Reklama

Porady

Pedagog radzi

Wycofany nastolatek – młodzieńczy bunt czy początek depresji

Dorastanie to naturalny etap rozwoju, jednak bywa on trudny zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica.

Dojrzewanie to czas wielkich zmian, które zachodzą zarówno w ciele, jak i w psychice nastolatka. To także okres ważnych pytań egzystencjalnych. Młody człowiek zastanawia się, kim jest, kim chce być i co chce robić w życiu. Następuje konfrontacja dotychczasowego obrazu samego siebie z rzeczywistością – i zwykle jest źródłem rozczarowania i frustracji.

Nastolatki odbierają świat bardzo intensywnie. Młody człowiek łatwo wpada w złość lub rozpacz, czasem przejawia wrogość wobec otoczenia i zniechęca do bliższego kontaktu.

Zachodzące w okresie dojrzewania zmiany hormonalne w organizmie skutkują często obniżonym lub zmiennym nastrojem, rozdrażnieniem, lękiem, niską samooceną, koncentracją na swoim wyglądzie, czasem łamaniem ustalonych zasad.

Podziel się cytatem

Dorastanie to naturalny etap rozwoju, jednak bywa on trudny zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica, który nie wie, co o tych zmianach sądzić i jak pomóc dziecku. Pojawia się pytanie: czy jest to bunt młodzieńczy czy początek depresji?

Jak rozpoznać depresję?

Reklama

Zaburzenia depresyjne bywają mylone z klasycznym buntem nastolatka. Granica między objawami depresji a buntem młodzieńczym jest bardzo płynna. Smutek, lęk, rozdrażnienie są naturalnymi emocjami, które pojawiają się w trudnych sytuacjach. Po ustąpieniu niekorzystnych okoliczności nastrój wraca do normalnego stanu. Jeśli jednak objawy mają takie nasilenie, że utrudniają dziecku codzienne funkcjonowanie w domu, w szkole i w grupie rówieśniczej oraz gdy utrzymują się dłużej niż 2 tygodnie, możemy mówić o depresji. Wycofanie, bierność, problemy w nauce, pogorszenie relacji z rówieśnikami i w rodzinie może sugerować, że mamy do czynienia z depresją, a nie tylko z buntem. Sygnałem alarmowym mogą być myśli samobójcze, wycofanie tak poważne, że dziecko przestaje realizować obowiązek szkolny, bo jest apatyczne, nie chce mu się nic robić, nie udziela się towarzysko. Wtedy specjalistyczna konsultacja jest niezbędna.

Przyczyny młodzieńczej depresji

Depresja nastolatka jest wynikiem przede wszystkim niedostrzegania jego samotności.

Świat dziecka jest dziś pusty; rodzice w pracy, z jednej biegną do drugiej, a jak z niej wracają, to siadają do komputera i nie mają czasu na rozmowę z dzieckiem. Ludzie odgradzają się od świata smartfonami, nie potrafią już ze sobą rozmawiać.

Podziel się cytatem

Przyczyną objawów depresyjnych u młodzieży może być również stres związany np. z dużą ilością nauki w szkole, brakiem akceptacji, prześladowaniem czy zastraszaniem przez rówieśników. Dojrzewanie jest trudnym okresem dla młodych ludzi, ale rodzice zbyt łatwo wykorzystują je jako wymówkę. Łatwiej jest wmawiać sobie, że nastolatek ma gorsze oceny, stał się wycofany i rozdrażniony przez to, że dorasta.

Trzeba pamiętać, że depresja to choroba, którą można leczyć. Podstawową metodą leczenia depresji jest psychoterapia. Może być stosowana w każdym przypadku, kiedy dziecko odczuwa dyskomfort, trudności w relacjach z innymi lub samym sobą lub kiedy nurtują nas wątpliwości i niepokoje rodzicielskie. Czasem może pomóc psychologiczna konsultacja, innym razem odpowiednia grupa wsparcia, warsztat rozwojowy, a czasem indywidualna psychoterapia. Warto spróbować, sprawdzić, poznać możliwości i podjąć decyzję.

2020-01-08 08:08

Ocena: +3 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Budzik do młodych

[ TEMATY ]

młodzi

Paweł Wysoki

Abp Stanisław Budzik

Abp Stanisław Budzik

„Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1,30) to hasło przewodnie, które w tym roku towarzyszyło obchodom Światowego Dnia Młodzieży w wymiarze diecezjalnym. Jego zwieńczeniem w Lublinie była procesja z palmami ulicami miasta oraz uroczysta Eucharystia, której przewodniczył abp Stanisław Budzik. „Przyjmujcie z radością wezwanie, jakie Bóg kieruje do Was, powołując po imieniu” – nawoływał podczas homilii metropolita.

„Bóg spojrzał na pokorę prostej izraelskiej dziewczyny i w niej uczynił wielkie rzeczy. Dokonał największego cudu w dziejach świata. Połączył w jej łonie niebo i ziemię, czas i wieczność, Boga i człowieka” - powiedział w homilii hierarcha, nawiązując do momentu Zwiastowania Maryi i tegorocznego hasła diecezjalnego dnia młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikRóżańcowy: „Święta Maryjo, Matko Boża”

2022-10-05 20:00

[ TEMATY ]

różaniec

październik

#NiezbędnikRóżańcowy

Archiwum

Dzisiejsze wezwania Pozdrowienia anielskiego przybliżają nam jeszcze inną maryjną modlitwę, a dokładnie Litanię loretańską. Po wezwaniach do Trójcy Przenajświętszej następują tam wezwania maryjne, do których wprowadzają nas rozważane dzisiaj: Święta Maryjo i Święta Boża Rodzicielko. Rodzi się zatem pytanie: czy o świętości Maryi świadczy jedynie tajemnica wybrania Jej przez Boga? Czy może Maryja osiągała świętość wypełniając Boże plany? Na czym polega świętość Maryi?

Teologowie wskazują, że świętość Maryi polegała nie tylko na pełni łaski, którą została obdarzona ze względu na przyszłe, tak dostojne macierzyństwo ale nade wszystko o Jej świętości świadczy doskonała, bezwzględna współpraca z tą łaską we wszelkich zmiennych okolicznościach jej długiego życia. Świętość Maryi to przede wszystkim chętna gotowość i zgoda na wszelką w stosunku do Niej Wolę Bożą. Maryja – co zresztą bardzo wyraźnie widać już w scenie zwiastowania - godziła się z góry na przyjęcie Bożej woli ale też na wszelkie wyrzeczenia podejmowane na rzecz umiłowanego Dziecka. Jej udziałem stała się zgoda na ubóstwo, na trwogę o jego bezpieczeństwo, na smutek rozłąki, na Jego krzyż i mękę, na cierpliwą niezmordowaną służbę Kościołowi już po chwalebnym odejściu Chrystusa. Jej pokorne „fiat” wypowiedziane przy zwiastowaniu rodziło później kolejne „tak” wypowiadane wobec Boga, stąd Jej posłuszeństwo Bogu świadczy o Jej świętości.

CZYTAJ DALEJ

Miał zawsze paciorki różańca w ręku - o. Pio do Matki Bożej kierował swe prośby nieustannie

2022-10-06 21:27

[ TEMATY ]

różaniec

św. o. Pio

Archiwum "Głosu Ojca Pio"

Ojciec Pio wielbił Maryję także w milczeniu. Jego wieczorną modlitwę bez słów, na zakończenie pracowitego dnia, z prośbą o opiekę na nadchodzącą noc, zauważył o. Carmelo z San Giovanni in Galdo. Ojciec Pio, leżąc w łóżku, miał wzrok przykuty do obrazu Najświętszej Maryi Panny, umieszczonego na ścianie. Wpatrzony był w Maryję jak dziecko, które czeka na pocałunek i czuły gest swojej mamy na dobranoc.

Miłość do Matki Najświętszej Ojciec Pio łączył z wielką czcią dla św. Józefa. Współbracia zaświadczyli, że bardzo często modlił się przed jego wizerunkiem znajdującym się na werandzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję