Reklama

Aspekty

Jesień życia – kolorowa czy ponura?

Jesień ma dwa oblicza – ciepłe, słoneczne popołudnia wydobywające paletę kolorowych barw z opadających liści przeplatają się z mokrymi dniami szarugi. Podobnie bywa w ludzkiej jesieni życia. Zdarzają się jednak i takie dni, kiedy człowiekowi brakuje sensu i motywacji, aby wstać z łóżka, skoro nie gonią już obowiązki.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 2/2020, str. IV

[ TEMATY ]

seniorzy

Gorzów Wielkopolski

Archiwum Stowarzyszenia im. Brata Krystyna

Uczestnicy projektu

Dzieci mają swoje życie, wnuki wkraczają w ekscytujący, szeroki świat, współmałżonek odszedł już może do wieczności, a także bliscy przyjaciele również wybrali się w podróż na drugą stronę wieczności. W takich momentach pojawia się potrzeba nadania sensu zwykłej codzienności.

Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna w Gorzowie postawiło sobie za jeden z celów zadbanie o seniorów w jesieni ich życia w duchu priorytetu Stowarzyszenia, którym jest „niesienie pomocy materialnej i duchowej wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują” – jak czytamy w statucie.

Dwa projekty senioralne

– Seniorzy od zawsze w Stowarzyszeniu mieli swoje miejsce – mówi Magdalena Bartoszewicz, koordynator projektu „Rozwój usług społecznych na terenie miasta Gorzowa Wielkopolskiego, powiatu gorzowskiego i powiatu strzelecko-drezdeńskiego”, współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego – Regionalnego Programu Operacyjnego – Lubuskie 2020, który jest realizowany od 1 czerwca 2019 r. do maja 2021 r. – Projekt jest skierowany do osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym, w szczególności do osób niesamodzielnych i z niepełnosprawnościami, w tym osób starszych. W ramach projektu zostały utworzone dwa Kluby Seniora dla łącznie 60 osób, w tym jeden Klub Seniora przy Stowarzyszeniu im. Brata Krystyna oraz mieszkania treningowe dla 32 osób na terenie Gorzowa Wielkopolskiego i gminy Strzelce Krajeńskie w m. Długie. Partnerem projektu jest Stowarzyszenie Człowiek w Potrzebie Wolontariat Gorzowski. Celem jest rozwój usług społecznych. W ramach funkcjonujących Klubów Seniora skupiamy się głównie na tym, by przeciwdziałać osamotnieniu i marginalizacji seniorów. Odbywa się to m.in. przez zwiększenie poziomu aktywności intelektualnej, kulturalnej i sportowej osób starszych, rozwijanie wolontariatu seniorów, zwiększenie wiedzy na temat własnego wieku rozwojowego i niebezpieczeństw czyhających na seniorów, a zarazem  wzmacnianie i promowanie integracji wewnątrz i międzypokoleniowej – tłumaczy p. Magdalena. – Na szczególną uwagę zasługują osoby starsze, zagrożone wykluczeniem, osamotnione, a to osamotnienie może być spowodowane wyjazdem dzieci za granicę albo w ogóle ich brakiem. Musimy pamiętać, że te osoby bardzo często są także dziećmi wojny, których losy potoczyły się bardzo różnie. Na pomoc sąsiedzką też nie zawsze mogą liczyć, dlatego Stowarzyszenie w ramach projektu oferuje im uczestnictwo w Klubach Seniora – dodaje p. Magadalena.

Reklama

Jeden z podobnych projektów na rzecz osób starszych: „Aktywni i radośni w jesieni życia, edycja IV” rozpoczął się 15 maja i zakończył 31 grudnia 2019 r. Projekt skupił 25 osób w wieku 60 plus, mieszkańców powiatu gorzowskiego, którzy aktywnie rozwijali w tym czasie swój potencjał intelektualny, kulturalny i sportowy. – Cele obu projektów, kończącego się w grudniu tego roku oraz trwającego do 2021 r., są podobne, gdyż powstały z myślą o osobach starszych – zapewnia p. Magdalena.

Celem projektu jest rozwój usług społecznych. W ramach funkcjonujących Klubów Seniora skupiamy się głównie na tym, by przeciwdziałać osamotnieniu i marginalizacji seniorów.

W Klubach Seniora w ramach projektu „Rozwój usług społecznych na terenie miasta Gorzowa Wielkopolskiego, powiatu gorzowskiego i powiatu strzelecko-drezdeńskiego” biorą udział osoby samodzielne, jak również z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, zaś celem jest utrzymywanie seniorów w aktywności zarówno fizycznej, jak i mentalnej oraz społecznej. – Chodzi o to, by osoby starsze nie wykluczały się, nie zamykały na innych ludzi tylko dlatego, że są w podeszłym wieku. Chcemy, żeby czuły się potrzebne, by miały motywację do wyjścia z domu, dlatego w ramach projektu proponujemy aktywność i ruchową, i umysłową, i intelektualną – tłumaczy Bartoszewicz.

Harmonogram zajęć

Seniorzy zaproszeni do udziału w projekcie mogą korzystać z całego wachlarza działań prowadzonych w ramach stowarzyszenia: ze wsparcia psychologicznego, z zajęć rękodzielniczych, a nawet z porady prawnej w razie potrzeby. Spotkania odbywają się codziennie od poniedziałku do piątku w godz. 8-13, a rozpoczynają się wspólnym posiłkiem – śniadaniem. Po nim są zajęcia rozwojowe. Gdy aura na dworze pozwala, jest to spacer, a zatem występują elementy rekreacji ruchowej. W pozostałych przypadkach zajęcia odbywają się w siedzibie stowarzyszenia. Seniorzy rozwiązują krzyżówki, kalambury, zagadki, grają w gry planszowe, w karty, układają puzzle, trenując w ten sposób swój umysł, który wymaga ćwiczeń, aby sprawnie funkcjonował. Harmonogram zajęć jest różnorodny. Seniorzy biorą udział w zajęciach maualnych, które są tematycznie dopasowane do pory roku lub kalendarza liturgicznego. W grudniu zatem wykonali stroiki na święta, jesienią zrobili bukiety z kwiatów lub liści. Szczególny nacisk położono na przeprowadzenie pogadanek uświadamiających. Część z nich dotyczyła dbania o zdrowie, ale nie zabrakło dyskusji na temat zagrożeń związanych z próbą wyłudzenia środków finansowych od starszych ludzi. Przestrzegano przed manipulantami, wykorzystującymi technikę „sposób na wnuczka”, aby oszukać i okraść ufnych seniorów, którzy są babciami i dziadkami.

Reklama

Utworzono dwa Kluby Seniora dla łącznie 60 osób

„Klubowa” rodzina

– Stowarzyszenie od wielu lat wspiera ludzi, którzy przeszli na emeryturę. Niektórzy z nich nie mają pomysłu, jak wykorzystać wolne chwile, które pojawiły się na tym etapie ich życia. Nie mają już czasu tak zagospodarowanego jak w wieku aktywności zawodowej. Zależy nam, by seniorzy nie zamykali się w domu i by nie byli pozostawieni samym sobie. W Klubie Seniora zawiązują się przyjaźnie ze względu na to, że naturalnie seniorzy tworzą grupę równieśniczą. Znamy sytuację rodzinną, psycho-fizyczną, społeczną, zdrowotną poszczególnych osób – zapewnia p. Magdalena. Wszystko to sprzyja powstawaniu głębszych więzi, które są istotne również w jesieni życia, a może szczególnie wtedy, gdy potrzeba bycia dla innych wcale nie zanika z racji wieku.

Seniorzy zaproszeni do udziału w projekcie mogą korzystać z całego wachlarza działań prowadzonych w ramach stowarzyszenia: ze wsparcia psychologicznego, z zajęć rękodzielniczych, a nawet z porady prawnej.

– Seniorzy czekają na kolejne projekty – zapewnia p. Magdalena. – Wcześniej wolontariusze własnym sumptem realizowali zajęcia dla seniorów, ale wiadomo, że jeśli pojawiają się środki finansowe, to wzrasta również jakość zajęć. Można zakupić materiały, zapewnić kadrę, która jest merytorycznie przygotowana do poprowadzenia wybranych zajęć. Usługi opiekuńcze są zatem zapewnione na odpowiednim poziomie. Cieszymy się, że projekt zyskał takie zainteresowanie.

2020-01-08 08:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Seniorze, korzystaj z bezpłatnych leków 75+

Dla kogo jest ta usługa? Kto takie leki może przepisać? Oto garść informacji na ten temat.

Bezpłatnie leki przysługują wszystkim seniorom 75+ ze schorzeniami mieszczącymi się w zakresie wskazań objętych refundacją, uprawnionym do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Wiek jest weryfikowany na podstawie numeru PESEL lub daty urodzenia (w przypadku osób bez numeru PESEL). Bezpłatne leki przysługują od dnia 75. urodzin pacjenta.

Receptę na taki lek może wystawić:

– lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (POZ);

– pielęgniarka podstawowej opieki zdrowotnej uprawniona do wystawiania recept;

– lekarz dowolnej specjalności, który ma prawo wykonywania zawodu, ale zaprzestał jego wykonywania, może wystawić receptę dla siebie albo dla rodziny.

Osoba wystawiająca receptę dla seniora w polu „kod uprawnień dodatkowych” umieszcza symbol „S”. Farmaceuta nie może wpisać ani poprawić tego kodu na recepcie.

CZYTAJ DALEJ

W sprawie drugiego ślubu Jacka Kurskiego

2020-07-28 12:29

[ TEMATY ]

komentarz

ślub

opinie

PAP

Niedawno w mediach pojawiła się informacja o ślubie kościelnym Pana Jacka Kurskiego. Chciałbym choć ogólnie odnieść się do niektórych zarzutów, które pojawiły się po tym fakcie, a do napisania tego artykułu skłoniły mnie rozmowy z ludźmi, którzy wyrażali swój niepokój, a także pewne prasowe tytuły, między innymi takie jak: „Być jak Jacek Kurski. Jak unieważnić ślub kościelny”.

Oczywiście z różnych komentarzy możemy się dowiedzieć, jakie ekspresowe tempo przybrał sam proces, a także jakie znajomości i ile pieniędzy trzeba mieć, aby uzyskać stwierdzenie nieważności małżeństwa. Mam świadomość, że nie da się w krótkim tekście opisać całej procedury kanonicznej, ale kilka jej wątków może rozwiać niektóre wątpliwości, które rodzą się także w ludziach wierzących. Moim moralnym obowiązkiem jest trzymanie się faktów, a więc od początku…

Pierwszą sprawą jest terminologia. Świeccy dziennikarze zachowali pewną dozę przyzwoitości, ujmując w cudzysłów sformułowanie „rozwód kościelny”. Ostatecznie czytelnik dowie się, że w Kościele nie ma rozwodów, ale pojęcie „unieważnienia małżeństwa” jest nagminnie nadużywane.

Prawda jest taka, że biskupi nie „unieważniają małżeństwa”, a sam proces dotyczy ewentualnego stwierdzenia nieważności małżeństwa, czyli czy zaistniała ważna umowa małżeńska, czy też na skutek jakiejś przyczyny lub przyczyn małżeństwo od samego początku nie było ważnie zawarte.

Biskup diecezjalny jest oczywiście pierwszym sędzią, ale w praktyce rzadko korzysta z tego przywileju i to kolegium sędziowskie zwane składem czy turnusem, po przeprowadzeniu całego dochodzenia, wydaje decyzję w postaci wyroku.

Sprawy o stwierdzenie nieważności małżeństwa zastrzeżone są dla kolegium składającego się z trzech sędziów (czasami są wyjątki od tej zasady: jeżeli w diecezji lub sąsiednim trybunale nie ma możliwości ustanowienia trybunału kolegialnego może orzekać sędzia jednoosobowy, będący duchownym, który jednak winien sobie dobrać dwóch asesorów; w Rocie Rzymskiej zdarza się, że sądzenie spraw o nieważność małżeństwa powierzone jest kolegium składającemu się z pięciu sędziów). Rozwodów kościelnych więc nie ma, nie istnieje pojęcie „unieważnienia” małżeństwa, ale każdy z małżonków po rozpadzie związku ma prawo do procesu i do zbadania ewentualnej nieważności małżeństwa.

Czas postępowania, czyli ile trwa proces?

Nie wiem na ile fakty mieszały się z plotkami w przekazach medialnych dotyczących Pana Kurskiego, ale w jednej relacji pisano o 2-letnim procesie, w innych o trochę krótszym.

Okraszone było to czasami obraźliwymi komentarzami, ile i komu trzeba zapłacić za przyśpieszenie procesu. Nie wiem czy 2 lata procesu to jest ekspresowe tempo. Jak powinno być i ile powinien trwać proces? Prawodawca kościelny podpowiada, aby „sprawy w trybunale pierwszej instancji nie przeciągały się powyżej roku”, sędziowie i trybunały mają zatem starać się jak najszybciej, ale z zachowaniem sprawiedliwości, zakończyć sprawy. Wiadomo, że wskazany czas to pewien ideał i od obsady personalnej sądu, ilości spraw w konkretnym trybunale, miejsca przebywania stron i świadków zależy, czy da się w tym czasie przeprowadzić cały proces, ale znam sądy kościelne, które spokojnie radzą sobie z przeprowadzeniem instrukcji dowodowej i wydaniem wyroku w przeciągu roku od złożenia skargi powodowej. Zupełnie inny czas postępowania przewidziany jest na przeprowadzenie tzw. procesu skróconego, ale jest to proces rzadki, w którym nieważność małżeństwa wydaje się oczywista. Taka forma procesu zastrzeżona jest dla biskupa diecezjalnego (biskupa stojącego na czele kościoła partykularnego). Rozumiem, że czasami wierni porównują swój czas oczekiwania na wyrok czy dekret, ale proszę pamiętać, że przed wejściem w życiu dokumentu Mitis Iudex Dominus Iesus postępowanie w przypadku decyzji pozytywnej było dwuinstancyjne, a czasami sprawa trafiała do trybunału trzeciego stopnia postępowania, natomiast po reformie papieża Franciszka wyrok stwierdzający po raz pierwszy nieważność małżeństwa może stać się wykonalny (gdy strony i obrońca węzła małżeńskiego rezygnują ze złożenia apelacji) i taki sposób niewątpliwie przyczynił się do skrócenia całej procedury. Nie da się zatem jeden do jednego porównać i przełożyć procesów przed 2015 rokiem i po tym czasie.

Meritum procesu, czyli przyczyna nieważności

Tak naprawdę nie wiemy, jaka była przyczyna nieważności małżeństwa w przypadku Pana Jacka Kurskiego, a także jakie argumenty i okoliczności zostały wskazane i zebrane w instrukcji dowodowej. Fakt jest taki, że kolegium sędziowskie uznało z moralną pewnością, że wspomniane małżeństwo zostało zawarte w sposób nieważny. Nie będę wymieniał przyczyn nieważności małżeństwa, ale dotyczą one zarówno przeszkód do zawarcia małżeństwa, braku przepisanej prawem formy kanonicznej i wreszcie wad zgody małżeńskiej. Przyczyn jest sporo, ale nie oznacza to automatycznie, że dla każdego coś się trafi. Niektórzy, zaskarżając swoje małżeństwo, wskazują w skardze powodowej prawie wszystkie przyczyny wymienione w Kodeksie prawa kanonicznego, ale działa to bardziej według metody „na chybił trafił” i niekoniecznie ma przełożenie na pozytywny wyrok. Adwokaci kościelni, którzy pomagają stronom w redakcji skargi powodowej, wiedzą, że należy „dobrać” jeden lub kilka najbardziej prawdopodobnych tytułów ewentualnej nieważności, odpowiadających historii poznania się stron, kojarzenia się małżeństwa i przebiegu życia małżeńskiego. Czas trwania małżeństwa, posiadanie dzieci, błogosławieństwo papieskie nie mają aż tak wielkiego znaczenia (są to tylko okoliczności, które mogą, ale nie muszą potwierdzać domniemanie o ważności związku małżeńskiego). Należy pamiętać, że generalnie małżeństwo cieszy się przychylnością prawa i uznaje się je za ważne, dopóki nie udowodni się czegoś przeciwnego.

Zamiast zakończenia

Nie ma wątpliwości, że Pan Jacek Kurski jest osobą publiczną i w stosunku do niego łatwiej formułować zarzuty niż do wielu wiernych, którzy uzyskali pozytywny wyrok stwierdzający nieważność małżeństwa. Im nikt nie wypomina, w jakim kościele i z udziałem ilu gości brali ślub kościelny. Wydaje mi się, że nie ma co spekulować czy obligować Kościół do wypowiedzenia się w tej sprawie. Rokrocznie sądy kościelne w Polsce wydają kilka tysięcy decyzji i nie trzeba się tłumaczyć z poszczególnych wyroków. Sędziowie i współpracownicy trybunału są zobligowani do zachowania tajemnicy urzędowej i nie ma podstawy, aby formułować wnioski w stosunku do określonego sądu kościelnego, aby publicznie wypowiadał się o przebiegu tego konkretnego postępowania. Natura spraw o nieważność małżeństwa dotyczy bardzo często delikatnych i intymnych spraw, których nie powinno się ujawniać na forum publicznym.

CZYTAJ DALEJ

Uganda: franciszkanie założyli ekologiczną farmę

2020-08-05 10:19

[ TEMATY ]

franciszkanie

ekologia

franciszkanie.pl

Franciszkanie z ugandyjskiego Kakooge założyli ekologiczną farmę przy misyjnej szkole zawodowej im. Jana Pawła II (St. John Paul II Technical Institute).

Jak informuje o. Bogusław Dąbrowski, ekologiczna farma w Kakooge powstała z inspiracji encykliką papieża Franciszka "Laudato si’" i ideałami Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu w Krakowie, które jest dziełem prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię w Polsce.

Obecnie na farmie jest 10 krów zakupionych przez „Caritas Antoniana”. Codziennie z mleka korzysta m.in franciszkański nowicjat w Kakooge, gdzie przebywa 5 braci z Kenii, 4 z Ugandy i 3 z Tanzanii.

– Z okazji 100-lecia urodzin patrona naszej szkoły, którym jest św. Jan Paweł II, opracowaliśmy nowy projekt i zakupiliśmy 10 świnek, 10 kóz, 10 królików i 100 kur – wylicza odpowiedzialny za farmę franciszkanin. Krowy i świnie produkują biogaz, który jest używany do gotowania posiłków dla uczniów szkoły zawodowej, a potem wykorzystywany do użyźniania gleby. Ponadto bracia zbierają naturalne odpadki na kompost, który jest stosowany również jako nawóz do wzbogacania gleby.

Przy farmie jest też ogródek, a pochodzące z niego warzywa urozmaicają posiłki uczniów szkoły zawodowej. – W najbliższym czasie planujemy zagospodarować 20 hektarów ziemi na uprawę kukurydzy, orzeszków ziemnych, słodkich ziemniaków i manioku. Chodzi o to, aby farma dożywiała uczniów i nowicjuszy – informuje o. Dąbrowski. Niestety na razie z powodu epidemii szkoła jest zamknięta i uczniowie nie mogą korzystać z dobrodziejstw farmy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję