Reklama

Niedziela Rzeszowska

Z posługą wśród chorych

Ustanowiony przez Jana Pawła II Światowy Dzień Chorego obchodzony jest we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes – 11 lutego. Jego celem jest objęcie modlitwą osób cierpiących i zwrócenie uwagi świata na ich potrzeby oraz dostrzeżenie tych, którzy zawodowo, bądź z potrzeby serca towarzyszą chorym.

Niedziela rzeszowska 9/2020, str. V

[ TEMATY ]

bp Jan Wątroba

Światowy Dzień Chorego

Diecezja rzeszowska

Bp Jan Wątroba w Zespole Placówek Leśniówka

Podczas tegorocznego Światowego Dnia Chorego biskupi naszej diecezji spotkali się i modlili z licznymi grupami chorych w różnych miastach. Obchody rozpoczęły się 9 lutego br. w Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie, gdzie bp Edward Białogłowski celebrował Mszę św. w intencji pacjentów i pracowników tej placówki oraz odwiedził Oddział Urologiczny, przekazując chorym pasterskie błogosławieństwo. Następnego dnia – 10 lutego bp Jan Wątroba odwiedził Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Kolbuszowej, gdzie słowa wdzięczności wobec przybyłego gościa wypowiedziała 101-letnia mieszkanka. Centralna uroczystość miała miejsce 11 lutego w Sanktuarium Pani Rzeszowa. W południe tego samego dnia bp Jan Wątroba spotkał się z mieszkańcami Domu Pomocy Społecznej w Rzeszowie oraz z przybyłymi tam przedstawicielami podobnych placówek z Rzeszowa i regionu.

Natomiast bp Edward Białogłowski celebrował Eucharystię na Oddziale Paliatywnym w Rzeszowie, gdzie udzielił błogosławieństwa chorym, ich rodzinom i personelowi. W tym samym dniu bp Kazimierz Górny spotkał się z chorymi w Klinicznym Regionalnym Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjnym dla Dzieci i Młodzieży im. św. Jana Pawła II w Rzeszowie, gdzie odprawił Mszę św. i udzielił błogosławieństwa na sposób lurdzki.

Reklama

12 lutego bp Jan Wątroba spotkał się z chorymi i personelem w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie celebrując Eucharystię, po której odwiedził i poświęcił wyremontowany Oddział Noworodków. 13 lutego w ramach tego szczególnego świętowania Mszę św. w intencji chorych i posługujących im osób w kaplicy  zespołu placówek Leśniówka (Hospicjum, ZOL i DPS) odprawił bp Jan Wątroba, który w godzinach popołudniowych odwiedził również szpital w Sędziszowie. Obchody Światowego Dnia Chorego w naszej diecezji zakończyło spotkanie bp. Edwarda Białogłowskiego w DPS Caritas im. św. Ojca Pio w Chmielniku, gdzie osobom towarzyszą Siostry Felicjanki wraz z personelem.

Chorzy w całej naszej diecezji otrzymali okolicznościowy obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Głogowskiej – Uzdrowienie Chorych z fragmentem Orędzia Ojca św. Franciszka. Caritas Diecezji Rzeszowskiej, jak co roku, koordynowała obchody tego Dnia w diecezji.

2020-02-25 12:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Eucharystia daje życie” – wernisaż dziecięcych prac konkursowych

Niedziela rzeszowska 10/2020, str. V

[ TEMATY ]

konkurs biblijny

laureat

Diecezja rzeszowska

Ks. Marek Dzik

Bp Edward Białogłowski i laureaci konkursu

W jaki sposób zilustrować opisy biblijne dotyczące wielkiej tajemnicy wiary, którą jest Eucharystia? – z takim zadaniem zmierzyli się niedawno uczniowie szkół podstawowych diecezji rzeszowskiej.

Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II w Diecezji Rzeszowskiej zorganizowało Plastyczny Konkurs Biblijny adresowany do uczniów klas I do IV szkół podstawowych. Konkurs odbył się pod patronatem Kuratorium Oświaty przy współpracy z Wydziałem Katechetycznym Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie.

Rywalizacja toczyła się w dwóch kategoriach wiekowych: kl. I-II i kl. III-IV. W etapie szkolnym wzięło udział 638 dzieci z 55 szkół. Do etapu diecezjalnego nadesłano 135 prac z grupy młodszej (kl. I-II) i 108 prac z grupy starszej (kl. III-IV).

Komisja, w skład której weszli: ks. dr Paweł Batory – dyrektor Wydziału Architektury i Sztuki i Muzeum Diecezjalnego (przewodniczący), Radomir Dawidziak, nauczyciel ZS Plastycznych w Rzeszowie, ks. dr Marek Dzik – Moderator Dzieła Biblijnego w Diecezji Rzeszowskiej, s. Barbara Koziana – pracownik Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej, Agata Gajdek – nauczycielka, Bogumiła Lis – nauczycielka oraz Łucja Jagieło – malarka, wytypowała laureatów etapu diecezjalnego.

Są to: grupa młodsza: I miejsce: Tomasz Pichla (kl. II, SP w Czarnej Sędziszowskiej), II miejsce: Nikola Nowak (kl. II, SP w Niepli), III miejsce: Julia Kotula (kl. II, SP nr 15 w Rzeszowie).

Wyróżnienia: Marta Chyłek (kl. II, ZS w Łukawcu), Wojciech Gajdek (kl. I, SP w Boguchwale), Gabriela Gancarz (kl. I, SP w Siedlance), Barbara Górecka (kl. I, SP w Cmolasie), Karol Jedziniak (kl. I, SP nr 1 we Frysztaku), Daria Pięta (kl. II, SP nr 15 w Rzeszowie), Zuzanna Rak (kl. II, SP w Bączalu Dolnym).

Grupa starsza: I miejsce: Filip Fałda (kl. IV, SP nr 1 w Trzebosi), II miejsce: Krzysztof Dudek (kl. IV, Publiczna Szkoła Sióstr Nazaretanek w Rzeszowie), III miejsce: Kamila Wajda (kl. III, SP w Woli Zgłobieńskiej).

Wyróżnienia: Jakub Jachymek (kl. IV, SP nr 16 w Rzeszowie), Emilia Myśliwiec (kl. IV, ZS Społecznych w Jaśle), Gabriela Pazdan (kl. III, PS Sióstr Nazaretanek w Rzeszowie), Karol Ziobrowski (kl. III, SP w Niepli), Małgorzata Zarzecka (kl. IV, SP nr 17 w Rzeszowie), Julita Tutko (kl. III, SP nr 1 w Gorlicach), Milena Wiater (kl. III, SP w Niedźwiadzie Dolnej).

Wręczenie nagród miało miejsce 10 lutego 2020 r. w Millenium Hall. Wydarzenie zaszczycili bp Edward Białogłowski oraz Jolanta Wasilewska – przedstawicielka Kuratorium Oświaty. Biskup mówił o konieczności czytania Pisma Świętego od najmłodszych lat, a przedstawicielka Kuratorium gratulowała organizatorom i dzieciom osiągniętych sukcesów. Po wręczeniu laureatom pamiątkowych dyplomów i nagród nastąpiło uroczyste otwarcie wystawy.

W etapie szkolnym wzięło udział 638 dzieci z 55 szkół z diecezji.

Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II w Diecezji Rzeszowskiej dziękuje uczennicom i uczniom, którzy wzięli udział w Konkursie, ich opiekunom, gratuluje zwycięzcom i nagrodzonym. Wyrazy wdzięczności należą się także: bp. Edwardowi Białogłowskiemu, Jolancie Wasilewskiej, jurorom, szkolnym komisjom konkursowym, ks. dr. Markowi Winiarskiemu, Marcie Pączek, Elżbiecie Kręgielewskiej, paniom Karolinie i Magdalenie z Millenium Hall, Michałowi oraz ks. Stanisławowi Piątkowi – proboszczowi z Żyznowa za ufundowanie części nagród.

Ks. Marek Dzik jest moderatorem Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II w Diecezji Rzeszowskiej

CZYTAJ DALEJ

Lublin: terapia innowacyjna u pacjentów z COVID-19 przyniosła bardzo dobry efekt

2020-04-04 08:58

[ TEMATY ]

wywiad

lekarz

koronawirus

Adobe.Stock.pl

Terapia innowacyjna, której w Lublinie poddano trzech pacjentów z COVID-19, doprowadziła w drugiej dobie po podaniu leku do poprawy ich stanu klinicznego. Udało się zahamować postęp choroby i uniknąć podłączenia ich do respiratora – powiedział kierownik kliniki chorób zakaźnych szpitala w Lublinie dr hab. Krzysztof Tomasiewicz.

Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie przybliżył w rozmowie z PAP szczegóły przebiegu terapii lekiem, który zastosowano poza wskazaniami rejestracyjnymi mechanizmów jego działania, a także wymogi prawne związane z przeprowadzeniem takiego leczenia.

PAP: Dlaczego zdecydowaliście się na zastosowanie tej pionierskiej metody?

Krzysztof Tomasiewicz: Decyzja o podjęciu terapii została oparta po pierwsze na analizie mechanizmów patogenetycznych, jakie występują w COVID-19, a po drugie po zapoznaniu się z nielicznymi, pojedynczymi wynikami podawania tego leku w Chinach, we Włoszech czy też ostatnio w Hiszpanii.
Rozpatrywaliśmy zastosowanie różnych cząstek działających na układ immunologiczny. Ostatecznie, po ocenie możliwych korzyści i ryzyka związanego z podaniem leków, dokonaliśmy wyboru leku, który blokuje receptor dla interleukiny 6. Była to trudna decyzja, ponieważ dotyczyła zastosowania leku poza wskazaniami rejestracyjnymi, ale chodziło o ratowanie życia pacjentów.

- Jaki jest mechanizm działania leku?

- Zastosowaliśmy lek, który ma zablokować receptor dla jednej z interleukin, a przez to zatrzymać nadmierną reakcję zapalną. Wiadomo, że ciężkie następstwa zakażenia, a więc niewydolność oddechowa i niewydolność wielonarządowa, są związane z gwałtowną burzą cytokinową, która sprawia, że układ immunologiczny, broniąc się przed zakażeniem, niszczy organizm. Nie jest to leczenie przeciwwirusowe, lecz terapia konsekwencji zakażenia.

- Jak ona przebiegała i ilu pacjentów nią objęliście?

- Terapia polega na podaniu dożylnym leku w dwóch dawkach w odstępach kilkunastu godzin. Objęliśmy nią trzech pacjentów, u których istniało bardzo wysokie prawdopodobieństwo zastosowania w kilku najbliższych godzinach leczenia oddechem wspomaganym (podłączenia do respiratora). Naszym zdaniem był to optymalny moment na zastosowanie tego typu leczenia. Zarówno wcześniejsze podanie leku, jak i, niestety, podanie go w okresie już podłączenia do respiratora wydaje się zmniejszać szansę na uzyskanie pozytywnego efektu terapeutycznego.

- W jakim wieku są pacjenci, czy mają jakieś współtowarzyszące choroby?

- Są to pacjenci między 60. a 75. rokiem życia, z chorobami współistniejącymi, a więc bezpośrednio zagrożeni negatywnymi następstwami zakażenia SARS-CoV-2.

- Jak następowała poprawa ich stanu zdrowia?

- Już w drugiej dobie po zastosowaniu leku u wszystkich pacjentów doszło do poprawy stanu klinicznego, przy czym aktualnie u dwóch jest to poprawa bardzo spektakularna, ze znaczną poprawą parametrów oddechowych, a w badaniach laboratoryjnych ze spadkiem parametrów zapalnych, takich jak ferrytyna, CRP czy prokalcytonina.
Trzeci pacjent również się poprawia, przy czym ta poprawa następuje wolniej. Lek wciąż działa i konieczna jest dalsza obserwacja. Najważniejsze, że udało się zahamować postęp choroby i pacjenci uniknęli leczenia przy pomocy respiratora.

- Jak wygląda procedura zezwolenia na przeprowadzenie eksperymentalnych metod?

- Terapia eksperymentalna wymaga zgody komisji bioetycznej. Składany jest protokół badania, w którym określa się zasady przeprowadzenia eksperymentu medycznego, formularz informacji dla pacjenta i świadomej zgody pacjenta. Ponieważ sytuacja była nadzwyczajna, poprosiłem Komisję Bioetyczną Uniwersytetu Medycznego w Lublinie o pilne rozpatrzenie mojego wniosku i w ciągu kilku dni uzyskałem zgodę, za co bardzo Komisji dziękuję. Nikt nie miał wątpliwości, że na szali jest ratowanie życia ludzkiego.

- Kto na świecie stosuje tę terapię i jakie są doniesienia o jej skuteczności?

- Terapia była stosowana u pojedynczych pacjentów w Chinach, we Włoszech i w Hiszpanii. Pierwsze doniesienia są bardzo optymistyczne, przy czym wydaje się, że zastosowany przez nas wybór czasu podania – w okresie narastania objawów niewydolności oddechowej – wydaje się najbardziej optymalny. We wspomnianych przypadkach zagranicznych z tym wyborem było różnie, co może mieć wpływ na skuteczność.

- Jak pan ocenia obecną sytuację epidemii z punktu widzenia osoby, która na co dzień walczy z COVID-19?

- Najważniejsze jest, aby nie doszło do przepełnienia pojemności systemu opieki zdrowotnej, a więc, by starczyło łóżek i respiratorów dla pacjentów, a także, aby było wystarczająco dużo pracowników opieki medycznej. Niestety takie zdarzenia obserwujemy we Włoszech czy w Hiszpanii. Rozwiązania systemowe i organizacyjne są bardzo ważne dla utrzymania kontroli nad sytuacją związaną z epidemią COVID-19.
Jeżeli dzięki wprowadzonym restrykcjom w kontaktach w przestrzeni publicznej uda się dokonać spłaszczenia krzywej zachorowań, a wszystko na to wskazuje, to epidemia może trwać dłużej, ale nie będzie gwałtowna, a to również pozwala na uniknięcie olbrzymiej liczby zgonów. Mam nadzieję, że na przełomie maja i czerwca będziemy już po szczycie zachorowań i w fazie wygaszania epidemii.

CZYTAJ DALEJ

Tutto andra bene – wszystko będzie dobrze

2020-04-06 11:35

Małgorzata Pabis

Jezus nie przestaje i mnie kochać, nawet jeśli wydaje mi się, że nie przychodzi z pomocą na czas. W ten dramatyczny czas koronawirusa Włosi dodają sobie nawzajem otuchy, mówiąc: „Tutto andrà bene” (…) Może dziś, w czas epidemii, warto na nasz czas popatrzeć, poprzez próbę, przez którą przechodzili przyjaciele Jezusa z Betanii i „mocno trzymać się wiary i wierzyć, że wszystko zakończy się dobrze” - powiedział we wtorek w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach ks. prof. dr hab. Tadeusz Panuś, proboszcz parafii św. Anny w Krakowie.

W homilii ks. prof. Panuś zaprosił nas wraz ze św. Janem Ewangelistą do pewnego domu w Betanii, „gdzie jesteśmy świadkami niezwykłego spotkania z zaprzyjaźnioną z Jezusem rodziną”. - Wyjątkowo wiele uwagi poświęcają tej przyjaźni ewangeliści. Wiemy, iż Jezus bywał w ich domu w Betanii wielokrotnie. Znamy rozmowy. Znamy szczegóły z tych spotkań. Razu pewnego, kiedy Jezus był w domu Marty i Marii, „Maria siedziała u Jego stóp”, cała zasłuchana w Jego słowa. Wiemy, iż w tą przyjaźń wpisana była wielka próba. „Oto choruje ten, którego ty kochasz” – z taką wieścią pójdzie posłaniec do Jezusa w imieniu sióstr. Choroba Łazarza musiała być bardzo poważna, skoro tak właśnie siostry przekazują Jezusowi tę wiadomość. Tak na marginesie, warto zauważyć, że jest w tym sposobie przekazu pewna przyjazna manipulacja. Maria i Marta odwołują się do uczuć Jezusa, nie zostawiając mu przestrzeni do namysłu. Chcą sprowokować Jego działanie. Między wierszami jest taki przekaz, „jeśli go naprawdę kochasz, nie pozwól by umarł”. Jezus wprawdzie powie, że „choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale aby się objawiła chwała Boża”, ale Łazarz jednak umiera – mówił kaznodzieja, zauważając, że dzisiaj obecność Chrystusa w domu przyjaciół w Betanii jest radykalnie inna. - Oto teraz, kiedy Jezus przychodzi do domu Marty, Marii i Łazarza, to już nie jest, tak jak dotychczas, przyjaciel rodziny. Przychodzi jako ten, który przyprowadził im brata zza grobu, stamtąd, skąd ludzie nigdy nie wracają. Tak, Jezus przychodzi jako Zbawiciel – powiedział.

Proboszcz parafii św. Anny w Krakowie zwróci uwagę na bohaterów dzisiejszego opowiadania: Marię i Judasza. - Maria zachowuje się w sposób przekraczający wszelkie konwencje. W spontanicznym odruchu serca bierze flakon drogocennego olejku i wylewa go na stopy Jezusa. Za pomocą tego gestu, ogromnie kosztownego. Warto o tym może powiedzieć: 300 denarów to blisko roczna pensja robotnika w winnicy, czyli ok. 30 tys. złotych na dzisiejsze realia. Maria chce wyrazić wdzięczność Jezusowi. Znamienne, że Maria nie zdawała sobie sprawy z tego, że jej gest miał także taki sens, którego ona nie zamierzała. Nie wiedziała, że w ten sposób namaściła Pana Jezusa na dzień Jego pogrzebu. „A dom napełnił się wonią olejku”. Teologowie zwracają uwagę na ten fakt i jego przesłanie. W zamyśle Marii miała to być woń wdzięczności, a tymczasem była to wspaniała woń miłej Bogu ofiary, jaką Jezus już za kilka dni miał złożyć na krzyżu – powiedział.

Z kolei o Judaszu kaznodzieja mówił: - Judasz będzie tym, który się oburzy na to marnotrawstwo i trafnie zauważył, że za cenę tego wylanego olejku można by pomóc wielu ubogim. Jan Ewangelista nadmieni jednak, że tak naprawdę nie o biednych mu chodziło. Znamienne, że Pan Jezus nie wypomina mu nieuczciwości. Odpowiada mu tak, jakby Judaszowi naprawdę chodziło o ubogich. Jezus wierząc Judaszowi, daje mu szansę. Niestety, serce Judasza pozostanie niewzruszone.

Patrząc na zachowania tych dwóch osób ks. prof. Panuś przedstawił wnioski dla nas. - Jest w tym fakcie, że Jezus ma zaprzyjaźnioną rodzinę, dom coś wzruszającego. Przyjaźń z rodzeństwem z Betanii pozwala postawić wniosek, że nasz dom, każda nasza rodzina może być w takiej przyjacielskiej relacji z Jezusem – podkreślił i dodał: - Z faktu, że siostry zawiadamiają Jezusa o cierpieniu chorobie swojego brata Łazarza, można wysnuć taki wniosek. Kościół to moje siostry, którym jestem zawierzony. Nie zostawią mnie w chwili mojej choroby, ale powiedzą o moim nieszczęściu Panu. Kościół teraz, w czas epidemii mówi Jezusowi nieustannie: „oto chorują ten którego kochasz”. To ja jestem Łazarzem. Jezus nie przestaje i mnie kochać, nawet jeśli wydaje mi się, że nie przychodzi z pomocą na czas.

W ten dramatyczny czas koronawirusa Włosi dodają sobie nawzajem otuchy, mówiąc: Tutto andrà bene – Wszystko będzie dobrze. Powiedzenie sięga swoimi korzeniami średniowiecznej mistyczki, Julianny z Norwich. Jezus powiedział do niej: „Pragnę, abyś wiedziała, że skoro obróciłem największe zło w dobro, przemienię również w dobro wszelkie inne zło, jakiekolwiek by nie było”. Mistyczka zaś stwierdza: „Poznałam dzięki łasce Bożej, że powinnam mocno trzymać się wiary i wierzyć, że wszystko zakończy się dobrze”. Może dziś, w czas epidemii, warto na nasz czas popatrzeć, poprzez próbę, przez którą przechodzili przyjaciele Jezusa z Betanii i „mocno trzymać się wiary i wierzyć, że wszystko zakończy się dobrze”. Tutto andrà bene...

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję