Reklama

Zdrowie

Medycyna naprawcza

O tym, co zrobić, kiedy małżeństwo boryka się z niepłodnością, mówi Ewa Ślizień-Kuczapska – specjalista położnik-ginekolog, wykładowca, współautorka kilku książek.

Zdiagnozowanie przyczyn niepłodności małżeńskiej jest długim procesem, wymagającym zebrania wielu informacji. Z tego powodu lekarz prowadzący (najlepiej ten, który zajmuje się płodnością kobiet i mężczyzn) powinien przystąpić równolegle do diagnostyki mężczyzny i kobiety – w przypadku niepłodności opieką obejmujemy parę, ponieważ płodność jest wspólna. W tym celu przeprowadza się złożony wywiad oraz badanie. Najpierw – wywiad dotyczący wieku, czasu starania się o poczęcie, stylu życia, narażenia na stres i sposobu odżywiania. Potem – wywiad ginekologiczny i andrologiczny, dotyczący chorób zwłaszcza tarczycy, cukrzycy, nadciśnienia, przyjmowanych leków, przebytych operacji. Bardzo ważny jest wywiad rodzinny, np. problem z płodnością, poronienia. Istotna jest diagnostyka stanów zapalnych w organizmie, np. zębów, ucha, przewodu pokarmowego.

Dlaczego niezbędny jest tak obszerny wywiad z parą starającą się o dziecko? Ponieważ niepłodność – nazwana przez WHO chorobą społeczną – to tak naprawdę objaw złożonych zaburzeń, które mają charakter przewlekły i których nie leczy się pojedynczym działaniem. Są trudno rozpoznawalne i często wymagają rzetelnej diagnostyki, a potem skomplikowanego leczenia. Zwracamy uwagę na stan psychiczny i emocjonalny osób starających się o dziecko oraz na relacje panujące między nimi, co też ma ogromne znaczenie w tej kwestii. Następnie proponujemy wykonanie początkowo badań nieinwazyjnych z krwi i z grupy hormonalnych, biochemicznych i in. U kobiet badania hormonalne wykonujemy w korelacji z przebiegiem cyklu, stąd potrzeba konsultacji z instruktorem wybranej metody rozpoznawania płodności, np. wg modelu Creightona. Potrzebne jest również badanie mężczyzny, które w Polsce może być przeprowadzone w sposób etyczny. Jeśli tego wymaga sytuacja, kolejnym etapem leczenia jest włączenie diagnostyki inwazyjnej i terapii operacyjnej. Jest to więc drabinka diagnostyczna, rozciągnięta w czasie praca zespołu konsultantów: kardiologa, chirurga, diabetologa, dietetyka, psychologa. Liczba badań zależy od sytuacji zdrowotnej pary.

Reklama

Działania lekarzy zajmujących się medycyną naprawczą mają zmierzać do optymalizacji zdrowia obojga małżonków, tak by doszło do naturalnego poczęcia.

2020-03-18 10:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tobie, mamo, dziękuję

2020-05-20 11:39

Niedziela zamojsko-lubaczowska 21/2020, str. I

[ TEMATY ]

matka

dziecko

Dzień Matki

Ewa Monastyrska

Przy mamie każdy czuje się bezpiecznie

Wydaje się, że dopiero rozpoczynaliśmy maj. Tak jakby wczoraj szliśmy na pierwszą majówkę. A już ten najpiękniejszy miesiąc, od lat poświęcony Matce Bożej, dobiega końca.

I właśnie teraz, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, warto sobie uświadomić, że mamy dwie matki – tę Niebieską i tę ziemską. Matka Niebieska jest dana nam przez Chrystusa z wysokości krzyża, której śpiewaliśmy cześć poprzez kolejne tytuły zawarte w Litanii Loretańskiej. I chyba nie przesadzę, jak napiszę, że przy śpiewie kolejnych wezwań zaczynających się od słowa „Matko”, serce biło mocniej i przypominała się druga matka, ta, która koiła nasze dziecięce bóle, ocierała łzy i dziś bez wątpienia – czy jest przy nas, czy patrzy z wysokości nieba – zasługuje na naszą wdzięczność i szacunek.

Nieodżałowanej pamięci artystka, myślę, że zupełnie obca mojemu pokoleniu – Anna German, wyśpiewała słowa, pod którymi dziś każdy z nas może się podpisać. „Gdziekolwiek zagnają mnie życia burze, wrócę na pewno, by przynieść ci róże. By powróciło dziecinnych lat szczęście, w twoim spojrzeniu i rąk dotknięciu. To proste szczęście, zwykle codzienne, tym droższe, mamo, że tak odlegle, gdy kwiaty stawiałaś w otwartym oknie, słońce twe włosy złociło ogniem”.

Któż z nas nie nosi w sercu wspomnienia matki? Każdy z nas wie, że to jedno z najmilszych słów wypowiadanych przez usta dzieci. Warto więc już dziś, w przededniu Dnia Matki, pójść o krok dalej w wyśpiewanej przez Annę German piosence i powiedzieć swoje mamie: „Dziękuję, mamo, za wszystkie chwile, dziękuję, mamo, jak umiem najczulej. Ale najbardziej dziękuję za to, że jesteś, mamo, bo tym, że jesteś, zawsze pomagasz, prostować plecy, gdy życie smaga”.

Niech każdy z nas o tym pamięta i uczyni wszystko, aby w tym dniu mama czuła się wyjątkowo. A jeśli jest tak, że ziemskiej mamy nie ma już przy nas, prośmy więc tę Niebieską, by w niebie przytuliła ją do siebie.

CZYTAJ DALEJ

Prof. Brague: troska o zdrowie zastąpiła troskę o zbawienie

2020-06-04 16:30

[ TEMATY ]

zdrowie

Europa

demografia

zbawienie

AFP/Vatican News

Prof. Brague

"Śmierć, która zagraża nam dziś pod postacią pandemii jest tą samą śmiercią, z którą od dawna flirtuje już Europa z jej demografią na równi pochyłej. W ten sposób śmierć chwyta nas za słowo, mówi nam, że nie da się z nią igrać bezkarnie". Tymi słowami pandemiczny kryzys świata zachodniego opisuje prof. Remi Brague, jeden z czołowych filozofów chrześcijańskich, laureat Nagrody Ratzingera.

Przypomina on, że na ten sam problem już wcześniej wskazywał papież Franciszek, kiedy mówił, że Europa jest niepłodna i dlatego stara.

Od kilkudziesięciu już lat liczba nowo narodzonych dzieci nie rekompensuje liczby zgonów.
Wskazując na to, Franciszek dotknął palcem żywej rany - twierdzi prof. Brague.

Zauważa on, że aktualną sytuację, w której politykę kształtują różne komitety ekspertów - lekarzy, biologów, socjologów - można by uznać za realizację marzeń niektórych naukowców czy ideologów. Fakt, że środki zastosowane w różnych krajach nie są identyczne, zdaje się wskazywać, że nie istnieje jeszcze na tyle silna międzynarodowa konspiracja biologów, aby mogła narzucić swe zalecenia na szczeblu ogólnoświatowym. Z zasady jednak - przypomina francuski filozof i historyk - decyzje powinny należeć do polityków, którzy sprawują władze z mandatu społeczeństwa. Problem w tym, że politycy już wcześniej wycofali się ze swych pozycji. Dziś polityka pojmuje samą siebie jako wielką machinę do zabezpieczania coraz to bardziej rozległych praw, a w razie potrzeby również do ich wymyślania.

Niebezpieczeństwem nowej biopolityki jest również to, że do niedawna prawa bazowały na rzeczywistości biologicznej, a dziś się z nią nie liczą. Przykładem jest małżeństwo. Różnica płci była na tyle oczywista, że prawodawca nie widział potrzeby, by uściślać, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Dziś tymczasem prawo nie czyni żadnego rozróżnienia między związkiem, który jest bezpłodny i małżeństwem, w którym rodzą się dzieci. Natura powinna się zbuntować, ale problem w tym, że technika usiłuje podporządkować sobie naturę i zmusić ją do milczenia, a sama znajduje się w rękach ludzi, którym chodzi tylko o pieniądze. Wystarczy pomyśleć o chirurgach, którzy godzą się na operacje, aby zmienić płeć swych pacjentów – mówi w wywiadzie dla tygodnika "Il Timone" prof. Brague.

Odnosząc się z kolei do obostrzeń w czasie pandemii, francuski filozof wyraził ubolewanie z powodu przesadnych ograniczeń nałożonych na wspólnoty religijne. To przykre, że zdaniem naszych władz zasad wprowadzonych w supermarketach nie da się zastosować również w kościołach. Jest to być może kolejny symptom faktu, że troska o zdrowie zastąpiła troskę o zbawienie. Jak to się mówi, dopóki zdrowie dopisuje, nie jest ważne, co robisz - dodaje prof. Brague.

CZYTAJ DALEJ

Papież: troszczmy się o środowisko rezygnując z łatwych zysków

2020-06-05 14:53

[ TEMATY ]

ekologia

Franciszek

źródło: vaticanmedia

Z okazji Światowego Dnia Ochrony Środowiska papież napisał list do prezydenta Kolumbii. W stolicy tego kraju, Bogocie, miały odbyć się z tej okazji oficjalne uroczystości, jednak zostały one odwołane ze względu na pandemię. „Nie możemy odwracać wzroku obojętni na niszczenie naszej planety, często ze względu na chciwość i zysk” – napisał Franciszek.

Na terenie Kolumbii znajduje się pół miliona kilometrów kwadratowych lasów amazońskich, co sprawia, że puszcza zajmuje ponad 40 proc. jej powierzchni. Lasy deszczowe są tam zagrożone przez działalność przemysłu wydobywczego i karteli narkotykowych. „Nie możemy udawać, że jesteśmy zdrowi w świecie, który jest chory. Dbałość o środowisko wymaga spojrzenia w przyszłość, a nie zatrzymywania się jedynie na chwili obecnej, dążenia do szybkiego i łatwego zysku” – napisał Franciszek w liście do prezydenta Ivána Duque Márqueza.

Papież zaznaczył, że należy sobie w końcu zdać sprawę z powagi sytuacji. „Koszty naszych zaniedbań będą ogromne. Mamy szansę odwrócić kurs, zaangażować się w lepszy, zdrowszy świat i przekazać go przyszłym pokoleniom. Wszystko zależy od nas, czy naprawdę tego chcemy” – zauważył Ojciec Święty.

Franciszek zaznaczył, że niedawno obchodziliśmy piątą rocznicę encykliki „Laudato sí”, która przypomniała nam wołanie udręczonej Ziemi. Zaprosił mieszkańców Kolumbii do refleksji nad tym tekstem i zaangażowania się w ochronę środowiska naturalnego oraz najbardziej bezbronnych i zmarginalizowanych członków społeczeństwa. „Ufam, że wasze rozważania i wnioski, które wyciągniecie, będą sprzyjać budowaniu coraz bardziej przyjaznego świata i bardziej ludzkiego społeczeństwa, w którym każdy z nas ma swoje miejsce i nikt nigdy nie pozostaje w tyle” – zakończył papież.

Kolumbia jest drugim na świecie krajem pod względem różnorodności biologicznej, wyprzedza ją jedynie Brazylia. To miejsce, gdzie żyje najwięcej na świecie gatunków ptaków. Wylesianie jest tam poważnym problemem – rolnicy, chcąc pozyskać nowe tereny pod wypas bydła i uprawy, wdzierają się coraz głębiej w dżunglę. Wycinkę drzew prowadzą też drwale i przestępcy zajmujący się handlem narkotykami. Zdaniem WHO w najbliższym czasie może to zagrozić istnieniu nawet ponad jednej trzeciej roślin i połowy gatunków zwierząt.

Naukowcy badający problematykę ochrony lasów już kilka lat temu zwrócili uwagę na rozwiązania, jakimi powinna kierować się ludzkość w celu zapewnienia przyszłości lasom. Jednym z nich jest konieczność potraktowania niszczenia dziewiczych lasów jako problemu globalnego, a nie takiego, który dotyka tylko kraje rozwijające się. Lasy tropikalne produkują przecież tlen, którym oddycha każdy człowiek na ziemi, nie tylko mieszkańcy Amazonii.

Istotny jest też problem ochrony rdzennych społeczności, które – zdaniem naukowców – są najlepszymi strażnikami lasu. W grę wchodzi też ochrona kultury i poszanowanie praw ludzi, którzy od pokoleń żyją w harmonii z przyrodą. Wycinka stanowi dla nich poważne zagrożenie.

Lasy tropikalne, choć są daleko od nas, to odgrywają w naszym życiu ważną rolę. Nie bez przyczyny są nazywane płucami świata. Tropikalne drzewa, tak jak inne rośliny, pobierają z atmosfery dwutlenek węgla, a wydzielają tlen, którym oddycha człowiek. Sama Amazonia, według Amazońskiego Centrum Ekologicznej Edukacji i Badań, odpowiada za 20 proc. globalnego zaopatrzenia w tlen. To jeden z wielu powodów, dla których należy ją chronić. Klimatolodzy podkreślają, że sama tylko Amazonia w normalnych warunkach pochłania 1,5 miliarda ton CO2 rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję