Reklama

Zdrowie

Cierpienie niszczy, miłość dźwiga

Wśród pamiątek po ks. Józefie Tischnerze można zobaczyć kartkę ze swoistym credo umierającego: „A jednak nie uszlachetnia!”.

Odwiedziłem niedawno rodzinny dom ks. prof. Józefa Tischnera w Łopusznej. Zebrano tam pamiątki po wielkim myślicielu i przewodniku życiowym. Wśród tych „relikwii” można zobaczyć kartkę ze swoistym credo umierającego profesora: „A jednak nie uszlachetnia!”. Jest to ostatnie nawiązanie do tematu, który trapił go u schyłku życia. Cierpiąc na raka krtani, wyznał: „Cierpienie zawsze niszczy, cierpienie nie uszlachetnia. Tym, co dźwiga, podnosi i wznosi ku górze, jest miłość”.

Nie można, oczywiście, polemizować z wyznaniem złożonym w tak dramatycznych okolicznościach. Z okazji Światowego Dnia Chorego chciałbym jednak podjąć temat cierpienia z własnego, równie subiektywnego punktu widzenia.

Dziesięć lat po śmierci ks. Tischnera zostałem poddany pierwszej w życiu poważnej operacji. Ponieważ znieczulenie było miejscowe, mogłem świadomie obserwować to, co się działo wokół mnie. Wiedziałem, że wiele osób towarzyszy mi swą modlitwą. W pewnej chwili poczułem niemal fizycznie, że otacza mnie jakby parasol ochronny, który daje poczucie bezpieczeństwa wobec zagrożenia.

Reklama

Medycyna niweluje dzisiaj, w dużej mierze, ból fizyczny. Ale cierpienie to przecież coś znacznie głębszego. Myślę, że przyczyną cierpienia jest przede wszystkim poczucie osamotnienia. Stąd biorą się próby samobójcze, coraz częstsze dziś nawet u małych dzieci. Psychologowie alarmują: smartfon w rękach dziecka nie zastąpi kontaktu z rodzicami!

Zamknięcie w wirtualnym świecie staje się tak wielkim cierpieniem, że może prowadzić do tragedii.

Wrócę do osobistych przeżyć. Podczas licznych pobytów w szpitalach zaprzyjaźniłem się z biblijnym Hiobem. Księga ta jest wspaniałym wzorem oswajania z cierpieniem. Przyjaciele Hioba przybyli, aby go pocieszać. Siedem dni trwało milczące współczucie; potem jednak, słysząc jego potężną skargę, zaczynają go pouczać. Początkowy dialog zamienia się w serię monologów, w których każdy usiłuje przekonać cierpiącego o swoich racjach. Narastająca kakofonia sprawia, że Hiob przerywa jałowe argumenty: „Zlitujcie się nade mną, przyjaciele moi!”. A potem składa wzruszające wyznanie ufności w zbawczą moc Boga (Hi 19, 25n). Ostatecznie to Hiob okaże się zwycięzcą w dyskusji z przyjaciółmi. Oni bowiem głosili tylko puste slogany, podczas gdy on doznał cierpienia osobiście.

Reklama

Cierpienie Hioba – i jego zwycięstwo – stanowi tylko przygotowanie do ostatecznej odpowiedzi, której udzieli Chrystus na krzyżu.

Lapidarnie wyraził to poeta Paul Claudel: „Bóg nie przyszedł, aby tłumaczyć cierpienie; przyszedł, aby wypełnić je swoją obecnością”.

Jezus udowodnił, że Bóg pragnie dzielić z nami cierpienie i strzec skarbu naszego życia pomimo cierpienia. W tym sensie miał rację Hans Küng, kontrowersyjny teolog okresu soborowego: „Miłość Boża nie chroni mnie od wszelkiego cierpienia, chroni mnie jednak we wszelkim cierpieniu”.

Trudno jest rozmawiać z człowiekiem cierpiącym. Cóż może zdrowy powiedzieć choremu? Chciałby mu ulżyć w bólu, oszczędzić tego straszliwego doświadczenia. Prosimy Boga, aby usunął wszelkie zło z tego świata. Boleśnie doświadczamy niemożności pokonania zła, gdyż brak nam nadziei. Nie potrafimy uwierzyć, że Bóg – przez śmierć krzyżową swego Syna – okazał się „Zwycięzcą śmierci, piekła i szatana” . Tak trudno przyjąć wstrząsające słowa proroka o Cierpiącym Słudze: „Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem” (Iz 53, 10)!

Chrześcijańska wiara w zmartwychwstanie odbiera cierpieniom ich przygnębiający i absurdalny charakter. Chrześcijanin wie bowiem, że potęga grzechu i śmierci została już złamana mocą zmartwychwstania Chrystusa, wydanego za nas na śmierć. Jego zmartwychwstanie ogarnia także wszystkich, którzy Mu uwierzyli. Całkowite i ostateczne zwycięstwo jest więc naszą nadzieją: „W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni” (Rz 8, 24). Chrystus chce nam dać znacznie więcej, niż zwykle oczekujemy. Chce nam dać życie w pełni doskonałe – życie wieczne. My zaś, zamiast tęsknić do wieczności, błagamy tylko o ulgę w cierpieniu.

Jezus w swym ziemskim życiu spotkał każdą formę zła: grzech, opętanie, choroby, głód, płacz i śmierć. A jednak całe Jego życie jest walką o uwolnienie człowieka. Modlitwa Pańska, której nas nauczył, kończy się prośbą: „zbaw nas od złego”. Jezus dokonuje cudów, uzdrowień, egzorcyzmów. Nie uzdrawia jednak wszystkich i nie wszystkich wskrzesza. Nie zamierza przemienić tego świata przez uwolnienie od wszelkiego zła. Dla Niego liczą się wierne posłuszeństwo Ojcu, prawda i miłość synowska.

Jezus nie mówił wiele o cierpieniu, lecz doświadczył go osobiście – aż do śmierci na krzyżu. Nie szukał cierpienia, nie uważał go za łaskę, jakiej Ojciec chciałby dla swych dzieci. Wiedział, że krzyż zgotowali Mu ludzie, a nie Ojciec niebieski. Wołał jednak z wysokości krzyża: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego” (Łk 23, 46). Słowa te wyrażają ufność, że ostatnie słowo nie należy do cierpienia i śmierci. Tak ufne zawierzenie Ojcu pozwala Mu zwycięsko przejść ostatnią próbę.

Papież cierpienia, św. Jan Paweł II, który doświadczył szatańskiego zamachu na swe życie, skierował do wiernych całego świata wstrząsający list o „chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia”. Nadał mu znamienny tytuł: Zbawcza wartość cierpienia (Salvifici doloris). List ten, podpisany w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes (11 lutego 1984 r.), stał się zaczątkiem corocznych obchodów Światowego Dnia Chorego. Warto w tym dniu powrócić do treści tego dokumentu, który stanowi osobiste świadectwo przekonania polskiego papieża o wartości współcierpienia z Chrystusem.

Szukając odpowiedzi na pytanie o sens cierpienia, Jan Paweł II wychodzi od Starego Testamentu, zwłaszcza od Pieśni o Cierpiącym Słudze z Księgi Izajasza. Dostrzega w tym proroctwie zapowiedź Jezusa Chrystusa: cierpienie przezwyciężone miłością. Jeszcze głębiej przedstawi temat zbawczego cierpienia Chrystusa w encyklice o Duchu Świętym (Dominum et Vivificantem). Centralny punkt tej encykliki opatrzył święty papież znamiennym tytułem: „Duch, który przeobraża cierpienie w odkupieńczą miłość”. Umieścił tam zdanie, które świadczy o mistycznej więzi ze Zbawicielem: „Jezus Chrystus, Syn Boży – jako Człowiek – w żarliwej modlitwie swojej męki pozwolił Duchowi Świętemu, który już przeniknął do samej głębi Jego własne człowieczeństwo, przekształcić je w doskonałą ofiarę poprzez akt swej śmierci jako żertwy miłości na Krzyżu” (n. 40).

Intuicja ks. Tischnera, wyrażona we wstępie do tego rozważania, czerpie zapewne ze świadectwa papieża Polaka. Wymaga jednak doprecyzowania: cierpienie może nas uszlachetnić, jeśli zakorzenione jest w zbawczym cierpieniu Chrystusa, które Duch przeistoczył w „odkupieńczą miłość”.

2020-02-04 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa o uzdrowienie za przyczyną św. Jana Pawła II

2020-04-02 07:09

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

modlitwa

Grzegorz Gałązka

Za przyczyną św. Jana Pawła II uzdrowionych zostało wiele osób. W czasie pandemii koronawirusa można się zwrócić do Boga za wstawiennictwem świętego o uzdrowienie z tej choroby. Dziś przypada 15. rocznica śmierci Jana Pawła II.

Publikujemy tekst modlitwy:

Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, proszę Cię za przyczyną świętego Jana Pawła II o uzdrowienie mnie z tej choroby. Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać swój krzyż. Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chcę wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi Twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy Amen.

Modlitwa pochodzi z: Nowenna do św. Jana Pawła II, O rozwiązanie trudnych spraw, Marianie, Warszawa 2014.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek do Polaków: zawierzcie siebie Bożemu Miłosierdziu i wstawiennictwu św. Jana Pawła II

2020-04-01 11:08

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

yt.com/vaticannews

„W tych trudnych dniach, które przeżywamy, zachęcam was do zawierzenia siebie Bożemu Miłosierdziu i wstawiennictwu św. Jana Pawła” – zachęcił Ojciec Święty wiernych języka polskiego podczas dzisiejszej audiencji ogólnej transmitowanej przez media watykańskie z biblioteki Pałacu Apostolskiego.

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

Serdecznie pozdrawiam Polaków. Bracia i siostry, współczesny człowiek dostrzega znaki śmierci, które na horyzoncie cywilizacji stały się bardziej obecne. Coraz bardziej żyje w lęku, zagrożony w samym rdzeniu swojej egzystencji. Gdy będzie wam trudno, niech myśl wasza biegnie ku Chrystusowi: wiedzcie, że nie jesteście sami. On wam towarzyszy i nigdy nie zawodzi. W tych trudnych dniach, które przeżywamy, zachęcam was do zawierzenia siebie Bożemu Miłosierdziu i wstawiennictwu św. Jana Pawła, w przededniu 15. rocznicy jego śmierci. Z serca wam błogosławię.

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry, pragniemy dzisiaj przybliżyć sobie szóste błogosławieństwo Pana Jezusa z Kazania na Górze: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. Każdy z nas chciałby zapewne nawiązać osobistą relację z Bogiem. Jak to uczynić? Wspomniane błogosławieństwo przypomina, że kontemplacja Boga domaga się przede wszystkim wejścia w głąb samego siebie i uczynienia w sercu miejsca dla Boga. Nieodzowna jest przy tym czystość duszy. Jest ona wynikiem procesu, który zakłada wyrzeczenie się zła i wyzwolenie, które w Biblii nazywa się obrzezaniem serca. Pozwala ono nawiązać szczególną relację z Bogiem. Polega ona na poddaniu się natchnieniom Ducha Świętego i pragnieniu prowadzenia przez Niego. Jest to droga wiodąca do wizji uszczęśliwiającej „oglądania Boga” i eschatologicznej wizji radości Królestwa Niebieskiego. Ta relacja pozwala także rozumieć plany Bożej Opatrzności dotyczące naszego życia, rozpoznawać obecność Boga w sakramentach, w braciach, w tym, co przez Niego stworzone. Rozważane błogosławieństwo zaprasza nas do poważnej pracy nad sobą. Niech dzięki niej uda się nam poznać obecność Boga w naszym życiu, odczuć Jego bliskość i doznać pokoju, który wlewa w nasze serca.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa o uzdrowienie za przyczyną św. Jana Pawła II

2020-04-02 07:09

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

modlitwa

Grzegorz Gałązka

Za przyczyną św. Jana Pawła II uzdrowionych zostało wiele osób. W czasie pandemii koronawirusa można się zwrócić do Boga za wstawiennictwem świętego o uzdrowienie z tej choroby. Dziś przypada 15. rocznica śmierci Jana Pawła II.

Publikujemy tekst modlitwy:

Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, proszę Cię za przyczyną świętego Jana Pawła II o uzdrowienie mnie z tej choroby. Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać swój krzyż. Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chcę wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi Twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy Amen.

Modlitwa pochodzi z: Nowenna do św. Jana Pawła II, O rozwiązanie trudnych spraw, Marianie, Warszawa 2014.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję