Reklama

Niedziela Sandomierska

„Margaritae Baroci”

Szósta edycja festiwalu muzyki kameralnej i organowej odbywała się od końca maja do połowy września br. w kilku miejscowościach diecezji sandomierskiej. Finał przedsięwzięcia miał miejsce w Nowej Dębie

Niedziela sandomierska 39/2019, str. 7

[ TEMATY ]

festiwal

Archiwum autora

Koncert edukacyjny dla dzieci

Koncert edukacyjny dla dzieci

W języku łacińskim „Margaritae Baroci” oznacza „Perły Baroku”. Nazwa nawiązuje do stylu muzycznego – baroku, do którego należą wykonywane w ramach festiwalu utwory. Tegoroczna edycja obejmowała cykl siedmiu koncertów, w tym: dwa kameralno-taneczne, kameralno-organowy, organowy, dwa kameralne oraz oratoryjno-symfoniczny. Pierwszy z nich, inaugurujący całe przedsięwzięcie, był przeznaczony specjalnie dla dzieci i miał na celu ich edukację. Należał do grupy koncertów kameralnych z pokazem tańca. Sala widowiskowa w Samorządowym Ośrodku Kultury w Nowej Dębie wypełniła się najmłodszymi, których opiekunowie i artyści wprowadzili w niezwykły świat muzyki klasycznej. Wszyscy melomani mogli podziwiać jeszcze raz to samo wydarzenie w piątkowy wieczór w Kościele Matki Bożej Królowej Polski w Nowej Dębie. Odbywało się ono pod hasłem: „Między dźwiękiem a ruchem” – prezentacja charakterystycznych rodzajów muzyki i tańca epoki baroku. Zespołowi Instrumentów Dawnych „Intrada” towarzyszyli soliści Baletu Dworskiego „Cracovia Danza”.

Poza Nową Dębą

Koncert kameralno-organowy festiwalu wybrzmiał w kościele w Chmielowie. Wystąpili w nim: Valeryi Filipov – pochodzący z Kijowa multiinstrumentalista, który grał na śpiewającej pile, fletni Pana i gitarze, oraz Dariusz Hajdukiewicz – wirtuoz organów. Śpiewająca piła to oryginalny instrument, a pan Valeryi to jeden z nielicznych artystów na świecie grający na takim urządzeniu.

Reklama

Kolejny koncert miał miejsce w świątyni w Cyganach. Uświetniła go swą grą osoba wybitnego wirtuoza organów – Jana Mroczka, który m.in. w 2012 r. otrzymał odznaczenie honorowe „Zasłużony dla Kultury Polskiej” od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Repertuar był różnorodny i niezwykle wzruszający, szczególnie końcowe „Ave Maria”.

Kwartet smyczkowy „Con Affetto” zagościł podczas piątego koncertu w kościele w Tarnowskiej Woli. Usłyszeliśmy utwory polskich kompozytorów w tym Stanisława Moniuszki w związku z ustanowionym Rokiem Moniuszki.

Zwieńczenie dzieła

Przedostatnie występy odbyły się w sali widowiskowej Samorządowego Ośrodka Kultury w Nowej Dębie. Wykonawcami byli: Vlayslav Zhovkhyi (akordeon) oraz Krakowski Zespół Kameralny w składzie: Katarzyna Mateja – skrzypce, Aleksandra Rymarowicz – skrzypce, Bogusława Jagielnicka-Hawryszków – altówka, Ewa Wojsław-Bober – wiolonczela, Paweł Królikowski – kontrabas oraz Łukasz Mateja. W trakcie wydarzenia miało również miejsce polskie prawykonanie utworu Perpetuum Mobile autorstwa P. Planyavsky’ego, natomiast 18-letni organista Marcin Bała zadebiutował artystycznie przed publicznością.

Reklama

Tegoroczną edycję festiwalu zamknął koncert oratoryjno-symfoniczny w wykonaniu licznego grona artystów. Swój kunszt muzyczny zaprezentowali: Marcin Wolak – bas baryton, Kamila Dutkowska – sopran, Tomasz Chmiel – dyrygent, Marek Kluza – przygotowanie połączenia chórów, Orkiestra Symfoniczna „Krakowskiej Młodej Filharmonii”, Chór „Krakowskiej Młodej Filharmonii” jak również Chór Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Myślenickiej.

Za wsparcie licznym sponsorom dziękował Krystian Rzemień, dyrektor SOK i kierownik artystyczny festiwalu. Tegoroczne przedsięwzięcie objęte zostało patronatem honorowym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz współfinansowane ze środków ministerstwa.

2019-09-25 10:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Częstochowskie Dni Muzyki Organowej

[ TEMATY ]

Częstochowa

festiwal

koncerty organowe

Marcin Szpądrowski/facebook.com/cdmuzo

To już 15. edycja festiwalu pt. „Częstochowskie Dni Muzyki Organowej”. Wydarzenie odbędzie się w dniach od 17 do 25 października w częstochowskich kościołach.

Prezentowana podczas dotychczasowych edycji muzyka, w większości sakralna, była wykonywana przez wybitnych artystów z wielu krajów, m.in. Daniela Rotha z Paryża (organista tytularny Kościoła Saint-Sulpice), śp. Pierre'a Pincemaille z Paryża (organista tytularny Bazyliki Saint-Denis), czy tak cenionych polskich organistów jak: Julian Gembalski i Józef Serafin.

Tegoroczną edycję zainauguruje recital wybitnego polskiego organisty Wacława Golonki w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego 17 października. W kolejny weekend 24 i 25 października czekają nas 2 koncerty kameralne w kościele pw. Najświętszego Imienia Maryi.

Zapraszamy również do uczestnictwa w transmisjach online ze względu na obowiązujący reżim sanitarny. Więcej informacji na naszej stronie na Facebooku.

CZYTAJ DALEJ

Trzy wielkie postaci Adwentu

Zazwyczaj każdy człowiek, któremu przypadło choćby przez jeden rok służyć przy organach Panu Bogu, ma wyraźne pojęcie o roku kościelnym oraz liturgicznym. Podczas gdy "przeciętny" katolik wyobraża go sobie mniej więcej tak. Na początku mamy Adwent, po którym następuje Boże Narodzenie, czyli czas kolęd, no i niekiedy wędrówki "po kolędzie" . Potem przychodzi krótka przerwa, w sam raz na tyle, aby nabrać mocy do Gorzkich Żali i do Rezurekcji. Po odpoczynku znów wielki zryw: Boże Ciało, dodać jeszcze nabożeństwa majowe i czerwcowe, po których następuje trzymiesięczne wytchnienie aż do października, zakończonego Zaduszkami z miesięcznymi wypominkami. Cały ten cykl powtarza się rokrocznie i znowu Adwent, który przypomina nam trzy wielkie postaci: proroka Izajasza, św. Jana Chrzciciela i Matkę Bożą Niepokalaną.

Wyraz "adwent" będący spolszczeniem łacińskiego "adventus" - przyjście, przez skojarzenie fonetyczne przywodzi na pamięć słowo Modlitwy Pańskiej wypowiadane w języku liturgicznym przed Soborem Watykańskim II, a więc po łacinie - adveniat regnum tuum. Związek pomiędzy tymi słowami wykracza daleko poza podobieństwo dźwiękowe. Adwent to czas narastającego wciąż wołania ludzkości o przyjście królestwa Bożego, o przyjście samego Boga.

W dziejach ludzkości przyjście Syna Bożego na ziemię jest podwójne: przez łaskę narodził się On w ubogiej grocie w Betlejem, przez łaskę także ma się Bóg narodzić w naszych duszach - aby je uświęcić, abyśmy mogli skorzystać z owoców Jego pierwszego przyjścia na ziemię i aby dane nam było usłyszeć przepełniający wielką radością Jego wyrok, gdy na końcu wieków jako Sędzia po raz drugi przyjdzie na ziemię. Ale z łaską trzeba nam współpracować i owo narodzenie Boga w nas nie nastąpi, jeżeli nie przygotujemy na nie naszych dusz. Aby nam w tym niełatwym dziele dopomóc, liturgia stawia przed nami trzy wielkie postaci adwentowe.

Pierwsza z nich to Izajasz, mąż na wielką miarę urodzony i żyjący w Jerozolimie za panowania królów: Ozjasza, Jotama, Achaza, Ezechiasza i Manassesa. Pochodził podobno z rodu arystokratycznego i był spokrewniony z domem panujących. W czasach dla ojczyzny swojej bardzo trudnych, za panowania Achaza, miał Izajasz znaczne wpływy polityczne, a wzrosły one bardziej jeszcze, gdy stał się bliskim doradcą Ezechiasza. Jednak gdy berło Judy dostało się w ręce króla Manassesa, Izajasz znikł ze sceny politycznej i jakiś czas potem - jak głosi tradycja - na rozkaz tegoż króla poniósł męczeńską śmierć ok. 696 r. przed Chrystusem. Ale nie za zasługi polityczne, nie za bohaterstwo męczeństwa zdobył tak ważne miejsce wśród autorów ksiąg Starego Testamentu i w Liturgii Adwentowej. Izajasz był przede wszystkim prorokiem.

Termin "prorok" odpowiada łacińskiemu "propheta" i w potocznej mowie stosuje się do ludzi obdarzonych zdolnością przepowiadania przyszłości. We wszystkich czasach i we wszystkich krajach trafiali się ludzie widzący rzeczy przyszłe. "Propheta" znaczy właściwie tyle, co "rzecznik", ktoś przemawiający w imieniu kogoś innego, można powiedzieć: rzecznik Boży, człowiek mówiący w imieniu Boga. Od VIII wieku przed Chrystusem, gdy nauki proroków kierować się poczęły nie tylko do współczesnych, ale i do potomnych zaczęto je spisywać. Prorocy występowali w obronie moralności, wyjaśniali Stary Testament, zapowiadali Nowy Testament.

Przedmiotem pism prorockich są zazwyczaj: grzech Izraela, ukaranie tego narodu, nawrócenie i królestwo mesjańskie. Izajasz, który młodo, bo między 20 a 30 rokiem życia, rozpoczął swoją działalność prorocką, choć nie był chronologicznie pierwszy, zajmuje w kanonie ksiąg świętych pierwsze miejsce wśród proroków, on bowiem, według słów św. Hieronima, mówi o Chrystusie, jakby nie był prorokiem, lecz ewangelistą. Najpełniej prorok Izajasz staje przed nami w Adwencie, kiedy to przez cztery tygodnie czyta się jego proroctwa w Liturgii Słowa w czasie Eucharystii, jak i w Liturgii Godzin. Z jego słów zaczerpnięty jest werset: "Rorate coeli desuper et nubes pluant iustum: Aperiatur terra et germinet Salvatorem", który tak często powtarza się w Liturgii Adwentowej Mszalnej i brewiarzu.

Druga postać, która dominuje w Adwencie, to św. Jan Chrzciciel. Sam Chrystus świadczy o wielkości tego męża. Kościół poświęca mu co roku dwie uroczystości, 24 czerwca wspomina jego narodzenie i 29 sierpnia jego ścięcie. Jest to jeden jedyny święty, którego Kościół tak wspomina. Hymn, który wyśpiewał Zachariasz, ojciec jego, gdy nadano mu imię, stanowi w Jutrzni codzienny fragment modlitwy liturgicznej Kościoła. Rola św. Jana Chrzciciela w Adwencie polega na daniu świadectwa, zbliżającemu się Chrystusowi i na przygotowaniu nas na Jego przyjście. Słyszymy też słowa Janowego świadectwa, ilekroć przyjmujemy Komunię św.: Oto Baranek Boży...

Ale najbliżej Chrystusa stoi trzecia postać Adwentu. To Maryja, ta żywa monstrancja dająca nam Syna Bożego Jezusa Chrystusa. " Witaj, Jezu, Synu Maryi" śpiewamy w pieśni eucharystycznej. Wśród świąt Adwentu na pierwszy plan występuje Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny. Obchodzimy to święto 8 grudnia. Bądź pozdrowiona, pełna łaski. Cud, który się w Tobie spełnił, przewyższa wszystko i nic nie dorówna łasce, jaką Maryja otrzymała. Wydała na świat Boga. " Błogosławiona jesteś między niewiastami", bo przez Maryję Bóg pobłogosławił ludziom i wyzwolił ich z ciążącej nad nimi niełaski. Nosiła Boga, który wziął z Niej ludzkie ciało i przyniósł radość, wszystkich oświecił blaskiem swego Bóstwa. Matka Boga, Matka nasza dająca nam życie. Pismo Święte mówi: "Chwalcie Pana w świętych Jego". Jeżeli Pana chwalić należy w Jego świętych, przez których działa cuda i czyni wielkie rzeczy, to o ile bardziej trzeba Go chwalić w Tej, z której wziął ciało. Z Ciebie bowiem wzeszło nam słońce sprawiedliwości, Chrystus nasz Bóg, przez którego zostaliśmy zbawieni i odkupieni. Pan z Tobą, Maryjo, bo On sprawił, że Jemu wszelkie stworzenie tak wiele będzie zawdzięczać, a razem z Nim i Tobie.

W Adwencie każdego dnia, gdy odprawiamy Roraty, czcimy Matkę Boga. Król Polski Zygmunt Stary wyjednał sobie w Stolicy Apostolskiej przywilej, aby w jego kaplicy na Wawelu przez cały Adwent mogła być odprawiana Msza św. do Matki Bożej. Przywilej ten został później rozszerzony na cały kraj i tak zapoczątkowały się tak bardzo popularne w Polsce Roraty.

Tak - w bardzo szkicowym ujęciu - przedstawia się Adwent, czas oczekiwania na przyjście Boga, czas pragnienia Boga, czas przyzywania Boga całą pełnią człowieczeństwa. Ale nawet największy traktat nie wyczerpie głębi tej treści, której zakosztować może czytelnik, skupiając myśli swoje na jakimś fragmencie tekstów adwentowych. To pragnienie jednoczy nas z prorokami Starego Testamentu, z największymi umysłami starożytności, ze świętymi wszystkich czasów, z ludźmi żyjącymi pełnią człowieczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

“Bez Boga nie ma przyszłości" - odpust ku czci św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Górze

2020-11-25 21:21

Michalina Stopka

Ks. Jan Węgielski przewodniczył Eucharystii

Ks. Jan Węgielski przewodniczył Eucharystii

Uroczystościom odpustowym w największej górowskiej parafii przewodniczył ks. Jan Węgielski – proboszcz parafii pw. św. Józefa Oblubieńca w Wąsoszu, który skierował również do wiernych odpustowe kazanie.

Msza była koncelebrowana przez proboszcza parafii ks. Henryka Wachowiaka oraz ks. Norberta Graczyka (wikariusza). W związku z obostrzeniami spowodowanymi pandemią reszta księży z dekanatu łączyła się we wspólnej modlitwie duchowo.

Ks. Jan swoje kazanie rozpoczął od krótkiego przedstawienia sylwetki św. Katarzyny Aleksandryjskiej - Genialna piękność, oprócz olśniewającej urody miała wybitny umysł, pochodziła z Aleksandrii, córka króla Kustosa. Była wykształconą chrześcijanką, która przyjęła śluby czystości. Chcąc nawrócić cesarza Maksencjusza, pokonała w dyspucie religijnej 50 filozofów niechrześcijańskich, nawracając kilku z nich. Cesarz skazał ją na tortury, a ostatecznie ściął. Zarysowuje się tutaj piękna postawa odwagi i obrony wiary chrześcijańskiej, a nawet gotowość oddania życia za swoje przekonania.

W dalszej części, ukazując jej obecne działanie, wskazane zostały grupy, którym patronuje. Są to kolejarze, nauczyciele, filozofowie i modystki. - Dawniej mówiono że Katarzyna Adwent zaczyna” – głosił Proboszcz z Wąsosza.

Pokazując odwagę patronki parafii, kaznodzieja zachęcił do tego, aby nie lękać się osób niszczących wiarę katolicką.

- Chrześcijaństwo jest dzisiaj najbardziej prześladowaną grupą na świecie. Tam gdzie króluje lewicowo-liberalna ideologia, ludzie wierzący są wyśmiewani i podstępnie rugowani w przestrzeni publicznej - mówił.

Kontynuując swoją myśl, ks. Węgielski nawiązał do czasów komunizmu.- Paradoksalnie obecnie w Polsce potrzeba większej odwagi by wyznawać katolicyzm, niż było to w czasach PRL-u. Trzeba stawać w obronie kościoła i polskości. Doświadczamy w nas i wokół nas rzeczywistości grzechu, ale od zła mocniejsza jest Chrystusowa łaska, zechciejmy ją przyjąć w naszym życiu”.

Ksiądz Jan poruszył problem aborcji dzieci i eutanazji, a w konsekwencji wartości za którymi chcemy podążać. Nawiązał do wolności, ale także agresji strajkujących kobiet, szczególnie w tych trudnych czasach pandemii. Przedstawił problem ataków, agresji i wulgarności na ulicach, a także dewastacji m.in. zabytkowych kościołów, które kiedyś utożsamianie były jako miejsca azylu dla każdego człowieka.

Kaznodzieja wrócił także wspomnieniami do czasów stanu wojennego.
- Pamiętam kiedy byłem w seminarium, ludzie przed ZOMO chowali się do katedry wrocławskiej. A gdy w moich rodzinnych Polkowicach, górnicy przebierali się w kościele, podczas strajków, w odzież przyniesioną przez mieszkańców - nawet ZOMO-wcy nie wchodzili do kościołów. Z historii i opowiadań parafian wiem że zakłócali nabożeństwa i mordowali w kościołach członkowie band UPA i OUN na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej.

Na zakończenie ks. Jan Węgielski zaprosił wszystkich obecnych na Eucharystii do refleksji.

- Myślę, że pytania które powinniśmy sobie zadać to kierunek - Dokąd zmierzamy?, czego chcemy?, czego pragniemy? Refleksja na koniec: Budujmy nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe wg słów papieża Benedykta XVI: „ bez Boga nie ma przyszłości „

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję