Reklama

100-lecie parafii w Soli

2019-10-16 12:31

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 42/2019, str. IV

Joanna Ferens

Parafia pw. św. Michała Archanioła w Soli obchodziła 29 września jubileusz 100-lecia swojego istnienia, połączony z uroczysto-ściami odpustowymi ku czci Patrona parafii

Uroczystości rozpoczęły się od koncertu Biłgorajskiej Orkiestry Dętej im. Czesława Nizio oraz przybliżenia rysu historycznego parafii. Uroczystej Sumie odpustowej przewodniczył i wygłosił słowo Boże pasterz diecezji zamojsko-lubaczowskiej bp Marian Rojek. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. dziekan Witold Batycki, rektor Wyższego Seminarium naszej diecezji ks. Jarosław Przytuła oraz kapłani, którzy w minionych latach pełnili posługę w solskiej parafii.

Bp Marian Rojek w homilii zwrócił szczególną uwagę na postać św. Michała Archanioła. – Anioł jest zwiastunem, który przychodzi do człowieka i działa wobec niego z Bożego polecenia. Dostarcza nam treści, z jaką wysyła go do nas sam Bóg – Stwórca wszystkiego, co istnieje. To, co ten duch ma dla mnie do dostarczenia, to prawda. Prawda, jaką Bóg chce się ze mną podzielić. Wasz patron, św. Michał Archanioł jest obdarzony przez Boga szczególnym zaufaniem, jego podstawową misją jest przekazywanie wszystkim prawdy o tym, iż nie ma niczego, co mogłoby być stawiane na równi z Bogiem i ponad Boga, jak to nam sugeruje szatan, że on by jednak proponował nam kogoś innego na miejsce Boga. Wasz patron to anioł sprawiedliwości, sądu, opieki, Bożej łaski, zmiłowania, a także miłosierdzia – wskazał Ksiądz Biskup.

Bp Marian Rojek w rozmowie podkreślał, iż stulecie parafii nierozerwalnie łączy się z odrodzeniem Państwa Polskiego. – Po stu dwudziestu trzech latach zaborów nastała wolna Ojczyzna, zmieniły się uwarunkowania społeczno-polityczne, wreszcie można było starać się o własny Kościół i rozwijać swą wiarę i duchowość. Tak czyniono w wielu miejscowościach, m.in. w Soli k. Biłgoraja. To nam przypomina rzeczywistość związaną z narodem, z Ojczyzną, z ziemią, wolnością i niepodległością, i na tej kanwie dotykamy rzeczywistości jeszcze ważniejszej, czyli wymiaru religijnego, duchowego. To znaczy, że ta społeczność miała możliwość bogacenia się i budowania siebie od strony duchowej, religijnej. Tutaj, w tej świątyni mogła korzystać z sakramentów i modlić się. Tutaj także okazywała się miłość do bliźniego, poprzez konkretne czyny miłosierdzia i budowanie relacji społecznych. Ta wspólnota związana jest z miłością do Pana Boga, a ta miłość ukonkretniła się z miłością do drugiego człowieka, dlatego ludzie wspólnie troszczyli się o świątynię, zabiegali o to, żeby o nią zadbać, tworzyć wspólnoty duszpasterskie. Dodatkowym czynnikiem wspólnototwórczym, intelektualnym, społecznym i edukacyjnym co do wiedzy i mądrości, ale też zdobywania wolności człowieka, jest szkoła. Człowiek, który zdobywa wiedzę, siebie kształci, pogłębia prawdę o świecie i o sobie, a poprzez wymiar religijny także prawdę o Bogu, jest człowiekiem odpowiedzialnym, wie, czego chce i buduje rzeczywistość, w której żyje – podkreślił bp Rojek.

Reklama

Słowo Pasterza

Biskup Rojek przekazał również parafianom z Soli życzenia i pasterską naukę na kolejne lata. – Ta parafia ma wyjątkowego patrona, św. Michała Archanioła. On jest zarówno tym, który niesie tę wieść od Pana Boga dotyczącą prawdy zbawienia i równocześnie poprzez swoje imię „Któż jak Bóg” przypomina nam to, byśmy mieli świadomość, że najważniejszym w naszym życiu teraźniejszym i przyszłym jest tylko Pan Bóg. Byśmy nie rezygnowali z tego miejsca przeznaczonego dla Pana Boga i „nie wpychali” w to miejsce innych różnych rzeczywistości, które zbuntowany anioł, zły duch nam podpowiada i podsuwa. To św. Michał Archanioł nam o tym przypomina i tego życzę tej społeczności na dalsze jubileusze, aby tu trzymając się Boga, sakramentów i tego źródła łaski zawsze pamiętali o tym, że na pierwszym miejscu naszego życia zawsze jest Pan Bóg, a wtedy wszystko ma swoje miejsce i swoją właściwą hierarchię – mówił Biskup.

Wdzięczność i radość

Teresa Maciocha, wieloletnia katechetka nie ukrywała wzruszenia i wdzięczności Panu Bogu za parafię i posługujących w niej kapłanów. – Czuję dziś wielkie wzruszenie, miłość, uwielbienie i dziękczynienie Panu za tyle lat tego dobra, które tutaj przetrwało. Jestem wdzięczna wszystkim tym, którzy tutaj tworzyli tę parafię, którzy tutaj pracowali, tutaj służyli. Ta parafia jest dla mnie jak dom rodzinny, ukochany dom, gdzie wraca się z tęsknotą, gdzie zawsze doznaje się ukojenia i pocieszenia i odnajduje się miłość. I właśnie to wszystko jest dziś w moim sercu, miłość, radość i duma mnie rozpiera, bo przecież tyle pokoleń tworzyło tę wspólnotę, to wielka historia, przełom różnych wydarzeń, zarówno pięknych i radosnych, ale i bardzo smutnych. Mimo to przetrwała ta nasza parafia, jest i wciąż się rozwija. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim kapłanom, którzy tutaj pracowali, uobecniali każdego dnia Ofiarę Chrystusa, udzielali nam sakramentów i którzy ten kościół starali się upiększyć, a także sprawiali, by Kościół był jak najbliżej człowieka – wskazała parafianka.

Również organista, Damian Stós podkreślał, że jest to dla niego wyjątkowe wydarzenie. – Stulecie parafii jest dla mnie szczególną uroczystością. Gram tutaj już od dziesięciu lat, a dziś wspominam moich poprzedników, m.in. pierwszego organistę, pana Czaparowskiego, który grał tutaj ponad czterdzieści lat i pozostał we wspomnieniach parafian. Dzień dzisiejszy jest dla mnie wielkim świętem i mam to szczęście uczestniczyć w nim z pełną świadomością tworzenia dalszej historii tej parafii – podkreślił pan organista.

Swoimi refleksjami i odczuciami na temat jubileuszu podzielił się jeden z członków rady parafialnej, Jan Lisiecki. – Stulecie parafii to dla mnie czas refleksji, gdyż człowiek uświadamia sobie, jaka to wielka czasowa przestrzeń. Parafia powstawała dzięki zaangażowaniu ludzi, bo chcieli oni mieć kościół blisko siebie, aby w nim celebrować wszystkie najważniejsze uroczystości rodzinne i kościelne. Przez te sto lat wiele się wydarzyło, szczególnie na polu historycznym, a dziś dziękujemy, że dzięki zaangażowaniu wielu osób możemy się cieszyć tym pięknym jubileuszem. Mam wielką nadzieję, że ta parafia będzie trwała. Życzę, aby parafianie i księża, którzy zarówno tu posługiwali, jak i teraz pracują, cieszyli się dobrym zdrowiem i rozwojem naszej ukochanej parafii – wskazał członek rady parafialnej.

W drodze do Boga

Za dar stulecia parafii dziękował ks. proboszcz Krzysztof Jankowski. – Ten jubileusz to niezwykłe wydarzenie dla wszystkich parafian oraz tych, którzy z Soli wyszli, a dziś mieszkają już w innych stronach Polski, Europy czy nawet świata. Taki jubileusz powtórzy się ponownie w tej formie za sto lat. Parafia rozwija się poprzez ludzi, którzy ścieżkami miłości, pokoju, dobroci prowadzą innych do Boga. Ten jubileusz przypomina nam o minionych pokoleniach, które przekazały nam depozyt wiary. Dziś wdzięczni im za wiarę rzymskokatolicką prosimy dobrego Boga, by na tym miejscu wierni czystym sercem oddawali Mu chwałę i służyli sobie nawzajem w duchu caritas. Za wszelkie dobro na rzecz parafii dziękuję każdemu z osobna, niech św. Michał wyprasza potrzebne łaski – wskazał ks. Jankowski.

Podczas uroczystości został również poświęcony nowy sztandar Szkoły Podstawowej im. Mieczysława Pasiaka w Soli. Jubileusz zakończyła procesja eucharystyczna wokół świątyni, w której wierni wyrazili swoje dziękczynienie Panu Bogu za dar swojej parafii i 100 lat jej istnienia.

Tagi:
szkoła

Jeśli nie wychowamy dzieci, to zrobi to ulica lub internet

2019-11-15 09:20

Mateusz Wiercioch

“Nie zmarnuj swojego życia” to najpopularniejszy hip-hopowy projekt profilaktyczny w kraju. Dwaj raperzy w ciągu sześciu lat odwiedzili ponad 400 000 uczniów w szkołach i ośrodkach. Jakie mają przemyślenia dotyczące polskiej młodzieży? Zapraszamy do krótkiego wywiadu z Łukaszem Bęsiem i Jonatanem Blankiem.

rymcerze.pl

Od sześciu lat odwiedzacie szkoły i ośrodki z projektem profilaktycznym “Nie zmarnuj swojego życia”. Jak w ciągu tego czasu zmieniła się nasza młodzież?

Łukasz: Zauważyliśmy, że zarówno w miastach, jak i na wsiach dzieci zostały wciągnięte przez smartfony. Rodzice często nie widzą problemu i cieszą się, że dzieci spędzają dużo czasu w domu, a nie na ulicy. Gry i portale społecznościowe stają się ich życiem. Tam przeżywają radości i chcą być doceniani. Często uczeń nie wie co jest zadane, ale wie co jutro planuje jego ulubiony bloger. To co mówi raper lub youtuber często staje się wyznacznikiem dla młodego człowieka.

Jonatan: Słyszymy od kadry, że uczniowie coraz częściej zachowują się niestosownie wobec nauczycieli. Chodzi tu między innymi o agresję słowną i brak reakcji na prośby.

W tym roku odwiedziliście dużo placówek typu MOW (Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy). Czym różni się spotkanie z uczniami w szkołach od spotkania z wychowankami ośrodków?

Łukasz: Młodzi w ośrodkach to osoby, u których już zaobserwowano problemy wychowawcze. Mają świadomość swoich wcześniejszych błędów i ktoś pomaga im wyjść na prostą. Cieszymy się, że dzięki wsparciu Funduszu Sprawiedliwości, mogliśmy w tym roku odwiedzić sporą ilość małych ośrodków znajdujących się na prowincji. W ośrodkach mówimy do mniejszej grupy niż w szkołach, dzięki czemu możemy lepiej poznać problemy wychowanków. Utożsamiają się z naszą złą przeszłością i doceniają wartość rodziny. Z kolei w szkołach mamy do czynienia z profilaktyką, czyli rozmową o tym czego nie warto robić. Tam, obok spokojnej młodzieży, spotykamy trudnych uczniów, którzy też mają dużo na sumieniu.

Co teraz uzależnia młodzież?

Jonatan: Mnóstwo dzieciaków ucieka w gry i w internet. To są nowe uzależnienia, które obserwujemy jeżdżąc zarówno po wielkich miastach, jak i małych miejscowościach. Ten wirtualny świat tak ich porwał, że potrafią wrócić do domu i 5-6 godzin siedzieć na smartfonie. Potem przychodzą niewyspani na lekcje. Nie zdają sobie sprawy, że internet prawie nic nie wnosi do ich życia i tracą swój czas. Niestety część młodych ucieka w substancje psychoaktywne, w tym leki. Na szczęście świadomość zagrożeń jest coraz większa.

Jak odbieracie pracę pedagogów?

Łukasz: Pedagodzy bardzo starają się rozumieć młodzież, co nie jest łatwe w dobie internetu i szybko zmieniających się trendów. Są na czasie i przez to lepiej dogadują się z uczniami. Zawsze powtarzamy, że pedagog powinien być pierwszą osobą do kontaktu, gdy młody człowiek przeżywa kryzys.

Czy dyrektorzy umieją nadążyć za młodzieżą?

Jonatan: Dyrektorzy nie wstydzą się mówić, że w ich szkole są problemy. W naszych rozmowach, żaden z nich nie próbował wybielać swojej placówki. Bardzo często dyrektorzy są przepracowani i pochłonięci obowiązkami. Pomimo tego myślą o młodzieży dając zielone światło dla projektów profilaktycznych i innych działań dla dobra ucznia. Potrafią słuchać zarówno pedagogów, jak i nauczycieli. Ich owocna współpraca przyczynia się do osiągnięcia najważniejszego efektu pracy dyrektora: spełnionego absolwenta.

Jakie macie rady dla rodziców?

Łukasz: Przede wszystkim: więcej rozmawiajcie ze swoimi dziećmi i spędzajcie z nimi więcej czasu. Dawajcie im dużo dowodów waszej miłości. Nasza kolejna rada jest prosta: interesujcie się co wasze dzieci robią na komórce. Spotkaliśmy się z rodzicami, którzy powiedzieli, że nie robią tego, bo chcą chronić prywatność dziecka. Smartfon to nie pamiętnik. To narzędzie, którym do waszego dziecka napływają najróżniejsze informacje i komunikaty. Internet jest pełen ludzi i miejsc, z którymi młody człowiek nie powinien mieć nic wspólnego. Jeśli my nie wychowamy naszych dzieci, to zrobi to ulica lub internet.

Zadanie „Nie Zmarnuj Swojego Życia” jest współfinansowane ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości.

Więcej informacji o projekcie:

Strona: rymcerze.pl

----------------------------------------------------------

INFO DOT PROJEKTU:

Najpopularniejszy hip-hopowy projekt profilaktyczny ruszył znowu w Polskę. Dotychczas Rymcerze dotarli do ponad 400 tysięcy młodych ludzi. Dzięki wsparciu Funduszu Sprawiedliwości, raperzy poprowadzą 500 bezpłatnych spotkań do końca 2023 roku. 60 odbędzie się w tym roku, a w kolejnych latach 110 rocznie. Przedstawiciele m.in. szkół, ośrodków wychowawczych i domów dziecka mogą zgłosić swoją placówkę do udziału w projekcie poprzez formularz na stronie www.rymcerze.pl. - Sami wiele przeżyliśmy i wiemy jak trudny start mają niektórzy. Często młodzi muszą zmierzyć się z rozwodem rodziców, uzależnieniami i przemocą. Motywujemy ich do wybrania dobrej drogi, do odpowiedzialności za swoją przyszłość – wyjaśnia Bęsiu z zespołu Rymcerze.

Honorowymi patronami projektu zostali Minister Sprawiedliwości oraz Rzecznik Praw Dziecka. Ambasadorami kampanii „Nie zmarnuj swojego życia” są znani aktorzy m.in. Maciej Musiał, Marcin Kwaśny, sportowcy Jerzy Dudek i Tomasz Adamek oraz wokalista amerykańskiego zespołu “P.O.D” - Sonny Sandoval.

Kim są Rymcerze? To popularny zespół rapowy z pozytywnym przekazem. Ich pierwszy album pt. „Nie zmarnuj swojego życia” zadebiutował na 3. miejscu wśród najlepiej sprzedających się płyt w Polsce. Raperzy Bęsiu i Dj Yonas (Rymcerze) docierają z projektem do młodzieży w szkołach w całej Polsce i za granicą promując dobre postawy, wartości, właściwe wybory. Zachęcają do rozwijania siebie. Przestrzegają przed używkami i marnowaniem życia.

Zobacz teledysk:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Cecylia - patronka muzyki kościelnej

Ks. Andrzej Leleń
Edycja płocka 46/2003

GRAZIAKO
Bazylika katedralna Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sandomierzu - posąg św. Cecylii

22 listopada Kościół obchodzi wspomnienie św. Cecylii. Należy ona do najsłynniejszych męczennic Kościoła rzymskiego. Żyła na przełomie II i III w. Jako młoda dziewczyna, złożyła ślub czystości. Mimo iż zmuszono ją do małżeństwa z poganinem Walerianem, nie złamała swego przyrzeczenia, lecz pozyskała dla Chrystusa swego męża i jego brata. Wszyscy troje ponieśli śmierć męczeńską.
Jakub de Voragine w Złotej legendzie w taki oto sposób pisze o św. Cecylii: „Gdy muzyka grała, ona w sercu Panu jedynie śpiewała. Przyszła wreszcie noc, kiedy Cecylia znalazła się ze swym małżonkiem w tajemniczej ciszy sypialni. Wówczas tak przemówiła do niego: Najmilszy, istnieje tajemnica, którą ci wyznam, jeśli mi przyrzekniesz, że będziesz jej strzegł troskliwie. Jest przy mnie anioł Boży, który mnie kocha i czujnie strzeże mego ciała. Będziesz go mógł zobaczyć, jeśli uwierzysz w prawdziwego Boga i obiecasz, że się ochrzcisz. Idź więc za miasto drogą, która nazywa się Appijska i powiedz biedakom, których tam spotkasz: Cecylia posyła mnie do was, abyście pokazali mi świętego starca Urbana. Skoro ujrzysz jego samego, powtórz mu wszystkie moje słowa. A gdy on już oczyści ciebie i wrócisz do mnie, wtedy ujrzysz i ty owego anioła.
Walerian przyjął chrzest z rąk św. Urbana. Wróciwszy do Cecylii znalazł ją w sypialni rozmawiającą z aniołem. Anioł trzymał w ręce dwa wieńce z róż i lilii i podał jeden z nich Cecylii, a drugi Walerianowi, mówiąc przy tym: Strzeżcie tych wieńców nieskalanym sercem i czystym ciałem, ponieważ przyniosłem je dla was z raju Bożego. One nigdy nie zwiędną ani nie stracą swego zapachu i nigdy nie ujrzą ich ci, którym czystość nie jest miła”.
Pierwszym miejscem kultu św. Cecylii stał się jej grób w katakumbach Pretekstata, gdzie zachowała się grecka inskrypcja „Oddała duszę Bogu”. Następnie kryptę powiększono, przyozdabiając jej sklepienie malowidłem przedstawiającym Świętą w postaci orantki.
Pierwsze ślady kultu liturgicznego Świętej męczennicy zawiera Sakramentarz leoniański z V w., gdzie znajduje się 5 formularzy mszalnych z własnymi prefacjami. Z kolei w aktach synodu papieża Symmacha z 499 r. znajduje się wzmianka o kościele pw. św. Cecylii wzniesionym w połowie IV w. Inną sławną świątynią dedykowaną Świętej jest bazylika zbudowana przez papieża Paschalisa na rzymskim Zatybrzu w początkach IX w., gdzie złożono pod ołtarzem jej doczesne szczątki.
Za patronkę muzyki kościelnej uznano św. Cecylię dopiero pod koniec średniowiecza. Miało to swoje źródła w błędnym rozumieniu treści jednej z antyfon oficjum brewiarzowego: Cantantibus organis Coecilia Domino decantabat. Owo sformułowanie antyfony spowodowało powstanie licznych przedstawień ikonograficznych św. Cecylii, która gra na instrumencie przypominającym organy.
W nawiązaniu do tej średniowiecznej tradycji od XVI w. w Kościele zachodnim zaczęły powstawać stowarzyszenia, których celem było pielęgnowanie muzyki kościelnej. Największy jednak rozgłos zyskało Stowarzyszenie św. Cecylii, które powstało w Bambergu w 1868 r.
Dążyło ono do odnowienia prawdziwej muzyki kościelnej poprzez oczyszczenie liturgii z elementów świeckich i przywrócenia w liturgii chorału gregoriańskiego oraz polifonii Szkoły Rzymskiej. Rychło ruch cecyliański rozszerzył się na cały Kościół powszechny, a wybitni kompozytorzy dedykowali jej swoje dzieła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cecyliada w Lupikowie

2019-11-22 22:16

Agata Pieszko

Dziś w Katolickim Przedszkolu i Żłobku „Lupikowo” we wspomnienie św. Cecylii odbył się trzeci Przegląd Piosenki Religijnej „Cecyliada 2019”. Patronka muzyki kościelnej na pewno uśmiechała się z nieba, i przygrywała radośnie, widząc rozśpiewane i roztańczone „Lupiki”!

Archiwum prywatne

– Pomysł zrodził się już pięć lat temu, kiedy to pierwsze występy odbywały się w Przedszkolu „Lupikowo”. Wtedy brały w nich udział wszystkie „Lupiki” ( grupy z naszego przedszkola). Dzisiaj, widząc owoce spotkań także z innymi przedszkolami, wierzymy, że to Duch Święty podpowiedział nam myśl, abyśmy wspólnie wychwalali Boga i integrowali się z naszymi małymi braćmi i siostrami – mówi Pani Małgorzata – jedna z organizatorek wydarzenia.

Uczestnicy tegorocznej „Cecyliady” spotkali się w Kościele pw. Trójcy Świętej, gdzie proboszcz parafii, ks. Andrzej Szyc, wraz z pozostałymi duszpasterzami, powitał wszystkich z otwartymi ramionami. Wszyscy czekali z niecierpliwością, aż głosy najmłodszych zaczną uwielbiać patronkę dzisiejszego dnia.

– To trochę tak, jakbyśmy czekali na św. Mikołaja i kiedy nadchodzi dzień, w którym odbywa się Przegląd Piosenki Religijnej, rozpakowywali nasze prezenty, które otrzymujemy od innych: poświęcony czas, radość, wdzięczność, nasze talenty, spotkania ze wspaniałymi ludźmi, możliwości poznawania się – dodaje Pani Małgosia.

Zwieńczeniem wielotygodniowej pracy były dyplomy, książki, małe różańce misyjne, medale z numerem 1, ale przede wszystkim uśmiechy małych „Lupików”, które świetnie się bawiły, śpiewając i tańcząc na chwałę św. Cecylii. Po części oficjalnej radość nie ustawała, ponieważ przedłużył ją wspólny poczęstunek.

– Stajemy się wspólnotą, którą łączy miłość do Pana Boga i oddawanie Jemu chwały! Uwielbiam słuchać i obserwować te dzieci, które w swojej prostocie i szczerości, najlepiej jak potrafią, oddają chwałę i cześć Najwyższemu! „Nie tylko w niedziele, nie tylko w Kościele”- jak możemy usłyszeć w znanej dzieciom piosence z repertuary "Małego TGD", ale tak po prostu, na co dzień: w przedszkolu, w pracy. I właśnie za to Bogu niech będą dźwięki! – podsumowuje Pani Małgorzata.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem