Reklama

Niedziela Świdnicka

Św. Efrem Syryjczyk

„Był najważniejszym przedstawicielem chrześcijaństwa na obszarze języka syryjskiego i w niepowtarzalny sposób zdołał pogodzić powołanie teologa z powołaniem poety”
(Benedykt XVI)

Niedziela świdnicka 35/2019, str. 7

[ TEMATY ]

teolog

Wikimedia Commons

Śmierć św. Efrema (Emanuele Zanfurnari, XVII wiek), Muzea Watykańskie

Efrem przyszedł na świat około 306 r. w Nisibis w Mezopotamii w rodzinie chrześcijańskiej. Duży wpływ na jego formację miał miejscowy biskup Jakub, z którego rąk Efrem otrzymał święcenia diakonatu i wraz z nim prowadził szkołę teologiczną oraz wspomagał na innych polach posługi duszpasterskiej. Najazd perski w 363 r. zmusił Efrema do opuszczenia Nisibis i przeniesienia się do Edessy – miasta stanowiącego centrum syryjskiego chrześcijaństwa. Tam założył szkołę katechetyczną. Był gorliwym kaznodzieją. Prowadził ascetyczny tryb życia i wspierał rozwój monastycyzmu. W czasie klęski głodu zorganizował pomoc potrzebującym. Zarażony podczas posługi wobec chorych, zmarł 9 czerwca 373 r.

Spuścizna literacka św. Efrema jest ogromna. Starożytny historyk Sozomen przypisuje mu autorstwo trzech milionów wierszy. Zostawił po sobie dzieła pisane prozą (komentarze biblijne i pisma polemiczne), dzieła pisane prozą poetycką, wierszowane homilie i wreszcie hymny, które stanowią największą, a zarazem najwybitniejszą część jego twórczości. Zachowało się z nich ponad czterysta.

Syryjski diakon jest niezwykłym przykładem połączenia w jedno teologii i poezji. Według niego prawd wiary nie da się przedstawić przy pomocy terminów filozoficznych, ale nadaje się do tego język poezji, który korzysta z symbolu, metafory, paradoksu i innych środków dla wyrażenia tajemnicy Boga. Nasz Święty był też muzykiem, stąd jego refleksja teologiczna posiadała również ukierunkowanie liturgicznie. Wiele hymnów napisał z myślą o ich wykonywaniu przez małe wspólnoty dziewic posługujących w lokalnych społecznościach chrześcijańskich.

Reklama

Wykorzystanie poezji w uprawianiu teologii i kaznodziejstwie sprawiało, że św. Efrem cieszył się wielką sławą i poważaniem. Trafiał bowiem w syryjską duchowość, którą charakteryzowało upodobanie do symbolicznych form wyrazu wiary. Bronił przy tym katolickiej ortodoksji. Po śmierci zaczęły powstawać kolejne wersje językowe jego dzieł (grecka, łacińska, armeńska), a następnie dalsze tłumaczenia wybranych utworów, zwłaszcza hymnów na kolejne języki. W ślady naszego Autora próbowali wstępować liczni poeci syryjscy oraz bizantyjscy. W V wieku utwory Świętego weszły do liturgii syryjskiej. W tradycji chrześcijańskiej jest określany jako „cytra Ducha Świętego”. W 1920 roku został ogłoszony doktorem Kościoła.

Podstawą refleksji teologicznej dla naszego Autora jest Pismo Święte, które nie tylko doskonale znał, ale również głęboko medytował. Korzystał z bogatej typologii Starego Testamentu, która znalazła swoje wypełnienie w Nowym Przymierzu. Odwoływał się również do obfitej symboliki naturalnej. Twierdził bowiem, że Stary i Nowy Testament oraz natura to „trzy harfy Boga”, które ze sobą współbrzmią i pozwalają odkryć prawdy Boże. Chrystus zaś wydobywa z nich zbawczą melodię: „Słowo Najwyższego zstąpiło i przyjęło słabe ciało z rękami. I wzięło dwie harfy w prawą i lewą rękę. Trzecią umieściło przed sobą, by przyświadczała tamtym dwóm, gdyż środkowa harfa uczyła, że gra na nich Pan. Grał, a trzecia harfa tworzyła z tamtymi dwiema pełnię harmonii”.

Wydaje się, że w Polsce najbardziej znanym przykładem myśli św. Efrema jest pieśń eucharystyczna „Panie, nie jestem godzien” („Duch i Ogień”), wykorzystująca fragment jego pieśni „O wierze”. Jest to przepiękna, poetycka teologia Eucharystii: „W Twym chlebie żyje ukryty Duch, który nie może być spożyty; w Twym winie płonie ogień, który nie może być wypity. Duch w Twym chlebie, ogień w Twym winie są wielkimi cudami, jakie przyjmują nasze usta. Serafin nie mógł zbliżyć swoich palców do rozżarzonego węgla, do którego jedynie przybliżyły się usta Izajasza; nie tknęły go palce ani usta go nie chłonęły; a Pan pozwolił nam czynić jedno i drugie. Ogień zstąpił gniewny, by zniszczyć grzeszników, lecz ogień łaski zstępuje na chleb i w nim trwa. Zamiast ognia, co zniszczył człowieka, spożyliśmy ogień w chlebie i zostaliśmy ożywieni”.

Reklama

Św. Efrem bywa także określany mianem „Doktora Maryjnego” z racji na głęboką pobożność względem Bożej Rodzicielki oraz piękno języka i bogactwo typologii stosowanej w refleksji o roli Matki Pana w historii zbawienia. Odkupienie nie byłoby możliwe bez Chrystusa, którego wcielenie nie dokonałoby się bez Maryi: „Pan przyszedł, aby w Niej stać się sługą. Słowo przyszło do Niej, by milczeć w Jej łonie (...) Łono Maryi odmieniło bowiem role: Ten, co wszystko stworzył, wziął wszystko w posiadanie, ale jako ubogi”.

2019-08-27 12:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu?

2020-03-18 10:59

Niedziela Ogólnopolska 12/2020, str. VII

[ TEMATY ]

teologia

teolog

Adobe.Stock

Pytanie czytelnika:
Czy po ewentualnym popełnieniu jakiegoś grzechu uznanego przez Magisterium Kościoła za grzech przeciwko Duchowi Świętemu, pomimo szczerego żalu i chęci poprawy życia, człowiek ma już zamkniętą drogę do zbawienia? Czym jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu?

W Ewangelii Pan Jezus mówi słowa, które są dla nas niewątpliwie trudne, a nawet wstrząsające: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego” (Mk 3, 28-29; por. Łk 12, 10; Mt 12, 31-32). Dopóki jednak jesteśmy na tym świecie, mamy szansę na nawrócenie. Jeśli staniemy w prawdzie przed Bogiem, wyrazimy szczery żal i pragnienie poprawy życia, to nie będziemy mieli zamkniętej drogi do zbawienia. Czym jest zatem grzech przeciwko Duchowi Świętemu?

Chociaż wiemy, że miłosierdzie Boże jest nieskończone i dla Boga możliwe jest nawrócenie nawet najbardziej zatwardziałego grzesznika, to jednak „ten, kto świadomie odrzuca przyjęcie ze skruchą miłosierdzia Bożego, odrzuca przebaczenie swoich grzechów i zbawienie darowane przez Ducha Świętego. Taka zatwardziałość może prowadzić do ostatecznego braku pokuty i do wiecznej zguby” (KKK, n. 1864). Istotą grzechu przeciwko Duchowi Świętemu jest odrzucenie miłosierdzia Bożego, co wiąże się z radykalną odmową nawrócenia się. „«Bluźnierstwo» przeciw Duchowi Świętemu jest grzechem popełnionym przez człowieka, który broni rzekomego «prawa» do trwania w złu, we wszystkich innych grzechach, i który w ten sposób odrzuca Odkupienie” (św. Jan Paweł II, Dominum et Vivificantem, n. 46). W nauczaniu Kościoła odnajdujemy sześć grzechów przeciwko Duchowi Świętemu: 1. grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego; 2. rozpaczać albo wątpić w łaskę Bożą; 3. sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej; 4. nie życzyć lub zazdrościć bliźniemu łaski Bożej; 5. mieć zatwardziałe serce na zbawienne natchnienia; 6. umyślnie zaniedbywać pokutę aż do śmierci. Do takiej sytuacji prowadzi również utrata poczucia grzechu.

Bóg pragnie naszego zbawienia. Musimy jednak otworzyć się na dar przebaczenia, na działanie Ducha Świętego i nie pozostawać w rozpaczy.

Pytania do teologa prosimy przesyłać na adres: teolog@niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Nie żyje ks. prof. Wojciech Życiński SDB

2020-04-07 10:49

pixel2013/pixabay.com

Dziś w nocy zmarł ks. prof. Wojciech Życiński SDB, ceniony mariolog, były dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i prorektor PAT. Był bratem śp. arcybiskupa Józefa Życińskiego. Informację o śmierci ks. prof. Życińskiego potwierdziła rzeczniczka Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Wojciech Życiński urodził się 22 lutego 1953 r. w Nowej Wsi. W 1973 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów w Kopcu. W latach 1974–1981 odbył studia w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie. Śluby wieczyste złożył 18 czerwca 1980 r. w Krakowie. Święceń prezbiteratu udzielił mu 19 czerwca 1981 w Krakowie biskup Albin Małysiak.

W latach 1981–1985 studiował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim uzyskując doktorat. Specjalizację pogłębiał, wyjeżdżając na stypendia naukowe na Katolicki Uniwersytet Ameryki w Waszyngtonie (1986) i do Marianum w Rzymie (1989). Habilitację w zakresie nauk teologicznych uzyskał w 1994 r. na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego na podstawie rozprawy „Jedność w wielości. Perspektywy mariologii ekumenicznej”.

Był wykładowcą dogmatyki i ekumenizmu w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie, a w latach 1990–1994 był tamże prefektem studiów. Od 1995 do 2017 pełnił funkcję kierownika najpierw II Katedry Dogmatyki, później Katedry Mariologii najpierw na Papieskiej Akademii Teologicznej a później na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, gdzie w roku 2000 objął stanowisko profesora uczelnianego.

W latach 1994–1997 sprawował urząd prodziekana Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej, a w latach 1997–2000 dziekana tego wydziału. Od 2000 do 2006 był prorektorem Papieskiej Akademii Teologicznej ds. Nauki i Współpracy Krajowej i Zagranicznej. Od 2012 roku był zwyczajnym członkiem Pontificia Accademia Mariana Internationalis.

Był cenionym autorem wielu artykułów i monografii, szczególnie z zakresu mariologii. Na uwagę zasługują chociażby: „Johna H. Newmana teoria rozwoju doktryny mariologicznej” (Lublin, Wydawnictwo KUL, 2010) oraz „Matka, która pozostała Dziewicą” (seria Horyzonty dogmatu, Kraków 2017).

W ubiegłym roku akademickim ks. prof. Wojciech Życiński przeszedł na emeryturę. Senat UPJPII przyznał mu złoty medal Bene Merenti za wyjątkowy wkład w rozwój uczelni.

Ks. prof. Wojciech Życiński był bratem arcybiskupa Józefa Życińskiego.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: Zmarły 604 osoby z koronawirusem, łączna liczba zgonów to ponad 17 tys.

2020-04-07 19:57

[ TEMATY ]

Włochy

COVID‑19

zgony

PAP

604 osoby zakażone koronawirusem zmarły w ciągu minionej doby we Włoszech - ogłosiła we wtorek Obrona Cywilna. Łączna liczba zgonów doszła do 17127. Od poniedziałku zakaziło się 880 osób, znacznie mniej niż ostatnio. Eksperci potwierdzają: jest spadek krzywej epidemii.

Dobowy wzrost tylko o 880 nowych infekcji w skali kraju jest najniższy od 10 marca - wyjaśnił szef Obrony Cywilnej Angelo Borrelli na konferencji prasowej w Rzymie.

Liczba obecnie zakażonych to ponad 94 tys. Od początku kryzysu potwierdzono we Włoszech 135 tys. przypadków.

Wyleczonych zostało 24,3 tys. chorych. W ciągu jednego dnia liczba ta wzrosła o 1555.

Komisarz Borrelli podkreślił, że czwarty dzień z rzędu spada liczba osób przebywających na oddziałach intensywnej terapii. Opuściło je 106 następnych chorych.

"Nareszcie wydaje się, że zaczyna być dostrzegalny spadek nowych przypadków; krzywa epidemiczna po fazie płaskowyżu zaczyna spadać" - oświadczył epidemiolog Giovanni Rezza z krajowego Instytutu Zdrowia. Podkreślił, że trzeba jeszcze trochę poczekać na "oddech ulgi".

Zaznaczył, że we Włoszech wprowadzono surowsze niż w innych krajach kroki w walce z epidemią.

Rezza mówił także: "Trzeba zawsze pamiętać o tym, że wirus pozostanie w populacji. To nie znaczy, że dojdziemy do zera zakażeń za tydzień czy miesiąc i możemy wszyscy wychodzić". Jak podkreślił, należy rygorystycznie przestrzegać zasad dystansu społecznego, bo "każde złagodzenie może oznaczać wznowienie krążenia wirusa".

Podczas spotkania z dziennikarzami podkreślano, że decyzje o znoszeniu ograniczeń w kraju będą podejmowane z największą ostrożnością.

Zatrzymuje się szerzenie koronawirusa w Lombardii - ogłosił w Mediolanie przedstawiciel władz tego regionu Giulio Gallera. Spadła tam liczba zakażeń i osób hospitalizowanych. W ciągu doby zanotowano śmierć 282 osób zakażonych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję