Reklama

Na szlaku miłosierdzia

2019-08-21 11:25

Ks. Paweł Liszka
Edycja rzeszowska 34/2019, str. 3

Dominik Sobczyk
Na polskim cmentarzu na Rossie

Miejsca związane z kultem Bożego Miłosierdzia były motywem pielgrzymowania 51 pątników, którzy w dniach 29-31 lipca wyruszyli do Sokółki, Augustowa, Wilna i do Świętej Lipki . Wyjazd został zorganizowany przy parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Rzeszowie.

W Sokółce, w parafii pw. św. Antoniego Padewskiego, gdzie w 2008 r. dokonało się cudowne zjawisko eucharystyczne, pielgrzymi mieli Mszę św., a potem projekcję filmu o tych wydarzeniach. W Augustowie odbył się rejs po Kanale Augustowskim, tą samą trasą i tym samym statkiem, którym płynął Jan Paweł II w 1999 r. do sanktuarium Matki Bożej Studzienicznej , położonego na wyspie w malowniczej scenerii wód jeziora Necko. Następnie grupa nawiedziła sanktuarium Matki Bożej w Sejnach.

W kolejnym dniu pielgrzymi wyruszyli do Wilna. Zwiedzanie rozpoczęło się od wizyty w Zgromadzeniu Sióstr Jezusa Miłosiernego, w którym przebywała św. Siostra Faustyna Kowalska. To właśnie tu dostała ona nakaz od Pana Jezusa, aby został namalowany Jego obraz. Pielgrzymi odwiedzili miejsce, gdzie znajdowała się pracownia, w której powstało to dzieło. Zwiedzano domek, w którym Pan Jezus podyktował św. Siostrze Faustynie modlitwę w formie Koronki do Bożego Miłosierdzia. Tam również wspólnie odmówiono tę wyjątkową modlitwę. Największym przeżyciem dnia była Msza św. odprawiona w kaplicy przed obrazem Matki Bożej Miłosierdzia w Ostrej Bramie. Później zwiedzanie monumentalnej cerkwi Świętego Ducha.

Będąc w Wilnie, trzeba było też skosztować typowych litewskich potraw, by móc dalej pielgrzymować i nawiedzić katedrę wileńską pw. św. Stanisława, pałac prezydencki i sanktuarium Miłosierdzia Bożego, w którym znajduje się oryginał pierwszego obrazu Jezusa Miłosiernego autorstwa Eugeniusza Kazimirowskiego. Następnie dziedziniec Uniwersytetu Wileńskiego im. Piotra Skargi, by zobaczyć miejsca, gdzie mieszkali wielcy Polacy, jak: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Eliza Orzeszkowa czy Czesław Miłosz. Ostatnim punktem zwiedzania Wilna był polski cmentarz na Rossie z grobami wielkich Polaków.

Reklama

W ostatnim dniu pielgrzymki odwiedzono pokamedulski Zespół Klasztorny w Wigrach, a następnie Suwałki, gdzie można było zobaczyć m.in. dom Marii Konopnickiej oraz kościół św. Aleksandra. Stamtąd udano się do krainy mazurskich jezior, czyli do Giżycka, tu też miał miejsce spacer nad jeziorem Niegocin.

Msza św. w bazylice mniejszej pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i koncert organowy to ostatnie punkty pielgrzymowania.

Tagi:
pielgrzymka Wilno

Reklama

Zakończyły się obchody 75. rocznicy operacji „Ostra Brama”

2019-07-08 07:37

Łukasz Krzysztofka

Msza św. w kościele św. Teresy w Wilnie, Apel Pamięci i ceremonia złożenia wieńców i wiązanek kwiatów przy Mauzoleum Matki i Serca Syna na wileńskiej Rossie. Zakończyły się centralne obchody 75. rocznicy operacji „Ostra Brama”.

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Uroczystość zgromadziła weteranów walk o niepodległość RP, uczestników operacji "Ostra Brama", żołnierzy Armii Krajowej z okręgu wileńskiego i nowogródzkiego wraz z rodzinami, członków Rady Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, członków Rady do Spraw Działaczy Opozycji Antykomunistycznej oraz Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych, przedstawicieli duchowieństwa, ludzi nauki i kultury, członków Instytutu Pamięci Narodowej oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Zobacz zdjęcia: Obchody 75. rocznicy operacji „Ostra Brama”

- To jest miejsce święte, jedno z tych miejsc, które kształtowało i kształtuje naszą tożsamość. Jedno z tych miejsc, bez których nie można zrozumieć dziejów Rzeczpospolitej, miejsc, które tworzą nasz polski kod kulturowy – mówił podczas uroczystości Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Na cmentarzu na Rossie znajduje się grób Marii z Bilewiczów Piłsudskiej i serce twórcy niepodległej Polski - Marszałka Józefa Piłsudskiego, które jego wolą w 1936 roku zostało tutaj pochowane, a także groby żołnierzy z wojny polsko-bolszewickiej i groby żołnierzy Armii Krajowej poległych w operacji „Ostra Brama”.

W uroczystości uczestniczył m.in. sędzia Bogusław Nizieński, Przewodniczący Rady do spraw Kombatantów į Osób Represjonowanych, który zaapelował do młodego pokolenia o pamięć o przeszłych wydarzeniach. - Nam nie wolno o tym zapomnieć, że swojej polskiej ojczyźnie i miastu nad Wilią oni życie oddali, bo taki na nas ciąży chrześcijański i patriotyczny obowiązek. Dlatego też zwracam się w tym momencie do was młodzieży z apelem, abyście wy, młodzi, gdy nas już nie stanie w wypełnianiu tego patriotycznego obowiązku, nas zastąpili. Pamiętajcie, że ci, którzy podjęli walkę w lipcu 1944 roku z wrogiem į flagę biało-czerwoną zatknęli na wieży na Górze Zamkowej zostali przez drugiego naszego wroga boleśnie zranieni – zostali z miasta, za które walczyli krew przelewali, wywiezieni do sowieckich łagrów na głód, choroby i poniewierkę, których wielu do swego miasta już nie wróciło - mówił pochodzący z Wilna sędzia Bogusław Nizieński.

Podczas uroczystości na Rossie Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wręczył medale „Pro Bono Poloniae” oraz „Pro Patria” weteranom i osobom zasłużonym w kultywowanie pamięci o operacji „Ostra Brama”. Ceremonię zakończyła modlitwa za dusze spoczywających na cmentarzu, oddanie salwy honorowej i złożenie wieńców oraz wiązanek kwiatów w Mauzoleum Matki i Serca Syna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska pod Krzyżem: modlitwa i świadectwa podczas Drogi Krzyżowej

2019-09-15 07:54

ks.an / Włocławek (KAI)

Po godzinie 20 na lotnisku w Kruszynie rozpoczęła się Droga Krzyżowa – kolejny punkt akcji „Polska pod Krzyżem”. Jej niezwykłość polegała nie tylko na tym, że odprawiona została w plenerze – na lotnisku, pośród morza świateł świec trzymanych w dłoniach wiernych, ale także dlatego, że oprócz słów Pisma Świętego zebrani wysłuchali świadectw osób świeckich i duchownych, o ich doświadczeniu krzyża.

B-C-designs/fotolia.com

Pomiędzy sektorami niesiony był drewniany trzymetrowy krzyż, a także duża monstrancja z Najświętszym Sakramentem. Modlitwie przewodniczył biskup włocławski Wiesław Mering.

Przy pierwszej stacji mąż chorej na nowotwór żony, Gabrysi, mówił o kolejnych wyrokach, jakimi były lekarskie orzeczenia o chorobie. Następnie ojciec umierającej dwunastoletniej córki wyznał, że przyszedł pod krzyż, bo jest w tej życiowej sytuacji zupełnie bezradny, a jego córka, jak dwunastoletnia córka ewangelicznego Jaira, czeka na cud. Przy trzeciej stacji mężczyzna, który uległ wypadkowi i nie może chodzić wyznał: „chcę otworzy się na Twój plan Panie – plan, którego do końca nie rozumiem”.

Agnieszka, mężatka z trójką dzieci opowiedziała o doświadczeniu śmierci nienarodzonego czwartego dziecka. „Ból, cierpienie i wtedy zwróciłam się do Maryi, bo któż lepiej zrozumie moje cierpienie niż Maryja. Moje przyjęcie krzyża dało mi siłę. Potem, gdy urodziłam martwe dzieciątko, w zagrożeniu było moje życie. Pytałam się, czy jestem gotowa odejść. I raz jeszcze przytuliłam się do krzyża. Zgoda na krzyż i przylgnięcie do Jezusa przyniosło owoce dla innych” – wyznała.

W kolejnych momentach przytoczone były świadectwa traumatycznych przeżyć mężczyzny po rozwodzie rodziców, które wracały już w dorosłym życiu, kobiety po zdradzie przez męża, która „uciekła pod Krzyż, by umieć przebaczyć i odnaleźć siebie, przeżyć podarowane nowe życie”. Przy siódmej stacji przytoczono doświadczenie tragedii smoleńskiej z 2010 roku. „Zginęli wszyscy, a my osieroceni mężowie, żony, rodzice, dzieci staliśmy przestraszeni i błądzący. Grozę powiększały niewytłumaczalne postępowania władzy, która wykazała tchórzostwo – oddała śledztwo w ręce tych, których było lotnisko. Szukaliśmy pocieszenia w modlitwie i mszach świętych. Od władz doświadczaliśmy pogardy i odrzucenia. Dziś dalej trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało. Upadliśmy przed krzyż i uwierzyliśmy, że wiara to jedyna gwarancja spokoju, że spotkamy się z naszymi bliskimi w niebiosach” – mówił jeden z przedstawicieli rodzin smoleńskich.

Następnie świadectwo powiedziała kobieta po dokonanej aborcji i matka, której córka została zamordowana na tle seksualnym. Mężczyzna wykorzystany seksualnie przez księdza mówił o zniszczonym przez to doświadczenie życiu: „byłem szantażowany przez księdza, czułem wstyd, poczucie upodlenia, rozpacz, dalej były narkotyki, autoerotyka, życie z daleka od Boga. Bóg dał łaskę, że znalazłem się na neokatechumenalnej drodze. Odbudowałem życie wiary, krzyż śmierci stał się krzyżem życia. Spotkałem się z tym księdzem i zaniosłem mu przebaczenie. Wiem, że wiele osób skrzywdzonych przez księdza odeszło od Kościoła. Pomóżcie im, nie dziwcie się, bo bez wiary pozostaje tylko nienawiść” – mówił mężczyzna.

Przy jedenastej stacji do drzewa krzyża wbite zostały długie gwoździe. Uczynił to wykonawca drewnianego krzyża – stolarz z Włocławka. Następnie krzyż umieszczony został na specjalnie przygotowanym miejscu, w przeciwległym końcu sektorów dla pielgrzymów. Przy krzyżu umieszczony został Najświętszy Sakrament. W tym czasie świadectwo głosił chłopak, który sprowadzony został na złą drogę, w konsekwencji czego zamordował człowieka. Spojrzenie na krzyż dało mu siłę do wyznania grzechów, wejścia na drogę modlitwy i karmienia się Słowem Bożym.

Przy dwunastej stacji zaległa cisza rozrywana uderzeniami w gong. Biskup włocławski Wiesław Mering odmówił modlitwę: „oto my, Polacy, stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, oddać się Twemu prawu. Uznajemy Twoje panowanie nad Polską i całym naszym narodem rozsianym po całym świecie”. Zawierzył całą Ojczyznę Chrystusowi Królowi.

Na zakończenie wierni odśpiewali uroczyste Te Deum – Ciebie Boga wysławiamy. W stojącej przed monstrancją z Najświętszym Sakramentem dużej kadzielnicy rozpalono kadzidło. Ksiądz Biskup udzielił błogosławieństwa kończącego Drogę Krzyżową. Rozpoczęła się nocna adoracja, która zakończy się Mszą świętą z niedzieli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: prowokacja aktywistów LGBT w katedrze

2019-09-16 16:11

ako / Świdnica (KAI)

Do świdnickiej katedry podczas niedzielnej Mszy św. wtargnęło kilku aktywistów LGBT. Mieli ze sobą tęczową flagę i wykrzykiwali prowokacyjne hasła. Do incydentu doszło na porannej liturgii. Prowokatorami było kilka osób w średnim wieku.

Episkopat.pl

"Z bólem przyjęliśmy informację zakłócenia Mszy św. przez osoby, które w niestosowny sposób się zachowywały - powiedział KAI ks. Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii. - Naruszanie świętości świątyń jest zawsze złym znakiem. Każde targnięcie się na Boga i Jego znaki oznacza głęboki upadek człowieka, albowiem Bóg jest miłością. Kto nie ma szacunku dla miłości, nie uszanuje też żadnej innej wartości- dodał rzecznik.

Ks. Marcinkiewicz wyraził serdeczne podziękowania funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, którzy przyczynili się do ujęcia czterech osób, chcących zakłócić liturgię. "Szybka reakcja służb mundurowych nie pozwoliła, aby świątynia zostało sprofanowana" - podkreślił.

Jak wynika z relacji duszpasterzy parafii katedralnej do prowokacji doszło po kazaniu. Wtedy kilka osób rozłożyło tęczową flagę i wykrzykiwało prowokacyjne słowa o miłości, tolerancji, akceptacji. Bardzo szybko zareagowali wierni uczestniczący w Eucharystii, którzy wezwali policję. Prowokatorzy zostali zatrzymani.

Parafia złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa jest w toku. Sprawcy przyznali się do winy. Zastosowano wobec nich dozór policyjny. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem