Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Nakarmił nas

Pod koniec stycznia w Domu Pielgrzyma w Tomaszowie Lubelskim odbyły się rekolekcje Oazy Modlitwy. Ponad 40 młodych osób spędziło tam ferie, aby wspólnie zbliżać się do Pana Boga i poznawać Go.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 9/2020, str. III

[ TEMATY ]

rekolekcje

dom rekolekcyjny

Tomaszów Lubelski

Oaza Modlitwy

Ks. Andrzej Zdunek

Uczestnicy rekolekcji w Tomaszowie Lubelskim

Uczestnicy rekolekcji w Tomaszowie Lubelskim

Przygotowania trwały od paru tygodni, a animatorzy posługujący przy parafii Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny: Wiktoria, Kinga, Kasia, Iza, Patrycja, Julka, Martyna, Mikołaj wraz z moderatorem ks. Andrzejem postarali się, aby rekolekcje się odbyły.

Reklama

„Pokarm” był tematem tegorocznych rekolekcji. Przez czas rekolekcji chcieliśmy dostrzec, jak ważny jest on dla nas pod różnymi względami. Pierwszego dnia uświadomiliśmy sobie, że odczuwamy głód – głód fizyczny, jak i głód Boga. Drugiego dnia dowiedzieliśmy się, jak możemy się odżywiać, aby pokarm dostarczał nam potrzebnych składników odżywczych. Pokarmem tak bardzo dla nas ważnym jest oczywiście Chrystus, który ofiarowuje nam Chleb dający życie wieczne – czyli siebie samego. Na koniec zaś, gdy sami napełniliśmy się do syta, uczyliśmy się tym pokarmem dzielić z innymi.

Całe rekolekcje służyły również zbudowaniu wspólnoty. Przy posiłkach (ale nie tylko!), umacnialiśmy siebie wzajemnie, a teraz zostaliśmy posłani do naszego codziennego życia, aby się Chrystusem-Pokarmem dzielić.

Rekolekcje nie odbyłyby się, gdyby nie wsparcie modlitewne oraz zaangażowanie wielu osób. Księża, którzy głosili konferencję pomogli nam zrozumieć jak ważne są modlitwa Ojcze nasz oraz sama Msza św.

2020-02-25 12:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szpitalny dzwon jak głos sumienia

Niedziela zamojsko-lubaczowska 32/2020, str. VI

[ TEMATY ]

szpital

dzwon

Tomaszów Lubelski

Ks. Mariusz Pastuszak

Głos dzwonu wzywa wiernych na modlitwę

Głos dzwonu wzywa wiernych na modlitwę

Szpital w Tomaszowie Lubelskim jako jeden z trzech w całej Polsce może poszczycić się kaplicą szpitalną ubogaconą dzwonem. To dzięki inicjatywie dyrektora oraz pracowników szpitala, którzy poprzez dzwon głoszący chwałę Boga chcieli podziękować Stwórcy za opiekę i prosić o Jego nieustanną obecność.

Kaplica bez dzwonu to jak człowiek bez duszy. Doszliśmy do wniosku, że w 110. rocznicę wmurowania kamienia węgielnego pod budowę tego szpitala chcielibyśmy dać ten dzwon jako wotum wdzięczności Bogu, za opiekę i za to, że przeszliśmy suchą nogą przez trudne epizody naszej historii. Chcemy, by dźwięk dzwonu budził w nas siłę, wiarę oraz dawał nadzieję zarówno nam, lekarzom, jak i pacjentom, w przywracaniu zdrowia – powiedział dyrektor naczelny Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Tomaszowie Lubelskim, lek. med. Andrzej Kaczor.

Ten dzwon, który bije trzy razy w ciągu dnia, zaprasza do zajrzenia we własne sumienie. Przypomina jednocześnie, że „czas ucieka, a wieczność czeka”.

To, co najważniejsze

Choć dzwony, zarówno w świątyniach, jak i przy mniejszych kaplicach wielokrotnie są dla nas czymś naturalnym, to jednak rzadko kiedy zastanawiamy się nad tym, jakie przesłanie niesie ze sobą ich głos rytmicznie uderzających serc. Pasterz diecezji zamojsko-lubaczowskiej, bp Marian Rojek poświęcił dzwon tomaszowskiej kaplicy i jednocześnie zaznaczył, że jego dźwięk ma przypominać o tym, co najważniejsze, ale i budzić sumienia.

– Pierwszą rzeczywistością dzwonu jest nawoływanie do modlitwy i nabożeństw; przypominanie, że istotne rzeczy dokonują się w obrębie kościoła i kaplicy, do którego dzwon zaprasza. Obok wymiaru modlitewnego dzwon pełni funkcję napominania i przestrzegania. Swoim mocnym dźwiękiem przypomina kim jesteśmy i kto w naszym życiu jest najważniejszy, dla kogo żyjemy i jak ustawione jest nasze życie, komu poświęcamy nasz czas i według jakich wartości żyjemy. Ten dzwon, który bije trzy razy w ciągu dnia, zaprasza do zajrzenia we własne sumienie. Przypomina jednocześnie, że „czas ucieka, a wieczność czeka”. Dla niektórych dźwięk dzwonu jest przyjemny. Dziękują oni, że przypomina o nabożeństwach, o tym, co dzieje się w świątyniach, a czasami o tym, że ktoś odszedł już z ich wspólnoty i poszedł do domu Ojca. Są i tacy, którym ten dzwon przeszkadza, bo może chcieliby dłużej pospać, a głos tego dzwonu im na to nie pozwala. Niekiedy budzi wyrzuty sumienia i każe nam się zatrzymać nad tym, co jest w życiu tak naprawdę ważne – wyjaśnił bp Marian Rojek.

Dzwon głosem ludzi

Nowy dzwon otrzymał imię „Łukasz”. To właśnie św. Łukasz jest patronem służby zdrowia i nikt nie miał wątpliwości, że to imię powinien przyjąć dzwon. Jego wymowa staje się głębsza niż wymowa innych dzwonów, ponieważ zdaje się przemawiać głosem fundatorów, pracowników szpitala, chorych, mieszkańców miasta i ludzi dobrej woli, którzy widzieli szczególny sens w rozbrzmiewaniu dzwonu właśnie przy szpitalu.

Dźwięk dzwonu „Łukasz” wybierany był przez muzyków i koneserów, dzięki czemu jego ton jest przyjemny i tym bardziej zachęcający do refleksji. Można go usłyszeć każdego dnia trzy razy: tuż przed godz. 6, o godz. 12 i 18. Wśród pacjentów przeprowadzona została wcześniej ankieta, w której wyrazili oni wolę umieszczenia dzwonu na kaplicy szpitalnej.

CZYTAJ DALEJ

Dziś: kawa

Niedziela włocławska 49/2003

Adobe.Stock

29 września to najbardziej kawowy dzień w roku! Na całym świecie obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kawy

Wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez filiżanki tego aromatycznego napoju, szczególnie o poranku. Kawa ma wiele zalet - zachwyca bogactwem smaku, pobudza organizm do działania i odsuwa na bok pierwsze oznaki zmęczenia. Już niewielka dawka kofeiny odpręża i poprawia samopoczucie, a także poprawia pamięć i zwiększa koncentrację.

Kawa to napój z prażonych, a później zmielonych ziaren kawy, uzyskiwanych z drzewek lub krzewów kawowca. Roślina pochodzi z Afryki. Pierwszą sadzonkę drzewa kawowego przywieziono w 1772 r. z Gujany do Brazylii. Od tej pory losy tego kraju są nierozerwalnie związane z uprawą i produkcją kawy (połowa krajowego budżetu Brazylii pochodzi z produkcji kawy).


Napój z kawy pierwsi zaczęli przyrządzać Arabowie w XIV w. Legenda mówi o mnichach muzułmańskich z klasztoru leżącego u wybrzeży południowego Jemenu. Pasterz kóz zauważył, że zwierzęta nie chcą spać, są bardzo ożywione. Opowiedział o tym imamowi, który połączył zachowanie kóz z ich reakcją na pokarm: liście i przypominające wiśnie owoce z krzewów znajdujących się na pastwisku. Imam zebrał nieco owoców i w wyniku przeprowadzanych z nimi doświadczeń uzyskał gorzki napój, po wypiciu którego odczuwał silne bicie serca i bezsenność. Dziś wiemy, że reakcje te powoduje kofeina (kawa zawiera jej od 0,5% do 2%). Kofeina pobudza procesy biologiczne kory mózgowej, zmniejsza znużenie, podwyższa ciśnienie krwi, może powodować zawroty głowy i bezsenność.


Do Europy kawa trafiła w XVII w. Po zwycięstwie króla Jana Sobieskiego pod Wiedniem (1683) wypuszczony z niewoli tureckiej Jerzy Franciszek Kulczycki tłumaczył, co zawierają worki, w wielkiej ilości pozostawione po pokonanych Turkach. Znał także tajemnicę przyrządzania kawy. Dzięki zasługom na rzecz cesarza Kulczycki otrzymał zdobyczną kawę i tytuł mieszczanina wiedeńskiego. Wkrótce otworzył pierwszą w Wiedniu kawiarnię. Mieściła się przy ul. Domgasse 6 i cieszyła wielkim powodzeniem. W niedługim czasie kawiarnie pojawiły się w stolicy Francji, Paryżu. W 1721 r. było ich około 300. Kawiarnie stały się w tym czasie miejscem, gdzie nie tylko smakowano kawę, ale i gdzie rodziły się zarzewia wywrotowych idei i buntów.


Na przełomie XVII i XVIII w. kawą zaczęli interesować się lekarze. Pierwsze ich opinie są dziś dla nas zaskakujące. Według angielskich lekarzy kawa miała podobno leczyć gruźlicę, nieżyt oczny, puchlinę wodną, dnę, szkorbut, a nawet ospę. Natomiast zmieszana z mlekiem mogła wywołać trąd!


Na terenie Polski kawiarnie i cukiernie zaczęły powstawać pod koniec XVIII w. W naszych kawiarniach oprócz kawy można było zamówić jajka na miękko, parówki, pieczywo i masło. Lokale te były często związane z określonym środowiskiem, np. aktorskim, dziennikarskim itp. Jedną z najsłynniejszych warszawskich kawiarń była kawiarnia Lourse’a. Słynęła ona z wytworności oraz smakowitych rogalików, napoleonek i innych specjałów. Do częstych gości należeli wielcy pozytywiści, a później Skamandryci.


Moda na picie kawy trwa nadal. Pije się ją nie tylko w kawiarniach, ale przede wszystkim w domach, w pracy. Znane przysłowia to: „Kawa nie może być nigdy za mocna, a kobieta za piękna”, „Wyłożyć kawę na ławę”.

(Przepis na 4 filiżanki)

2 szklanki wody (oligoceńskiej, niegazowanej stołowej - woda z kranu popsuje smak), 4 łyżeczki drobno zmielonej kawy, 4 kostki gorzkiej czekolady, 1/2 szklanki pełnotłustego mleka, 1 łyżeczka cukru (kto lubi słodki napój, może dodać więcej cukru - według własnych upodobań), 4 łyżki bitej śmietany - może być gotowa - z pojemnika.

Filiżanki, w których podamy kawę wstawiamy do podgrzewacza lub trzymamy we wrzącej wodzie. Mleko podgrzewamy, powinno być gorące - ale nie dopuszczamy do zagotowania. Kawę, cukier i czekoladę dajemy do dzbanka, najlepiej kamionkowego, zalewamy wrzątkiem, przykrywamy, odstawiamy na kilka minut w ciepłe miejsce, np. do wygrzanego, ale wyłączonego piekarnika. Do gorących filiżanek rozlewamy przecedzoną kawę, dodajemy lekko spienione mleko, wierzch przybieramy bitą śmietaną i od razu podajemy. Kawa powinna być bardzo gorąca, wówczas jest najsmaczniejsza.

Kawa cappuccino

(Przepis na 4 filiżanki)

4 filiżanki pełnego mleka, 4 kostki gorzkiej czekolady, 4 płaskie łyżeczki kawy rozpuszczalnej (nesca), 2 łyżeczki cukru, bita śmietana, utarta czekolada.

Filiżanki trzymamy we wrzącej wodzie. Mleko podgrzewamy do momentu wrzenia, ale nie dopuszczamy, by się zagotowało. Pod wrzątkiem gasimy ogień, dodajemy pokruszoną czekoladę, cukier, kawę - składniki dokładnie mieszamy w taki sposób, by kawa lekko się spieniła, dodajemy cukier i ponownie lekko ubijamy, by na wierzchu utworzyła się warstwa pianki. Zaraz po przygotowaniu rozlewamy do gorących filiżanek, przybieramy porcją bitej śmietany i obficie posypujemy utartą czekoladą. Kawę podajemy bardzo gorącą.
Napój jest najsmaczniejszy z dodatkiem małych biszkoptów szampanek.

CZYTAJ DALEJ

Müller: Prawdopodobnie w środę informacje dot. struktury i składu rządu po rekonstrukcji

2020-09-29 19:37

[ TEMATY ]

rząd

PiS

wpolityce.pl

Prawdopodobnie w środę zostanie przedstawiona informacja dotycząca głównej struktury i składu rządu po rekonstrukcji - powiedział we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu był pytany w TVP Info o ostatnie rozmowy koalicyjne w ramach Zjednoczonej Prawicy i o to, czy były jeszcze jakieś zmiany dotyczące składu rządu.

"Nic się już nie zmieniało, jedynie koalicjanci przedstawili swoje rekomendacje w tych pozostałych obszarach, które mieli. Czyli mają jednego ministra resortowego i jednego ministra w randze konstytucyjnej, tzw. ministra bez teki, ale z portfolio, które będziemy jutro komunikować" - zapowiedział rzecznik rządu.

Jak zaznaczył, w umowie koalicyjnej jest też wskazana liczba sekretarzy i podsekretarzy stanu.

"Ale jutro będą wszystkie szczegóły dotyczące tej głównej struktury rządu i najprawdopodobniej już jutro wszystkie te informacje zostaną przedstawione" - zapowiedział Müller.

Dopytywany, czy to oznacza, że w środę oficjalnie zostanie przedstawiony skład rządu po rekonstrukcji, rzecznik rządu odpowiedział: "faktycznie wszystko wskazuje na to, że jutro już będzie".

"Jest kwestia ustalenia terminarza z panem prezydentem" - dodał. "Ale myślę, że jest szansa, byśmy poznali w najbliższym czasie nazwiska i strukturę (rządu)" - podkreślił Müller. (PAP)

autorka: Wiktoria Nicałek

wni/ par/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję