Reklama

Wywiady

Padre Tiago z Małopolski

Miasto, nad którym króluje Pan Jezus z otwartymi ramionami, jest przyjazne dla wszystkich przybywających, a Brazylijczycy są gościnnymi ludźmi - mówi bp Zdzisław Błaszczyk z archidiecezji Rio de Janeiro w rozmowie z Marią Fortuną-Sudor.

Niedziela Ogólnopolska 8/2020, str. 48-49

[ TEMATY ]

Brazylia

Zdzisław Błaszczyk

Rio de Janeiro

Archiwum bp. Zbigniewa Błaszczyka

Bp Zdzisław Błaszczy

Maria Fortuna-Sudor: Z początkiem grudnia 2019 r. papież Franciszek mianował Ekscelencję biskupem pomocniczym archidiecezji Rio de Janeiro. W jakich okolicznościach dotarła do Księdza Biskupa informacja o nominacji?

Bp Zdzisław Błaszczyk: Byłem w trakcie przeprowadzki - z bloku na terenie parafii Sao Pedro do Mar przenosiłem pudła do mieszkania, które zostało przygotowane w budynku parafialnym. Właśnie wtedy zadzwonił telefon z nuncjatury. Usiadłem na tych pudłach i pomyślałem: jak to teraz będzie? Uświadomiłem sobie, że rozpoczynam nowy etap życia.

Co sprawiło, że przed laty młody kapłan zdecydował się wyjechać na misje?

Już w seminarium duchownym myślałem, żeby pracować w miejscu, w którym brakuje kapłanów, stąd moja aktywność w kole misyjnym. Później były święcenia kapłańskie, a po nich trzeba było nabyć doświadczenia. Po 5 latach pracy duszpasterskiej stwierdziłem, że nadszedł dobry moment, aby wrócić do młodzieńczych planów. Poszedłem do kard. Franciszka Macharskiego i poprosiłem o zgodę na wyjazd na misje do Brazylii. Byłem wtedy pod wrażeniem filmu pt. Misja, który pokazywałem ósmoklasistom na lekcjach religii. Myślałem o Amazonii, o buszu... Ksiądz kardynał wyraził zgodę, ale skierował mnie do Rio de Janeiro, bo stamtąd przyszła prośba o kapłanów.

Na misjach zmienił Ksiądz Biskup imię...

Brazylijczycy nie potrafią wymówić mojego imienia. Gdy się przedstawiałem, próbowali powtórzyć, ale po paru minutach zapominali (śmiech). Pomyślałem, że trzeba temu zaradzić. W dniu, kiedy przyjechałem do Brazylii, było wspomnienie bł. bp. Jakuba Strzemię. I to on został moim nowym patronem. Imię Jakub to w brazylijskim tłumaczeniu Tiago. Zostałem padre Tiago i z nowym imieniem zacząłem kolejny etap życia.

Jakie były początki?

Pamiętam bardzo pozytywne przyjęcie w Rio de Janeiro. Spotykani ludzie, słysząc, że jestem Polakiem, od razu kojarzyli mnie z Janem Pawłem II. Tak było i zostało do dziś. W Ameryce Południowej gdy się powie: "Jestem z Polski", od razu mnóstwo ludzi, nie tylko duchownych, przywołuje osobę Jana Pawła II. Moim zdaniem, św. Jan Paweł II był i jest ambasadorem Polski na całym świecie, i to nie tylko wśród katolików. Mimo wszystko początek nie był dla mnie łatwy; inna kultura, inny język, klimat... Nikogo nie znałem.

W takich sytuacjach docenia się rodzinę, przyjaciół, parafię...

Moje dzieciństwo i młodość, rozpoznanie powołania były związane z Rudnikiem, skąd pochodzę, i z parafią w Dziekanowicach. To dla mnie szczególne miejsca, do których zawsze chętnie wracam. Gdy jestem w Polsce, mieszkam w rodzinnym domu, a Msze św. celebruję w moim kościele parafialnym w Dziekanowicach, czyli tam, gdzie wszystko się zaczęło...

Ks. kan. Jan Cendrzak z Dziekanowic jest przekonany, że powołanie, nie tylko Księdza Biskupa, to zasługa Matki Bożej Dziekanowskiej.

Rzeczywiście, mój związek z Matką Bożą rozpoczął się w parafialnym kościele. Tam uczestniczyłem w nabożeństwach majowych, październikowych, w środowych nowennach. Matka Boża była zawsze bliska memu sercu i chcę, by była jeszcze bliższa. Maryja to najlepszy wzór, w jaki sposób służyć Panu Jezusowi. Jest moją Matką i Królową. To nie przypadek, że w herbie biskupim umieściłem literę M z koroną. Pragnąłem zaznaczyć, że moje nowe zadania w Kościele oddaję Matce Bożej.

Rio de Janeiro dla wielu kojarzy się z 30-metrową statuą Chrystusa Zbawiciela...

To znak rozpoznawczy nie tylko miasta, ale także całej Brazylii. Figura Chrystusa z otwartymi ramionami stała się symbolem wiary chrześcijan; Pan Jezus zaprasza wszystkich do siebie. To także symbol miasta otwartego na przybyszów. Nigdy nie słyszałem jakiejkolwiek krytyki pod adresem statuy.

Jakie jest Rio de Janeiro?

To miasto przyjazne dla wszystkich, którzy tu przybywają. Brazylijczycy są otwartymi, gościnnymi ludźmi. Rio de Janeiro jest miastem radości, zabawy, tańca, śpiewu, plaż i słońca... Ale to również miejsce naznaczone problemami wynikającymi przede wszystkim z handlu narkotykami. Obfituje w różnego rodzaju trudne, niebezpieczne sytuacje: przemoc, napady, rabunki.

A Kościół w tym mieście?

Do Kościoła katolickiego należą ci, którzy naprawdę chcą, wierni identyfikujący się z nim. To ponadto Kościół żywy, młody, który nie boi się eksperymentować, szuka ludzi, wychodzi do nich. Tutaj nowe działania są przyjmowane z radością. Parę lat temu np. zaproponowałem parafianom, abyśmy zajęli się pomaganiem bezdomnym. Zaczęliśmy raz w tygodniu przygotowywać gorące posiłki i zawozić je bezdomnym. Razem z jedzeniem ofiarujemy im spotkanie, rozmowę i modlitwę. Nie miałem problemu, aby w parafii znaleźć osoby chętne do przygotowania ponad 100 porcji co tydzień. To dzieło trwa i przybywa osób, które się w nie angażują.

A jakie zawołanie wybrał sobie Ksiądz Biskup?

Duc in altum! (Wypłyń na głębię! - Łk 5, 4). To zawołanie, które św. Jan Paweł II uczynił mottem na trzecie tysiąclecie, zawiera mój osobisty plan pracy, uwzględniający to, co duchowe, i to, co ludzkie, w coraz bardziej powierzchownym świecie.

2020-02-19 09:06

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rio de Janeiro: bp Zdzisław Błaszczyk przyjął sakrę biskupią

[ TEMATY ]

sakra

Rio de Janeiro

sakra biskupia

misericors.org

Ks. kanonik Zdzisław Błaszczyk

25 stycznia 2020 r. w katedrze św. Sebastiana w Rio de Janeiro święcenia biskupie przyjął pochodzący z archidiecezji krakowskiej ks. Zdzisław Błaszczyk. 4 grudnia 2019 roku papież Franciszek mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji São Sebastião do Rio de Janeiro . Konsekratorami ks. Zdzisława Błaszczyka byli kard. Orani Joao Tempesta, arcybiskup archidiecezji Rio de Janeiro, kard. Stanisław Dziwisz, arcybiskup-senior archidiecezji krakowskiej oraz bp Roque Costa Souza, biskup pomocniczy archidiecezji Rio de Janeiro.

Obecny w Rio de Janeiro kard. Stanisław Dziwisz podziękował za zaproszenie na uroczystości. – Wyrażam radość i pozdrowienie z archidiecezji krakowskiej, która zrodziła do kapłaństwa Księdza Zdzisława. Jego nominacja jest wielkim wyróżnieniem, w jego osobie, dla kapłanów, którzy zostali skierowani przez kard. Franciszka Macharskiego do pracy duszpasterskiej w Waszej Archidiecezji, jako wyraz współpracy naszych Kościołów. U początku tej współpracy był kardynał Eugênio Sales, wielki przyjaciel Ojca Świętego Jana Pawła II – mówił krakowski metropolita-senior.

Diecezja.pl

Kard. Dziwisz podkreślił, że w uroczystości te duchowo włącza się archidiecezja krakowska, a szczególnie kapłani wyświęceni razem z Księdzem Błaszczykiem w 1994 r., których liczna reprezentacja wzięła udział w konsekracji, co jest wyrazem ich przyjaźni i duchowej jedności z Biskupem Konsekrowanym.

– Pozdrawiam wszystkich obecnych na dzisiejszej uroczystości, wspominając wizyty Ojca Świętego w Waszym kraju a także Światowe Dni Młodzieży, w których miałem radość uczestniczyć. Życzę, aby Wasz Kościół był zawsze tak piękny jak Wasze miasto – mówił kard. Stanisław Dziwisz.

Nowo konsekrowany biskup podziękował kard. Dziwiszowi, a także wszystkim kapłanom z Polski za obecność i wspólną modlitwę.

Ks. Zdzisław Błaszczyk urodził się 8 sierpnia 1969 r., pochodzi z Rudnika w parafii Macierzyństwa Najświętszej Marii Panny w Dziekanowicach. Formację kapłańską oraz wyższe studia teologiczne odbywał w Wyższym Seminarium Archidiecezji Krakowskiej w Krakowie w latach 1988-1994. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk ks. kard. Franciszka Macharskiego w dniu 14 maja 1994 r. w katedrze na Wawelu. Po święceniach przez cztery lata pracował jako wikariusz parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bolechowicach. Następnie przez dwa lata był wikariuszem w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Krakowie-Kurdwanowie. W roku 2000 wyjechał na misje do Brazylii i podjął obowiązki duszpasterskie w Archidiecezji Rio de Janeiro. Od 2013 r. jest proboszczem parafii São Pedro do Mar.

CZYTAJ DALEJ

Mama, która przebaczyła

2020-05-20 11:37

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. 15

[ TEMATY ]

świadectwo

Krzysztof Tadej

Franciszka Strzałkowska – mama o. Zbigniewa Strzałkowskiego, błogosławionego z Pariacoto

Siedzieliśmy przy stole. W rękach pani Franciszka trzymała różaniec. Zobaczyłem w jej oczach ból. Za chwilę miała mówić o synu, który został zamordowany. To, co później usłyszałem, świadczy o jej świętości.

Franciszka Strzałkowska mieszkała w Zawadzie k. Tarnowa. Razem z mężem zajmowała się małym gospodarstwem rolnym. Państwo Strzałkowscy mieli trzech synów: Bogdana, Andrzeja i Zbigniewa. Ostatni z nich chciał zostać kapłanem. Franciszka Strzałkowska wspominała: – Dobrym dzieckiem był. Posłusznym. Chodził do kościoła. Był lektorem, ministrantem. Szanował ludzi starszych, nauczycieli. Dużo się modlił.

Zbigniew Strzałkowski w 1979 r. wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Pragnął naśladować św. Franciszka i Maksymiliana Kolbego. Był niezwykle utalentowany. Po święceniach został wicerektorem Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy. W 1988 r. wyjechał na misję do Peru. Pani Franciszka była zaniepokojona: – Mówiłam, że tam może być różnie. Zawsze się modliłam, żeby wytrwał, był dobrym kapłanem i żeby nic się tam nie stało – podkreśliła.

Syn pani Franciszki pojechał do Peru razem z o. Jarosławem Wysoczańskim. Zamieszkali w Pariacoto – małej, biednej miejscowości w peruwiańskich Andach. Rok później dołączył do nich o. Michał Tomaszek. Zbigniew Strzałkowski pisał do rodziny uspokajające listy. Nie chciał, żeby ktoś z bliskich dowiedział się o jego codziennych problemach. A tych nie brakowało. Parafia, którą objęli polscy misjonarze, była ogromna. Jej obszar można porównać z terenem, jaki zajmuje przeciętna polska diecezja. Znajdowały się tam siedemdziesiąt trzy wsie. Niektóre położone prawie 4 tys. m n.p.m. Polscy zakonnicy do wielu miejsc musieli dojeżdżać konno. Podróż do najdalszej wsi zajmowała 24 godziny.

Obok trudnych warunków problemem była działalność lewicowej terrorystycznej organizacji Świetlisty Szlak. Terroryści zamierzali wywołać rewolucję przy pomocy niezadowolonych mieszkańców wsi i miasteczek. Napadali na posterunki policyjne, podkładali ładunki wybuchowe. W Pariacoto większość ludzi nie popierało tych działań. Uczestniczyli w Mszach św., podziwiali Polaków, których życie wypełniały modlitwa, katechezy i organizowanie pomocy dla innych. To nie podobało się terrorystom. 9 sierpnia 1991 r. zostali przez nich zastrzeleni o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. Ojciec Jarosław Wysoczański przeżył – w tym czasie był w Polsce.

W 2015 r., przed beatyfikacją polskich zakonników, realizowaliśmy film pt. Życia nie można zmarnować. W Zawadzie mama Zbigniewa mówiła, że wiadomość o śmierci syna całkowicie zmieniła jej życie: – Żyje się, bo się żyje, ale już nic nie cieszy. Pozostał ból. Pocieszenie można znaleźć tylko u Pana Boga i Matki Najświętszej. I dodała: – Mordercy za to, co zrobili, odpowiedzą przed Panem Bogiem. Niech to już Pan Bóg osądzi, a ja nie mam pretensji. Ani jednej złej myśli na nich.

Przed śmiercią Franciszka Strzałkowska udzieliła ostatniego wywiadu. Brat Jan Hruszowiec, promotor kultu męczenników, zanotował słowa tej świętej kobiety: „Trzeba się pogodzić z losem i po prostu przebaczyć. Nie życzę nikomu nic złego, nawet tym zabójcom. Nie czuję żadnego żalu w sercu do morderców, tylko przebaczenie. I życzę każdemu, żeby umiał przebaczyć, bo jak się żyje z darem przebaczenia, to się żyje piękną miłością”. Franciszka Strzałkowska zmarła w 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Jest decyzja MEN ws. obozów i kolonii letnich

2020-05-29 12:15

[ TEMATY ]

obozy

©micromonkey/stock.adobe.com

MEN opublikowało w piątek wytyczne, które będą obowiązywały w tym roku podczas organizacji wypoczynku wakacyjnego dzieci i młodzieży. Zaznaczono, że celem procedur jest minimalizowanie ryzyka zakażenia koronawirusem przez wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń.

"Obecna sytuacja epidemiczna w kraju pozwala na potwierdzenie, że wypoczynek letni dzieci i młodzieży w 2020 r. będzie mógł się odbyć, przy uwzględnieniu określonych ograniczeń sanitarnych. Należy jednak zaznaczyć, że sytuacja nadal jest dynamiczna i może ulec zmianie" – czytamy w komunikacie Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Podano w nim też, że w tej chwili kuratorzy oświaty rozstrzygają procedury wyłaniania organizatorów wypoczynku dofinansowanego z budżetu państwa. W tym roku na wypoczynek zaplanowano blisko 28 mln zł.

Zgodnie z wytycznymi przygotowanym przez resorty edukacji, zdrowia i głównego inspektora sanitarnego, uczestnicy wypoczynku w dniu wyjazdu muszą być zdrowi. Mają to poświadczać rodzice dziecka w pisemnym oświadczeniu o braku u uczestnika wypoczynku infekcji i objawów chorobowych sugerujących chorobę zakaźną. Rodzice poświadczają też, że dziecko nie mieszkało z osobą przebywającą na kwarantannie i nie miało kontaktu z osobą podejrzaną o zakażenie w okresie 14 dni przed rozpoczęciem wypoczynku.

Uczestnicy wypoczynku mają być przygotowani do stosowania się do wytycznych i regulaminów uczestnictwa, związanych z zachowaniem dystansu (co najmniej 2 m) i z przestrzeganiem wzmożonych zasad higieny.

Rodzice lub opiekunowie prawni muszą podać organizatorowi i kierownikowi wypoczynku numer telefonu lub inny kontakt zapewniający szybką komunikację. Zobowiązują się też do niezwłocznego – do 12 godzin – odbioru dziecka z wypoczynku w razie wystąpienia u ich dziecka niepokojących objawów choroby (podwyższona temperatura, kaszel, katar, duszności).

Osoby odprowadzające dziecko na zbiórkę lub do obiektu muszą być zdrowe, nie mieć objawów infekcji lub choroby zakaźnej, nie mogły mieszkać z osobą przebywającą na kwarantannie lub w izolacji w warunkach domowych w okresie 14 dni przed rozpoczęciem wypoczynku.

Jeżeli dziecko choruje na chorobę przewlekłą, mogącą narazić je na cięższy przebieg zakażenia, rodzic lub opiekun prawny, ma obowiązek poinformować o tym organizatora na etapie zgłaszania udziału w wypoczynku w karcie kwalifikacyjnej uczestnika wypoczynku. To samo dotyczy pełnoletniego uczestnika wypoczynku. W razie występowania u uczestnika chorób przewlekłych konieczne jest dostarczenie opinii lekarskiej o braku przeciwwskazań zdrowotnych do udziału w wypoczynku.

Rodzice muszą też zaopatrzyć uczestnika wypoczynku w indywidualne osłony nosa i ust do użycia podczas pobytu na wypoczynku.

W wytycznych znalazły się też zapisy o m.in. organizacji warunków zakwaterowania, transportu i wyżywienia.

Organizator musi zapewnić odpowiednią liczbę miejsc noclegowych przy założeniu, że w jednym pokoju lub namiocie są uczestnicy z tej samej grupy, w której prowadzi się zajęcia w trakcie wypoczynku, przy czym liczba osób zakwaterowanych w jednym pokoju nie może przekraczać czterech przy zachowaniu 4 mkw. powierzchni noclegowej na osobę.

Zaleca się, aby grupa uczestników wypoczynku liczyła do 12 osób (w przypadku dzieci do 10 lat) i do 14 osób (dzieci powyżej 10 lat). W przypadku kontynuowania pracy śródrocznej grupy uczestników z danej drużyny, świetlicy dopuszcza się inną liczebność.

Organizator musi dysponować infrastrukturą obiektu lub obozowiska, umożliwiającą zapewnienie izolacji osobom z objawami wskazującymi na wystąpienie choroby, w tym w szczególności choroby zakaźnej.

Zakwaterowanie uczestników w obiekcie powinno odbywać się na zasadzie wymiany turnusu, eliminując do minimum kontakt uczestników między zmieniającymi się turnusami. Pomiędzy turnusami obiekt powinien być poddany dodatkowemu sprzątaniu i dezynfekcji.

Organizator wypoczynku zapewnia środki higieniczne w ilości wystarczającej dla personelu i dla uczestników wypoczynku – stałą dostępność mydła, płynu dezynfekcyjnego oraz ciepłej wody. Musi zaopatrzyć osoby zatrudnione podczas wypoczynku w indywidualne środki ochrony osobistej, a także uczestników, jeżeli rodzice tego nie zapewnili.

Zgodnie z wytycznymi należy zapewnić stałą obecność lub możliwość natychmiastowej interwencji pielęgniarki lub ratownika medycznego albo lekarza. Jeżeli kierownik wypoczynku otrzyma zalecenie od inspektora sanitarnego, należy wyznaczyć osobę do pomiaru temperatury uczestnikom i kadrze wypoczynku. Pomiaru temperatury dokonuje się za zgodą wychowawcy, innej osoby zatrudnionej podczas wypoczynku, rodzica lub opiekuna prawnego, pełnoletniego uczestnika wypoczynku (honorowane może być oświadczenie otrzymane od rodzica przed rozpoczęciem wypoczynku).

Jeśli chodzi o wyżywienie, to organizacja stołówki powinna zapewniać zachowanie dystansu między uczestnikami. Jeżeli jest to możliwe, przy stoliku powinni siedzieć uczestnicy jednej grupy wychowawczej i stosować wytyczne dla gastronomii. Rekomenduje się zmianowe wydawanie posiłków.

Dojazd na miejsce wypoczynku (kolonie, obóz) powinien odbywać się w formie dojazdu własnego lub transportem zorganizowanym (także transportem publicznym) zgodnie z obowiązującymi przepisami, w których mowa o ograniczeniach. Zbiórka przed wyjazdem powinna być zorganizowana w miejscu zapewniającym przestrzeń dla zachowania dystansu społecznego. Rodzice odprowadzający dzieci nie powinni wchodzić do autokaru.

Zgodnie z wytycznymi należy ograniczyć odwiedziny uczestników przez osoby z zewnątrz (rodziców, dziadków). Personel kuchni i obsługi technicznej nie powinien kontaktować się z uczestnikami i kadrą wypoczynku poza niezbędnymi czynnościami. Należy ograniczyć w obiekcie lub w obozowisku przebywanie osób z zewnątrz do niezbędnego minimum.

Program wypoczynku (np. kolonii, obozu) powinien być realizowany w miejscu wypoczynku lub w jego najbliższej okolicy, w miejscach zapewniających ograniczony kontakt z osobami trzecimi. Wyłączone z programu lub ograniczone do minimum powinny być wyjścia do miejsc publicznych, w tym zwiedzanie obiektów publicznych.

Infrastruktura obiektu i sprzęt sportowy, pływający powinny być regularnie czyszczone z użyciem detergentu lub innych środków dezynfekujących. Minimalna przestrzeń do prowadzenia zajęć w pomieszczeniu nie może być mniejsza niż 4 mkw. na osobę. Z pomieszczenia do prowadzenia zajęć należy usunąć przedmioty i sprzęty, których nie można skutecznie uprać lub dezynfekować.

Organizacja zajęć musi uniemożliwiać bezpośrednie kontaktowanie się grup. Przebywanie na plażach i kąpieliskach ogólnie dostępnych powinno być zapewnione w sposób ograniczający bezpośredni kontakt z osobami trzecimi, np. przez wyznaczenie przestrzeni dla grupy.

Zgodnie z wytycznymi wszystkie osoby zapewniające realizacje programu wypoczynku (w tym wychowawcy, instruktorzy, kadra kierownicza, kierowcy, obsługa obiektu) muszą być zdrowe, bez objawów infekcji lub innej choroby, w tym w szczególności zakaźnej, a w okresie ostatnich 14 dni przed rozpoczęciem turnusu nie zamieszkiwały z osobą przebywającą na kwarantannie lub w izolacji w warunkach domowych. W miarę możliwości nie należy angażować do prowadzenia zajęć z uczestnikami wypoczynku i innej kadry powyżej 60 lat.

W wytycznych są też opisane procedury zapobiegawcze w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem u uczestnika, kierownika lub wychowawcy wypoczynku podczas wypoczynku.

Kadra wypoczynku jest zobowiązana powiadomić kierownika wypoczynku i rodzica lub opiekuna prawnego dziecka o każdym niepokojącym symptomie zaobserwowanym u uczestnika wypoczynku.

Kierownik wypoczynku w razie wystąpienia u uczestnika wypoczynku niepokojących objawów sugerujących zakażenie koronawirusem, niezwłocznie odizoluje go w oddzielnym pomieszczeniu oraz skontaktuje się telefonicznie z lekarzem, który zdecyduje o możliwości pozostania dziecka w miejscu wypoczynku lub konieczności niezwłocznego odebrania go przez rodziców lub opiekunów prawnych. Ma też skontaktować się ze stacją sanitarno-epidemiologiczną, oddziałem zakaźnym, a w razie pogarszania się stanu zdrowia zadzwoni pod nr 999 lub 112 i poinformuje o możliwości zakażenia koronawirusem.

Podobne procedury – kontakt z lekarzem, sanepidem, itd. – obowiązują w razie wystąpienia objawów u kadry wypoczynku lub innego pracownika, w tym pracownika obiektu, w którym organizowany jest wypoczynek. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję