Reklama

Porady

Jak siać warzywa w ogrodzie i do doniczki

Wiosną w naszych ogrodach i na balkonach zaczynamy uprawiać warzywa i zioła. Na co powinniśmy zwrócić uwagę, aby cieszyć się dobrymi plonami?

Gdy będziemy siać nasiona ze sprawdzonego źródła, przestrzegać terminu, sposobu siewu i pielęgnacji wschodzących warzyw – będziemy się cieszyć dobrymi zbiorami i sporo zaoszczędzimy.

Wysiew bezpośrednio do gruntu

Niektóre zioła, kwiaty i warzywa powinno się wysiewać w doniczkach w ciepłym pomieszczeniu, a rozsady wysadzać do gruntu od drugiej połowy maja. Inne wysiewa się bezpośrednio do gruntu (m.in. sałata, kapusta, marchew, rzodkiewka, cebula, szpinak, groch).

Reklama

Termin siewu nasion

Należy trzymać się terminu siewu, jednak ze względu na zmiany klimatu może on być nieco przesunięty. Jeśli nasiona na sadzonki są wysiewane zbyt wcześnie, a skrzynka stoi na parapecie i jest ogrzewana przez kaloryfer, to sadzonki tworzą długie, cienkie łodygi z jasnozielonymi małymi liśćmi. Promienie słoneczne są jeszcze zbyt słabe, aby zapewnić roślinom wystarczającą ilość światła.

Nie powinno się rozpoczynać siewu w domu przed 1 marca. W zimnym inspekcie i w szklarni można siać rośliny wcześniej. Na zewnątrz bowiem rośliny są lepiej oświetlane przez słońce, a niższa temperatura zapewnia ich stopniowy wzrost. Przy bezpośrednim siewie warzyw i kwiatów na grządce należy wziąć pod uwagę ich odporność na zimno. Niektóre nasiona nie powinny wykiełkować w gruncie przed okresem przymrozków, np. fasola szparagowa. Nasiona kiełkują szczególnie dobrze w temperaturze powyżej 15°C. Taka temperatura jest osiągalna zwykle najwcześniej w drugiej połowie kwietnia. Wiele nasion warzyw wysiewa się do gruntu latem, m.in. jarmuż, buraki, fasolkę szparagową, endywię, kapustę pekińską, koper, cebulę siedmiolatkę. >>n

2020-04-21 12:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ziemia Święta na wyciągnięcie ręki

Niedziela kielecka 45/2019, str. 8

[ TEMATY ]

ogród

TD

Sama radość z tworzenia Ogrodu

Pierwszy w województwie Ogród Biblijny (drugi w diecezji) – już rośnie. Właśnie powstały założenia koncepcji ogrodowej w Gorzkowie k. Kazimierzy Wielkiej, są już pierwsze bukszpany, a plan na listopad – to nasadzenia z róż

Ogród powstaje na dawnym boisku przy Dziennym Domu Seniora Caritas kieleckiej. Będzie to pierwszy tego typu duży obiekt przestrzenny w województwie świętokrzyskim, a drugi – po Proszowicach – w diecezji kieleckiej. Oba związane są z placówkami Caritas kieleckiej.

19 października miejsce odwiedził gość wyjątkowy – bp Andrzej Wypych, pomocniczy biskup archidiecezji Chicago, pochodzący z parafii Gorzków z miejscowości Kaczkowice. Ksiądz Biskup wykopał symboliczną łopatę, przekazał znaczną kwotę na ogrodowe inwestycje i obiecał zbiórkę w swojej diecezji na ten cel. Wyraził także wdzięczność władzom gminy za przekazanie terenu i troskę o ludzi starszych, spotkał się z mieszkańcami, zjadł posiłek z podopiecznymi placówki. Podczas spotkania miał dobry kontakt z podopiecznymi Domu Seniora, z których wielu pamięta go jako dziecko, ucznia; dopytywał o korzenie, o związki rodzinne, żyjących parafian, a oni wspominali gościa z Chicago jako małego chłopca i ministranta – wytworzyła się naturalna, przyjazna atmosfera.

– Żadnych barier, wielka życzliwość biskupa wobec naszych inicjatyw – podsumowuje Agnieszka Kula-Kielian, kierownik placówki w Gorzkowie. – Biskup jest bardzo proekologiczny, ceni przyrodę i dobrze się u nas czuje. Chce także zasponsorować tysiąc lip i dębów dla gminy Kazimierza Wielka oraz przeprowadzić zbiórkę w swojej amerykańskiej diecezji celem wsparcia budowy naszego ogrodu – dodaje. W spotkaniu uczestniczyli m.in. ks. Stanisław Słowik – dyrektor Caritas kieleckiej, ks. Janusz Mularz, burmistrz Adam Bodzioch.

Ogród jest tworzony na obszarze 16 arów, obok caritasowskiego domu. Będzie służył krzewieniu wiedzy biblijnej, terapii, relaksowi. – Poszczególne sekcje ogrodu będą odpowiadały scenom z życia Jezusa, znajdą się tam cytaty z Biblii, rzeźby, które wykona art. rzeźbiarz Wojciech Garnek oraz głośniki emitujące muzykę i komentarze – wyjaśnia Kula-Kielian.

Skoro ogród, muszą być w nim przede wszystkim rośliny, inspirowane kartami Biblii, m.in. drzewa oliwne, różne gatunki traw, zbóż i ziół, lilie, róże, bukszpany i in.

Pierwszym elementem Ogrodu Biblijnego jest gwiazda, którą tworzą krzewy bukszpanu. Ona już „rośnie”. Wewnątrz znajdzie się figura Świętej Rodziny. Kolejny punkt to Golgota, z rzeźbami przedstawiającymi Maryję i ucznia pod krzyżem.Planuje się także grób Chrystusa zbudowany z kamienia.

Projektantką ogrodu jest dr hab. inż. Zofia Włodarczyk z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Otwarcie zaplanowano wstępnie na maj 2020 roku w setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, któremu także w ogrodzie będzie dedykowana specjalna kwatera.

Koszty przedsięwzięcia są wysokie, to kilkadziesiąt tysięcy złotych; każda z rzeźb to koszt przynajmniej 10 tys. zł. Pomoc zadeklarowała gmina Kazimierza Wielka, a burmistrz Adam Bodzioch chciałby włączyć ogród biblijny w koncepcję powstającego uzdrowiska. Inicjatywa jest realizowana we współpracy z dyrektorem Caritas kieleckiej ks. Stanisławem Słowikiem i parafią w Gorzkowie, której proboszcz ks. Sławomir Sarek także obiecał pomoc. Póki co, ofiarni i słowni okazują się sponsorzy, więc jest duża szansa, że pierwsze rośliny już ucieszą wiosną odwiedzjących. Ogród będzie dostępny dla chętnych.

CZYTAJ DALEJ

Doszliśmy za wszystkich z Łowickiej Pielgrzymki

2020-05-31 15:22

[ TEMATY ]

Jasna Góra

koronawirus

pandemia

pielgrzymka łowicka

źródło: BPJG

Wielkie wzruszenie towarzyszyło wejściu 365. Łowickiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Pierwsza w tym roku piesza pielgrzymka, nazywana ‘jaskółką’ pielgrzymowania, mimo trudności na trasie pielgrzymowania, dotarła do Matki Bożej w sobotę, 30 maja.

Pielgrzymka wyruszyła z Łowicza na Jasną Górę 25 maja. Jeszcze tego samego dnia została zatrzymana przez policję, gdyż według funkcjonariuszy doszło do naruszenia przepisów dotyczących epidemii, a bezpośrednim powodem zatrzymania pielgrzymki było nielegalne zgromadzenie. Część pątników wróciła do domów, a część kontynuowała pielgrzymkę. We wtorek, 26 maja, łowicką pielgrzymkę rozwiązano. Od 27 maja pielgrzymka powróciła na szlak, ale odbywała się w innej formie - ks. Wiesław Frelek, przewodnik pielgrzymki, dostał pozwolenie na przemarsz 5-ciu osób.

Mimo padającego deszczu, tradycyjnie, trzykrotnie padali na twarz pielgrzymi z Łowicza przed Szczytem jasnogórskim. Oddali hołd pod pomnikiem Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Łzy wzruszenia widać było w oczach pielgrzymów, kiedy witali się z Matką Bożą w Kaplicy Cudownego Obrazu.

Na swych pielgrzymów czekał bp Józef Zawitkowski, biskup senior z Łowicza. „Żebyście wiedzieli, jakie to dla mnie jest przeżycie - mówił w rozmowie z dziennikarzami bp Zawitkowski - Oni idą 365 razy, a ten rok - 1100 lat od Cudu nad Wisła, 100 lat urodzin papieża, trzeba lecieć, jaskółki...ale epidemia. Wiara mocniejsza jest od epidemii, wiara mocniejsza jest od panowania. Szli, mieli przygody. To nie pierwszy raz, rozpędzali ich Kozacy, rozpędzali ich zaborcy, strzelali do nich Niemcy, aresztowali ich ubowcy, ale co tam. Żebyście znali dusze Łowiczaka - wszystko przejdą, wszystko przeminą i Matce Boskiej śpiewają z taką radością. Wy nie znacie tych Księżaków, oni mają dusze twarde i zostanie to im w sercu. Następna pielgrzymka, 366. będzie większa, bo to jest doświadczenie, które umacnia wiarę”.

Anna Powroźnik

365. Piesza Pielgrzymka Łowicka, 30 maja 2020 r.

„Módlcie się z nami, my będziemy modlić się za was - prosił biskup Zawitkowski - Pan Bóg odmieni nasz los ku dobremu. Jutro Zielone Świątki, będzie już wszystko inaczej, w kościele będą wszyscy, już nie będą nam wymierzać miejsca, a przyjdzie czas, że Pan Bóg nas pozna, jak zdejmiemy maski”.

Słowa powitania do Łowiczaków skierował w Kaplicy Matki Bożej o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry.

Ojciec przeor porównał Pielgrzymkę Łowicką do gołębicy, która przynosząc Noemu zielony, świeży listek oliwki, zwiastowała, że wody potopu opadają: „Mam nadzieję, że wy przychodzicie jak jaskółka i jak gołębica pokoju, żeby nam zwiastować, że to, o co prosiliście, o ustąpienie pandemii, o potrzebne łaski nie tylko dla waszego diecezjalnego Kościoła, ale dla całej naszej Ojczyzny, przez trud, gorliwą modlitwę i pokutny charakter tej pielgrzymki, która odbyliście, że to wszystko przez ręce Maryi, zostanie nam dane”.

„Bardzo się cieszę, że mogę was tutaj witać. Waszej pielgrzymki nie powstrzymały wojny, zabory, stan wojenny, inne epidemie. Wasi ojcowie w 1894 roku pielgrzymowali prosić także o uwolnienie od epidemii cholery i wówczas wyprosili te łaskę dla Łowicza. Dzisiaj pieszo tutaj przyszły 22 osoby, ale są też inni, którzy dojechali, cała rzesza duchowych pielgrzymów”.

„Przychodzicie tutaj jako zwiastuni dobrej nowiny - podkreślał ojciec przeor - Jako ci, którzy już nie tylko w tym roku w imieniu Łowicza, ale myślę całej Ojczyzny, po tych ponad dwóch miesiącach czasu, kiedy ta Kaplica była niemalże opustoszała, przychodzicie i w tym pierwszym dniu, kiedy możemy się tutaj gromadzić tak jak zawsze, bez żadnych limitów, przychodzicie, aby zwiastować, że Maryja jest Tą, która w sposób potężny oręduje za nami. Jej zawierzamy naszą Ojczyznę, Kościół w Polsce, wasze rodziny, diecezję łowicką”.

„Pielgrzymowanie jak zawsze było wspaniałe - zapewnia ks. Wiesław Frelek, przewodnik pielgrzymki - Najważniejsza jest intencja, z jaką idziemy. Wiadomo, że były troszeczkę problemy z naszym wyjściem z Łowicza. Na szlaku spotkały nas nieprzewidywane wydarzenia, ale Matka Najświętsza zostawiła tych, których chciała, i najważniejsze, że jesteśmy na Jasnej Górze. Wyprosiliśmy intencje, jedna już się spełniła, bo prosiliśmy o deszcz, zmoczyło nas dwa razy i dzisiaj myślałem, że będzie jeszcze ulewniejszy, ale Pan Bóg nas pokropił tak, byśmy czyści weszli na Jasną Górę. Ufam, że ta pandemia ustanie, bo o to prosiliśmy cała drogę”.

„Trzeba wyjść z domu - radził kolejnym pielgrzymkom, ks. Frelek - Po prostu trzeba wyjść z domu, nie bać się. Co będzie dalej? Pan Bóg sprawi, że będzie wszystko dobrze, ale trzeba się odważyć i wyjść na pątniczy szlak”.

*

Pielgrzymi z Łowicza zebrali się na Mszy św. o godz. 15.30, której w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył biskup Józef Zawitkowski. Na Eucharystii zgromadzili się pielgrzymi piesi, mieszkańcy Łowicza, którzy dotarli autokarami na powitanie pielgrzymki, a także władze samorządowe.

„Łowiczanie kochani, nie powinienem dziś mówić kazania. Wy jesteście głośnym krzykiem, jak ja was za to kocham” - mówił na początku Mszy św. bp Zawitkowski, któremu wzruszenie wyraźnie odbierało głos.

Kazanie było „przypowieścią, bajką, ale prawdziwą z morałem”. Ks.biskup mówił o pielgrzymce - ‘jaskółce’, która na Jasną Górę przyleciała w śmiertelną pandemię.

„Matko Częstochowska, ‘jaskółki’ przyleciały - mówił w homilii biskup senior z Łowicza - 365. Łowicka Piesza Pielgrzymka przyszła do Ciebie, ale taka smutna, jak nigdy, taka szara, w maskach, podziobana, bez tańców, bez śpiewów, rozżalona, ale przyszła”.

„O moje ptaszyny kochane, kto was tak na żółto i pomarańczowo pomalował? Dlaczego macie czarne maski? Dlaczego nosicie na dziobach żałobę? Biedne moje. Ze starego starostwa i z miejskiego ratusza pelikany przyleciały i są z wami, już nie płaczcie, nie jesteście sami”.

„Policjanci drodzy, wiem, że to nie wasza wina - mówił ks. biskup nawiązując do policyjnych kontroli pielgrzymów - Jakiś jastrząb, albo kruk drapieżny tak wam kazał. Niech Pan Bóg mu przebaczy (...) Panowie pamiętajcie, że wiara mocniejszą jest od panowania, a wyście nam kościoły na metry pomierzyli. To nie tak, panowie”.

Pielgrzymkę zakończyły słowa podziękowań.

Tradycją łowickiego pielgrzymowania jest przybywanie do Maryi Częstochowskiej na Zielone Świątki, czyli uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W częstochowskim sanktuarium Łowicka Pielgrzymka zwana jest „jaskółką pieszego pielgrzymowania”, bo to właśnie ona rozpoczyna ‘sezon pielgrzymkowy’ na Jasną Górę.

Łowicka Piesza Pielgrzymka jest jedną z najstarszych w Polsce. Pątnicy wędrują na Jasną Górę nieprzerwanie od 1656 roku. Podczas tegorocznej pielgrzymki przypomniano, że 125 lat temu pątnicy z Łowicza uprosili ustanie zarazy cholery, która dziesiątkowała ich miasto.

CZYTAJ DALEJ

Duch Święty przychodzi w Eucharystii

2020-05-31 23:36

Agnieszka Bugała

Uroczystą sumę odpustową w kościele p.w. Ducha Świętego we Wrocławiu pod przewodnictwem ks. Andrzeja Tomki sprawowało pięciu kapłanów. W powitaniu ks. Andrzej Nicałek, proboszcz parafii dziękował za obecność wszystkim, którzy przyszli na wspólną modlitwę.

W homilii ks. Andrzej Tomko nawiązał do liturgii Kościoła wschodniego i wypowiedzi Ojców Kościoła pokazując ścisły związek między zstępującym Duchem Świętym a Eucharystią. – W żarze ognia Ducha Świętego piecze się Chleb Eucharystyczny – przypominał. Ten ogień nie tylko płonie, on też wypala oczyszcza nas ze zła. Kiedy przyjmujemy Eucharystię, Duch Święty zstępuje do naszych serc, przynoszą moc i siłę. Podkreślił też, że Duch Święty przychodzi niezależnie od tego jacy jesteśmy i z czym nie możemy sobie poradzić. – Duch Święty zstąpił na apostołów w wieczerniku nie dlatego, że byli mili i grzeczni, ale dlatego, że na Niego czekali – mówił w homilii.

Zobacz zdjęcia: Duch Święty przychodzi w Eucharystii

Uroczystość zakończyło poświęcenie figury św. Michała Archanioła ufundowane przez małżonków Sylwię i Jerzego, oraz odśpiewanie Litanii do Ducha Świętego z błogosławieństwem eucharystycznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję