Reklama

25-lecie Akcji Katolickiej Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Odpowiedzialni za Kościół

2019-09-03 13:09

Rozmawia Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 36/2019, str. 4-5

Archiwum Ryszarda Furtaka
Ryszard Furtak – prezes Zarządu DIAK

– Św. Jan Paweł II w 1993 r. w zatroskaniu o Kościół wskazał naszym biskupom, że trzeba odrodzenia Akcji Katolickiej w naszej Ojczyźnie. To nie tylko zachęta i pewna wskazówka dla nas, by być kreatywnym w swojej obecności w parafii, diecezji czy naszym stowarzyszeniu, ale by wziąć wspólną odpowiedzialność za misję Kościoła – mówi prezes Zarządu DIAK Ryszard Furtak

KAMIL KRASOWSKI: – W tym roku przypada jubileusz 25-lecia Akcji Katolickiej Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Kiedy i z czyjej inicjatywy powstała ona w naszej diecezji?

RYSZARD FURTAK: – Iskra potrzeby odnowienia AK w Polsce wyszła od Papieża Polaka. Ówczesny biskup naszej diecezji Adam Dyczkowski z wielką troską ją odczytał. Zachęcał kapłanów, ale też uruchomił wielu odpowiedzialnych świeckich, którzy utworzyli grupę inicjatywną na rzecz powołania AK. Grupa swój trzon miała w Klubie Inteligencji Katolickiej z Zielonej Góry, ale w jej skład wchodziły osoby różnych stanów, z innych środowisk związanych z Kościołem, m.in.: Oazy Rodzin, KSM-u, Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Civitas Christiana. Wydany 27 listopada 1994 r. dekret oficjalnie przypieczętował początek działalności AK w naszej diecezji. Diecezjalna Rada AK składała się wtedy z 19 osób z trzech najważniejszych ośrodków naszej diecezji – Głogowa, Gorzowa Wlkp. i Zielonej Góry. Jeśli chodzi o najbardziej zaangażowanych kapłanów przy powstaniu AK, to obok bp. Adama należy wspomnieć bp. Pawła Sochę i ks. Jerzego Nowaczyka z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze.

– Jak wyglądały początki DIAK, a jak jej działalność wygląda obecnie?

– Początkom działalności towarzyszył bardzo duży entuzjazm. Nasze stowarzyszenie powstawało szczególnie w tych miejscach, gdzie po zmianach w Polsce po 1980 r. proboszczowie wspólnie ze świeckimi tworzyli żywe oblicze swoich parafii. Zainicjowanie AK jako stowarzyszenia, będącego urzędem Kościoła z umocowaniem w prawie świeckim, stwarzało olbrzymie możliwości dalszego rozwoju parafii. Gdy przeglądam jeden z wydawanych wtedy biuletynów DIAK, to niedługo po starcie w naszej AK było ponad 30 parafialnych oddziałów. Po kilku kolejnych latach było już ich nawet 56. Praca w strukturach i zadeklarowana przez świeckich do nich przynależność wymaga odpowiedzialności za misję Kościoła zarówno świeckich, jak i kapłanów. Aktualnie liczba parafialnych oddziałów wynosi 28. Przyczyna takiej liczby leży głównie w zmianie pokoleniowej. Sądzę, że to brak zrozumienia i chęci rozwoju współpracy na linii księża proboszczowie – świeccy w wielu miejscach naszej diecezji. Wystarczy porównać naszą diecezję z młodą diecezją ełcką, która ma dwa razy mniej ludności i znacznie mniej parafii, a dwa razy więcej oddziałów AK i dwa razy więcej członków. Celowo nie wymieniam diecezji południowo-wschodnich, bo tam realia Kościoła są zupełnie inne.

– Co należy do głównych celów i zadań AK i jak są one realizowane na polu naszego Kościoła lokalnego?

– Można przytoczyć za Statutem AK, że jest ona stowarzyszeniem katolików świeckich, którzy w zorganizowanej formie ściśle współpracują z hierarchią kościelną w realizacji ogólnego celu apostolskiego Kościoła. Współpraca realizowana jest na poziomie diecezjalnym i parafialnym. Na poziomie diecezjalnym to głównie wspólna formacja i troska o spojrzenie na ogólne diecezjalne potrzeby, wskazane przez naszego pasterza także w duchu realizacji programu duszpasterskiego w diecezji i Kościoła w Polsce.
W przestrzeni publicznej widoczne są też inicjatywy w obszarze budzenia patriotyzmu czy świadomości i odpowiedzialności za naszą Ojczyznę. Kilkanaście edycji Konkursu „Ojczyzno ma” czy Przeglądów Pieśni Patriotycznych cieszy się sporym zainteresowaniem także wśród młodego pokolenia. DIAK przez ponad 5 lat był Organem Prowadzącym Zespół Szkół Katolickich w Zielonej Górze, wyprowadzając go z niebytu na odpowiedni poziom organizacyjny i finansowy. W swoich środowiskach jesteśmy rozpoznawalni jako ludzie Kościoła. Wiele inicjatyw wychodzi poza ramy duszpasterskie do osób czasami będących daleko od Kościoła. Warto wspomnieć Zawody Wędkarskie im. bp. Adama Dyczkowskiego czy też liczne pielgrzymki i szeroko organizowane spotkania rejonowe, również dla osób chcących włączyć się w życie AK.
Niezwykle bogata jest działalność POAK-ów. Współpraca poszczególnych oddziałów AK z proboszczami swoich parafii daje przeróżne owoce. AK w Żaganiu z sukcesem przygotowuje i realizuje wielkie projekty w odbudowie Zespołu Poagustiańskiego. Członkowie AK we Wschowie to nie tylko najbliżsi współpracownicy proboszcza, ale też z powodzeniem w swoją propozycję apostolską – „Cecyliadę” włączają setki mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości. Dzięki osobistemu zaangażowaniu prezesa AK z Jordanowa została odnowiona piękna wieża kościoła parafialnego. Nie sposób wymienić wszystkich inicjatyw z: Tuplic, Dobiegniewa, Gubina, Dychowa i wielu jeszcze innych miejscowości, w tym z mojej parafii – św. Alberta Chmielowskiego w Zielonej Górze. Gdyby nie AK, to w naszej parafii nie byłoby olbrzymich festynów, w których bierze udział do kilkunastu tysięcy osób w ciągu blisko 10-godzinnego programu. Bogactwem pozostaje działalność wydawnicza, a dziś również obecność w mediach społecznościowych.

– Od 5 lat szczególnym patronem DIAK jest Jan Paweł II. Czy doświadczacie jego orędownictwa w swojej działalności?

– Św. Jan Paweł II w 1993 r. w zatroskaniu o Kościół wskazał naszym biskupom, że trzeba odrodzenia AK w naszej Ojczyźnie. To nie tylko zachęta i pewna wskazówka dla nas, by być kreatywnym w swojej obecności w parafii, diecezji czy naszym stowarzyszeniu, ale by wziąć wspólną odpowiedzialność za misję Kościoła. Sfery duchowe trudno wyrazić słowami. Od czasu przyjęcia św. Jana Pawła II za naszego patrona drogę i umocnienie wskazuje nam modlitwa. Ufamy, że wiele zrealizowanych dzieł uzyskało jego wstawiennicze wsparcie. Po ludzku nie da się tego wytłumaczyć. Wspiera nas w naszej pracy.

– Jak zapowiadają się październikowe uroczystości jubileuszowe?

– Akcja Katolicka nierozerwalnie wiąże się z osobą św. Jana Pawła II. Od lat podejmujemy organizację Dni Papieskich. Dlatego też obchody jubileuszu odbędą się w przededniu XIX Dnia Papieskiego, w sobotę 12 października. Rozpoczniemy je Mszą św. w konkatedrze św. Jadwigi w Zielonej Górze o godz. 10. Dalszą część uroczystości zaplanowano w Zielonogórskiej Filharmonii. Okolicznościowy wykład wygłosi asystent AK z archidiecezji przemyskiej ks. Józef Niżnik. Nie zabraknie też wspomnień z naszej działalności oraz podziękowań wielu osobom związanych z naszą AK przez mijający czas. Całość uroczystości zwieńczy koncert zespołu Lumen z Kalisza z gościem specjalnym. Podczas koncertu dane nam będzie poczuć ogień Ducha Świętego, ale też nawiązanie do hasła Dnia Papieskiego „Wstańcie! Chodźmy!” z wyjątkowym wykonaniem Te Deum. Tak przeżywane obchody to duże wydarzenie logistyczne i uzgodnienia na wielu poziomach wewnątrz Kościoła, ale też z licznymi placówkami publicznymi. Z radością oczekujemy na wszystkich naszych gości, a swój udział potwierdził już m.in. krajowy asystent AK bp Mirosław Milewski. Wstęp będzie wolny dla wszystkich. Zapraszamy!

Tagi:
wywiad

Wspieramy Polską Wieś

2019-10-09 08:38

Rozmawiał Maciej Laszczyk

Artur Stelmasiak/Niedziela
Anna Gembicka: Chcemy rozwijać szczególnie te miejscowości, które straciły lub tracą swoje funkcje społeczne i gospodarcze

Maciej Laszczyk: – Pani Minister, Janusz Wojciechowski został wybrany Komisarzem ds. rolnictwa w UE. Co to oznacza dla Polski?

Anna Gembicka: – To kolejny po zniesieniu wiz do USA sukces naszego kraju na arenie międzynarodowej. To bardzo dobra i ważna wiadomość dla Polski. Stanowisko Komisarza ds. rolnictwa to ogromna odpowiedzialność, ale i ogromne możliwości. W perspektywie lat 2021-2027 na Wspólną Politykę Rolną ma być przeznaczone 365 mld euro. To ogromna kwota. Dla porównania dochody budżetu Polski w 2019 r. mają wynieść 387,7 mld zł. Janusz Wojciechowski ma ogromne doświadczenie - był prezesem Najwyższej Izby Kontroli, wicemarszałkiem sejmu, zasiadał w Europejskim Trybunale Obrachunkowym. Z pewnością jego kandydatura przysłuży się do zrealizowania przez PiS obietnicy zrównania dopłat dla rolników.

– Rząd PiS mocno inwestuje w Polską wieś.

– Tak. Bo Polska wieś jest dla nas bardzo ważna. Bezpieczeństwo żywnościowe to fundament Polski. Każdy korzysta codziennie z owoców pracy rolnika. My robimy wszystko, aby tę ciężką pracę docenić. W końcu wieś to też ostoja tradycyjnych wartości.

– Jaki są to wartości?

– Rodzina, wiara, patriotyzm. To podstawa społeczeństwa, ale też kręgosłup moralny. Dziś te wymienione przeze mnie wartości są atakowane z różnych stron. Polska wieś w nie wierzy i stoi na ich straży.

– Jednym z obszarów wsparcia wsi są Koła Gospodyń Wiejskich. Co się wydarzyło, że stały się one tak popularne?

– W 2018 roku przyjęta została ustawa o Kołach Gospodyń Wiejskich. Nadała ona nowy impuls do rozwoju tym organizacjom. Koła Gospodyń Wiejskich liczą sobie już blisko w Polsce 150 lat, mają długą tradycję. Postanowiliśmy je uhonorować i zaproponować nowe, szyte na miarę XXI wieku, możliwości. 

– Jakie są to możliwości?

– Koła otrzymały osobowość prawną, mogą prowadzić działalność gospodarczą i są zwolnione z podatku dochodowego oraz VAT (do 200 tys. zł). Nie muszą posiadać kasy fiskalnej, a ponadto posługują się uproszczoną ewidencją przychodów i kosztów. To zmiany, które uwolniły drzemiącą w Paniach przedsiębiorczość, dały im nowy impuls do rozwoju.

– Jak pani odnajduje się realizując program wsparcia wsi?

– Sama pochodzę ze wsi, więc bardzo dobrze się odnajduję w tych tematach, są mi bardzo bliskie bo sama miałam okazję ich doświadczyć. Spotykam się z wieloma ludźmi, słucham ich historii i pomagam jak tylko umiem. Przed polską wsią wiele wyzwań, ale jestem przekonana, że teka komisarza ds. rolnictwa na pewno przyczyni się do stworzenia lepszych możliwości rozwoju dla polskich rolników. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brazylia: największa na świecie procesja maryjna

2019-10-20 12:59

Zdzisław Malczewski TCHr/vaticannews / Belém (KAI)

W brazylijskim Belém (stolicy stanu Pará) odbyła się największa w świecie katolickim procesja ku czci Matki Bożej z Nazaretu, popularnie nazywanej Królową Amazonii. 4-kilometrową trasę przeszły ponad 2 mln pielgrzymów przybyłych także z innych regionów tego kraju. Procesje te odbywają się każdego roku nieprzerwanie od 227 lat.

wikipedia.org

Bezpośrednio po porannej Mszy sprawowanej przed katedrą o godz. 5:30 przez abp. Giovanniego D’ Aniello wyruszyła ulicami miasta procesja z figurą Matki Bożej z Nazaretu do maryjnej bazyliki sanktuarium. W uroczystościach brali udział także biskupi z okolicznych diecezji, którzy nie biorą udziału w synodzie o Amazonii w Rzymie. Tegoroczny temat święta brzmiał „Maryja, Matka Kościoła”.

Procesja, która z każdym rokiem przyciąga tłumy czcicieli Pani z Nazaretu, pomimo wysokiej temperatury, przebiegała w klimacie modlitwy, śpiewu i czci do Matki naszego Zbawiciela. Uczciwie szkół publicznych i prywatnych ciągnęli 13 wozów, do których pielgrzymi składali swoje wota dziękczynne za otrzymane łaski: świece, wykonane z wosku części ciała ludzkiego. Dla Europejczyka trudno jest zrozumieć ludową pobożność ludu brazylijskiego. W sposób szczególny ich przyrzeczenia składane Panu Bogu, czy Matce Najświętszej. Dla przykładu 24-letnia Brenda Carine Rodrigues, po ukończeniu studiów prawniczych, złożyła przyrzeczenie Matce Bożej, że jeżeli zdoła zdać aplikację do Brazylijskiej Izby Adwokackiej (OAB), to przez cały czas trwania procesji będzie niosła na głowie grubą książkę prawniczą. „Kiedy zawierzamy, to osiągamy. To jest przejaw mojej wiary. Prosiłam Matkę Bożą, aby ukończyć studia prawnicze i zdać trudny egzamin z aplikacji i moje pragnienie się urzeczywistniło” – mówiła wspomniana młoda adwokatka. Wiele osób przeszło całą procesję na kolanach. Do tronu figurki Matki Bożej z Nazaretu przywiązany był sznur 400 m długości. Pielgrzymi starali się chociaż przez chwilę móc go dotknąć w celu uproszenia łaski, czy też wyrażenia podziękowania za otrzymany dar. Przed sanktuarium uczniowie szkół publicznych i prywatnych stali z flagami wszystkich 26 stanów brazylijskich oraz Dystryktu Federalnego.

Ukoronowaniem maryjnej pięciogodzinnej procesji była Msza sprawowana przed sanktuarium, której przewodniczył bp Gilberto Pastana z diecezji Creato w stanie Ceará. „Zostaliśmy przyprowadzeni przez Maryje i jej Syna aż dotąd. Błogosławiony jest każdy kto szedł w procesji modląc się przez pośrednictwo Maryi i wypraszając u Niej łaskę odpowiedzialności i współpracy, aby stawać się każdego dnia coraz lepszym, będąc prowadzonym przez wartości ewangeliczne, takie jak pokój, braterstwo, dzielenie się i miłość. Niech Maryja wzmacnia w każdym z nas to pragnienie dotarcia do celu” – podkreślił bp Pastana.

Uroczystości ku czci Królowej Amazonii będą trwały aż do 28 października. Każdego dnia odbywać się będą procesje młodzieży, dzieci, rowerzystów, biegaczy i innych grup wiernych. Hasło tegorocznego święta „Maryja, Matką Kościoła” nawiązuje do Jubileuszu 300-lecia istnienia diecezji Belém, jak też do trwającego Synodu Biskupów dla Amazonii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

X Międzynarodowy Festiwal Chóralnej Pieśni Maryjnej rozstrzygnięty

2019-10-20 23:14

Maciej Orman

Chór Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu zwyciężył w X Międzynarodowym Festiwalu Chóralnej Pieśni Maryjnej Częstochowa-Koziegłowy 2019. Honorowy dyplom dla najlepszego dyrygenta festiwalu odebrał dyrygent wieluńskiego chóru Jakub Jurdziński. Nagrody przyznano w niedzielę 20 października podczas koncertu galowego w Bazylice Jasnogórskiej

Maciej Orman

– Gromadzimy się w tym szczególnym miejscu, gdzie od ponad 600 lat muzyka jest częścią liturgii sprawowanej na chwałę Boga i Matki Najświętszej. Jest to miejsce, gdzie muzyka rozbrzmiewała najpiękniej dzięki działalności kapeli jasnogórskiej, która przez ponad 400 lat była jedynym miejscem edukacji artystycznej w Częstochowie. Cieszymy się, że te tradycje od kilku lat kontynuuje Jasnogórska Szkoła Muzyczna – powiedział na początku koncertu finałowego o. Nikodem Kilnar, paulin, krajowy duszpasterz muzyków kościelnych.

– Mamy znakomite chóry amatorskie. Amatorskie muzykowanie jest nieodzowną częścią życia artystycznego w każdym kraju. To dla nas ogromna satysfakcja, że mogliśmy słuchać prezentacji tych ośmiu chórów i uczestniczyć w tym wyjątkowym święcie muzyki – przyznała Beata Młynarczyk, przewodnicząca jury.

Do konkursu zakwalifikowało się 8 chórów amatorskich: 1 z Łotwy, 2 z Białorusi i 5 z Polski. Przesłuchania odbywały się w sobotę 19 października w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Koziegłowach. Jeszcze tego samego dnia chóry wystąpiły z repertuarem rozrywkowym na rynku w Olsztynie k. Częstochowy. W niedzielę muzycy śpiewali podczas Mszy św. w wybranych kościołach archidiecezji częstochowskiej, a następnie spotkali się na koncercie finałowym w Bazylice Jasnogórskiej.

II nagrodę jury przyznało chórowi „Majowy Kwiat” z Mińska, a wyróżnienia trafiły do: chóru „Hosanna” z Witebska – za dobór repertuaru, chóru „Jutrzenka” z łotewskiej miejscowości Rezekne – za ekspresję, i do chóru „Cantabile” z Kędzierzyna-Koźla – za zaangażowanie i muzykalność.

Głównymi organizatorami jubileuszowego festiwalu było Stowarzyszenie Śpiewacze „Pochodnia” przy Rzemiośle Częstochowskim oraz gmina i miasto Koziegłowy. Bardzo duży wkład wniosła również gmina Olsztyn.

– Wszystko zaczęło się w 2007 r. Głównym inicjatorem Międzynarodowego Festiwalu Chóralnej Pieśni Maryjnej był mój nieżyjący już dzisiaj ojciec Jerzy Wojtal, który chciał zorganizować takie wydarzenie właśnie w Częstochowie ze względu na jej maryjny charakter. Finał odbywa się w Bazylice Jasnogórskiej, ponieważ jest to magnes, który przyciąga chóry. Nie każdemu udaje się tu wystąpić – powiedział „Niedzieli” prezes „Pochodni” i dyrektor festiwalu Marek Wojtal. – Od 2012 r. współpracujemy również z Koziegłowami. Gmina i miasto wyciągnęły do nas pomocną dłoń i co roku współpraca układa się wzorowo – dodał.

Zdaniem dyrektora festiwalu, ranga wydarzenia rośnie z roku na rok. – Być może do finału kolejnego festiwalu uda nam się zaprosić 10-12 zespołów – powiedział Marek Wojtal.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem