Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Majówki w internecie

Zespół Regionalny Magurzanie opracował cykl filmów z serii: Majówka w Beskidzie Żywieckim.

Niedziela bielsko-żywiecka 21/2020, str. IV

[ TEMATY ]

majówka

Beskid Żywiecki

PBscreen

Takie obrazy ubogacone śpiewem można oglądać w sieci

Takie obrazy ubogacone śpiewem można oglądać w sieci

Niegdyś w wielu wsiach nie było kościoła, więc wierni spotykali się przy wiejskich kapliczkach, by urządzać nabożeństwa majowe. Taką modlitwę połączoną ze śpiewaniem pieśni prowadziła najstarsza osoba z danej grupy. Każdego majowego dnia, pod wieczór, z różnych stron wioski dobiegały piękne śpiewy, które budowały atmosferę modlitwy, zadumy i radości.

Reklama

Same kapliczki otaczano wielką czcią, dbano o nie i ustrajano je żywymi kwiatami. Majówka w Beskidzie Żywieckim to filmy edukacyjne o nabożeństwach majowych w tutejszym regionie. W ramach projektu zespół wykonał Litanię Loretańską w połączeniu z tradycyjną pieśnią. Całość zakończona jest melodią: „Chwalcie łąki umajone” na piszczałkach w wykonaniu Józefa Oskwarka. Wszystkie filmy można obejrzeć na kanale YouTube.

Informacje o inicjatywie zespołu ukazały się m.in. w „Teleexpresie”, TVP oraz w TVP Katowice. Także o tradycji nabożeństw majowych w Beskidzie Żywieckim w audycji Pierwszego Programu Polskiego Radia mówiła Brygida Sordyl z Zespołu Regionalnego Magurzanie.

2020-05-20 11:39

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nad dachami miasta

Od 6 stycznia można oglądać Żywiec z lotu ptaka z perspektywy wieży konkatedry Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Tego dnia na zwieńczenie Orszaku Trzech Króli najwyższy punkt widokowy w mieście nad Sołą został oficjalnie otwarty.

Po kamiennych schodach z piaskowca wspinamy się w górę. Kręcimy się zgodnie z ruchem wskazówek zegara – to znak, że stopnie stworzono w oparciu o średniowieczny kanon techniki wojennej, która usytuowanemu wyżej obrońcy pozwalała odpierać atak prawicą, a napastnika ograniczała do zadawania ciosów lewą ręką. Po osiągnięciu wysokości nawy bocznej opuszczamy wąskie schody i wchodzimy na przestronną metalową klatkę schodową. Aby nie obciążać nawy, jej konstrukcję zakotwiczono w ścianach wieży.

Idąc wyżej, można podpatrzeć, jak kiedyś dostawano się na balkon widokowy. Stopnie z piaskowca zastępują drewniane drabiny, po których wspinano się do tego miejsca. Nasz cel – galeryjka usytuowana jest ok. 40 m nad ziemią. Z tej perspektywy wszystko wygląda zjawiskowo. Pałace Habsburgów, Rynek, uliczne arterie, jezioro, no i góry, pięknie zamykające widnokrąg. Z jednej strony Beskid Mały, z drugiej Śląski, a z trzeciej Żywiecki. Wszystkie prezentują się ze swymi najwyższymi kulminacjami: Czuplem, Skrzycznem i Babią Górą. Widok na cztery strony świata, a każda z tych stron, zilustrowana tabliczką informującą o tym, na czym może spocząć nasz wzrok.

– Na wieży znajduje się stary, mechaniczny zegar z początku XX wieku. Służył on do lat 80., ale w każdej chwili można go uruchomić. Kiedyś go jeszcze odsłonimy – mówi ks. Grzegorz Gruszecki, proboszcz tutejszej parafii. I dodaje: – Dwa lata trwały prace logistyczne, czyli kompletowanie pozwoleń i dokumentacji, a remont, niemal cały rok. Końcem listopada wszystko szczęśliwie zakończyliśmy.

Zakres zleconych robót objął impregnację więźby dachowej konkatedry i konstrukcji drewnianej wieży o łącznej powierzchni 2 tys. m kw., odczyszczenie prowadzących na nią 62 stopni z piaskowca, wykonanie stalowej klatki schodowej o wadze 9,5 t (schody mają 150 stopni i wysokość 27 m).

46 metrów To wysokość wieży żywieckiej konkatedry

Z liczącej 46 m wieży (pow. 1500 m2) usunięto metodą piaskowania stare farby i naniesiono nowe. Odnowiono przy tym wszystkie elementy kamienne. „Najbardziej rzuca się w oczy elewacja. Skuto odspajające się fragmenty i odparzone pęcherze, wypiaskowano i wyczyszczono ją z osadów, nalotów i innych zanieczyszczeń. Zmyto zacieki, wykonano niezbędne uzupełnienia i przeprowadzono szeroki zakres robót tynkarskich” – czytamy w sprawozdaniu z robót.

Za sprawą remontu w konkatedrze pojawił się nowoczesny system wentylacyjny, wydajna instalacja grzewcza w postaci pieców akumulacyjnych, ogrzewania podławkowego oraz promienników nad wejściami, która zastąpiła wysłużone piece kaflowe. Do tego doszedł system wczesnej detekcji zagrożeń i powiadamiania o ich występowaniu straży pożarnej oraz stylowe oświetlenie. To wszystko wpłynęło na poprawę bezpieczeństwa i użyteczności obiektu, ale nade wszystko na jego estetykę. Opuszczając wieżę żegna nas podpis: „Jan Figura, 1924 rok”. Warto było pójść jego śladami.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież pobłogosławił dzwon z Polski – symbol prawa do życia nienarodzonych dzieci

2020-09-23 19:31

[ TEMATY ]

Franciszek

dzwon

Włodzimierz Rędzioch

Głos Nienarodzonych – to nazwa dzwonu, ufundowanego przez podkarpacką fundację Życiu Tak, który pobłogosławił papież Franciszek podczas środowej audiencji generalnej na dziedzińcu Pałacu Apostolskiego. Ważący blisko tonę symbol, będzie odtąd towarzyszył wydarzeniom promującym niezbywalne prawo do życia każdego poczętego dziecka.

- Kiedy na początku roku przeczytałem, że rocznie 42 mln dzieci na świecie zostaje zabitych wskutek aborcji, przyszedł czas refleksji: co możemy zrobić w ramach fundacji, powołanej do upominania się o prawo do życia dla wszystkich dzieci poczętych. Tak powstał pomysł odlania dzwonu, który udało się zrealizować dzięki pomocy ludzi dobrej woli – mówi w rozmowie z KAI Bogdan Romaniuk, wiceprezes Fundacji Życiu Tak i zarazem pomysłodawca dzwonu „Głos Nienarodzonych” – Dzwon ze swej natury ma budzić, pobudzać. Historycznie był uruchamiany także w trakcie nieszczęść i zagrożeń. Poprzez nasz dzwon chcemy przemawiać do sumień Polaków, a także osób na całym świecie.

Dzwon „Głos Nienarodzonych”, odlany w znanej pracowni ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu, pobłogosławił papież Franciszek podczas środowej audiencji generalnej. Waży blisko tonę, a jego zdobienia posiadają głęboką symbolikę, która sama w sobie wyjaśnia podstawy niezbywalnego prawa do życia każdego poczętego dziecka.

- Na kolejnych płaszczyznach tego dzwonu widnieje następujące przesłanie. Najpierw postaci dwóch cherubinów, którzy strzegą poczętego dziecka, widocznego na zdjęciu USG i słowa proroka Jeremiasza: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki znałem cię i poświęciłem cię”. To przypomina, że każde życie powstaje w łączności z Bogiem. Na następnej płaszczyźnie są dwie tablice kamienne, symbolizujące Dekalog. Na jednej wyryte jest piąte przykazanie „Nie zabijaj”, a na drugiej słowa Chrystusa „Nie sądźcie, że przyszedłem zmienić prawo”. W ten sposób chcemy przypomnieć światu, że prawo do życia jest niezbywalne dla każdego człowieka poczętego. Na kolejnej płaszczyźnie znajdują się natomiast słowa bł. ks. Popiełuszki, że życie dziecka zaczyna się pod sercem matki – proste i mówiące o wszystkim – wyjaśnia pomysłodawca dzwonu. Jak dodaje, papież Franciszek, podczas krótkiego spotkania, potwierdził, że słyszał o tej inicjatywie i jej błogosławi.

Dzwon będzie stacjonował w parafii Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, miejscu wybranym przez fundację wspólnie z ordynariuszem rzeszowskim bp. Janem Wątrobą – Parafia jest nieprzypadkowa. Oddajemy ten dzwon pod opiekę wszystkich świętych. I stamtąd będzie wyruszał na marsze dla życia, na które zostanie zaproszony. Już teraz mamy zaproszenie do Warszawy na 24 marca 2021 r., kiedy obchodzony jest Dzień Świętości Życia – dodaje Romaniuk – Ważne jest też to, że podczas tych uroczystości nie każdy będzie mógł w niego uderzyć. Jedynie osoby pełnoletnie, które wypełnią deklarację, że będą bronić życia od poczęcia. Będzie to symbol powziętego zobowiązania.

Fundacja Życiu Tak im. Niepokalanego Poczęcia NMP została założona trzy lata temu przez prof. Bogdana Chazana, Bogdana Romaniuka i Jacka Kotulę. Jej celem jest upominanie się o niezbywalne prawo do życia wszystkich poczętych dzieci. Więcej informacji na temat działalności fundacji można znaleźć na stronie zyciutak.com

CZYTAJ DALEJ

Szef MEN: kształcenie na odległość ma pewne mankamenty; stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół

2020-09-25 08:59

[ TEMATY ]

szkoła

Dariusz Piontkowski

PAP

Konferencja Ministra Edukacji

Konferencja Ministra Edukacji

Dane, które mamy, pokazują, że kształcenie na odległość ma jednak pewne mankamenty i warto o nich pamiętać. Stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół – powiedział w piątek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Szef MEN został zapytany o zróżnicowany poziom zajęć szkolnych podczas lockdownu. Jak ocenił, "podobnie jest przy standardowym, stacjonarnym nauczaniu, tylko że jest to mniej widoczne, ponieważ w przypadku kształcenia na odległość rodzice często mieli podgląd na to, co się działo na lekcjach i sami oceniali, jak wygląda nauczanie".

"Ci nauczyciele, którzy solidnie wypełniają swoje obowiązki, także podczas kształcenia na odległość wkładali ogromny wysiłek w to, aby zajęcia były atrakcyjne, jak najlepiej zorganizowane. To oni starali się, aby poziom tych zajęć był jak najlepszy" – powiedział.

Dodał, że MEN chce, żeby szkoły funkcjonowały normalnie. "Te dane, które mamy i informacje ze szkół – nie tylko w Polsce – pokazują, że kształcenie na odległość ma jednak pewne mankamenty, elementy negatywne i warto o nich pamiętać. Stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół" – wyjaśnił Piontkowski.

Przypomniał jednocześnie, że obecnie "kształcenie na odległość dotyczy tylko krótkiego czasu" i "nie powinno powodować, żeby większa grupa uczniów była wykluczona cyfrowo".

"Zresztą staramy się doprowadzać internet do szkół. Jest taki program Ogólnopolska Sieć Edukacyjna, wprowadzany przez ministra cyfryzacji, w wyniku którego już większość szkół ma dostęp do szybkiego internetu, a gdy zaczynaliśmy była to tylko niewielka część szkół" – zaznaczył szef MEN.

Dopytywany, kiedy uczniowie zamiast ciężkich tornistrów będą nosić do szkoły tablety, Piontkowski stwierdził, że "jeszcze nie w tej chwili, ale idziemy już w tę stronę".

"Jest kilka programów, które mają dostarczyć dodatkowy sprzęt do szkół. Ku mojemu zdziwieniu jeden z tych programów, Zdalna Szkoła Plus, w ramach którego każdy samorząd mógł otrzymać kilkadziesiąt tysięcy złotych na zakup sprzętu, głównie laptopów i oprzyrządowania, wykorzystało większość gmin, ale jeszcze nadal kilkadziesiąt samorządów nie chciało brać w nim udziału. W niektórych sytuacjach kuratorzy dzwonili i przypominali, że taki program funkcjonuje i można do niego zgłaszać się do końca września. Usłyszeli od urzędników samorządowych, że już żadnego sprzętu nie potrzebują, nie chcą kupować i uczestniczyć w tym programie" – wspomniał. (PAP)

Autorka: Daria Porycka

dap/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję