekiem, solidarności przekraczającej różnego rodzaju bariery klasowe, światopoglądowe, kulturowe. Ta perspektywa powinna być nam bliska zawsze i inspirować do działania, także wtedy, gdy dotyczy realiów życia lokalnych społeczności - przypomniał Michał Senk.

Publikacja „Miasto na miarę człowieka” składa się z dwóch części: w pierwszej zgromadzone zostały wypowiedzi papieża pokazujące, jak rozumiał miejsce Warszawy w historii polskiej państwowości oraz przedstawiające wolność jako naczelną zasadę życia jednostkowego i zbiorowego. Szczególne miejsce w tym rozdziale zajmują papieskie rozważania na temat służebnego wobec samorządu wymiaru władzy centralnej, zgodnie z zasadą pomocniczości.

Druga część prezentuje przesłania Jana Pawła II do przedstawicieli władz i mieszkańców światowych metropolii. Przebija z nich ton troski o organizację życia w mieście na miarę człowieka tak, aby jednostka ludzka była aktywnym uczestnikiem i kreatorem życia w lokalnych społecznościach.

Realizacja idei samorządności w nauczaniu Jana Pawła II jako wyraz głębokiego zaangażowania w życie wspólnoty nie doczekała się jak dotąd wyczerpującego opracowania. Stosunkowo mało znane są wypowiedzi Jana Pawła II do przedstawicieli władz samorządowych różnego szczebla na całym świecie, które pokazują jego zainteresowanie sprawami miast i tego, jak wygląda w nich życie ludzi.

- Jak ważne ono było, widać choćby po tym, że z burmistrzem Rzymu spotkał się już dwa miesiące po wyborze na papieża. Podobne spotkania odbywały się praktycznie co roku – zauważa dr Bartosz Wieczorek, jeden z autorów opracowania i ekspert w Centrum Myśli Jana Pawła II.

Wydawnictwu towarzyszą niepublikowane wcześniej zdjęcia z pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski autorstwa Cypriana Grodzkiego, na których widzimy Warszawę tamtych czasów i jej mieszkańców, entuzjastycznie witających papieża.

CZYTAJ DALEJ

Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to punkt zwrotny tej kampanii

2020-06-04 18:16

[ TEMATY ]

premier

kampania

Eryk Mistewicz

Adam Guz/KPRM

Mateusz Morawiecki odreagował tygodnie partyjnych ataków. Z głowy, bez kartki, przedstawił w Sejmie jasną wizję Polski, porwał energetyczną, z pasją opowieścią i pokazał, ile jeszcze dobrego może zrobić duet Morawiecki-Duda. To było jedno z lepszych wystąpień w polskim Sejmie. Konkretne, stanowcze, ofensywne – mówi Eryk Mistewicz, ekspert kampanii wyborczych, prezes Instytutu Nowych Mediów

ZOBACZ PRZEMÓWIENIE PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO

- W jakim etapie kampanii prezydenckiej jesteśmy?

- Niedługo ostatnia prosta, wówczas już nie można zrobić ani jednego błędu. Tymczasem wszyscy zawodnicy są absolutnie zmęczeni dotychczasowymi zwodami, zmianami, wyborcy oczywiście też.

- Świeże siły prezentuje w tej sytuacji kandydat Platformy, Rafał Trzaskowski.

- Tak. Kandydat PO dysponuje gigantycznym handicapem, ma o wiele łatwiej od wszystkich innych uczestników wyścigu. Jest młody, świeży, niesterany kampanią, nieopatrzony tak, jak opatrzony stał się już Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz, nie mówiąc już o urzędującym prezydencie, Andrzeju Dudzie. Trzaskowski jest przy tym „teflonowy”, także za sprawą skali ataków prowadzonych przeciwko niemu, która jest tak duża, tak przewidywalna, że stała się przeciwskuteczna. Jeśli nic zasadniczo wielkiego się nie wydarzy, Rafał Trzaskowski zmierzy się w drugiej turze z Andrzejem Dudą. To będą dwie odmienne wizje Polski, jasne i zrozumiałe odmienne opowieści o Polsce.

- Wielokrotnie mówił Pan o tym, uczestnicząc i obserwując zagraniczne kampanie wyborcze, że urzędujący prezydent zawsze ma trudniejsze zadanie. Niezależnie od tego, ile dobrego by zrobił w trakcie kadencji, zawsze jest już jakoś „opatrzony”, względem świeżych walczących z nim konkurentów - ma trudniej. Jaka to jest kampania dla Andrzeja Dudy?

- Równie trudna jak ta z 2015 r. W pewnych zakresach wręcz trudniejsza. Na pewno nie jest to kampania oczywista, w sposób oczywisty gwarantująca zwycięstwo Andrzejowi Dudzie. Ta kampania zresztą już trwa i trwa, pandemia wydłużyła ją niemiłosiernie. Ten czas zużywa już wszystkich. A ileż może pan prezydent wspominać sukcesy swojej prezydentury, mówić o gigantycznej skali programów redystrybucji środków, o sukcesach w polityce zagranicznej, bezpieczeństwie energetycznym. Ile razy można to powtarzać, ile kółek można robić po Polsce odwiedzając po raz kolejny powiat po powiecie? W kontaktach z ludźmi radzi sobie rzeczywiście dobrze, ale czy to gwarantuje mu zwycięstwo w tych wyborach? Szczególnie przy wejściu na arenę nowego zawodnika i de facto rozpoczęciu kampanii na nowo?

- Co będzie głównym punktem sporu, linią kampanijnego wyścigu?

- Jak już powiedziałem: dwie wizje Polski. Bowiem Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski są na antypodach, różnią się właściwie we wszystkim. Różny jest ich stosunek do wiary i wartości, tożsamości narodowej i historii, inną mają wrażliwość społeczną, inna jest ich empatia, inne podejście do słabszych i gorzej sytuowanych w wyniku przemian ostatnich 30 lat. Inne jest ich rozumienie miejsca podległości Polski wobec instytucji europejskich itd. itd.

- Mateusz Morawiecki w Sejmie, prosząc o wotum zaufania dla swojego gabinetu, i opisując tę różnicę użył sformułowania „rozumienie polskich interesów”. Odmienne u niego i Andrzeja Dudy, a odmienne u polityków opozycji.

- Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to był punkt zwrotny tej kampanii. I jedno z lepszych jego wystąpień. Konkretne, stanowcze, ofensywne. Nie spodziewałem się, że wyrwie opozycji datę 4 czerwca i zaproponuje tak silną, z pasją, energią, bez kartki i zdaje się bez specjalnego przygotowania, opowieść o Polsce i dylematach przed którymi wszyscy stoimy. Że poprosi o głos, wejdzie na mównicę i po prostu odreaguje w pełnym pasji wystąpieniu miesiące, a szczególnie ostatnie tygodnie poniewierania przez opozycję, która wyprowadzała przeciwko niemu i jego ministrom właściwie ciągłe ataki, także z atakowaniem Polski z zewnątrz, z użyciem instytucji unijnych. Swoją drogą coś niebywałego, nie do wyobrażenia np. aby politycy francuscy, nawet pozostający w takim zwarciu z rządem jak Marine Le Pen czy Jean-Luc Melenchon zdecydowali się na atakowanie Francji spoza kraju. Wyborcy by ich roznieśli.

- Dlaczego wystąpienie premiera Morawieckiego było punktem zwrotnym kampanii?

- Po pierwsze, pokazało niesłychaną jak na ten etap rządów i po kilku przesileniach jedność, wspólnotę obozu zmiany. Wyniki głosowania o wotum zaufania pokazały, że próby rozbicia tego obozu, choć wciąż będą następowały, na tę chwilę palą na panewce.

Po drugie, nadawało energetyczną nową jakość, ale również intelektualną świeźość. Po tym wystąpieniu wiadomo bardzo dokładnie o co chodzi duetowi Duda-Morawiecki, o jaką Polskę. Wiadomo, z jakimi siłami walczą, kto im i wszystkim Polakom przeszkadza, komu nie w smak ich działanie – zostało to jasno nazwane, bardzo dokładnie i w prostych słowach opowiedziane. Opowiedzieli też, co osiągnęli w ostatnich miesiącach, dzięki jakim działaniom przeprowadzili nas Polaków przez największą katastrofę epidemiologiczną, ale i ze skutkami gospodarczymi, ostatniego pół wieku.

Po trzecie, wreszcie wiadomo dokąd idziemy. Dokąd i po co. Premier Morawiecki nawiązał do wielkich powojennych planów odbudowy, do Planu Marshalla, ale i do Planu Junckera nadania energii Europie. Trudno uprawiać politykę bez wizji. Trudno uprawiać politykę jak sztukę dla sztuki. Plan Dudy czyli postawienie na inwestycje, a co za tym idzie na nowe miejsca pracy, na impuls rozwojowy, na wielkie inwestycje publiczne, na rozruszanie tak wielu branż to plan, na który kontrkandydatom Andrzeja Dudy będzie bardzo trudno odpowiedzieć. To jest właśnie ten moment kampanii, w którym urzędujący prezydent pokazuje wizję i determinację w jej wprowadzaniu. Swoją drogą wyjątkowo trudny moment dla jego kontrkandydatów.

CZYTAJ DALEJ

Do Nieba idziemy drogą gestów

2020-06-06 22:49

Małgorzata Pabis

Ks. Łukasz Kopczyński i ks. Dawid Hebda, tegoroczni neoprezbiterzy, dziękowali sobotę, 6 czerwca, w czasie porannej Mszy świętej w sanktuarium Bożego Miłosierdzia za otrzymany dar kapłaństwa.

W homilii ks. Hebda przywołał fragment Ewangelii: „Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz”, a potem postawił pytania: - Czy jeden grosz jest w stanie zmienić moje życie?? Czy jeden „drobny” uczynek może wpłynąć na moje życie wieczne? Sądząc po ludzku, z pewnością nie. Nie ma takiej opcji. Jeden drobny gest?? - Niemożliwe! Sądząc po Bożemu… Tak, może wpłynąć na moje życie wieczne – powiedział.

Odwołując się do Słowa Bożego, kapłan mówił, że Jezus nas ogląda, ogląda nasze życie. - On ciągle jest obecny i widzi nas zupełnie inaczej, niż widzą nas ludzie. - Widzi nas w zupełnie innym świetle. My sami nie widzimy się w takim, w jakim On nas widzi. Dlaczego tak jest?? Bo my bardzo często się oskarżamy, nie zauważamy dobra. Bo zapomnieliśmy już o oskarżycielu, Szatanie, czy też przeciwniku, jak nazywa go św. Piotr Apostoł w swoim liście.

Moi drodzy, Szatan nie pozwoli, abyśmy dostrzegali nasze dobre uczynki, nasze gesty. On chce nas karmić negatywami. Tymczasem Jezus stoi jako cierpliwy trener w naszym narożniku i przygląda się, ogląda, aby we właściwym czasie interweniować – powiedział.

Kaznodzieja przypominał dalej, że Jezus jest czujnym obserwatorem, czujnym, ale i niezwykle cierpliwym. - Zwróćmy uwagę na kobietę z dzisiejszej Ewangelii. Gdybyśmy byli obserwatorami i widzielibyśmy ubogą wdowę, wrzucającą jeden grosz do skarbony, jaka byłaby nasza reakcja?? Boże, jeden grosz?? Nie wstyd jej? Jezus tymczasem patrzy głębiej. Jakże przenikliwy jest wzrok Jezusa… „Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie.”

Bardzo często oceniamy ludzi powierzchownie, płytko. Jezus natomiast dostrzega pełnię. Widzi nie tyle zewnątrz co wewnątrz – podkreślił kapłan i kontynuował: - Jezus dostrzega nasze gesty. Kobieta w dzisiejszej Ewangelii jest fenomenalna. Dlaczego? Bo drobnym gestem przyciąga uwagę Jezusa. My do Nieba idziemy drogą gestów, gestów! a nie wielkich dzieł. Jestem pewny, że każdy z nas wykonał w życiu pewien gest, gest Chrystusa. Gest ten mógł zostać niezauważony przez drugich, ale Chrystus go widział. On ten gest, gdy go wykonywaliśmy, oglądał, a więc mamy już bilet do Nieba. Warto nasze gesty sobie przypominać. Pamiętać o nich. Wtedy nie popadniemy w rozpacz duchową.

Ks. Hebda zwrócił uwagę, że w dzisiejszej Ewangelii nikt nie zainteresował się ubogą wdową. - Nikt prócz Jezusa. Prosta, uboga wdowa. Cóż w niej interesującego?! Jezus jest świetnym nauczycielem dla nas i pokazuje nam, abyśmy dostrzegali tych, którzy mogą się nam wydawać obojętni. Nie tylko zauważa tę kobietę, ale i przywołuje do siebie uczniów, aby zwrócili na nią uwagę. Jezus z ubogiej wdowy robi nauczyciela gestów. Uboga wdowa staje się nauczycielem. Drobny gest, jest wielki w oczach Boga – mówił.

Kaznodzieja wspominał wydarzenie z czasu, kiedy był diakonem. - Prowadziłem jedną z lekcji indywidualnego nauczania. Oczywiście, lekcja przygotowana, podręcznik otwarty. Zamierzałem podać temat, więc wygodnie usiadłem na krześle. Proszę ucznia, aby otworzył zeszyt. Uczeń nadal stoi wyprostowany, ze złożonymi rękami, zwrócony w stronę krzyża. Nie musiał nic mówić, ale jego gest złożonych rąk mówił wszystko. Myślę sobie: no tak. ksiądz, a zapomniał o modlitwie. Ten moment zapadł mi w pamięci dlatego, że w tej chwili, role się odwróciły. Ja stałem się uczniem, a ten mały chłopiec nauczycielem, nauczycielem wiary.

Kończąc homilię, ks. Hebda prosił: - Naśladując Chrystusa, bądźmy uważnymi obserwatorami, abyśmy zauważali gesty, zwłaszcza te, które wydają się nieistotne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję