Reklama

Niedziela w Warszawie

Stawiamy na interdyscyplinarność

O planach rozwoju uczelni, nowych laboratoriach i promocji Prymasa Tysiąclecia z ks. prof. Stanisławem Dziekońskim, rektorem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, rozmawia Łukasz Krzysztofka 

Łukasz Krzysztofka: UKSW wkroczył w trzecią dekadę działalności. Jak zmieniła się uczelnia w ostatnich latach?

Ks. prof. Stanisław Dziekoński: W ciągu ostatnich 6 lat stworzyliśmy bardzo nowoczesne centra laboratoryjne dla nauk przyrodniczych, głównie dla chemii, biologii, z których korzystają nasi studenci również medycyny. To wielomilionowe przedsięwzięcie, które postawiliśmy nie z dotacji, ale w oparciu o granty. Zbudowaliśmy też warte prawe 10 mln zł centrum edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej. Natomiast obecnie budujemy centrum sportowe. Myślę że w ciągu roku zakończmy też budowę trzeciego kampusu – podstawowego, jeśli chodzi o gospodarkę cyfrową i jedynego takiego kampusu w Polsce przy uniwersytecie. Ten rozwój uczelni to zasługa całej społeczności UKSW.

W publikacjach specjalistycznych można przeczytać, że stawiacie na tworzenia interdyscyplinarnych i międzynarodowych zespołów badawczych. Dlaczego?

– Uważam, że interdyscyplinarność jest dzisiaj najbardziej potrzebna gospodarce, życiu społecznemu i nauce. Staramy się znajdywać nowe kierunki w obszarach badawczych. Jesteśmy jedną z niewielu uczelni, która stworzyła wewnętrzny budżet dla rozwoju badań wpisanych w misję uniwersytetu. Jednym z kryteriów uzyskania grantu wewnętrznego w ramach środków wewnętrznych jest budowanie zespołu interdyscyplinarnego.

Co takiej podejście daje uczelni?

Nowe kierunki studiów, które tworzymy i badań związanych głównie z medycyną, ale też z technologiami i przyszłą gospodarką cyfrową, otwierają nam zupełnie inne horyzonty współpracy międzynarodowej. Wchodzimy do pierwszej ligi, jeśli chodzi o naukę, punktację, którą można zdobyć w ramach badań naukowych i tworzenie międzynarodowych zespołów badawczych o najwyższej klasie.

Jubileusz to czas bilansu oraz okazja do spojrzenia w przyszłość. W jakim kierunku będzie rozwijać się UKSW?

Dążymy do tego, aby być uniwersytetem szerokoprofilowym. Tworzymy więc kierunki, które pozwalają zauważyć ten szeroki profil, ale równocześnie są bardzo ważne ze względu na misję uniwersytetu, a w nią wpisana jest służba człowiekowi, społeczeństwu i Kościołowi. W najbliższym czasie przed nami jest budowa budynku medycznego z centrum symulacji. Chcemy go postawić w kampusie na Wóycickiego z myślą o najwyższej jakości ofercie dydaktycznej dla studentów. Będzie to jedna z najnowszych przestrzeni symulacji medycznych.

Zbliżająca się beatyfikacja kard. Wyszyńskiego to wielka radość dla uczelni, a dla jej rektora z pewnością szczególnie...

– Bardzo dynamiczny rozwój USKW jest oczywiście wynikiem ogromnej pracy i talentu wielu ludzi, ale przede wszystkim ojcowskiej opieki ze strony kard. Wyszyńskiego. Jako rektor polecałem wszystkie ważne sprawy Prymasowi Tysiąclecia i nigdy się nie zawiodłem. To jest jego uniwersytet. Jesteśmy żywym pomnikiem kard. Wyszyńskiego, a rozwój naszej uczelni jest dedykowany promocji Prymasa Tysiąclecia. Kard. Wyszyński szedł zawsze w kierunku człowieka i my chcemy podążać za nim.

2020-01-08 08:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Tomasik: domagają się tolerancji, a sami nie szanują postaw innych

2020-08-04 16:05

[ TEMATY ]

Bp Henryk Tomasik

episkopat.pl

Bp Henryk Tomasik

- Domagają się szacunku dla swoich postaw i poglądów są nietolerancyjne wobec innych – powiedział biskup radomski Henryk Tomasik, który nawiązał do profanacji figury Chrystusa Zbawiciela z Krakowskiego Przedmieścia przez aktywistki LGBT.

Bp Tomasik zwrócił uwagę na wartości takie jak Bóg, Najświętszy Sakrament, świątynie, obrazy, które należy szanować.

- One są dla nas znakami obecności Boga. Z naszej strony są zachętą do tego, by uszanować osobę Boga i Matki Bożej. Profanacje krzyży mają charakter już wtórny. Najważniejsze dla nas jest to, abyśmy nie zatracili świadomości, że osoba Boga jest święta. Profanacja to obraza Boga, Matki Bożej, niszczenie tego co najświętsze – powiedział bp Tomasik na antenie Radia Plus Radom.

Drugim wymiarem profanacji według hierarchy jest „obraza wierzących, brak szacunku dla wierzących, których jest dużo w naszym kraju”.

- Kolejnym wymiarem profanacji to problem kultury. Osoby, które domagają się szacunku dla swoich postaw i poglądów są nietolerancyjne wobec innych. To jest ciekawe. Te osoby domagają się tolerancji a same nie szanują postaw innych ludzi. To pewna sprzeczność – zwrócił uwagę biskup radomski.

Bp Tomasik uważa, że przed wszystkimi jest wyzwanie wychowawcze, aby dzieci i młodzież uczyły się szacunku dla Boga i drugiego człowieka. - Czym innym jest dyskusja światopoglądowa a czym innym jest szacunek dla człowieka. Chrześcijanin przyjmuje postawę szacunku dla człowieka, choć może podjąć dyskusję z poglądami tego człowieka i musi się z tym zgadzać. Bolesne jest to, ze w Polsce są takie wydarzenia – mówił biskup w audycji „Kwadrans dla Pasterza”.

W dalszej części programu bp Tomasik przypomniał doniesienia francuskiej prasy, która przekazała informacje, że w ciągu roku doliczono się 1063 aktów antychrześcijańskich profanacji. - To zjawisko ogólnokulturowe. Tu potrzeba wołania o wzajemny szacunek. Im więcej ataków na księży czy Kościół, tym więcej aktów profanacji. Istnieje niebezpieczeństwo, że te akty będą eskalowały. Szczególnie bolą profanacje krzyży. Nie wyobrażam sobie profanacji symboli innych religii. Co by się wówczas działo? - zakończył bp Henryk Tomasik.

Audycja "Kwadrans dla Pasterza" na antenie Radia Plus Radom w każdą sobotę o godz. 8.05 i w niedzielę o godz. 14.05.

CZYTAJ DALEJ

Morawiecki: rzeź Woli była największą jednorazową masakrą ludności cywilnej w Europie w trakcie II wojny światowej

2020-08-05 14:12

[ TEMATY ]

Europa

II wojna światowa

pl.wikipedia.com

Rzeź Woli była największą jednorazową masakrą ludności cywilnej w Europie podczas II wojny światowej. Był to wyrok na Polaków, odwet za wybuch Powstania; potworne ludobójstwo musi być upamiętniane i dokumentowane - napisał w środę premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki przypominając o przypadającej na środę 76. rocznicy rzezi na Woli przypomniał słowa Botwela do Marii Stuart z dramatu Juliusza Słowackiego "Maria Stuart": "Serca zbrodnią skalane, zbrodni się nie boją", które jego zdaniem stanowią "odzwierciedlenie niemieckiej polityki wobec Narodu Polskiego podczas II wojny światowej"

"Auschwitz, Majdanek, Treblinka, Sztutowo – te nazwy znane są na całym świecie. Są symbolami ludobójstwa dokonanego w imię totalitarnej ideologii, zbrodniczego systemu niemieckiego nazizmu. Do tych potworności, jakie były dokonane przez niemieckich zbrodniarzy, należy +rzeź Woli+, kiedy w ciągu 10 dni (2 – 12 sierpnia) Niemcy wymordowali ok. 65 tysięcy mieszkańców Warszawy podczas Powstania Warszawskiego" - czytamy we wpisie szefa rządu na Facebooku.

Premier przypomniał, że 5 sierpnia 1944 r. zginęło ok. 30 tysięcy Polaków. "Potworne ludobójstwo, dokonane na mieszkańcach Warszawy, musi być upamiętniane i dokumentowane. Część spalono żywcem, tysiącom przed rozstrzelaniem kazano trzymać w rękach drewniane deski, by stosy masowo mordowanych prędzej ulegały spopieleniu na podwórkach i skwerach, służących oprawcom za monstrualne krematoria" - napisał Morawiecki.

"Rzeź Woli była największą jednorazową masakrą ludności cywilnej w Europie podczas II wojny światowej. Był to wyrok na Polaków, odwet za wybuch Powstania. Stanowił część niemieckiego planu likwidacji Narodu Polskiego. Tego narodu, który +od 700 lat blokuje nam Wschód i od czasu pierwszej bitwy pod Tannenbergiem leży nam w drodze+, jak uzasadniał zbrodnie Himmler. A po zniszczeniu Narodu Polskiego +historycznie polski problem nie będzie problemem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, ba, nawet już dla nas+" - dodał.

Morawiecki stwierdził, że "żaden z niemieckich zbrodniarzy, którzy byli odpowiedzialni za +rzeź Woli+, nie poniósł kary".

"Potworne ludobójstwo, dokonane na mieszkańcach Warszawy, musi być upamiętniane i dokumentowane. Nigdy nie wolno zapomnieć o jakże licznych bezbronnych dzieciach i ich rodzicach, masowo i bezlitośnie zabijanych za ich pragnienie wolności i za przynależność do polskiego narodu. Cześć Ich Pamięci!" - napisał szef rządu.

Rzeź mieszkańców stołecznej Woli trwała od 5 do 7 sierpnia 1944 r. W masowych egzekucjach zamordowano - według różnych szacunków - od 40 do 60 tys. mieszkańców dzielnicy. Ludzie byli rozstrzeliwani, a ciała zabitych palono. Eksterminacja na dużą skalę zakończyła się 7 sierpnia, jednak w mniejszym stopniu trwała aż do 12 sierpnia, kiedy gen. Erich von dem Bach-Zelewski wydał zakaz mordowania ludności cywilnej. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ godl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję