Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Bóg działa w historii

„Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki...”. Mówimy dziś o tej pieśni, gdyż ujawnia ona myślenie historiozbawcze – mówił bp Roman Pindel podczas Mszy św. celebrowanej 11 listopada w intencji Ojczyzny w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Bielsku-Białej

Niedziela bielsko-żywiecka 47/2019, str. 1

[ TEMATY ]

patriotyzm

święto niepodległości

bp Roman Pindel

uroczystości

Ks. Piotr Bączek

Na uroczystości nie zabrakło też dzieci

Na uroczystości nie zabrakło też dzieci

Msza św. w aleksandrowickiej świątyni zwieńczyła tegoroczne obchody Narodowego Święta Niepodległości. Wcześniej na nieodległym od kościoła cmentarzu wojskowym uczczono żołnierzy poległych za Ojczyznę. W obchodach wzięli udział przedstawicieli władz państwowych, samorządowych, wojsko, kombatanci, harcerze i młodzież bielskich szkół. Obecne były także grupy dzieci, które swój patriotyzm okazywały białymi balonami z wydrukowanym hasłem: „Dumni z Polski”.

Na wojskowym cmentarzu bp Roman Pindel oraz ks. Krzysztof Cienciała, przedstawiciel wspólnoty ewangelików, odmówili modlitwę za zmarłych obrońców Ojczyzny. Odczytano Apel Poległych, zapalono znicze przy grobach oraz złożono wiązanki kwiatów. Kompania honorowa 18. Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego oddała salwę honorową.

Reklama

Podczas homilii w kościele św. Maksymiliana biskup przypomniał historię powstania pieśni relgijno-patriotycznej „Boże, coś Polskę” i ukazał jaj historiozbawcze spojrzenie na polską rzeczywistość. – Na czym polega to historiozbawcze myślenie? Najpierw na tym, że wierzymy, iż to Bóg kieruje losami ludzi i narodów. Polega też na tym, że człowiek uczy się przez patrzenie na historię, na to, co Bóg czynił w historii – stwierdził, zaznaczając, że nie ma w tym spojrzeniu miejsca na tani mesjanizm i zachwyt nad sobą.

Biskup podkreślił też potrzebę sprawiedliwości i mądrości. – Jeżeli sami możemy kształtować sprawy Ojczyzny, potrzebujemy szukać jej rozumem i w dyskusji, ale potrzebujemy także prosić jako dar od Boga. Potrzebujemy tego, zwłaszcza gdy obejrzymy się wstecz, popatrzymy w naszą historię i zobaczymy działanie Boga w ludziach dla odzyskania niepodległości przed stu laty. I to niezależnie od ich wiary, wyznania czy poglądów politycznych i społecznych – wzywał kaznodzieja.

Na koniec wszyscy uczestnicy patriotyczno-religijnych uroczystości w Bielsku-Białej odśpiewali pieśń „Boże, coś Polskę”.

2019-11-19 12:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jakie mogą być oblicza patriotyzmu?

2020-11-13 14:08

[ TEMATY ]

historia

patriotyzm

Adam Sosnowski

Na to pytanie odpowiedzieli Andrzej Nowak, Wojciech Polak, Krzysztof Ożóg, Jolanta Sosnowska i Adam Bujak.

„Tożsamość buduje się przez pokolenia i nikt nie jest w stanie zbudować swojej tożsamości od zera. To właśnie jest istotą patriotyzmu, bo nie jest tak, że w patriotyzmie tylko my dajemy. Nie, patriotyzm czyni nas kimś ważniejszym, niż bylibyśmy izolowani bez tradycji, bez tożsamości czy bez pomagania drugiemu człowiekowi,” powiedział podczas VI Dnia Patrioty prof. Andrzej Nowak. Tygodnik „Niedziela” objął to wydarzenie swoim patronatem.

VI edycja Dnia Patrioty organizowanego przez wydawnictwo Biały Kruk odbyła się w wigilię Święta Niepodległości w rygorze reżimu sanitarnego, a więc bez udziału publiczności, ale dzięki relacji TVP Historia dotrze to setek tysięcy widzów. Emisja nastąpi 29 listopada o godz. 19:00, ale już dziś tutaj można przeczytać relację z wydarzenia, w którym udział wzięli prof. Andrzej Nowak, prof. Wojciech Polak, prof. Krzysztof Ożóg, Adam Bujak oraz Jolanta Sosnowska.

Motywem przewodnim spotkania prowadzonego przez red. Annę Popek były cztery ważne rocznice, który przypadają na rok 2020, czyli 100-lecie Bitwy Warszawskiej i urodzin św. Jana Pawła II oraz 650-lecie śmierci Kazimierza Wielkiego i 400-lecie śmierci hetmana Stanisława Żółkiewskiego, choć z oczywistych powodów nie zabrakło też odniesień do aktualnej sytuacji w Polsce.

Wspomniany już prof. Andrzej Nowak w bardzo ciekawy sposób odniósł się do dwóch przeciwstawnych problemów, które dziś zajmują wiele miejsca w debacie, czyli do porządku publicznego, a wolności indywidualnej. Rozpatruje ten problem także w swej nowej książce „Między nieładem a niewolą”.

„W historii politycznej niestety bardzo często występuje przeciwstawienie ładu i wolności, a więc wolności przeciwko porządkowi. Porządek czasem nas denerwuje, chcemy wprowadzić nieład i wtedy czujemy się wolni. Ale oczywiście tego rodzaju nieład kończy się niewolą. Właśnie takie jest doświadczenie historyczne, że jeżeli zabraknie tego ładu, u którego podstawy jest pogodzenie człowieka z samym sobą i z porządkiem większym niż on sam, a więc z pewnym porządkiem moralnym, który jest obiektywny to wolność staje się bardzo szybko swawolą kończąc się tragedią i wydzieraniem sobie nawzajem wolności. Wtedy silniejszy triumfuje nad słabszym i dlatego jest potrzebne wyjście poza najbardziej egoistyczną definicję wolności, w której ja mogę wszystko. Ale jeżeli ja mogę wszystko, to znaczy, że ktoś inny nie może wszystkiego, bo ja mogę mu zabrać, mogę go zgwałcić, mogę mu ukraść, mogę go zabić. Jeżeli rozumiem wolność w taki sposób – niczym nieograniczony – to ład natychmiast kończy się wojną wszystkich ze wszystkimi,” stwierdził prof. Andrzej Nowak podczas VI Dnia Patrioty. I trudno nie zauważyć tego dzisiaj na ulicach, zresztą nie tylko polskich.

Nawiązał do tego Adam Bujak, fotografik papieski i autor książki „Święta Rodzina”. „Zmierzyłem całą Polskę, aby udokumentować najpiękniejsze wizerunki Świętej Rodziny i zależało mi na tym, aby pokazać ją jako przepiękny wzór na te trudne czasy, kiedy rodzina jest w kryzysie i pod nieustannym atakiem. Tymczasem to właśnie w Józefie, Maryi i Jezusie skupia się najpiękniejsza miłość rodzinna, czysta w swej postaci, życiodajna i święta właśnie. Z takiej miłości wychodzi wszelkie dobro, a artyści na przestrzeni wieków wyrażali to w cudownych dziełach sztuki. A innym to przeszkadza. Obserwujemy to na całym świecie, gdzie chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą religijną i widzimy to niestety także w Polsce, gdzie w ostatnich tygodniach doszło do barbarzyńskich ataków na księży i kościoły.”

Natomiast na wzorcach historycznych na dzisiaj skupili się prof. Wojciech Polak, prof. Krzysztof Ożóg oraz red. Jolanta Sosnowska.

Prof. Wojciech Polak nawiązał do tego, że hetman Stanisław Żółkiewski do dziś stanowi wzór dla polityków. „Należy mu się wielki szacunek,” powiedział autor książki „Żółkiewski. Pogromca Moskwy” dodając, że „przyzwyczailiśmy się patrzeć na różne wybitne osoby z perspektywy pomników, tymczasem ludzie są ludźmi, mają swoje różne słabości. Hetman Żółkiewski całe życie poświęcił Rzeczypospolitej. Nawet gdy panował pokój, to rezydował na Podolu i strzegł Rzeczypospolitej przed najazdami tatarskimi, albo przebywał przy królu, albo na sejmach. Stać go było na rozmaite luksusy, ale wcale z nich nie korzystał, nawet z rodziną widział się bardzo rzadko. Jego życie było bowiem wypełnione obowiązkami wobec Ojczyzny.”

Kolejną wielką postacią, wobec której można powiedzieć to samo jest św. Jan Paweł II. Wspomniała o tym jego biografka, Jolanta Sosnowska, autorka czterotomowej księgi „Hetman Chrystusa” mówiąc: „Minęło już 15 lat od śmierci Ojca Świętego, ataki na niego i na Kościół się nasilają, a przez to widać, jak bardzo go brak i jak szybko stacza się świat. W jego wypowiedziach poświęconych niemal wszystkim aspektom życia odnaleźć można tę troskę o coraz gorszą kondycję moralną ludzkości. Mam wrażenie, że Ojciec Święty przeczuwał, że świat idzie w złym kierunku. W 1989 roku, kiedy mury komunizmu zostały zburzone, wydawało się, że świat wypływa znowu na szerokie wody, że zaczynamy zbliżać się ku tradycyjnym wartościom, że powstanie Europa ducha chrześcijańskiego, tymczasem po śmierci Ojca Świętego zaczął się dość szybki demontaż tego wszystkiego, co on zbudował. Dziś widać to chyba najbardziej wyraźnie,” powiedziała Jolanta Sosnowska.

Jak wyjść z tego dołka, jak wrócić na dobre tory? Być może odpowiedzi należy szukać w historii. Sugeruje to prof. Krzysztof Ożóg mówiąc o królu Kazimierzu Wielkim, któremu poświęcił swoją najnowszą książkę pt. „Narodziny potęgi. Dziedzictwo Kazimierza Wielkiego”. „Potrzebny jest dziś wysiłek na miarę tego wielkiego króla, który podczas swojego 37-letniego panowania wybudował 54 fortecy, otoczył murami i basztami 23 miasta królewskie, lokował 50 miast i wzniósł co najmniej sto kościołów. Ten wielki czyn ustawił Polskę w sytuacji, która pozwoliła jej się wybić na miarę potęgi w kolejnych wiekach. Rzecz jasna chodzi nie tylko o to, co Kazimierz wybudował, ale również o wielkie reformy, które przeprowadził na polu gospodarczym, sądowniczym czy edukacyjnym. A przecież zaledwie kilkanaście lat przed jego panowaniem Polska była jeszcze rozbita. Mamy zatem w naszej historii doskonałe wzorce do naśladowania.”

VI Dzień Patrioty odbył się w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka w Krakowie, ale po raz pierwszy to wielkie wydarzenie nie mogło gościć publiczności. Dlatego też z uwagi na trudną sytuację epidemiologiczną i związane z tym obostrzenia gala wręczenia nagrody „Patriota Roku” została przełożona na najbliższy czas po pandemii i wówczas poznamy Laureata. Nagroda jest przyznawana od 2016 roku, a jej laureatami w przeszłości byli m.in. Antoni Macierewicz czy Jan Pietrzak. Na czele kapituły Nagrody stoi od początku prof. Andrzej Nowak.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik Episkopatu: Zachęcam do śledzenia komunikatów ws. wizyty duszpasterskiej

2020-11-30 08:27

[ TEMATY ]

Ks. dr Leszek Gęsiak SJ

wizyta duszpasterska

BOŻENA SZTAJNER

Ze względu na sytuację epidemiologiczną, tegoroczne wizyty duszpasterskie zostały odwołane, przesunięte na późniejszy czas lub odbędą się w zmienionej formie, w zależności od decyzji biskupa miejsca – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ.

Rzecznik Episkopatu przypomniał, że każdy biskup decyduje o tym, w jakiej formie przeprowadzić tegoroczną „kolędę”, w zależności od sytuacji epidemiologicznej panującej na danym terenie. „W niektórych diecezjach wizyta duszpasterska została odwołana, w innych przeniesiona na późniejszy czas, a w jeszcze innych zamiast tradycyjnych odwiedzin księdza w domach odbędą się Msze św. dla parafian w kościele” – zauważył ks. Gęsiak.

„Zachęcam do śledzenia komunikatów biskupów i ogłoszeń parafialnych w kościołach i na stronach internetowych parafii, aby być na bieżąco odnośnie wizyty duszpasterskiej w danej diecezji. Nie ma bowiem ogólnopolskich wytycznych w tej kwestii” – podkreślił rzecznik Episkopatu.

Dodał również, że to samo tyczy się dyspens udzielanych przez księży biskupów od Mszy świętej w Uroczystość Bożego Narodzenia. „Jeśli chodzi o dyspensy od uczestnictwa w Eucharystii w niedziele i święta to również należy śledzić komunikaty poszczególnych ordynariuszy, którzy będą informować wiernych o takiej możliwości na terenie swojej diecezji” – powiedział ks. Gęsiak.

CZYTAJ DALEJ

A może jednak rozgrzeszy? [FELIETON]

2020-11-30 21:41

Bożena Sztajner/Niedziela

Zawsze, gdy czytam o sprawach związanych z wiarą w niekatolickich mediach to albo jestem zmartwiony albo rozbawiony. I nie wynika to z tego, że treści tam zawarte są dotykające moje serce, ale najczęściej sprzeczne z duchem wiary.

Kilka dni temu na Onecie ukazał się artykuł, który już z nagłówka krzyczał “Za te grzechy nie dostaniesz rozgrzeszenia. Sprawdź czy znasz je wszystkie”. Kliknąłem, z prostej przyczyny, trzeba wiedzieć, co ludzie czytają, bo później pytają o te sprawy. Na początku dowiaduję się, że tekst przeczyta się w… 1 minutę, więc szybko obstawiłem, że tekst ten nie wyczerpuje tematu, a mówi o takich tematach jak konkubinat czy aborcja. Nie pomyliłem się, a autor zahaczył jeszcze o apostazję i świętokradztwo. Czyli zgodnie z tym, co się w Polsce działo i dzieje.

Dewastacje kościołów były, choć teraz niektórzy próbują temu zaprzeczyć. Tłumy domagające się aborcji też. Nawoływanie do apostazji ciągle żywe. Można stwierdzić, że artykuł podejmuje próbę kolejnego “podgrzania” atmosfery.

To tyle na wstępie. Przejdźmy do konkretów.

Sakrament Pokuty i Pojednania (spowiedź) to jeden z piękniejszych darów, jaki pozostawił nam Pan Jezus. Ten sam Pan Jezus powiedział, że “Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone.” (Mt 12, 31).

Jako świadomy katolik już na starcie czytania omawianego artykułu powinna zapalić się czerwona lampka (uważnie czytaj).

Teza stawiana w tytule ma rację bytu w przypadku, gdy ktoś trwa w grzechu i nie chce się poprawić. Dlaczego? Wróćmy na chwilę do materiału z katechezy z kl. III. Pięć warunków dobrej spowiedzi: (1. Rachunek Sumienia, 2. Żal za grzechy. 3. Mocne postanowienie poprawy, 4. Spowiedź szczera, 5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu).

Zatem, gdy nie żałuję za swoje grzechy i chce w nim trwać, to tak naprawdę niezależnie co by autorka wpisała na listę “grzechów nierozgrzeszalnych” byłaby w punkt. Warto pamiętać, że udzielenie rozgrzeszenia nie zależy od ciężaru grzechu, ale żalu za niego. 

Zatem jeśli ktoś przyczynił się do aborcji, żałuje za ten czyn, uświadomił sobie, jak wielkie zło uczynił i chce zadośćuczynić, może otrzymać rozgrzeszenie zgodnie z przewidzianymi warunkami.

Autorka tekstu wymienia cztery grzechy. Apostazja, Aborcja, Konkubinat i Świętokradztwo. Warto tu zaznaczyć, że wszystkie oprócz konkubinatu pociągają za sobą karę ekskomuniki. To może demotywować do podjęcia próby przystąpienia do spowiedzi. Jednak dla osoby żałującej za grzechy i chcącej przyjmować Chrystusa w Eucharystii to nie może być wielka trudność. Zrozumie to ten, kto doświadczył miłosierdzia w sakramencie Pokuty.

I gdy często czyta się komentarze pod takimi artykułami, słychać oburzenie, że księża są bez serca, że Chrystus postąpiłby inaczej. Przypuszczam, że piszą je osoby, albo niezwiązane z Kościołem, albo nieznające Chrystusa. Jest tylko jeden mały problem w tych wypowiedziach. Sam Chrystus. To on ustalił zasady, uczył jak żyć, a nam księżom nie pozostaje nic innego, jak Go słuchać. Sakramenty nie są prywatnym folwarkiem moim, ani innego księdza. Dlatego najpierw poznaj Chrystusa, a później osądzaj.

A same artykuły, dotyczące wiary, Kościoła, religii, umieszczane na tego typu portalach? Czytam, bo muszę wiedzieć, z jakimi błędami trzeba się zmierzyć. Dlatego zachęcam, aby o sprawach wiary, Kościoła i religii czytać w sprawdzonych miejscach jak np: “Niedziela” czy www.niedziela.pl, aby nie zostać wprowadzonym w błąd.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję