Reklama

Niedziela Łódzka

Wielki Post w stylu Jezusa

Styl to nie tylko sposób ubierania się, ale bycia, myślenia i działania. Stylem Boga jest miłosierdzie. Wielki Post to okazja, by styl Jezusa uczynić własnym.

Niedziela łódzka 8/2020, str. I

[ TEMATY ]

Wielki Post

Jezus

umartwienie

Ks. Seweryn Puchała

Twarz Jezusa z krzyża w kościele pw. św. Józefa w Krakowie

W jaki sposób? Patrząc na obraz Jezusa Miłosiernego i czyniąc to samo, co Jezus. Czytamy w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny: „Przez obraz ten udzielę wiele łask duszom, on ma przypominać żądania mojego miłosierdzia” (nr 742). Jest też takie zdanie: „Spojrzenie moje z tego obrazu jest takie jako spojrzenie z krzyża” (nr 326). Czyli jakie? Bóg dobrowolnie oddał swoje życie za nas. Kiedy konał, mógł spoglądać jedynie z miłością, nawet na oprawców.

Powstają więc pytania: W jaki sposób ja patrzę na innych? Czy moje oczy są pełne miłosierdzia i staram się widzieć dobro w drugim człowieku? Czy mój wzrok wyraża przebaczenie i chęć pojednania? Czy może ,,zabijam” innych swoim spojrzeniem?

Dowodem miłości Boga do nas są rany Jezusa. Każdy z nas nosi w sobie jakieś zranienia, może nawet chowa w swym sercu urazy. Co jednak robię z moimi bolesnymi przeżyciami? Czas Wielkiego Postu to dobra okazja, aby spojrzeć na Jezusowe rany i wypłakać przed zranionym Bogiem swoje cierpienia i krzywdy. To czas, by gorącym sercem prosić Boga o łaskę zdolności przebaczenia winowajcom.

Reklama

Ponieważ Jezus nie stoi w miejscu, lecz wybiega naprzeciw, by pocieszyć, by wybaczyć i przytulić do Swego Serca, pojawia się refleksja: W jaki sposób ja postępuję wobec osób, które sprawiły mi zawód? Czy zwlekam z pojednaniem? Czy robię ten pierwszy krok, bez względu na to, czy według mojej oceny inni zasługują na taki gest, czy też nie?

Na obrazie Chrystus ma prawicę wzniesioną do błogosławieństwa. Czy błogosławię wszystkich domowników, rodzinę, współpracowników, a także tych, których tak trudno pokochać? Warto w tym czasie Wielkiego Postu odwołać wszelkie przekleństwa, jakiekolwiek w życiu zostały wypowiedziane.

Siłę jednak do realizacji dobrych postanowień i praktykowania miłosierdzia na co dzień czerpie się z Komunii św. i łask związanych z sakramentem pokuty i pojednania. Wskazują na to dwa promienie, które wypłynęły z Serca Jezusa. Krew i woda. Życie i oczyszczenie dusz.

Reklama

Przeżyjmy ten Wielki Post w stylu miłosierdzia. Wpatrując się w Jezusa, czyńmy miłosierdzie jak On. I jak Chrystus całkowicie zaufał Ojcu Niebieskiemu, i my wołajmy: „Jezu, ufam Tobie!”.

2020-02-18 10:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sens pokuty i umartwienia

Niedziela zamojsko-lubaczowska 8/2020, str. III

[ TEMATY ]

Wielki Post

pokuta

umartwienie

Grażyna Kołek

Malowidło z kościoła parafialnego w Oleszycach

Gdyby zapytać spotkanych na ulicy przechodniów o główny sens Wielkiego Postu, zdecydowana większość wskaże na pokutę i pojednanie. I to prawda.

Wielki Post wzywa nas do tego, by się zatrzymać i by jeszcze bardziej zaangażować się w dzieło wyzwalania z grzechu, bo sama świadomość, że Bóg chce naszego zbawienia to za mało. Jest jeszcze drugi ważny sens Wielkiego Postu. To refleksja nad tajemnicami naszego zbawienia: Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, które przyniosły człowiekowi wyzwolenie z grzechu. Rola Wielkiego Postu jest wielka i bardzo ważna dla nas, chrześcijan, którym ten właśnie czas pomaga przeżyć tajemnice zbawienia i doświadczyć ich na nas samych.

W czas Wielkiego Postu wchodzimy obchodami Środy Popielcowej. Podczas liturgii tego dnia wsłuchujemy się w udzielane przez Chrystusa wskazówki zapisane przez ewangelistę Mateusza. Chrystusowe pouczenie dotyczy modlitwy, postu i jałmużny, a więc najważniejszych dobrych uczynków. Wysłuchanie tych wskazówek i zastosowanie ich w życiu przyniesie wiele dobra i pożytku w życiu duchowym.

Ponadto w Środę Popielcową ma miejsce obrzęd posypania głów popiołem będący wezwaniem do pokuty i nawrócenia. Zwyczaj posypywania głowy popiołem w Środę Popielcową wprowadził papież Urban II w 1091 r. W tym czasie ustalono także, że popiół do posypywania głów wiernych ma pochodzić z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku. Sam popiół jest symbolem tego, że wszystko, co materialne i doczesne przemija. Kapłan posypujący nasze głowy popiołem wypowiada słowa: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” lub „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Głównym celem Środy Popielcowej oraz obrzędu posypywania głów popiołem jest przypomnienie o konieczności pokuty i duchowego przygotowania się na Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Bp Kawa: czas, abyśmy z odwagą mówili: „jestem człowiekiem wierzącym”

2020-08-12 20:54

[ TEMATY ]

wiara

chrześcijanin

franciszkanie.pl

Przyszedł czas, abyśmy z odwagą mówili: jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu – mówił bp Edward Kawa ze Lwowa podczas Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Kalwaryjskiego ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla.

W homilii bp Kawa pytał, dlaczego dzisiaj, jako ludzie wierzący, „tak często jesteśmy smutni, tak często boimy się bronić swoich wartości, tak często się lękamy, aby ktoś o nas źle nie mówił?”

– Często nawet boimy się przyznać się do tego, że jesteśmy ludźmi wierzącymi. Może właśnie przyszedł czas, abyśmy z odwagą razem za Maryją mówili te słowa: Wielbi dusza moja Pana, moje życie jest uwielbieniem Pana, jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu, które Bóg włożył mi w serce. I chcę, aby te wartości były naprawdę wszędzie tam, gdzie ja jestem: w moim domu, w mojej ojczyźnie. I nikt i nic, żaden system, żadna ideologia, żadna propaganda medialna czy żaden inny system nie może nam tego zniszczyć – podkreślił bp Kawa.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety przez Maryję, kaznodzieja ocenił, że w takim stanie, w jakim była św. Elżbieta, znajduje się Kościół katolicki w Polsce i na świecie. Odniósł się w ten sposób do ostatnich wydarzeń w Warszawie, gdzie doszło do profanacji symboli religijnych i patriotycznych.

– To są rzeczy, które są niedopuszczalne, które godzą nie tylko w naszą godność chrześcijan i katolików, ale to są rzeczy, które tak naprawdę godzą w naszą tożsamość. I nie możemy milczeć. Nie możemy być pasywnymi czy obojętnymi. „Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli” - jest to słowo, które dzisiaj bardzo mocno jest dla nas aktualne – podkreślił.

Lwowski biskup pomocniczy stwierdził, że w matce Jana Chrzciciela możemy odnaleźć siebie, ponieważ u każdego z nas rodzi się wiele pytań na temat obecnej sytuacji i każdy z nas odczuwa pewną samotność – i to nie tylko teraz, kiedy panują obostrzenia związane z epidemią.

– Przeżywamy teraz czas wielkiej samotności, kryzys. Czujemy się bardzo często niepotrzebni, jeśli nie jesteśmy produktywni, jeśli nasze życie nie przynosi sukcesów. Jeśli nie nadążamy za tym światem, to bardzo często jesteśmy właśnie w takim stanie jak Elżbieta. Wpatrując się w Elżbietę można dzisiaj dla siebie znaleźć bardzo dużo odpowiedzi. Ta, która całe życie uchodziła za przeklętą, stała się błogosławioną, dlatego że poczęła życie w swoim łonie, pod swoim sercem. Bóg zmienia przekleństwo w błogosławieństwo. I dzisiaj Bóg chce dokonać takiej przemiany w naszym życiu. Chce to, co dzisiaj jest dla nas największym ciężarem przekleństwem, aby stało się dla nas wielkim darem – mówił.

Zdaniem hierarchy, dzisiaj Kościół jest tak jak św. Elżbieta – ma w sobie życie, ale jest bardzo izolowany i marginalizowany.

Bp Kawa podkreślił, że tak jak do Elżbiety, tak dzisiaj Maryja „śpieszy dzisiaj, aby przybyć do nas, abyśmy nie byli samotni, abyśmy się nie czuli odrzuceni, czy zapomniani”.

Tegoroczny odpust jest przeżywany w wyjątkowych okolicznościach z kilku powodów. Pierwszym jest trwająca pandemia, z powodu której program uroczystości został mocno okrojony. Kolejny to uroczyste ogłoszenie dekretu o podniesieniu kościoła w Kalwarii Pacławskiej do godności bazyliki mniejszej. Dokona tego nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio podczas Mszy św. 13 sierpnia o godz. 18.00.

W tym roku przypada również 400. rocznica urodzin Andrzeja Maksymiliana Fredry, fundatora Kalwarii Pacławskiej, który rozpoczął w 1665 r. budowę pierwszego kościoła oraz klasztoru i dróżek kalwaryjskich, a w 1668 r. zaprosił franciszkanów, aby opiekowali się tym miejscem i przybywającymi pielgrzymami.

Franciszkanie chcą także uczcić 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Z tej okazji 13 sierpnia o 20.45 na placu kościelnym odbędzie się prawykonanie oratorium „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” autorstwa Andrzeja Głowienki.

Obchody odpustu kalwaryjskiego potrwają do 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Jedyny taki patron

2020-08-15 13:05

T.D.

TD., Krzcięcice, ołtarz św. Prokopa

Jedyny taki patron

Agnieszka Dziarmaga

W diecezji kieleckiej jedynie kościołowi w Krzcięcicach w dekanacie sędziszowskim patronuje św. Prokop – rycerz męczennik, niezwykle rzadko spotykany patron polskich kościołów.

Prokop żył ok. 290 r. w Jerozolimie. Matka, szlachetnie urodzona, oddała syna na wychowanie cesarzowi Dioklecjanowi, który cenił i lubił młodego rycerza. Wkrótce cesarz mianował Prokopa rotmistrzem nad Aleksandrią z zaleceniem, by tępił chrześcijan. Podczas podróży do Aleksandrii Prokopa i jego żołnierzy zbudziło w środku nocy potężne trzęsienie ziemi i burza. Na niebie pojawił się krzyż, a głos z przestworzy zapytał rycerza, dokąd i w jakim celu podąża? To sam Jezus w tym objawieniu miał wyłożyć Prokopowi swe Boskie posłannictwo. Zaraz po przybyciu do Aleksandrii Prokop zamówił u złotnika krzyż, z którym nigdy się już nie rozstawał. A gdy na Aleksandrię napadły plemiona Agarynów, Prokop z krzyżem w ręku odniósł zwycięstwo, ale też na jaw wyszło jego nawrócenie. Wówczas Dioklecjan wydał rozkaz aresztowania rycerza i poddania go torturom w więzieniu w Cezarei Filipowej. Gdy ciało młodzieńca pokaleczone i porozrywane, cudownie się goi w ciągu jednej nocy, nawracają się roty rzymskie wraz z rotmistrzami. Matka, poruszona niezłomną postawą syna, także przyjmuje chrześcijaństwo i wkrótce ginie męczeńską śmiercią. Prokop po długim pobycie w więzieniu umiera z modlitwą na ustach.

Św. Prokop od początku istnienia parafii patronował świątyniom w Krzcięcicach. Obecny kościół jest trzeci z kolei. Został oddany do użytku w 1542 roku. Święty od stuleci miał w krzcięcickim kościele swą kaplicę z ołtarzem, tuż obok dawnego wejścia (widoczny ślad po zamurowaniu). Ołtarz być może został przeniesiony ok. 1598 r., ale na pewno był w kościele podczas jego konsekracji w 1670. Ks. Kazimierz Foltyn, autor kroniki parafialnej, wspomina, że w początkach XIX wieku w tutejszej świątyni znajdowało się 5 ołtarzy, w tym jeden św. Prokopa.

Obecnie ołtarz patrona znajduje się po lewej stronie ołtarza głównego. Ciemny w kolorycie, pokaźnych rozmiarów obraz jest tak stary, jak sam kościół, ale wystrój ołtarza pochodzi z 1904 r.

Historia życia Świętego została także zawarta w 6. obrazach, umieszczonych na ścianie chóru. Przyglądając się utrwalonym przez artystę, najbardziej znanym momentom z życia rycerza Prokopa, dostrzegamy pewną analogię z losami św. Pawła. Obrazy z Krzcięcic stanowią ciekawy zabytek malarstwa sakralnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję