Reklama

Niedziela Legnicka

Tłumy wiernych na odpuście krzeszowskim

2019-08-21 11:25

Niedziela legnicka 34/2019, str. 4

[ TEMATY ]

odpust

Krzeszów

Przemysław Groński

Tradycyjna procesja z Ikoną Matki Bożej Łaskawej

Kilka tysięcy wiernych z Dolnego Śląska oraz z całej Polski wzięło udział w wielkim odpuście krzeszowskim ku czci Maryi Wniebowziętej. Głównej Sumie odpustowej przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, homilię wygłosił biskup Kościoła greckokatolickiego Włodzimierz Juszczak.

Na uroczystości obecni byli także biskup pomocniczy Marek Mendyk, księża z diecezji legnickiej i z Czech, goście z Polski, siostry zakonne oraz wielka rzesza pielgrzymów – w tym po raz kolejny do sanktuarium przyjechali motocykliści. W modlitwie uczestniczyli także rycerze i damy Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, a także przedstawiciele Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Nie zabrakło też przedstawicieli parlamentu i władz lokalnych.

– To święto ukazuje perspektywę naszego życia. Przeznaczeni jesteśmy do tego, by mieć udział w chwale Zmartwychwstałego Pana. Maryja jest pierwszą z nas, która uczestniczy w tym przedziwnym misterium zjednoczenia człowieka z Bogiem. To święto ukierunkowuje nas na pełnienie woli Boga w nas, byśmy na wzór Maryi mieli udział w Jego chwale – powiedział biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski we wprowadzeniu do Eucharystii odpustowej.

Reklama

W homilii pasterz Kościoła greckokatolickiego przybliżył wiernym rozumienie tajemnicy uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w tradycji Kościoła wschodniego. Ukazał też wyjątkowość jej obchodów. – Choć nasze obrządki różnie określają to święto, Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny oraz zaśnięcie Bogurodzicy, to chodzi o tę samą prawdę zakończenia życia Maryi i Jej przejścia z duszą i ciałem do wieczności – mówił bp Juszczak. Teologiczne wyjaśnienie obchodów uroczystości oparł na fragmentach Ewangelii, nauczaniu Ojców Kościoła, tradycji wczesnochrześcijańskiej oraz pismach apokryficznych. To wszystko doprowadziło do sformułowania przez papieża Piusa XII dogmatu naszej wiary, który w szczególny sposób wyrażony jest w ikonie Zaśnięcia Bogurodzicy czczonej w cerkwi greckokatolickiej.

W dalszej części biskup Włodzimierz zwrócił uwagę na znaczenie tej prawdy dla współczesnego człowieka. – To, co dokonało się w Maryi, jest przewidziane przez Boga także dla każdego z nas. Staniemy przed Bogiem na sądzie. On będzie otwarciem na życie wieczne. Obyśmy na końcu tej drogi zobaczyli Boskie oblicze Zbawiciela i Maryję, która już ogląda Jego oblicze. Drugi wniosek dotyczy godności naszego ciała. Nasze ciało, podobnie jak Maryi, jest przeniknięte światłem. Nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego. Ludzkiemu ciału należy się szacunek i ochrona, zarówno w sferze materii, jak i ducha – mówił kaznodzieja. Podkreślił, że ta prawda jest ważna zwłaszcza we współczesnym świecie, który koncentruje się często na sferze materii, ignorując sferę ducha.

– Warto i trzeba, zatrzymując się przy katafalku Maryi, próbować zrozumieć prawdy, które przedstawia nam Bóg. Również Ikona Matki Bożej Łaskawej, którą czcimy w tym miejscu, zachęca do odczytania Bożej prawdy, z którą Bóg zwraca się do każdego z nas. Dzięki temu może łatwiej zrozumiemy Boży plan zbawienia i nasze miejsce w nim. Warto brać do ręki Pismo Święte i Katechizm i próbować zrozumieć plan Boga, w którym jest miejsce dla każdego z nas. Wówczas może wraz z Maryją będziemy mogli zaśpiewać: „Wielbi dusza moja Pana…”

Po Mszy św. odbyła się tradycyjna procesja z Ikoną Matki Bożej Łaskawej, oraz poświęcone zostały wiązanki ziół i kwiatów. Dla wszystkich gości przygotowano festyn z wieloma atrakcjami. Na scenie przy bazylice odbył się także koncert, podczas którego wspólnie śpiewano pieśni patriotyczne. I

Relacja audio dostępna jest na stronie Radia Plus Legnica (www.legnica.fm).

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nocne zwiedzanie

2020-01-14 10:46

Niedziela legnicka 3/2020, str. III

[ TEMATY ]

Krzeszów

Europejska Perła Baroku

Nocne Zwiedzanie

Ks. Piotr Nowosielski

Przed obrazem Matki Bożej Łaskawej

Zobaczcie najskrytsze zakamarki Europejskiej Perły Baroku, odbywając wspólnie z nami prawdziwą podróż w czasie. Wykorzystajcie nadchodzące ferie zimowe i wspólnie, w gronie rodziny lub znajomych, przeżyjcie niezapomnianą przygodę.

Nocne Zwiedzanie pozwoli wam na nowo odkryć Europejską Perłę Baroku. W świetle latarek oraz w otoczeniu tajemnic i legend, zwiedzicie nie tylko wnętrza zabytkowych świątyń, lecz także niedostępne na co dzień miejsca. Zobaczcie strychy i klasztorne podziemia, odkryjcie sekrety związane z hitlerowską „berlinką”. Zaopatrzeni w wygodne buty i latarki wejdziecie w głąb ponad 700-letniej historii pocysterskiego opactwa, spotykając przy tym na żywo historyczne postacie. Jeżeli więc nie boicie się stanąć twarzą w twarz z Michałem Willmannem, czy opatem Bernardem Rosą, to jest to coś właśnie dla Was.

CZYTAJ DALEJ

Sejm: Magdalena Biejat odwołana z przewodniczenia komisji polityki społ. i rodziny

2020-01-16 13:10

[ TEMATY ]

polityka

Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik

Biejat Magdalena

Posłanka Lewicy Magdalena Biejat została w czwartek odwołana z funkcji przewodniczącej sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. Na nową przewodniczącą wybrano Urszulę Rusecką (PiS). Głosowanie poprzedziła burzliwa debata i polemiki między parlamentarzystami PiS i Lewicy.

Magdalena Biejat została wybrana na przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny 14 listopada, na pierwszym posiedzeniu. Zagłosowało za nią 25 posłów, w tym członkowie Prawa i Sprawiedliwości.

Po wyborze Biejat przekonywała, że dla wszystkich członków komisji "w centrum jest człowiek, od prawa do lewa". - Możemy w różny sposób definiować najważniejsze potrzeby i sposób ich rozwiązywania, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili ze sobą konstruktywnie współpracować, a rozwiązania, które będą wychodziły z tej komisji będą jak najlepsze dla Polek i Polaków - dodała.

Wkrótce po głosowaniu posłanka PiS Anna Siarkowska poinformowała, że tylko trzy członkinie tego ugrupowania były przeciwne wyborowi Biejat, inni albo zagłosowali "za", albo byli na posiedzeniu nieobecni. Nie przeszkodziło to PiS w złożeniu w grudniu wniosku o odwołanie lewicowej przewodniczącej.

Według Jana Kanthaka (PiS), Biejat nie może sprawować funkcji przewodniczącej komisji polityki społecznej i rodziny, bo jest osobą, która "niszczy polskie rodziny, chce zabijać poczęte dzieci, która zagraża naszej przyszłości". Odwołania Magdaleny Biejat domagała się również Konfederacja.

Sprawozdawczyni wniosku o odwołanie, posłanka Teresa Wargocka (PiS) argumentowała, że Magdalena Biejat jest jedynym przewodniczącym spośród 29 przewodniczących sejmowych komisji bez doświadczenia parlamentarnego, jest bowiem posłanką pierwszą kadencję. Biejat wytknięto też "absolutny brak aktywności" w czterech tygodniach, które nastąpiły po jej wyborze.

Zdaniem posłów PiS, przewodniczenie tej komisji powinno natomiast przypaść bardziej doświadczonej osobie. Nie bez znaczenia miał być przy tym także fakt, że jest to jedna z najbardziej obciążonych pracami komisji w Sejmie.

Jednak powodem odwołania stały się jednak także poglądy Magdaleny Biejat, które w uzasadnieniu uznano za kontrowersyjne. - Poglądy polityczne, jakie pani poseł reprezentuje w licznych wywiadach, m.in. w sprawie modelu rodziny, nie są podzielane przez większość naszego społeczeństwa. Wypowiedzi te rezonują w opinii społecznej i wywołują niezadowolenie wielu obywateli, że głosi je przewodnicząca komisji, w której zapadają decyzje o polityce państwa wobec rodzin - mówiła Wargocka.

Poseł Wargocka złożyła następnie trzy wnioski; o odwołanie Biejat z funkcji przewodniczącej komisji, o powołanie na przewodniczącą poseł Urszuli Ruseckiej (PiS) oraz o powołanie Roberta Warwasa (PiS) na zwolnione przez Rusecką stanowisko wiceprzewodniczącego.

W obronie Magdaleny Biejat stanęli posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej.

Marzena Okła-Drewnowicz (KO) poinformowała, że wytykanie braku doświadczenia parlamentarnego jest hipokryzją, gdyż przewodniczącą komisji rodziny w poprzedniej kadencji była Bożena Borys-Szopa, także po raz pierwszy zasiadająca w parlamencie. - Wtedy to państwu nie przeszkadzało? - pytała posłów PiS.

Inni parlamentarzyści argumentowali, że partia rządząca nie ma monopolu na sprawy społeczne w parlamencie. Sprzeciwiali się też temu, aby sprawy światopoglądowe czy polityczne decydowały o tym, kto ma być przewodniczącym komisji.

Sławomir Piechota (KO), przewodniczący komisji rodziny przez dwie kadencje, ubolewał, że łamany jest parlamentarny obyczaj przyznawania parytetu przewodniczenia komisjom według liczebności klubów parlamentarnych. - To bardzo niebezpieczny precedens. Sami kiedyś możecie paść ofiarą łamania tego obyczaju - mówił.

Głos zabrał też Grzegorz Braun z Konfederacji, ale zamiast uzasadniać swoją przychylność wobec wniosku PiS, skupił się głównie na krytyce postępowania tej partii. - Jedzcie tę żabę, koleżanki i koledzy, skoro umówiliście się na taki parytet - mówił, odnosząc się do podziału stanowisk w komisji.

Debata nie zmieniła jednak decyzji PiS, które mając większość w komisji, przy wsparciu Konfederacji, odwołało Magdalenę Biejat z funkcji przewodniczącej. Głosowało za tym 19 członków komisji, 12 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Za wyborem Urszuli Ruseckiej opowiedziało się 18 posłów, wstrzymał się Grzegorz Braun. Na wiceprzewodniczącego wybrano też Roberta Warwasa. Po odwołaniu Biejat kluby opozycyjne KO i Lewicy opuściły posiedzenie, nie biorąc tym samym udziału w głosowaniu.

Do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny trafił w poprzedniej kadencji obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję", jednak prace nad nim nigdy się nie odbyły. Powołana w celu jego rozpatrzenia specjalna podkomisja nie zebrała się ani razu.

Projekt "Zatrzymaj aborcję" jest inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez komitet inicjatywy ustawodawczej o tej samej nazwie. Został złożony w Sejmie 30 listopada 2017 przez działaczy pro-life z Fundacji Życie i Rodzina. Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod projektem podpisało się 850 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Piotr Kot wspomina śp. ks. Wojciecha Wójtowicza

2020-01-17 13:39

[ TEMATY ]

kapłan

śmierć

kapłan

YouTube

Gdybym chciał posłużyć się językiem papieża Franciszka, to powiedziałbym, że był przykładnym ordynatorem tego «szpitala polowego», jakim był świat wokół niego i Kościół, w który wrósł tak mocno - pisze o tragicznie zmarłym ks. Wojciechu Wójtowiczu ks. dr Piotr Kot, rektor WSD w Legnicy i sekretarz Konferencji Rektorów w Polsce.

Kilka lat temu podczas rekolekcji, które prowadził ks. Wojciech, padły z Jego ust takie słowa: «Albo Bóg jest numerem jeden w twoim życiu, albo w ogóle nie jest Bogiem». Z perspektywy naszej wieloletniej przyjaźni właśnie tak zapamiętam ks. Wojciecha. Całe Jego życie, praca, modlitwa, wszelkie relacje, to było potwierdzanie tej prawdy.

Poznaliśmy się podczas studiów w Rzymie. Wspólnie mieszkaliśmy w Papieskim Kolegium Polskim. To był czas budowania pogłębionego patrzenia na współczesny świat i Kościół. Studiując nauki biblijne potrzebowałem egzystencjalnego osadzenia odkrywanych w słowie Bożym treści. Ks. Wojciech był niezastąpiony w przystosowaniu teologii do sytuacji człowieka żyjącego w skomplikowanym świecie. Był niezwykle oczytany i aktualny. W dodatku przygotowywał doktorat z eklezjologii Josepha Ratzingera. Te dwa czynniki: profetyzm Ratzingera i wyczucie znaków czasu, w połączeniu z niesamowitą zdolnością do syntetycznego myślenia, sprawiały, że ks. Wojciech rozumiał świat i Kościół jak mało kto. Potrafił pobudzać do myślenia realnego, do odrywania się od niepoprawnego sentymentalizmu i schodzenia na ziemię. Sądzę, że te cechy, ale też otwartość na drugiego człowieka i zdolność do dialogu, skłoniły rektorów seminariów w Polsce do powierzenia Mu w 2017 roku funkcji przewodniczenia temu gremium.

Ks. Wojciech był ciągle w coś zaangażowany. Kiedyś wyznał, że do aktywności inspiruje go pragnienie Niepokalanej przekazane podczas objawień w Fatimie: «Powodem mego smutku jest utrata tak wielu dusz».

On był w przedziwnej wewnętrznej komunii z tym «smutkiem» Maryi. To dlatego wszędzie było Go pełno. Gdybym chciał posłużyć się językiem papieża Franciszka, to powiedziałbym, że był przykładnym ordynatorem tego «szpitala polowego», jakim był świat wokół niego i Kościół, w który wrósł tak mocno. Pamiętam z naszych wspólnych wyjazdów wiele rozmów telefonicznych, których byłem mimowolnym świadkiem, z osobami poważnie chorymi, uzależnionymi, wątpiącymi. Ks. Wojciech nigdy nie pouczał, tylko pytał czy ta osoba ma jeszcze lekarstwa, czy ma coś w lodówce do jedzenia, czy jeszcze wytrzyma w samotności i cierpieniu. Zawsze oferował swoją obecność, dyskretną, ale bardzo serdeczną.

Na koniec przywołam ostatnią konferencję rekolekcyjną ks. Wojciecha podczas rekolekcji w seminarium w Legnicy w 2018 roku. Dotyczyła ona ważnej kwestii – ars moriendi, czyli sztuki umierania. Wtedy otrzymaliśmy od Niego prostą receptę, którą powtórzył za św. Ignacym z Loyoli: «Tak przeżywaj swoje życie, aby każda rzecz nosiła w sobie odniesienie do finis ultimatum». W tych prostych słowach teraz widzę samego ks. Wojciecha. Żył szybko, jakby wiedział, że ma niewiele czasu na to, by stracić życie dla Jezusa. Ale przy tym żył głęboko, bo właściwie to był zakorzeniony w innym świecie.

Ks. dr Piotr Kot Rektor WSD w Legnicy Sekretarz Konferencji Rektorów w Polsce

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję