Mam 40 lat. Chyba nikt nie lubi być sam, każdy potrzebuje tej drugiej połówki. Chętnie poznam kogoś, kto będzie przy mnie w najlepszych momentach życia i kto osłoni mnie przed deszczem, mrozem... Kogoś, kto ze mną zrobi zakupy, pójdzie do kina. Kogoś, kto potrafi spojrzeć w głąb serca.
6401. Andrzej z Łodzi
Jestem osobą 60+, z wykształceniem technicznym, wierzącą i praktykującą. Mam zainteresowania sportowe, muzyczne, lubię podróże i turystykę (pracowałem w niej). Poszukuję osoby ciepłej i uczuciowej, o podobnych zainteresowaniach.
Jestem optymistką, cenię sobie kontakt z drugim człowiekiem. Pracowałam w handlu. Chciałabym korespondować z osobami na emeryturze z Polski – brakuje mi polskiej mowy. Moja śp. Mama czytała Niedzielę. Słucham Mszy św. przez telewizję.
6403. Czytelnik z Gliwic
Jestem samotnym emerytem, praktykującym katolikiem, poznam samotną emerytkę (60+ do 70+), też katoliczkę, o miłej i ciekawej osobowości, żeby przeżyć jesień życia w ciepłej i pogodnej atmosferze. Tylko wiara i zaufanie mogą uczynić życie dobrym.
Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.
W Kościele jest coraz mniej młodych ludzi. Jak zatem wychowywać dzieci, by w przyszłości w nim zostały?
Wiele religijnych rodzin ma dziś poważny problem z przekazaniem wiary swoim dzieciom. Statystyki są bezlitosne: młodzież masowo rezygnuje z praktyk religijnych. Co mają robić wierzący rodzice, by ich dzieci zachowały wiarę i dążyły do świętości, przemieniając świat w duchu Ewangelii?
Nasza pielgrzymka przyprowadziła nas do Pińczowa – miasta o bogatej, wielokulturowej historii, nazywanego niegdyś „Atenami Sarmackimi”. Nad brzegiem Nidy, w cieniu klasztornych murów fundacji margrabiego Zygmunta Myszkowskiego, czeka na nas Matka Boża Mirowska. To tutaj, w sanktuarium powierzonym opiece duchowych synów św. Franciszka, Maryja od wieków hojnie rozdziela swoje łaski.
Kiedy wchodzimy do kaplicy Matki Bożej, nasze oczy spotykają wizerunek pełen dostojeństwa i matczynego ciepła. Obraz ten, sprowadzony z Rzymu na przełomie XVI i XVII wieku, jest kopią słynnego wizerunku Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego). Maryja na tym obrazie trzyma na lewym ramieniu Dzieciątko, a Jej wzrok zdaje się przenikać serce każdego pielgrzyma. Nazwa „Mirowska” pochodzi od dzielnicy Mirów, w której osiedlili się franciszkanie, czyniąc to miejsce bezpieczną przystanią dla wszystkich strapionych. Historia obrazu utkana jest z cudownych uzdrowień i ocalenia miasta przed zarazą, co potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1992 roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.