Pani Maryla pisze: Zjedliśmy pożegnalne śniadanie. Ale widzę, że młodzi troszkę panikują, zadzwonili, żeby wystawić bagaże. Przyjedzie zięć, zostawi moje leki i odjedzie z wnuczką. Proponuję, żeby wszedł do domu, umył ręce, może się napił...
Tak wesoło było z wnuczką... No cóż, też uważam, że powinna być z rodzicami. Dziękuję Bogu za tę radość, którą wniosła przez te dwa tygodnie w tym szczególnym czasie.
Już wszystkie wnuczęta u rodziców. Wnuczka poprosiła, żeby przyjechać po nią jak najpóźniej, bo jeszcze chce z nami spędzić niedzielę, potem zapytała, czy może jeszcze zostać – a potem był szloch po odjeździe. Wiem, że dziecko powinno być przede wszystkim z rodzicami, nawet sobie to powtarzam, ale było cudownie i wesoło.
Za oknem kwitnie mirabelka, ale z nieba leci biały ryż. Dziś inaczej. Już szaro, smutno, choć spokojnie, a przecież najbardziej mi tego potrzeba. Nie lękajmy się! Bóg jest z nami.
Niby sielski obrazek, jak to bywa poza miastem: chatka na działce, i dwoje starszych ludzi. Dobrze, że dwoje... No i ta zasada zdrowego rozsądku, żeby nie mieszać pokoleń. Z jednej strony rodzi bunt, zaś z drugiej – jest objawem miłości, bo chroni przed nieznanym wrogiem. Trochę dziwnie brzmi powiedzenie: „Nie odwiedzam babci dla jej dobra...” – nieprawdaż? Ale taka jest prawda, i może usprawiedliwienie dla niejednego wnuka. Lecz gdy i on musi siedzieć w domu, to już nie jest takie zabawne, słyszałam wiele na ten temat.
Pani Maryla uprawia działkę, czasem muszą coś kupić, więc jadą do sklepu. I mają nadzieję, że to, co sieją i sadzą, robią dla kogoś. I że to się przyda. Więc na tym poprzestańmy.
Przed Bogiem takie potępienie nie może być ważne - napisał w liście do wiernych Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X ks. Davide Pagliarani, opublikowanym 19 lipca, kilkanaście dni po święceniach czterech biskupów, dokonanych bez zgody i wbrew woli papieża. Konsekratorzy i przyjmujący święcenia znaleźli się tym samym w stanie ekskomuniki jako schizmatycy, co potwierdziła 2 lipca Dykasteria ds. Nauki Wiary dodając, że również duchowni należący do Bractwa znajdują się w schizmie, a sprawowany przez nich sakrament pokuty oraz asystowanie przy zawieraniu małżeństwa są nieważne. Na kary kościelne narażają się również wierni świeccy formalnie należący do Bractwa.
Przypominając w emocjonalnym opisie uroczystość święceń biskupich z 1 lipca, ks. Pagliarani wyznał, że „aż do ostatniego dnia” miał „nadzieję na gest życzliwości lub chociaż zwykłe zrozumienie ze strony Stolicy Apostolskiej”. „Ale sakry zostały potępione, a surowość nałożonych sankcji jest bezprecedensowa. Dotykają one nie tylko biskupów, ale także członków Bractwa. Dotknięci są nawet wierni. To potępienie, całkowicie niesprawiedliwe, stanowi ogromne upokorzenie dla ludzi, których jedynym celem jest obrona prawdziwej wiary i praca na rzecz zbawienia dusz. Chcę jednak, abyście wiedzieli, że to głębokie upokorzenie, które dotyka przede wszystkim członków Bractwa, ma w oczach Boga znaczenie, którego nie powinniście ignorować. Ostatecznie, te sakry zostały dokonane dla każdego z was, drodzy wierni. Wasze dusze są prawdziwym skarbem powierzonym Bractwu, tym, co ceni ono najbardziej. Każda dusza posiada nieskończoną wartość. Jeśli, aby zapewnić jej naukę prawdziwej wiary i sprawowanie prawdziwych sakramentów, musimy zapłacić cenę takiego upokorzenia, to jest to tego warte, bo dusza jest bezcenna. Święto Najświętszej Krwi Pańskiej, cena naszego zbawienia, dobitnie nam o tym przypomniało 1 lipca” - wskazał przełożony Bractwa.
Parafia św. Jakuba Apostoła przed trzęsieniem ziemi
Co najmniej pięć osób zginęło, a ponad 20 zostało rannych na skutek trzęsienia ziemi o magnitudzie 5,5, które wystąpiło w nocy z soboty na niedzielę w Andach, na zachodzie Peru – poinformowały miejscowe władze, cytowane przez agencję AP.
Według informacji amerykańskich służb geologicznych USGS epicentrum znajdowało się w odległości 2 km od miasta Sicaya w prowincji Huancayo, a ognisko wstrząsów - na głębokości 10 km.
Ważne, aby odciąć się od pracy i zacząć intensywnie przeżywać nowe i różnorodne wrażenia, na które na co dzień nie mamy czasu – uważa prof. Bohdan Rożnowski z Katedry Psychologii Pracy, Organizacji i Rehabilitacji Psychospołecznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.