Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Exodus Młodych 2019 za nami

Trudno opisać, czym jest Exodus Młodych. Trzeba w nim uczestniczyć, by poczuć ten niepowtarzalny klimat młodości, radości, koncertów, warsztatów, modlitwy i wspólnoty. 9. edycja imprezy odbyła się 20-23 sierpnia na terenie ośrodka turystycznego „Echo” w Zwierzyńcu

Niedziela zamojsko-lubaczowska 36/2019, str. 3

[ TEMATY ]

wydarzenie

facebook.com/exodusmlodych

Podczas koncertu zespołu Muode Koty

Podczas koncertu zespołu Muode Koty

W tegorocznej edycji wydarzenia uczestniczyła ogromna rzesza młodych ludzi z diecezji zamojsko-lubaczowskiej i spoza jej granic. Exodus Młodych jest projektem o charakterze ewangelizacyjno-kulturalnym, objętym patronatem bp. Mariana Rojka. Organizacji spotkania podjęło się Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej oraz Fundacja Exodus Młodych.

Spotkanie młodzieży w Zwierzyńcu odbywa się raz w roku i jest to spotkanie dla każdego, który czuje się młody, pragnie bliżej poznać Pana Boga i odnaleźć swoje miejsce w Kościele. Te czterodniowe rekolekcje to również dobra okazja, by poznać wielu ciekawych ludzi i nawiązać trwałe przyjaźnie.

Reklama

Głównym celem spotkania jest promocja pozytywnych wartości chrześcijańskich oraz doświadczenie radosnej wspólnoty Kościoła. Uczestnicy, mieszkając przez cztery dni pod namiotami, biorą udział m.in. w nabożeństwach, koncertach, warsztatach, różnych formach rozrywki oraz spotkaniach z gośćmi, którzy dzielą się świadectwem wiary.

Tematem tegorocznego Exodusu Młodych było hasło: „Oblubienica i Duch”. Hasło to zawiera w sobie życie Kościoła jako wspólnoty ludzi, których łączy Duch Święty, a do którego prowadzi nas Oblubienica Ducha Świętego – Maryja. Dlatego realizując tegoroczny temat spotkania, organizatorzy i uczestnicy Exodusu Młodych mieli możliwość przyglądać się postawie Maryi, która jest dla nas wzorem służebnej miłości do Chrystusa i Kościoła, a także otwierać się na działanie Ducha Świętego, by lepiej odnajdywać i realizować swoje powołanie w służbie drugiemu człowiekowi.

Wśród gości tegorocznego Exodusu Młodych byli: ks. Bogusław Kowalski, ks. Rafał Jarosiewicz, ks. John Bashobora, Grzegorz Kasjaniuk, Ida Nowakowska-Herndon oraz muzycy Good God, Exodus 15 oraz Muode Koty.

Jak zapewniają organizatorzy Exodusu Młodych, a uczestnicy spotkania potwierdzają, Exodus Młodych to czas, kiedy można spotkać Żywego Boga i prawdziwych przyjaciół, a do tego można się zachwycić pięknem urokliwego Roztocza. Zachętą do uczestnictwa w 10. Edycji Exodusu Młodych w roku 2020 niech będą doświadczenia ludzi młodych, którzy tu przeżyli pierwszą w swoim życiu szczerą i bezpośrednią spowiedź w formie przyjaznej rozmowy z księdzem. Inni namacalnie odkryli, że Bóg jest i jest tak blisko. Jeszcze inni poznali tu zupełnie inne oblicze Kościoła – żywego, radosnego i pełnego ciepła i miłości.

2019-09-03 13:09

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spotkania u Alberta

Niedziela małopolska 41/2019, str. 6

[ TEMATY ]

wydarzenie

spotkania

Agata Grzybek

– Czułość Boga wobec mnie to inaczej miłosierdzie – mówi o. Wojciech Kowalski SJ

– Czułość Boga wobec mnie to inaczej miłosierdzie – mówi o. Wojciech Kowalski SJ

– Spotkania Albertyńskie to pomysł cyklicznych, comiesięcznych wydarzeń w kościele św. Alberta Chmielowskiego. Jak podkreśla proboszcz parafii, ks. kan. Paweł Kubani, pierwsze wrześniowe spotkanie to inicjatywa świeckich

O parafii św. Brata Alberta Chmielowskiego (na os. Dywizjonu 303) w Krakowie na pewno można powiedzieć, że jest pełna inicjatyw i aktywnych wspólnot. Niezwykła konferencja, która miała miejsce we wrześniu, rozpoczęła comiesięczny cykl Spotkań z Albertem.

Za spotkanie inauguracyjne z o. Wojciechem Kowalskim SJ odpowiedzialny był pan Paweł, który wyjaśnia „Niedzieli”: – Pomysł wziął się z osobistych doświadczeń. Przechodziłem w tym roku przez taką ciemną dolinę. Wówczas trafił mi w ręce audiobook o. Kowalskiego. Płyta najpierw wylądowała na półce, ale dwa tygodnie później poznałem jej zawartość. Ojciec Kowalski pomógł mi poukładać sobie wiele rzeczy w głowie. Zrozumiałem, że jeżeli Bóg nie realizuje moich zamierzeń, to ma dla mnie coś większego. Doświadczenie sprawiło, że nie mogłem pozostać bierny i zmotywowało mnie do podzielenia się z innymi dobrem.

Świadectwo

Zaproszony jezuita to były karateka, punkowiec i muzyk rockowy. Opowiada historię człowieka, którego Pan prowadzi ciemnymi dolinami przez granice bezsilności. Pokazuje, jak się w tym nie zagubić. Zakonnik swoją opowieść rozpoczął od podzielenia się świadectwem na temat swojego życia, od okresu, kiedy był daleki od Kościoła, od Chrystusa, po czas przełomu, czyli nawrócenia, kiedy to zawołał o pomoc Bożą i od tego momentu jego życie zaczęło się zmieniać.

Spotkanie trwało ok. godziny, każdy czuł się zaakceptowany, uczestnicy szybko zawiązali wspólnotę. Nie zabrakło dobrego humoru oraz szczególnego przywitania spóźnionych, a zainteresowanych spotkaniem osób. Opowieści duchownego nie można zaliczyć do standardowego wykładu czy konferencji, raczej do angażującego słuchaczy, zmieniającego myślenie i podejście do wielu spraw życia codziennego, osobistego przekazu zilustrowanego slajdami.

Jezuita przybliżył m.in. historię z życia kierowcy-duchownego. I nauczał: – Kiedy próbujesz wyprzedzać ciąg ciężarówek na autostradzie, ale twoje auto nie należy do tych szybko nabierających prędkość, i za tobą jadą same pojazdy z górnej półki, zamiast trąbić, odgrażać się, wyzywać – wystarczy pobłogosławić mijającego nas, zszokowanego naszym gestem i uśmiechem kierowcę. Ważne jest w tym działaniu zaparcie się samego siebie. Zaparcie w sobie pierwszej, odruchowej, ludzkiej, acz emocjonalnie nacechowanej reakcji.

Kropka

Słuchacze mogli uświadomić sobie również istotę duchowości, która ma swój początek w konflikcie. Na przykładzie postaci Starego Testamentu (m.in. Jonasza, Eliasza) mogli przekonać się, że każdy z nas może doświadczyć ingerencji Pana Boga w chwilach niemocy, słabości, trudu, ucieczki, niezgody na pełnienie woli Bożej. Za jednym z mistrzów życia duchowego, którego spotkał na swojej drodze o. Kowalski, powtórzyć trzeba prawdę o tym, że: „W sercu każdego z nas jest taka kropka, z której sączy się coś niedobrego, coś, co jest naszą przywarą, coś, co nam przeszkadza, co budzi się wtedy, kiedy tego nie chcemy. Każdy ma coś innego, nikt tego nie chce. To właśnie do tej kropki trzeba zapraszać Jezusa, On chce w tej niemocy być i przemieniać ją w swoją Moc”. Były karateka zaznacza też, że: „czułość Boga względem mnie to inaczej miłosierdzie” i przekonuje: – Warto pamiętać o tym, że Jezus mnie lubi, że lubi ze mną przebywać.

Kolejne spotkania ku czci św. Brata Alberta będą się odbywać w każdy 17. dzień miesiąca. W październiku gościem będzie Robert Ziętara wraz ze wspólnikiem z Nadzieja Cafe&Rest. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej parafii: www.ebrat.eu/.

CZYTAJ DALEJ

Tatry: Trwają poszukiwania 40-latki z Warszawy

2020-09-30 18:03

[ TEMATY ]

tatry

Bożena Sztajner

Od 10 dni w Tatrach prowadzone są poszukiwania zaginionej 40-latki z Warszawy, która wyszła z pensjonatu w Zakopanem kierując się w góry. Do poszukiwań wykorzystywany był śmigłowiec TOPR-u, policyjne drony oraz psy poszukiwawczo-ratownicze – poinformowało w środę biuro prasowe małopolskiej policji.

Patrole skupiają się na przeszukiwaniu niedostępnych terenów w pobliżu szlaków turystycznych oraz inne niebezpieczne miejsca w rejonie Hali Gąsienicowej w Tatrach. Tam bowiem poszukiwana została uchwycona przez kamery monitoringu schroniska Murowaniec 20 września ok. godz. 11.30.

Z informacji ratowników TOPR wynika, że kobieta ze schroniska ruszyła w kierunku rozwidlenia szlaków prowadzących na Czarny Staw, Kasprowy Wierch i w kierunku Kuźnic. TOPR apeluje do turystów, którzy w niedzielę 20 września byli w tym rejonie, aby prześledzili swoje zdjęcia. Być może ktoś uchwycił poszukiwaną 40-latkę o wzroście 175 cm i krótkich jasnych włosach. Kobieta wychodząc ze schroniska była ubrana w niebieską koszulkę i niebieską bluzę dresową. Miała przy sobie nieduży, niebieski plecak. Dzięki informacjom ratownicy będą mogli zawęzić rejon poszukiwań.

"W poszukiwaniach biorą udział policjanci z różnych wydziałów zakopiańskiej komendy policji wraz z Ratownikami Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i policjantami Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. W działaniach oprócz policjantów udział biorą funkcjonariusze straży pożarnej oraz strażacy ochotnicy. Ponadto na apel o pomoc licznie odpowiedzieli ratownicy Grup Ratowniczo-Poszukiwawczych. Do działań wykorzystywane są specjalistyczne policyjne drony oraz śmigłowiec TOPR-u" – czytamy w komunikacie policji. Ekipy poszukiwawcze wspomagają także specjalnie wyszkolone psy tropiące wraz z przewodnikami.(PAP)

autor: Szymon Bafia

szb/ mark/

CZYTAJ DALEJ

Ze św. Michałem Archaniołem i św. Teresą od Dzieciątka Jezus

2020-09-30 21:19

Marzena Cyfert

Rekolekcje głosił o. Krzysztof Piskorz OCD

Rekolekcje głosił o. Krzysztof Piskorz OCD

Innej drogi do nieba nie ma i nie będzie… To droga dziecka Bożego, które ufa do końca Bogu, Temu, który jest samą Mocą i Świętością – pisała św. Teresa od Dzieciątka Jezus.

Przed liturgicznym wspomnieniem najmłodszego Doktora Kościoła w parafii Opieki św. Józefa na wrocławskim Ołbinie odbyły się 3-dniowe rekolekcje pod hasłem „Chcę kochać jak dziecko i walczyć jak nieustraszony wojownik”. Przeznaczone były dla wszystkich rozpalonych pragnieniem ewangelizacji i zdobywania dusz dla Boga oraz dla zafascynowanych małą drogą dziecięctwa Bożego. Połączone z nabożeństwem do św. Michała Archanioła. Rekolekcje głosił o. Krzysztof Piskorz OCD. Ostatniego dnia nawiązał do słów św. Hieronima: „Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa” i wskazał, że słowa te wiążą się z wielkim pragnieniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która w słowie Bożym odnalazła drogę dziecięctwa Bożego.

– Bóg jej pokazał, że przez słowo prowadzi ją do nieba. W Piśmie Świętym Teresa szukała zatem odpowiedzi na to, jaki Pan Bóg jest naprawdę – mówił rekolekcjonista i podkreślił, że gdy Teresa szukała czegoś, co wskazałoby jej windę do nieba, znalazła odpowiedź w księdze Izajasza, w opisie dziecka siedzącego na kolanach matki. Zapragnęła wtedy być całą dla Boga. – To, czego nas uczy Teresa, to prawdy, że Bóg kocha nas za darmo, nie za nasze uczynki. A my mamy tendencję do tego, aby kupować sobie łaskę Boga. A tymczasem Bóg nas kocha, a my nie musimy niczego udowadniać. Powinniśmy tylko pozwolić Mu się kochać, pozwolić, by Jego miłość przepływała przez nas. Jeżeli nie odkryję tej miłości Boga, nie będę ani uczniem, ani świadkiem, ani ewangelizatorem – mówił kaznodzieja i zakończył: – O taką miłość w naszym życiu trzeba zawalczyć. Miłość Boża musi być zawsze na pierwszym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję