Reklama

Niedziela Małopolska

Dzień Środków Społecznego Przekazu

Musimy być komunikatywni

– Ludzie czytają krótkie teksty pisane prostym językiem – stwierdza w rozmowie z „Niedzielą” ks. Ryszard Piasecki, proboszcz parafii św. Jadwigi w Dębicy, pomysłodawca rozgłośni diecezjalnej Radia Dobra Nowina i zarazem pierwszy dyrektor

Niedziela małopolska 37/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

wywiad

Anna Zboch

Ludzie nie lubią czytać, a jak jeszcze mają w przydługawym tekście słowa, których nie rozumieją, to odkładają gazetę i już do niej nie wracają – mówi ks. Ryszard Piasecki

ANNA ZBOCH: – Księże Proboszczu, Polacy czytają coraz mniej. Tak wynika z badań Biblioteki Narodowej. Czy ta tendencja dotyczy także prasy katolickiej? Jak to wygląda w Księdza parafii?

KS. RYSZARD PIASECKI: – To jest tak, jak z czytelnictwem wszystkiego. Ludzie nie chcą poświęcać czasu na czytanie, bo to wymaga pewnego wysiłku. Trzeba uruchomić wyobraźnię, łączyć fakty, poświęcić trochę czasu. Wolimy coś łatwego, szybkiego, a więc obraz, dźwięk, już nawet napisy w telewizji nas drażnią. To samo dotyczy różnorakich komunikatorów. Pierwszy był SMS i od razu pojawiły się skróty słów, aby nie budować całych zdań. Dlatego też młodzież często nie potrafi wysławiać się, uzewnętrzniać swoich rozmaitych stanów emocjonalnych czy potrzeb intelektualnych. To jest problem i to też się przekłada w jakimś stopniu na czytelnictwo prasy katolickiej wśród ludzi młodych. Starsi też nie czytają, uprawiając swoistego rodzaju lenistwo intelektualne. Po 1989 r. prasa katolicka odżyła. Pojawiło się sporo nowych tytułów, które miały ciekawą oprawę graficzną. Mamy obecnie dwa wiodące tygodniki katolickie w Polsce: „Niedzielę” i „Gościa Niedzielnego”, ale niestety czytelnictwo tych tytułów nie wzrasta również z powodów, o których wspomniałem.

– Jest jakiś sposób, żeby tę tendencję zmienić?

– Próbowałem wielokrotnie zachęcać parafian poprzez wskazywanie konkretnych artykułów, tematów. To owocowało delikatnym drgnięciem, zamawiana ilość egzemplarzy schodziła. Działało to na zasadzie: ksiądz powiedział, no to może warto przeczytać, ale żeby udało się ustabilizować właściwy poziom, proporcjonalny do ilości parafian, to już niestety nie.

– Co, zdaniem Księdza, jest przyczyną takiej sytuacji?

– Prasa katolicka ma dwie ważne funkcje. Po pierwsze, musi informować o wydarzeniach z działalności Kościoła, również o społecznych i politycznych, ale z punktu widzenia katolika. Po drugie, ma pełnić funkcję formacyjną, czyli zawierać artykuły, które pozwalają zrozumieć mocniej, lepiej zasady naszej wiary. Teksty powinny być pisane w taki sposób, aby rozumiał je przeciętny katolik. Nieraz mam zastrzeżenia do publikowanych artykułów, gdyż są pisane zbyt teologicznym językiem. Ludzie nie lubią czytać, a jak jeszcze mają w przydługawym tekście słowa, których nie rozumieją, to odkładają gazetę i już do niej nie wracają. Z moich obserwacji wynika, że lepsze teksty piszą osoby świeckie niż kapłani. My jesteśmy skażeni językiem poprawności zawodowej. Niektórzy księża boją się, że jak napiszą tekst prostym językiem, to zostaną negatywnie ocenieni przez innych kapłanów. Zapominają przy tym, że musimy być komunikatywni. Mnie musi zrozumieć profesor akademicki i prosty, spracowany człowiek, który nie ma czasu i sił na dywagacje językowe czy trudną terminologię.

– Czy sposobem, żeby katolicy w ogóle sięgali po jakieś treści związane z wiarą, są takie parafialne gazetki, broszurki, które wydaje np. parafia św. Jadwigi? Jest Ewangelia, liturgia, ogłoszenia parafialne, ale też felieton „Zdaniem proboszcza”.

– Ten nasz cotygodniowy informator (ponad 800 wydań) ma trochę inny charakter, to nie jest stricte prasa katolicka. Zawiera liturgię Słowa, informacje aktualne i stałe, liturgie tygodnia i mój felieton „Zdaniem proboszcza”. Felieton dotyczy wydarzeń społecznych, politycznych, zjawisk pozytywnych, negatywnych, wymogów, jakie stawia nasza wiara. Staram się, aby był to krótki tekst napisany prostym językiem, zrozumiałym dla każdego. Chcę, by parafianie wiedzieli, jakie mam zdanie na aktualny temat. Nie zmuszam, aby myśleli tak samo. Spotykam się z opinią, że ludzie jednak podobnie myślą, ale nie są pewni czy dobrze. Kiedy przeczytają, co ich proboszcz myśli na ten temat, to nabierają pewności. To taka mała formacja, gdyż zawsze zachęcam do dobrych działań w duchu chrześcijańskiej wiary.

– Jednak było kilka tematów, które wzbudziły komentarze nie tylko parafian, ale całego miasta. Chodzi o to, aby prowokować?

– Ja nie chcę prowokować, ale muszę pisać o sprawach ważnych dla katolików w różnych aspektach ich życia. Zdarzyło się, że szeroko komentowano (nawet w mediach krajowych) chociażby moje zdanie na temat nazwy restauracji, która była w pobliżu kościoła. W pewnym momencie (po „rewolucji”) nazwa restauracji jak również logo skojarzone zostały z Siostrami Służebniczkami, które mają dom generalny w naszym mieście. To nie było w porządku. Siostry były tym oburzone, ale są pokorne, więc nie reagowały. Ja natomiast zdecydowanie przedstawiłem swoje zdanie. Miałem prawo je wyrazić, jako obywatel i proboszcz parafii, na której terenie była ta restauracja (tuż przy kościele), tym bardziej że wiele osób spoza Dębicy nabierało przekonania, że obiekt prowadzą właśnie zakonnice. Wracając do pytania: cieszę się, kiedy moje teksty są komentowane, gdyż to oznacza, że są czytane, a podejmowanymi tematami wzbudzam zainteresowanie rzeczywistością, wobec której nie można pozostawać biernym.

2019-09-10 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

5 pytań do… pana Pawła Solocha

2020-05-30 08:23

[ TEMATY ]

wywiad

polityka

5 pytań do...

Piotr Grzybowski rozmawia z Pawłem Solochem, Sekretarzem Stanu, Szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Piotr Grzybowski: Czy może Pan Minister przybliżyć nam funkcję i miejsce BBN w strukturze naszego Państwa?

Paweł Soloch: Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest instytucją pracującą na rzecz Prezydenta. Jest organem doradczym, ale podejmuje również działania związane z realizacją prezydenckich prerogatyw. Na polecenie Prezydenta lub z własnej inicjatywy przygotowujemy opinie, analizy czy projekty aktów prawnych. Zarówno w sprawach bezpieczeństwa wewnętrznego, jak i międzynarodowego. Biuro odpowiada też za współpracę ośrodka prezydenckiego z rządem w sprawach bezpieczeństwa.

Oczywiście szczególnie ważne jest wspieranie Prezydenta w realizacji jego kompetencji związanych ze zwierzchnictwem nad Siłami Zbrojnymi. Dotyczą one kierowania obroną państwa, zatwierdzania planów oraz dokumentów strategicznych, mianowana na stopnie oficerskie i generalskie czy wyznaczana oficerów na najwyższe stanowiska w Siłach Zbrojnych. BBN zapewnia także obsługę posiedzeń Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Po co tworzy się Strategię Bezpieczeństwa Narodowego ?

Z dwóch powodów. Po pierwsze, jest to swego rodzaju „mapa drogowa”, zbiór konkretnych zadań i celów dotyczących wzmacniania bezpieczeństwa dla wszystkich organów i instytucji państwa. Prace nad Strategią są także dużym wysiłkiem jeśli chodzi o budowanie wspólnej myśli, z założeniem, że będzie ona konsekwentnie realizowana, także w razie zmiany władzy.

Z drugiej strony, jest to przekaz dla innych państw, ale też własnego społeczeństwa, dotyczący kształtu naszej polityki bezpieczeństwa. Jest to pewna wykładnia postrzegania zagrożeń przez władze oraz opis działań i przygotowań, jakie będziemy podejmować, aby te zagrożenia niwelować.

Oczywiście to, czego się oczekuje od każdej strategii, to przełożenie jej zapisów i rekomendacji na realne działania. Stąd w obecnej Strategii przywołana została kwestia przyjęcia ustawy o zarządzaniu bezpieczeństwem narodowym. W porozumieniu z rządem uruchamiamy właśnie prace nad projektem tej ustawy.

Pan Prezydent Andrzej Duda 12 maja podpisał w dość uroczystej formie nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. Co w niej jest nowego?

Może zacznę od tego, co nie zmieniło się w sposób zasadniczy jeżeli chodzi o kierunki działania państwa, ale zostało pewnym stopniu zmodyfikowane. Konsekwentnie realizujemy kierunek, nazwijmy „pro-zachodni”, związany z członkostwem Polski w NATO, Unii Europejskiej oraz strategicznym partnerstwem ze Stanami Zjednoczonymi. Zapisy dotyczące relacji z NATO i UE zostały uszczegółowione. Wskazujemy na konkretne inicjatywy, jak wzmocnienie mechanizmów odstraszania i obrony NATO czy przyspieszania procesów decyzyjnych i reagowania struktur Sojuszu w razie zagrożeń, a także wzmocnienie pewnych inicjatyw europejskich, takich jak PESCO. W Strategii na pewno większy nacisk położyliśmy na rolę nowych formatów zainicjowanych przez Prezydenta Andrzeja Dudę, jak Inicjatywa Trójmorza czy format „Bukaresztańskiej Dziewiątki”, skupiający państwa wschodniej flanki NATO.

W sposób mocniejszy, niż w poprzedniej Strategii, uwypuklone – jako zagrożenia dla ładu i bezpieczeństwa międzynarodowego, w tym Polski – jest wskazanie expresiss verbis, polityki rosyjskiej. Szczególnie jeśli chodzi o ocenę sytuacji po agresji rosyjskiej na Ukrainę w 2014 roku.

Natomiast w sprawach bezpieczeństwa wewnętrznego nowym, istotnym elementem jest przede wszystkim kwestia integracji zarządzania bezpieczeństwem narodowym. Ogólnie mówiąc, chodzi o wzmocnienie państwa samego w sobie. Strategia zwiera szereg daleko idących zapisów dotyczących budowania odporności państwa na kryzysy, ochrony obywateli i obrony powszechnej.

W Strategii mamy także postulat wzmocnienia obrony cywilnej, czyli formacji chroniącej obywateli w czasie kryzysów, będącej pod ochroną międzynarodowych konwencji. Obecnie taką rolę pełnią chociażby Ochotnicze Straże Pożarne. Zarówno w małych miejscowościach, jak i na przedmieściach dużych miast funkcjonuje to znakomicie. Musimy zbudować podobny system także w dużych aglomeracjach. Chodzi o zaangażowanie obywateli i wolontariuszy w systemie budowanym w znacznej mierze na wzór państw skandynawskich, gdzie ma to charakter powszechny. W Polsce, jak powiedziałem, dotyczy to przede wszystkim mniejszych ośrodków. Wzorce OSP w jakiejś formule są do wykorzystania na terenie dużych miast.

Kolejną kwestią jest ułożenie relacji w sprawach bezpieczeństwa na najwyższych szczeblach kierowania państwem. Chodzi na przykład o stworzenie bardziej elastycznej formuły i zwiększenie efektywności w relacjach między Prezydentem a Radą Ministrów czy poszczególnymi ministerstwami. To są wnioski m.in. z ćwiczeń KRAJ 19, w których uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwa. Ćwiczenia te odbyły się z inicjatywy Prezydenta Andrzeja Dudy, po raz pierwszy od 14 lat.

Obecna pandemia również wpłynęła na pewne zapisy końcowe Strategii, chociaż w jakiś sposób zagrożenia o charakterze epidemicznym były antycypowane już wcześniej. Dotyczy to zdolności państwa do reagowania nie tylko na zagrożenia militarne, ale i wszelkie inne. Dużą rolę odgrywa tu kwestia koordynacji działań instytucji państwa. Stąd postulaty ustawy o zarządzaniu bezpieczeństwie narodowym, co zostało zapowiedziane w momencie podpisywania Strategii. Mówił o tym zarówno Prezydent Andrzej Duda, jak również Premier Mateusz Morawiecki. Obaj są co do tego zgodni.

Jeden z czterech filarów Strategii mówi o konieczności kształtowania postaw patriotycznych i pielęgnowania tożsamości narodowej Polaków, zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie. Są to uniwersalne wartości, nierozerwalnie związane z bezpieczeństwem państwa. Szczególnie w Polsce, gdzie przez 123 lata braku państwowości, to właśnie tożsamość i właściwe postawy pozwoliły przetrwać naszemu narodowi.

Są też oczywiście kwestie związane z nowymi wyzwaniami, takimi jak cyberbezpieczeństwo czy szerzej, bezpieczeństwo informacyjne. Paradoksalnie pandemia dodatkowo unaoczniła znaczenie tych obszarów bezpieczeństwa.

Od 2008 obserwujemy realne działania ofensywne – agresję Rosji, najpierw wobec Gruzji, później Ukrainy. Czy Polska jest należycie zabezpieczona na kierunku wschodnim?

W Strategii znalazły odzwierciedlenie zapisy dotyczące wzmocnienia krajowych zdolności odstraszenia, czyli własnych sił zbrojnych. Przede wszystkim chodzi o potwierdzenie, mimo widma kryzysu spowodowanego pandemią, osiągnięcia docelowego pułapu 2,5 proc. PKB wydatków na obronę już w 2024 roku. Z tym wiążą się inwestycje takie jak zwiększanie liczebności Sił Zbrojnych, także poprzez utworzenie ich nowego rodzaju, jakim są Wojska Obrony Terytorialnej, czy zakup nowoczesnego sprzętu i uzbrojenia.

Jest też kwestia dalszej adaptacji Sojuszu Północnoatlantyckiego do obecnej sytuacji bezpieczeństwa. Proszę zwrócić uwagę, że od 2014 roku, wskutek agresywnych działań Rosji, rola Sojuszu wyraźnie się zmieniła. Chodzi m.in. o dyslokację wojsk sojuszniczych na flance wschodniej, w tym obecność wojsk amerykańskich na terenie Polski. Stąd podkreślenie relacji ze Stanami Zjednoczonymi, konsolidacji Sojuszu oraz zachowania jedności transatlantyckiej. Proszę zwrócić uwagę, że we wszystkich publicznych dokumentach natowskich ocena zagrożenia, np. ze strony Rosji, dla wszystkich państw NATO jest jednoznaczna.

Podobnie utrzymywane są sankcje Unii Europejskiej wobec Rosji. UE jest drugą organizacją, która – nie będąc organizacją wojskową – ma jednak znaczenie dla bezpieczeństwa i budowania jedności. Pojawiają się momentami pewne kryzysy między Stanami Zjednoczonymi a Europą, jednak jednym z nadrzędnych przekonań – nie tylko władz Polski, ale podobnie wielu innych państw zachodnich – jest to, że sojusz ze Stanami Zjednoczonymi stanowi podstawę bezpieczeństwa całego kontynentu europejskiego.

Czy widzi Pan taki moment, kiedy powie Pan: „zrobiłem wszystko - Polska jest bezpieczna”?

Na pewno jestem przekonany, że po pięciu latach prezydentury Andrzeja Dudy Polska jest bezpieczniejsza, niż była jeszcze w 2015 roku. Natomiast zapewnianie bezpieczeństwa to ciągły proces przygotowywania się na sytuacje, których dzisiaj nie jesteśmy w stanie zdefiniować.

Popatrzmy chociażby na ostatnią sytuację. Jeszcze niedawno, mówiąc o zagrożeniach, mówiliśmy o zagrożeniach przede wszystkim o charakterze militarnym. Te zagrożenia oczywiście nie zniknęły, stąd zapisy w Strategii na temat Rosji. Pojawiło się jednak coś, czego pół roku temu, dziewięć miesięcy temu nikt nie przewidywał, czyli pandemia, która stanowi zagrożenie dla praktycznie wszystkich mieszkańców Ziemi.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Ducha Świętego

[ TEMATY ]

nowenna

Duch Święty

Pio Si/pl.fotolia.com

Jak co roku w oczekiwaniu na to Święto Kościół katolicki będzie odprawiał nowennę do Ducha Świętego i tym samym trwał we wspólnej modlitwie, podobnie jak apostołowie, którzy modlili się jednomyślnie po wniebowstąpieniu Pana Jezusa czekając w Jerozolimie na zapowiedziane przez Niego zesłanie Ducha Świętego.

Ponieważ nowenna do Ducha Świętego przypada w maju i czerwcu, dlatego łączy się ją z nabożeństwami majowymi czy też czerwcowymi w następujący sposób:

1. Po wystawieniu Najświętszego Sakramentu można zaśpiewać hymn: "O Stworzycielu, Duchu, przyjdź" lub sekwencję: "Przybądź, Duchu Święty" czy też inną pieśń do Ducha Świętego.

2. Modlitwa wstępna: Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

3. Na poszczególne dni nowenny:

Dzień pierwszy

W ostatnim dniu oktawy Święta Namiotów, Jezus "zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie i pije! A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego" (J 7,37.39).

Módlmy się:

Panie Jezu Chryste, jak drzewo po przyjęciu wody rozwija się i przynosi owoce, również i my pragniemy przyjąć łaskę Ducha Świętego i przynosić owoce cnót. Amen.

Dzień drugi

Pismo Święte poucza:

"Bóg zbawił nas przez obmycie odradzające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego" (Tt 3,5-7).

Módlmy się:

Boże, który w Chrzcie Świętym obficie wylałeś na nas Ducha Świętego, spraw łaskawie, aby wspierał On nasze pragnienie nieba, aby nas zachęcał, uczył, oświecał, pocieszał, umacniał, leczył, usprawiedliwiał i zbawiał. Amen.

Dzień trzeci

Pismo Święte poucza:

"Wszyscyśmy w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem" ( 1 Kor 12,13).

Módlmy się:

Duchu Przenajświętszy, Boże jedności, zgody i pokoju, błagamy Cię pokornie, abyś zawsze jednoczył wszystkich wierzących w Chrystusa w Jego świętym Kościele. Amen.

Dzień czwarty

Pismo Święte poucza:

"Bóg jest tym, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie i który nas namaścił. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych" (2 Kor 1,21-22).

Módlmy się:

Duchu Święty, dziękujemy Ci za to, że nas opieczętowałeś Bożym podobieństwem, które jest zadatkiem szczęścia wiecznego i wezwaniem do świętości. Amen.

Dzień piąty

Pismo Święte poucza:

"Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą" (Rz 8,26-27).

Módlmy się:

Panie Jezu Chryste, dzięki mieszkającemu w nas Duchowi Świętemu, modlitwa nasza zdolna jest ujarzmić szatana i pokusy świata, a także zdolna jest wielbić Ciebie wraz z Ojcem i Duchem Świętym. Amen.

Dzień szósty

Pismo Święte poucza:

"Postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy" (Ga 5,16.22.25).

Módlmy się:

Panie, pomnóż w nas wiarę w Ciebie i zawsze nas oświecaj światłem Ducha Świętego, abyśmy postępowali według ducha i cieszyli się jego owocami. Amen.

Dzień siódmy

Pismo Święte poucza:

"Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele" (1 Kor 6,19-20).

Módlmy się:

Boże, dopóki żyjemy w ciele, walczymy ze złem, spraw przeto, abyśmy umieli opanować wszelkie pokusy i popędy przy pomocy mieszkającego w nas Ducha Świętego, abyśmy żyli wiecznie. Amen.

Dzień ósmy

Pismo Święte poucza:

"Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha - Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego" (1 Kor 2, 1 ).

Módlmy się:

Przybądź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości, abyśmy miłowali Boga całym sercem i otrzymali wieczne szczęście. Amen.

Dzień dziewiąty

Pismo Święte poucza:

"Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić (Dz 2,1-4).

Módlmy się:

Duchu Święty, który sprawiłeś, że apostołowie mówili różnymi językami, spraw abyśmy w życiu chrześcijańskim potrafili mówić językiem słów, językiem czynów, językiem przykładu i wszystkimi możliwymi językami dla pomnożenia chwały Bożej. Amen.

4. Ojcze Nasz...

5. Módlmy się:

Boże, Ty otworzyłeś nam bramy życia wiecznego, wywyższając Chrystusa i zsyłając nam Ducha Świętego, spraw, aby tak wielkie dary umocniły nasze oddanie się Tobie i pomnożyły naszą wiarę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

6. Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny (lub do Serca Pana Jezusa)

7. Zakończenie nabożeństwa błogosławieństwem eucharystycznym.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: duchackie memory – gra o historii zakonu sióstr kanoniczek

2020-05-30 10:56

[ TEMATY ]

Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego

Siostry Kanoniczki Ducha Świętego

Z archiwum Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego

Duchackie memory to gra, która powstała dla upamiętnienia trwającego jubileuszowego roku 800-lecia obecności Sióstr Kanoniczek w Polsce. - Gra jest adresowana do każdego, komu bliska jest nasza duchowość i charyzmat, i do tych, którzy chcą poznać Zakon Ducha Świętego – mówi s. Pia Kaczmarczyk.

Duchackie memory przygotowały siostry: s. Irena Drozd, s. Antonina Wojdyła i s. Boguchwała Perlak. Gra zawiera 25 par ilustracji wykonanych przez s. Christellę Urbańską i przedstawiających najważniejsze dla Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego obrazy, symbole i postacie. Gracze poprzez zabawę zostają wprowadzeni w świat duchowości i charyzmatu sióstr.

- Na przykład jest ilustracja przedstawiająca Zesłanie Ducha Świętego i pod nią podpis: „Zesłanie Ducha Świętego – Patronalne Święto Zakonu”, albo ilustracja przedstawiając Afrykę z podpisem: „Burundi – Od 1981 roku kraj pracy misyjnej Duchaczek” – opowiada s. Pia Kaczmarczyk.

W duchackim memory zasady są takie same, jak w innych grach tego typu.

Karty należy obrócić obrazkami do dołu, jedną obok drugiej. Gracze kolejno odkrywają pary kart. Jeśli gracz znajdzie identyczne karty, to odkłada je do swojej talii. Jeśli karty różnią się od siebie, gracz traci kolejkę i odkłada karty na miejsce, obrazkiem do dołu. Pora na następną osobę. Gra trwa do momentu, gdy zostaną zebrane wszystkie pary. Wygrywa ten, kto zbierze najwięcej par.

Każdy zainteresowany grą może skontaktować się z siostrami przez formularz na stronie www.kanoniczki.pl

Zakon Ducha Świętego założył w XII wieku we Francji bł. Gwidon z Montpelier. Około roku 1175 sprzedał on cały majątek otrzymany od rodziców i wybudował szpital w rodzinnym mieście. Z czasem duchacy i duchaczki pojawili się również w innych krajach, służąc chorym, ubogim i dzieciom. Do Polski dotarli w 1220 roku i osiedlili się na terenie Prądnika, zakładając tam szpital.

W 1244 r. zakonnicy otrzymali kościół św. Krzyża w Krakowie, przy którym powstał kompleks klasztorno-szpitalny i otworzono pierwsze „okno życia”. Bracia i siostry składali dodatkowy, czwarty ślub miłosierdzia świadczonego bliźnim w potrzebie, przyjmowania ubogich i chorych, opieki nad porzuconymi dziećmi. Zgodnie z regułą zakonu duchacy i duchaczki szukali chorych i sierot na ulicach miast. Na początku XIX wieku siostry zamieszkały w klasztorze przy ul. Szpitalnej.

Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia jest żeńską gałęzią Zakonu Ducha Świętego i liczy obecnie 220 sióstr, które posługują w 17 klasztorach w Polsce oraz w Afryce, we Włoszech i na Ukrainie. Prowadzą m.in. placówki opiekuńczo-wychowawcze, zawodowe rodziny zastępcze, domy samotnej matki, domy opieki i przedszkola. Posługują w szpitalach, hospicjum, chorym w domach prywatnych oraz dzieciom i młodzieży poprzez katechezę.

Natomiast na misjach w Afryce siostry prowadzą centra medyczne z oddziałami szpitalnymi, przychodniami, ambulatoriami i porodówkami, opiekują się sierotami, ubogimi, organizują dożywianie dzieci, katechizują i prowadzą edukację zawodową w zakresie krawiectwa i stolarstwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję