Reklama

Franciszek

Nasza rozmowa

Jaką Afrykę odwiedzi Franciszek?

O problemie migracji z Afryki i polityce europejskiej wobec Czarnego Kontynentu z afrykanistką prof. Anną Bono rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Niedziela Ogólnopolska 35/2019, str. 40-42

[ TEMATY ]

Franciszek

Afryka

Franciszek ponownie odwiedzi Afrykę. Jako drugi papież w historii uda się w dniach 4-10 września br. do Mozambiku i na Madagaskar (wcześniej, kolejno w latach 1988 i 1989, uczynił to Jan Paweł II) i jako pierwszy odwiedzi Mauritius. Będzie to czwarta pielgrzymka Franciszka na kontynent afrykański.

Po raz pierwszy Ojciec Święty udał się tam w 2015 r. – w dniach 25-30 listopada odwiedził trzy kraje: Kenię, Ugandę i Republikę Środkowoafrykańską (była to jego jedenasta podróż apostolska). Celem drugiej podróży na Czarny Ląd był Egipt – odbyła się ona w dniach 28-29 kwietnia 2017 r. pod hasłem: „Papież pokoju w Egipcie pokoju”. Po raz trzeci Franciszek przebywał w Afryce w dniach 30-31 marca br. – w Maroku, które wcześniej, w 1985 r., odwiedził Jan Paweł II.

Reklama

Aby przybliżyć Czytelnikom „Niedzieli” współczesne problemy Czarnego Kontynentu, przeprowadziłem rozmowę z prof. Anną Bono – badaczką historii i instytucji Afryki, która przez wiele lat wykładała na Uniwersytecie Turyńskim: najpierw na Wydziale Nauk Politycznych, a następnie na Wydziale Kultury Politycznej i Społeczeństwa; była też wykładowcą na Papieskim Ateneum „Regina Apostolorum” w Rzymie.

W. R.

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – W ostatnich latach w Europie mówi się o Czarnym Lądzie głównie w kontekście migracji Afrykanów na nasz kontynent. Co powinniśmy wiedzieć o zjawisku migracji z Afryki, które często próbuje się przedstawiać jako nieuniknione i pozytywne?

PROF. ANNA BONO: – Przede wszystkim musimy wiedzieć, że faktem, na którym skupia się uwaga opinii publicznej, jest nielegalna imigracja. Chodzi o ludzi, którzy próbują dotrzeć do Europy nielegalnie; aby to zrobić, prawie wszyscy ci migranci zwracają się do międzynarodowych organizacji przestępczych, które oferują swoje usługi po wysokiej cenie. Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) szacuje, że podróż z Afryki Subsaharyjskiej do Afryki Północnej kosztuje co najmniej 2,5 tys. dol., do czego należy doliczyć transport z wybrzeży Afryki do Włoch. Afrykanów, którzy co roku decydują się na emigrację do Europy, są dziesiątki tysięcy, podczas gdy miliony Afrykanów regularnie emigrują z przyczyn ekonomicznych i w dużej mierze wybierają na miejsce docelowe inne kraje afrykańskie, np. Wybrzeże Kości Słoniowej, gdzie brakuje siły roboczej.

– Przyzwyczailiśmy się do opinii, że migracje są nie do powstrzymania, a migranci muszą być zawsze przyjmowani. Ale afrykańscy biskupi proszą młodych ludzi (większość migrantów to właśnie młodzież), by pozostali na miejscu i wnieśli swój wkład w rozwój własnych krajów. Czy zgadza się Pani Profesor z biskupami?

– Jak można się z nimi nie zgodzić?! Afrykańscy biskupi wzywają młodych ludzi do wykorzystywania talentów w swoich krajach, bez względu na trudności, które napotykają. Od lat starają się wyjaśniać młodym i ich rodzinom, że emigracja może być lekarstwem na trudności gospodarcze, sposobem na poprawę sytuacji ekonomicznej, jednak nielegalna emigracja wiąże się z ryzykiem i wysokimi kosztami, których należy unikać. Tym bardziej gdy na cel emigracji wybiera się Europę, która nie jest w stanie zaoferować przyszłości masom młodych cudzoziemców.
Jeżeli natomiast chodzi o stwierdzenie, że migracja jest niemożliwa do powstrzymania – jest ono co najmniej dyskusyjne, przynajmniej w przypadku nielegalnych przepływów ludzi. Wskazuje na to wyraźny spadek liczby przyjazdów do Europy, z ponad miliona w 2015 r. do nieco ponad 141 tys. w 2018 r. (i to ludzi nie tylko z Afryki). Dodam, że przyjmuje się uchodźców, którzy uciekają ze swoich krajów ze względu na wojnę i prześladowania, ale w przypadku migrantów zarobkowych obowiązują przepisy rynku pracy: przyjmowanie ludzi bez możliwości ich integracji, przede wszystkim przez zaoferowanie im możliwości regularnego i dobrze płatnego zatrudnienia, nie przynosi korzyści nikomu.

– Jakie są „atuty” Afryki w dzisiejszym świecie?

– Afryka ma dwa ogromne zasoby: młodą populację i bogactwa naturalne. Kontynent zamieszkuje ok. 420 mln młodych ludzi, w wieku od 15 do 35 lat. Co więcej, Afryka jest jedynym kontynentem, na którym tak szybko rośnie odsetek młodych. Kontynent obfituje w żyzne ziemie, zasoby mineralne, atrakcje turystyczne (rezerwaty przyrody, plaże koralowe, wspaniałe krajobrazy, trasy kulturowe i historyczne itp.). Niestety, marnuje się wiele z tych zasobów. Dzieci, aby stać się odpowiedzialnymi dorosłymi, zdolnymi do wykorzystania swoich talentów, tak jak tego chcą afrykańscy biskupi, muszą dorastać w zdrowiu, otrzymać dobre wykształcenie, żyć bezpiecznie, a tak nie jest w przypadku milionów małych Afrykanów. Jeśli chodzi o zasoby naturalne, nie są one dobrze wykorzystywane – wiele jest marnowanych lub sprzedawanych poniżej uczciwej ceny. Przykładowo ropa naftowa mogłaby być motorem rozwoju w wielu krajach, gdyby dochody z jej sprzedaży były inwestowane tak, jak powinny: w infrastrukturę, usługi, w procesy różnicowania działalności gospodarczej, w rozwój nowoczesnych sektorów produkcyjnych. Tak, niestety, nie jest, a w najgorszym wypadku ropa naftowa staje się przyczyną konfrontacji politycznej. Jednym z najbardziej dramatycznych przykładów jest Sudan Południowy, który po uzyskaniu niepodległości w 2011 r. ma dwie trzecie sudańskich pól naftowych. Mając już aktywne struktury wydobywcze, mógł rozpocząć szybki proces rozwoju, ale tak się nie stało, bo od 2013 r. jest dewastowany konfliktem politycznym i etnicznym o kontrolę aparatu państwowego, czyli o dostęp do zasobów krajowych. Innym przykładem jest Sierra Leone, gdzie toczy się wojna o „krwawe diamenty” (to diamenty wydobywane w regionach konfliktów i wojen, które sprzedawane na czarnym rynku służą finansowaniu tychże konfliktów – przyp. W. R.). Można przytoczyć wiele innych przykładów.

– Jak Pani Profesor ocenia europejską politykę wobec Afryki? Czy możemy mówić o neokolonializmie, biorąc za przykład Francję?

– Europejskie mocarstwa kolonialne utrzymywały ścisłe stosunki z byłymi koloniami, co często przynosiło im zyski. Przykładem są porozumienia dotyczące eksploatacji surowców. Francja nie jest wyjątkiem. Ale termin „neokolonializm” oznacza zależność i podporządkowanie, a tak nie jest – rządy suwerennych państw, również w Afryce, są odpowiedzialne za swoje wybory, wdrażają swoją politykę. Jeśli chodzi o europejską politykę wobec Afryki – moim zdaniem, przekazywanie ogromnych kwot pomocy rozwojowej na kontynent jest błędem, przede wszystkim dlatego, że te kwoty są przekazywane skorumpowanym rządom i w dużej mierze marnowane. Bank Światowy np. kilka lat temu obliczył, że na każde 10 dol. wypłacone somalijskiemu rządowi 7 znika – prawdopodobnie trafia do kieszeni polityków. Mówi się o ciągłym planie Marshalla dla Afryki, jakby co roku, przez dziesięciolecia, nie przyznawano temu kontynentowi miliardów. Afryka nie potrzebuje pieniędzy, ale musi dobrze wykorzystać to, co zyskuje z posiadanych zasobów. Rozwoju nie można eksportować, można go tylko proponować. W latach 90. ubiegłego wieku kameruński socjolog napisał książkę, która wywołała skandal, począwszy od tytułu: „A jeśli Afryka odrzuciłaby rozwój?”.

– Ostatnio Chiny, których nie można oskarżać o kolonialną przeszłość, bardzo interesują się Afryką. Jakie są cele Chin na Czarnym Kontynencie?

– Chiny w Afryce, podobnie jak inne kraje i wiele międzynarodowych korporacji, dążą do kupowania surowców na korzystnych warunkach i wprowadzania swoich produktów na afrykańskie rynki. Chiny robią to z rosnącym sukcesem i stały się teraz najlepszym partnerem handlowym tego kontynentu.

– We wrześniu Franciszek wyruszy w podróż do Afryki, by odwiedzić Mozambik, Madagaskar i Mauritius. Należy pamiętać, że liczba chrześcijan w Afryce od 1900 do 2010 r. wzrosła blisko 70 razy – z 7 mln do 470 mln. Według analityków Pew Research Center, do 2060 r. ponad 4 na 10 chrześcijan na świecie będzie mieszkać w Afryce Subsaharyjskiej (w 2015 r. odsetek ten wynosił 26 proc.). Czy chrześcijaństwo staje się coraz bardziej afrykańskie?

– Być może dzieje się tak dlatego, że Afryka jest kontynentem o najwyższym wzroście liczby ludności. Przeszła kolonizację arabsko-islamską znacznie wcześniej niż europejską, dopiero na początku tej dekady chrześcijaństwo stało się pierwszą religią na tym kontynencie, przewyższając islam o kilka punktów procentowych.

– W świecie, gdzie Zachód jest coraz bardziej zsekularyzowany, Afrykanie pozostają głęboko religijni. Jak scharakteryzowałaby Pani Profesor afrykańskie chrześcijaństwo?

– Z mojego bezpośredniego doświadczenia, potwierdzonego bogatą literaturą na ten temat, wynika, że afrykańskie chrześcijaństwo cechują głęboka wiara, absolutne zaufanie do Boga, radość i wdzięczność. I można to zrozumieć, bo chrześcijaństwo mówi o Bogu miłości i miłosierdzia, wzywa do zaufania Bożej Opatrzności i wiary w Boże przebaczenie. W ten sposób uwalnia tych, którzy nawracają się na chrześcijaństwo, od niepokoju i lęku, które cechują tradycyjne wierzenia: lęku przed przodkami, strażnikami tradycji, oraz przed nadprzyrodzonymi bytami i bogami, którym trzeba oddawać cześć za pomocą ofiar i ofert, uważając, aby ich nie urazić.

– W ciągu ostatnich dziesięcioleci nasiliły się prześladowania chrześcijan przez muzułmanów, szczególnie w pasie subsaharyjskim. W raporcie organizacji Open Doors czytamy, że „islamski ekstremizm ma dwa globalne centra oddziaływania. Jeden na arabskim Bliskim Wschodzie, drugi w Afryce Subsaharyjskiej”. Kto stoi za islamskim ekstremizmem w Afryce?

– Bardziej niż „kto” należałoby zapytać: „co” w Afryce oraz gdzie indziej stoi za islamskim ekstremizmem? Otóż stoją za nim Koran i Sunna (tradycja, zbiór opowieści z życia Mahometa – przyp. W. R.), zgodnie z którymi misją wiernych na ziemi jest dżihad, co oznacza nie tylko dążenie do poprawy siebie, ale także zobowiązanie do podbicia całego świata dla islamu, w razie potrzeby – również siłą. Wiele grup dżihadystów, które działają w Sahelu, a teraz także w części Afryki Subsaharyjskiej, jest powiązanych zarówno z Al-Kaidą, jak i z Isis (tzw. Państwem Islamskim).

– Afrykańscy biskupi, którzy żyją w kontakcie z muzułmanami, powtarzają, że islam chce podbić Afrykę i robi to, uciekając się do przemocy i siły. Świadczą o tym liczby chrześcijan zamordowanych, zmuszonych do porzucenia swoich ziem, przymusowo nawróconych na islam. Dlaczego świat praw człowieka i wolności religijnej ignoruje przymusową islamizację Afryki?

– Z jednej strony faktem jest, że prześladowanymi chrześcijanami w Afryce świat się nie interesuje dostatecznie, zwłaszcza ONZ nie dba o to wystarczająco. Z drugiej strony jednak – nie jest łatwo pomagać chrześcijanom i wszystkim innym prześladowanym grupom w Afryce, podobnie jak w innych częściach świata, jeżeli same rządy krajów, w których dochodzi do prześladowań, nie zwrócą się o pomoc i na nią nie pozwolą.

– Jakie jest największe zło Afryki: korupcja, wojny, trybalizm?

– Przede wszystkim trybalizm, który powoduje korupcję, brak jedności, konflikty mogące się przerodzić w okrutne starcia na granicy ludobójstwa i czystek etnicznych. Często problem ten jest minimalizowany, ignorowany, a nawet całkowicie negowany lub traktowany jako zjawisko obce afrykańskiej tradycji. W rzeczywistości trybalizm przenika afrykańskie życie społeczne i polityczne, podobnie jak to było w przeszłości. Istnieje system wspólnot, do którego należy się od urodzenia, wspólnot niezastąpionych i odizolowanych, antagonistycznych i wrogich. Ani islamowi, z jego jednoczącą propozycją „ummy” –wspólnoty wiernych islamu, ani chrześcijaństwu, z przesłaniem powszechnego braterstwa, nie udało się obalić granic przynależności etnicznej w Afryce. Wręcz przeciwnie – plemiona nawracane przez wieki na dwie religie walczą ze sobą, konkurują, jak to było od tysiącleci, o zasoby i środki na przetrwanie. We współczesnych państwach konflikt etniczny nie tylko nie ustał, ale wręcz się rozszerzył na kontrolę aparatu państwowego, źródła ogromnej władzy i bogactwa, i przyjął jeszcze bardziej destrukcyjne formy. Papież Benedykt XVI dobrze rozumiał te sprawy, dlatego podczas swoich dwóch podróży apostolskich do Afryki (Kamerun i Angola, 2009 r.; Benin, 2011 r.) oraz przy okazji wizyty „ad limina Apostolorum” biskupów z Angoli (2009 r.) wskazywał na trybalizm, korupcję i czarodziejstwo jako główne przyczyny poważnych problemów społecznych i gospodarczych kontynentu.

2019-08-27 12:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Francja/Media: zagrożenie Afryki koronawirusem to katastrofa dla świata

Francuskie media zapowiadają w czwartek realizację „katastroficznego scenariusza” w Afryce w związku z pandemią na kontynencie nieprzygotowanym do walki z koronawirusem. Bez pomocy zagranicznej Afryka może stać się źródłem ponownych zakażeń na innych kontynentach.

Jeśli nie pomoże się Afryce, to istnieje groźba, że stanie się ona rezerwuarem wirusa, który powróci do krajów Północy – powiedział sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, cytowany przez „Le Figaro”.

Według francuskiego radia RFI w Afryce najbardziej dotknięte koronawirusem są trzy kraje – RPA, Burkina Faso i Kamerun.

Wobec nieprzestrzegania godziny policyjnej i zakazu zgromadzeń w wielu miejscach dochodzi do starć z policją. RFI podaje, że w Kenii policja użyła gazu łzawiącego i brutalnie biła ludzi na ulicach Mombasy i Kisumu. W Nairobi od kuli policyjnej zginął trzynastoletni chłopiec.

Z powodu „przeszkód natury logistycznej i sanitarnej związanych z pandemią”, bezterminowo odłożono wyznaczone na sierpień wybory prezydenckie w Etiopii – informuje RFI.

Sytuację w krajach Maghrebu omawia Cyril Garcia na stronie internetowej miesięcznika „Causeur”. Podkreśla on, że Algieria, Maroko i Tunezja nie mają wystarczających środków technicznych i ludzkich do walki z Covid-19. Bardzo wielu pochodzących stamtąd lekarzy pracuje za granicą, przede wszystkim we Francji, gdzie jest ich prawie 20 tys.

W Maroku brak szpitali i bardzo mało jest testów do wykrywania koronawirusa. Zakaz wychodzenia jest jak dotąd przestrzegany, choć grupy islamistów próbowały manifestować przeciw zamknięciu meczetów. „Szybko zostały osadzone na miejscu, gdyż Rabat nie waha się użyć ostrych represji” – pisze publicysta.

Dzięki stabilności władzy w Maroku udało się szybko zareagować na pojawienie się koronawirusa – komentuje autor artykułu, przeciwstawiając ten kraj Algierii i Tunezji.

W krajach Maghrebu trwa ręczne sterowanie kryzysem – komentuje Garcia i konstatuje, że „nikt nie wie, jak rozwinie się kryzys, ale nie ulega wątpliwości, że jego skutki mogą być nadzwyczaj poważne”.

W czwartkowym numerze dziennika „Le Figaro” Tanguy Berthemet podkreśla, że „kwarantanna i zamknięcie ludzi w domach niemożliwe są w afrykańskich megametropoliach”. A wirus rozprzestrzenia się obecnie bardzo szybko i uderzy w całą Afrykę – twierdzi autor artykułu, powołując się na ostrzeżenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Niektórzy mają nadzieje, że wirus nie zniesie afrykańskich upałów, ale nie ma na to żadnych dowodów. Optymizmem napawa młodość kontynentu. Średni wiek mieszkańców wynosi tam mniej niż 20 lat, a osoby powyżej 65. roku życia, najbardziej zagrożone chorobą, to tylko 3 proc. ludności Afryki. Jednak przeciwwagą dla tych czynników jest powszechność chorób płucnych, głównie gruźlicy, i epidemii takich jak malaria
– czytamy w „Le Figaro”.

Według ekspertów, na których powołuje się Berthemet, aby uniknąć milionów zakażeń, konieczna jest ogromna pomoc finansowa dla najsłabszych krajów Afryki. ONZ szacuje, że ich potrzeby sięgają 3 bln dolarów.

„Afryka musi stać się absolutnym priorytetem dla wspólnoty międzynarodowej” – pisze Berthemet, cytując raport Guterresa, który wzywa do pośpiechu, gdyż „im więcej będzie zachorowań, tym większe ryzyko mutacji wirusa. A wtedy wszystkie inwestycje na szczepionkę będą stracone i choroba z Południa powróci na Północ”.

Minister gospodarki i finansów Francji Bruno Le Maire powiedział w czwartek, że Europa musi wziąć na siebie odpowiedzialność za biedne kraje Afryki i pomóc im, między innymi ogłaszając moratorium na spłatę zagranicznego zadłużenia tych państw.

"Ponosimy odpowiedzialność za to, by nie doprowadzić do dramatu w krajach rozwijających się, a zwłaszcza w Afryce" - dodał Le Maire i podkreślił, że Klub Paryski, który "ma doświadczenie w takich sprawach" powinien być "awangardą tej inicjatywy".

Le Maire poparł też projekt pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, polegającej między innymi na "szybkiej linii kredytowej" dla banków centralnych krajów Afryki.

CZYTAJ DALEJ

Lamentacje w Wielkim Poście zawirusowanym, w 2020 r.

2020-03-31 16:49

[ TEMATY ]

poezja

wiersz

bp Józef Zawitkowski

koronawirus

Episkopat.pl

Dlaczego zagniewany jesteś Panie?
Odmień nasz los ku dobremu.
Święty Boże, Mocny i Miłosierny,
zmiłuj się nad nami
i nad całym światem.

Kochani moi!
Dziś 25 marca 2020 roku,
a zimy nie było,
Wielkanocy nie będzie,
dziwny stał się świat.
Trwoga, nad nami
śmiercionośny wirus!

Na Anioł Pański biją dzwony.
Dziś radosne Zwiastowanie,
ale dzwony biją
jakoś inaczej,
jakby z płaczem i na trwogę.

Kościoły w Rzymie zamknięte.
Papież szedł sam pustą ulicą,
pod górę, jak w fatimskiej tajemnicy.
Mówcie ze mną Ojcze nasz – prosił,
niech się nad nami Bóg zmiłuje
i zachowa nas od złego.

A mnie dziś tak trudno
wypowiedzieć całą Modlitwę Pańską.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
święć się imię Twoje,
przyjdź Królestwo Twoje!
Spodziewałem się, że przyjdzie
Twoje Królestwo, Ojcze,
królestwa sprawiedliwości,
miłości i pokoju,
a przyszła groza.
Zamiast dobrobytu
przyszła śmiertelna zaraza.
Ojcze, zbaw nas ode złego.

Jeszcze bardziej boje się powiedzieć:
Bądź wola Twoja!
Mówiłem,
ale chyba kłamałem,
bo wszystko robiłem po swojemu,
choć pamiętałem,
że pokarmem moim
miało być pełnienie woli Twojej, Boże,
a ja grzeszyłem,
idąc własną drogą.
Ojcze przebacz!

Chleba naszego powszedniego
daj nam dzisiaj!
O chleb to ja umiem prosić,
nawet umiem się domagać,
jakby mi się to należało.
Przebacz, żem jamochłon,
bo nie umiem
dzielić się chlebem,
przecież nie samym chlebem
człowiek żyje.

Odpuść nam nasze winy
jako i my odpuszczamy
naszym winowajcom.
Boże Ojcze, nie słuchaj tej prośby,
nie wysłuchaj mnie, proszę,
bo gdybyś Ty, Boże, przebaczał mi tak,
jak ja odpuszczam winowajcom,
to święta ziemia winna mnie pochłonąć.
Noszę przecież w pamięci, w sercu
tyle zawiści, złości i chęci zemsty.
Nie umiem przebaczać,
więc tej prośby, Ojcze, nie słuchaj
i nie wysłuchaj,
ale bądź miłościw
mnie grzesznemu.

I nie wódź nas na pokuszenie.
Nie dopuść na mnie pokusy,
która byłaby ponad moje siły,
ale nas zbaw ode złego!

O zbaw nas, ocal nas, osłoń nas
od wirusa, który niesie śmierć.
Boże Ojcze, Stworzycielu, Dawco życia.
Łaskawy i Miłosierny,
ocal nas i cały świat.
Mówię pacierz,
a nie umiem się modlić,
ale teraz o pomoc żebrzę:
ale nas zbaw ode złego,
od koronawirusa,
który sieje śmierć.

***

Przedwieczny Stwórco – Ojcze, ocal nas!
Stworzyłeś mnie z prochu ziemi,
na swój obraz i podobieństwo.
Dałeś mi swoje tchnienie,
abym życie miał w obfitości.
Dałeś mi Eden – raj szczęśliwy,
gdzie mogłem przechadzać się z Tobą.

Przykazałeś tylko:
Nie dotykajcie drzewa wiedzy
o dobrym i o złym.
Nie dotykajcie drzewa życia,
bo umrzecie.

Ojcze, zgrzeszyłem.
Zawstydziłem się Ciebie i siebie.
Chowałem się przed Tobą.
Zawiniłem przeciw Tobie.
Osądziłeś mnie sprawiedliwie,
więc ciężko pracuję.
ziemia rodzi mi chwasty i ciernie,
i wiem, że muszę umrzeć,
bo z ziemi jestem wzięty
i do ziemi wrócę.
Zamiast nieśmiertelności
karmię się chlebem płaczu,
a łzy są moim napojem.
Zmiłuj się Ojcze,
nad wygnańcem z raju.

Gdy tak się wadzę z Tobą,
Wszechmogący Boże
i żalę się na mój los, niedolę,
Ty jesteś dobry miłością Ojca
i Wszechmogący, a łaskawy jak Ojciec.

Obiecałeś, że dasz nam nową Matkę,
która zmiażdży łeb węża i moc szatana.
O, jak długie jest to oczekiwanie.
Grzech zapanował nad Twoim stworzeniem.
Brat zabija brata.
Pyszni budują wieżę,
co ma sięgać aż nieba.
Sodoma i Gomora – grzech straszliwy.
Żałowałeś, Boże Przedwieczny,
że stworzyłeś człowieka.
Ocaliłeś Noego
i to co czyste, dając na niebie
tęczę – znak przymierza
i obietnicę, że więcej nas
potopem karał nie będziesz.

Czynię Ci wyrzut,
Mądrości Przedwieczna!
Nie dopowiedziałeś,
że przyjdą na nas
kary gorsze od potopu.

Dałeś nam Mojżesza,
aby nas wyprowadził
z domu niewoli
do ojczyzny wolności.
Nie potrafiliśmy być wolni.
Dałeś nam prawo na kamiennych tablicach,
a wypisane w myśleniu i w sercu
każdego z nas.
Zgrzeszyliśmy.
Zarozumiali uczynili sobie bożka
na własne podobieństwo
i na własną zgubę.
Spójrz więc Przedwieczny Stworzycielu
na ziemię.
Na wojny atomowe i wirusowe,
na żądzę władzy i bogactwa,
na przepych i nędzę,
na zarażone miasta i wsie,
na skażone pola i rzeki
i na ludzi skłóconych i nienawistnych.
Zło straszne i trwoga dokoła.
Zabija nas
śmiercionośny wirus.

Postaw pal z wężem miedzianym
na rozstajnych drogach kosmosu,
aby ocaleli ci, co spojrzą nań z wiarą.
Patrz jak się zmienia!
Widzę krzyż, co krwawi,
a do krzyża przybity jest Chleb,
a Chleb krzyczy,
a krzyż ma na całą Europę,
na cały świat ramiona.

Boże Ojcze, Stworzycielu!
Spowiadam się przed Tobą
i przed światem.
Ocal, osłoń i przebacz!
Przecież nie jestem lepszy
od tych, co pomarli,
ani od tych,
co są zarażeni.
Zmarłym okaż Ojcowskie Miłosierdzie.
Chorych uzdrów,
gdy spojrzą na krzyż z ufnością.
Bohaterskim Lekarzom, Pielęgniarkom,
całej Służbie Zdrowia,
Ratownikom, Wolontariuszom i Mundurowym
bądź mocą, siłą i odwagą,
zdrowieniem i nadzieją,
a mnie grzesznemu
bądź miłościw.
Moja wina, moja wina,
moja bardzo wielka wina!

***

Chryste Odkupicielu, ocal nas!
Krzyżem padam przed Tobą,
Jezu mój Ukrzyżowany.
Nie śmiem oczu podnieść ku górze.
Płaczę z Magdaleną, z Piotrem i Łotrem.
Jezu ulituj się nad nami.
Przebacz nam, rozgrzesz, zapomnij!

Bezbożni krzyczą tak samo jak dawniej:
Ukrzyżuj Go!
Krew Jego na nas i na syny nasze!
Więc stało się!
Zstąp z krzyża, a uwierzymy Ci!
Perfidni, przewrotni, zawsze kłamcy.
Naigrawają się z nas i pytają:
A gdzie jest Wasz Bóg?

Jezu niech zadrży ziemia,
piorunem porusz sumienia.
Gdzie mam uciekać
z tej przeklętej, wirusem skażonej
krainy grzechu i śmierci?
W Tobie tylko moje ocalenie.

Czy idą jeszcze bezbożne,
bluźniercze, grzechem pomazane
procesje gejów, lesbijek,
Sodomitów i tych z Gomory?
Nie, już nie idą.
Zawstydzili się, zlękli się
i uciekli.

A podpalacze katedry, kościołów,
zabójcy kapłanów, niszczyciele krzyżów,
profanujący ołtarze i bluźniercy
odprawiający diabelską Mszę Świętą
na pośmiewisko niebu i ziemi,
gdzie są?
Czy są osądzeni?
Nie, sądy są zamknięte.
Bluźniercy, kryją się zarażeni,
zawstydzeni i w rozpaczy.
Im też przebacz,
najgłupszym z siepaczy.

Przyjdzie czas,
a setnik w Brukseli ogłosi światu:
On naprawdę był Synem Bożym!
Uwierzą w to?
Uwierzą, jeśli ocaleją,
a czy będą jeszcze potrzebni?
Minie Neron jak wirus,
jak zaraza i morowe powietrze,
a Papież z Watykanu
znów będzie błogosławił:
Urbi et orbi, nawet,
gdy Plac będzie pusty.

Czy ja tego doczekam?
Miałem nadzieję, że
odmieni się oblicze ziemi!
A tu przyszedł grzech.
Zło rozlało się po całej ziemi.
Zalały nas fale grzechu.
Jezu, a przecież na ostatnie czasy
miałeś nam zostawić Swoje Miłosierdzie,
a tu kościoły zamykają,
kto mnie rozgrzeszy na Święta?
Kto mi da Komunię Świętą
tę Wielkanocną
i tę na drogę do nieba?

Jezu przecież jesteś
Bogiem Miłosierdzia,
łaskawym i pełnym dobroci,
a we mnie już zamiera serce.
Przecież byłem zaliczony do umarłych.
Między zmarłymi było moje posłanie
i stałem na progu śmierci.

Kazałeś mi wstać, więc wstałem,
ale stań przy mnie, bo upadnę.
Kwilę jak pisklę jaskółcze,
wzdycham jak gołębica.
Wyciągam ręce ku Tobie,
Jezu mój Ukrzyżowany!
Płakać już nie umiem,
ale błagam, ocal nas!
Wołam za Mojżeszem:
Jeśli mam patrzeć
na cierpienie tych ludzi,
to raczej mnie zabij,
ale ich ocal!
Przecież Twoimi są!

Jezu, bądź naszym ocaleniem!
Ocal Łowicz,
przecież to miasto Pelikana.
To Twoje miasto!
Jezu, ale dlaczego milczysz?
Odpowiedz jak Łotrowi.
Czy mamy wszyscy umrzeć?
Czy dopiero wtedy przyjdzie
pokolenie dobrych ludzi,
jakich dotąd nie widziano?

Dlaczego płaczesz?
Dlaczego się buntujesz,
biedaku mój Izraelu,
nieboraku mój Jakubie?
Czy może zapomnieć matka
o Swoim niemowlęciu?
A gdyby nawet
ona zapomniała o Tobie,
Ja nigdy nie zapomnę,
bo jestem Twoim Świętym,
Twoim Odkupicielem,
przyjdę szybko, aby Cię ocalić.
Kiedy się to stanie, Jezu?
Przyjdź szybko,
nie zwlekaj i ocal!

Gdybyście mieli wiarę
jak ziarno gorczycy…
Ocal, uzdrów,
wysłuchaj jak Syrofenicjankę,
jak Kananejkę.
Ale Ja takiej wiary
wśród Was nie spotkałem.
To przymnóż mi wiary
i naucz mnie
żebrać, kołatać i prosić.

Jezu, spójrz na tych,
którzy w dzień i w noc
w klasztorach
na kwarantannie
żebrzą o zmiłowanie
i proszą i płaczą.
Jezu usłysz, Jezu wysłuchaj!

***

Duchu Święty – ocal nas!
Wzywam Cię Duchu Święty
zstąp i odnów
oblicze zawirusowanej Ziemi,
Tej Ziemi!
Zstąp Gołębico Twórczy Duch,
Miłości, Mądrości i Mocy Boga!
Z głębokości wołam do Ciebie,
ku górom wznoszę me oczy
i wierzę, że stamtąd
przyjdzie nasze ocalenie.
Przecież nawet z wyschniętych kości
mocen jesteś wskrzesić sobie
nowy naród – naród doskonały.

Zstąp Duchu Młody,
Wiosno ocalonego świata!
Zstąp i uczyń wody czyste
ku naszemu uzdrowieniu.
Zabij śmiercionośne plugastwo
tchnieniem Twojego Życia.
Niech się odmieni oblicze ziemi.
Niech ziemia pokryje się zielenią,
niech zakwitnie czystym kwiatem
i przyniesie ludziom zdrowy owoc.
Duchu Radosny – przyjdź!


Zstąp z rosa poranną,
zstąp z deszczem ożywczym,
zstąp, aby uczłowieczyć człowieka
i wybaw nas
od głupoty udającej mądrość,
od kłamstwa udającego prawdę,
od chamstwa udającego obrażoną dumę,
od brudu udającego czystość,
od nienawiści udającej miłość.

Ty, który jesteś Mocą,
Mądrością i Miłością,
teraz okaż się tylko Miłością,
aby wierność z ziemi wyrosła,
aby spotkały się – łaska i wierność,
aby ucałowały się – sprawiedliwość i pokój.

Zstąp Duchu Młody
na Twój Kościół z wieczernika,
na krzyżowanie Piotra,
na Apostołów trwających dziś na modlitwie
razem z Maryją, Matką Jezusa.
Niech Ona będzie teraz
dla nas Ocaleniem.
Orbis terrarum – Salus.

***

Bogurodzica – Ocalenie dla świata!
Rzymianie nazwali Cię
- Salus Populi Romani,
bo ocaliłaś od klęski Rzymian,
ale my pamiętamy
testament Pana Jezusa z krzyża:
Niewiasto, oto syn Twój!
Dziecko, oto Twoja Matka!

Dlatego dziś mogę wołać do Ciebie:
Witaj Królowo!
Królowo Świata, Europy,
Królowo Polski i moja Księżna Łowicka,
Matko Miłosierdzia, Życia Słodkości
i Nadziejo nasza, witaj!
Do Ciebie wołamy,
wygnańcy, synowie Ewy,
do Ciebie wzdychamy
jęcząc i płacząc
na tym łez padole.
Przeto, Orędowniczko nasza
spójrz łaskawie na nas,
o Łaskawa, o Litościwa,
o Słodka Panno Maryjo!
Nasze Ocalenie!

Wirus nas zabija, Matko!
Klęczę przed Tobą
Królowo Polski w Częstochowie,
Bolesna w Licheniu,
Pocieszeń Pełna w Warszawie
i moja Księżna Łowicka.
Ocal Łowicz,
przecież to Twoje Księstwo.

Matko przed Twoim obrazem,
może już ostatnim razem,
pozwól, niech się dziś wypłaczę,
może już Cię nie zobaczę.
Moja słodka Pieto!
Usłysz, Królowo, wołanie
wieków: Bądź Ocaleniem świata,
Ocaleniem Polski,
Rzymu Piotrowego,
Europy, co była
wierną Kościoła Służebnicą,
a teraz jest bezbożną,
zapłakaną niewolnicą.

Ulituj się i ocal Europę i Świat.
Matko z Guadalupe i Loretto,
z Lourdes, Fatimy i La Salett,
o cudowna Kazańska,
Ostrobramska i moja Studziańska.
Złam strzały Bożego gniewu,
Matko Łaskawa
i ocal swe dzieci
Niepokalana z Nagasaki
i Łaskawa z Warszawy.

Matko, ocal Polskę, Europę i Świat.
Przecież obiecałeś, że nas to ominie,
że Rosja się nawróci.
Wysłuchaj Świętą Królowe Jadwigę.
Porozmawiajcie sobie,
jak Królowa z Królową.
Wysłuchaj Bobolę,
Traugutta i Hallera,
Ojca Maksymiliana, Jan Pawła II
i Sługę Twojego Prymasa Tysiąclecia
i Prezydenta Rzeczpospolitej,
co modlił się na Jasnej Górze
przed ołtarzem Ojczyzny.
Matko, ocal nas!
Bogurodzico spod Grunwaldu,
Częstochowy, Wiednia i Warszawy,
ocal nas!
Bądź Ocaleniem Polski, Europy i Świata,
Matko ocal nas!
Salus orbis terrarum,
Zwycięska z Syrakuz
i Rembertowa.

Słyszysz nas, Matko Boska?
To już nie modlitwa,
to już nie błaganie,
to krzyk i jęk umierających,
to płacz Matki Ojczyzny!
Od wirusa śmiercionośnego,
ocal nas, Pani!
Przybądź nam Miłościwa
Pani ku pomocy
i wyrwij nas z potężnych
nieprzyjaciół mocy.

Ty coś karmiła świata Zbawienie.
Matko Siewna, Zagrzewna i Zielna.
Palmy nie zakwitną na Niedzielę Palmową,
pisanek nie będzie w sobotę,
a Boryny płaczą:
jęczmienia przy grobie też nie będzie,
bo susza.
Susza!
Ziemia spękana, wody spragniona
płacze i prosi o krople deszczu.
Matko żniwiarzy!
Opiekunko Skowronków,
Jaskółek Matko,
stań się rosą poranną,
deszczem majowym,
rzeka błękitną,
kobiercem Twoich kwiatów
i Spełnioną Nadzieją.

Matko, nie odejdę stąd,
dokąd nie wyżebrzę
Twej obietnicy, że będziesz
Ocaleniem naszego Narodu,
że nas nie opuścisz
ani teraz, ani w godzinie naszej śmierci,
że uprosisz u Syna,
aby los nasz odmienił ku dobremu.
Matko, powiedz nam teraz
pocieszenia słowo!

Nigdy jam Ciebie
ludu nie rzuciła.
Nigdym od Ciebie
nie odjęła lica.
Jam po dawnemu
moc Twoja i siła.

Naprawdę?
Więc okaż, że jesteś Matką!
że jesteś Ocaleniem,
Ocaleniem naszym i świata całego.

Królowo!
Polacy potrafią dziękować.
Przybliż ten dzień
naszego dziękczynienia.
Staniemy przed Jasną Górą
z tysiącem strażaków
co zagrają: I któż jak Bóg?;
I nic nad Boga!

Tylko już nie płacz,
ani w Merrillville, ani w Dębowcu,
ani w Lublinie, ani w Świątnikach.
Teraz, dla świata bądź Pocieszeń Matką,
bo nie ma już Gorzkich żali,
urwały się Drogi Krzyżowe,
ale będzie maj i zaśpiewamy:
Chwalcie łąki umajone
i zapachną konwalie, fijołki,
maciejka i bzy.

Matko!
Ale niech się tak stanie naprawdę.
Fiat!
Amen!

CZYTAJ DALEJ

Jan Paweł II w katedrze gorzowskiej

2020-04-02 21:12

[ TEMATY ]

katedra

gorzów

św. Jan Paweł II

Archiwum Aspektów

Podczas swojej pielgrzymki do Gorzowa papież Jan Paweł II spotkał się z wiernymi na placu przy kościele pierwszych Męczenników Polskich. Tego dnia papież odwiedził jeszcze Dom Biskupów Gorzowskich, a także katedrę gorzowską. Było to spotkanie zamknięte dla wiernych. Zachęcamy zatem do zapoznania się z fotorelacją z tamtych chwil.

Zobacz zdjęcia: Jan Paweł II w katedrze gorzowskiej
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję