Reklama

Ludzie – Miejsca – Wydarzenia

Wąwolnicka Madonna czeka

2019-08-21 11:25

Ks. Mieczysław Puzewicz
Edycja lubelska 34/2019, str. 6-7

Ks. Mieczysław Puzewicz
Procesja z figurką Matki Bożej

W każdą czwartą sobotę miesiąca do Wąwolnicy przyjeżdża blisko półtora tysiąca ludzi, biorą udział w nabożeństwie o uzdrowienie dusz i ciał. Prowadzi je ks. inf. Jan Pęzioł, dawny kustosz sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej. Od maja do września codziennie w samo południe kaplica Matki Bożej wypełnia się pielgrzymami biorącymi udział we Mszy św., zwykle przewodniczy jej ks. Jan. Najwięcej pątników przybywa do sanktuarium w pierwszą niedzielę września, na główny odpust.

Oddany Maryi

Całe kapłańskie życie ks. Jana Pęzioła związane jest z obrazami Matki Bożej. Najpierw modlił się przed Jej ikonami w Polichnie, Kumowie i Potoku, potem w kaplicy maryjnej w Kalinówce. Najbardziej zapamiętał obraz Matki Bożej Królowej Polski z Zagłoby, namalowany w 1904 r. na klęczkach przez słynnego polskiego malarza Józefa Chełmońskiego. Obrazy Matki Bożej przywołują sen z dzieciństwa, jako 12-letni wówczas chłopak ks. Jan szedł błotnistą drogą, ciągle zapadając się. Z jednej strony była przy nim Matka Boża, z drugiej św. Michał Archanioł, z tyłu gromada diabłów, spychających chłopaka w bagno. Co chwilę jednak we śnie pojawiała się kapliczka dająca schronienie. – Od tamtej pory staram się codziennie choć chwilę spędzić przed tabernakulum i obrazem Maryi. Wtedy czuję się całkowicie zabezpieczony – mówi Ksiądz Infułat. Od ponad 40 lat tym schronieniem jest kaplica Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy, gdzie ks. Jan był proboszczem i kustoszem, a obecnie pełni posługę egzorcysty.

Ma w swoim życiorysie osobisty cud, zawdzięcza ocalenie życia Maryi. W jego małego fiata uderzyła rozpędzona ciężarówka, kierowca był pewien, że zmiażdżył auto z kierowcą, ale ks. Jan samodzielnie wydostał się z malucha i skomentował: – Matka Boża zawsze mnie chroni! Okazało się, że ciężarówka tylko zahaczyła o malucha i wlokła go za sobą przez 50 metrów.

Reklama

Zdrowie dla ciała i duszy

Duży brulion, czyli „Księgę Łask”, ks. Pęzioł założył zaraz po przybyciu do Wąwolnicy, w 1978 r. Wszystkie cuda zapisuje odręcznie, z datami, okolicznościami, są nawet nazwy chorób i szpitale, w których potwierdzano autentyczność uzdrowień.

Jeden z pierwszych cudów, który mocno zapadł w pamięć ks. Jana, dotyczył historii trzyletniej Magdy, chorej na raka mózgu. W Lublinie orzeczono, że nie ma szans na przeżycie, odesłano ją do Centrum Zdrowia Dziecka. Tam ponowna diagnoza potwierdziła ciężki stan dziewczynki. Ordynator zaproponował przewiezienie jej szpitalną karetką z powrotem do Lublina, w towarzystwie pielęgniarki. Doradzał, że tak będzie lepiej, bo transport zwłok odbywałby się na koszt rodziny. Ojciec dziecka, za namową babci, pojechał do Wąwolnicy. – Dlaczego nie do Krasnobrodu, gdzie mieli najbliżej? – zastanawia się Ksiądz Infułat. – Bo babcia pamiętała z opowieści rodzinnych, że tam Matka Boża dokonuje cudów. Ojciec razem z dwójką krewnych modlili się przez godzinę przed figurką Matki Bożej, potem wyruszyli do Lublina, żeby czekać na karetkę z dzieckiem. Matka Magdy jechała z nią w ambulansie i dokładnie pamięta, że dziewczynka ocknęła się tuż przed Rykami, co wprawiło w zdumienie pielęgniarkę. Kiedy ojciec dotarł do Lublina, Magda była świadoma i poruszała się samodzielnie. Wkrótce zaczęła wracać do zdrowia; dziś ma już ponad 40 lat.

Cuda dotyczą także przemian duchowych. Ks. Jan nie zapomni wizyty mężczyzny, który wparował na nabożeństwo w samych slipkach i podkoszulku. Kapłan odprawiał wtedy Mszę św., ledwo powstrzymał się, aby nie wyprosić intruza z kaplicy. Ze zdziwieniem zobaczył, że mężczyzna przystępuje do Komunii św. Okazało się, że w trakcie Mszy św. spojrzał na figurkę Maryi, a potem przystąpił do spowiedzi, po 50 latach od ostatniej. Do Wąwolnicy trafił jako turysta, chciał obejrzeć dawne wzgórze zamkowe.

Księga łask rośnie

Od millennium chrztu Polski da się zauważyć ożywienie kultu maryjnego w Wąwolnicy. Po kasacie zakonów w XIX wieku dawna tradycja nawiedzania sanktuarium znacznie osłabła, nie sprzyjały jej także czasy okupacji i komunizmu. Koronacja figurki Matki Bożej Kębelskiej w 1978 r. stanowiła mocny impuls do odnowy czci oddawanej Maryi. Obecnie co roku przybywa tutaj kilkaset pielgrzymek z całego kraju. Indywidualni pątnicy przyjeżdżają także z zagranicy, coraz więcej spotkać można Ukraińców. Rośnie także liczba wpisów w „Księdze Łask”, jest już ich ponad 300, a ks. Pęzioł twierdzi, że zapisał najwyżej 60 procent cudów.

W Wąwolnicy Maryja ciągle czeka na swoje dzieci i chętnie uprasza im wszelkie łaski. W tym roku uroczystości maryjne odbędą się w sobotę 31 sierpnia i niedzielę 1 września.

Tagi:
Matka Boża

Parlament Ekwadoru odrzucił legalizację aborcji

2019-09-19 18:36

Ewa i Lech Kowalewscy

Ekwadorskie Zgromadzenie Narodowe liczy 137 członków. Dla przyjęcia zmian koniecznych było 70 głosów. Wynik głosowania był dużym zaskoczeniem, ponieważ wcześniej wydawało się, że zmiany te zostaną zaaprobowane przewagą ok. 20 głosów. Ostatecznie do ich przyjęcia zabrakło 5 głosów. Prawo zabraniające aborcji w Ekwadorze pozostało nie zmienione.

Archiwum HLI

Mobilizacja obrońców życia była bardzo duża. Bardzo stanowczo wypowiadali się ekwadorscy biskupi, mobilizując wiernych. Obrońcy życia z Guayaquil, największego miasta Ekwadoru, gdzie obecnie wędruje Ikona Częstochowska w pielgrzymce „Od Oceanu do Oceanu” postanowili z wielką modlitwą zabrać Ją ze sobą przed Zgromadzenie Narodowe w stolicy Quito. Ekwadorczycy byli przeciwni tym zmianom, ale w większości uważali, że zostaną wprowadzone, więc prosili Matkę Boża o cud. Towarzyszył im ks. Leon Juchniewicz, polski misjonarz od ponad 30 lat pracujący w Ekwadorze – kustosz wędrującej Ikony.

Ikona została bezpiecznie ustawiona za barierkami, tuż koło wejścia do Parlamentu, tak że wszyscy wchodzący do budynku patrzyli Jej w oczy. Na plac przed Parlamentem przyjechały tłumy. Krzykliwa grupa feministek została zamknięta w osobnym sektorze, ale i tak po ogłoszeniu wyniku głosowania feministki stały się tak agresywne, że musiała interweniować policja.

Po ogłoszeniu wyników bp Danilo Echeverria sufragan Quito w obecności oświetlonej Ikony Częstochowskiej odprawił dla wszystkich zebranych na placu uroczystą Mszę św. dziękczynną.

Ks. Leon prosi, aby podziękować Polakom, którzy przyłączyli się do modlitwy w intencji Ekwadoru, mediom, które upowszechniły apel o modlitwę, a przede wszystkim jasnogórskim pielgrzymom i paulinom, którzy modlili się przed Cudownym Obrazem.

O peregrynacji Ikony Matki Bożej Częstochowskiej w Ekwadorze „Niedziela” pisała już dwukrotnie. Były to artykuły Anny Wyszyńskiej „Przez równik w obronie życia” w nr 17/2017 oraz „Dziennik podróży Matki Bożej” w nr 5/2018.

Ewa i Lech Kowalewscy, koordynatorzy pielgrzymki "Od Oceanu do Oceanu".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komunikat Kurii Metropolitalnej w Krakowie

2019-09-21 22:35

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami na temat zmian personalnych w Biurze Prasowym Archidiecezji Krakowskiej, Kuria Metropolitalna w Krakowie informuje, że podjęte działania dotyczą zakończenia współpracy jedynie z koordynatorem Biura, panią Joanną Adamik, i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są osobami niezamężnymi.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Należy zaznaczyć, że pani Joanna Adamik w dniu 10 sierpnia br. w piśmie skierowanym na ręce Księdza Arcybiskupa stwierdziła, m.in.: „(…) wyrażając szczerą wdzięczność za ostatnie lata i miesiące pracy i służby dla Księdza Arcybiskupa, także za wszystkie gesty i słowa osobistej życzliwości wobec mnie i moich bliskich, proszę o zwolnienie mnie z obowiązków”. Ta prośba została ostatecznie przyjęta w dniu 19 bm., przy zachowaniu umownego (miesięcznego) trybu wypowiedzenia i wynagrodzenia, pomimo rezygnacji ze świadczenia pracy.

Natomiast dwie pozostałe osoby, które w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny, nadal pozostają pracownikami Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nieznane spotkanie Jana Pawła II z Ojcem Pio

2019-09-23 18:35

vaticannews.va / San Giovanni Rotondo (KAI)

Dokładnie 51 lat mija dzisiaj od śmierci św. Ojca Pio, a jego życie wciąż ukrywa wiele nieznanych dotąd faktów. Okazuje się na przykład, że dwukrotnie, a nie raz, jak do tej pory przypuszczano, odwiedził go św Jan Paweł II.

Archiwum
Ojciec Pio w procesji w czasie Bożego Narodzenia

Odkrył to Stefano Campanella dyrektor Telewizji Ojca Pio, który wciąż przeszukuje archiwa w San Giovanni Rotondo i rozmawia ze świadkami. Jak powiedział Radiu Watykańskiemu, w 1965 r. przyszły papież był w Troi na zaproszenie miejscowego biskupa, którego poznał na Soborze. Przy tej okazji abp Wojtyła odwiedził Ojca Pio, by podziękować mu za dwa cuda, które dokonały się za jego wstawiennictwem w 1962 i 1963 r.

Jak podkreśla Campanella życie Ojca Pio wciąż zawiera wiele nieodkrytych kart. Niemniej ciekawe jest jednak również dokumentowanie misji świętego kapucyna, która trwa nadal w San Giovanni Rotondo.

- Przede wszystkim jego współbracia kapucyni kontynuują najważniejszą misję Ojca Pio, czyli tę, która dokonuje się w konfesjonale, a polega ona, jak mówił sam święty, na uwalnianiu ludzi z sideł szatana. Tak wielu kapucynów doświadcza dziś tego samego, co Ojciec Pio, a mianowicie, że bardzo często spowiedź staje się początkiem nawrócenia – powiedział Radiu Watykańskiemu Stefano Campanella. – Jeden kapucyn z Brazylii opowiadał, że kiedyś stawił się u niego w konfesjonale penitent, który wyspowiadał się z 11 zabójstw i kompletnie zmienił swe życie, zerwał relacje ze zorganizowaną przestępczością. Inny kapucyn Kolumbijczyk powiedział, że kiedyś przypadkiem przyszedł za nim do konfesjonału jego rodak, który przybył do San Giovanni Rotondo, aby skończyć współpracę z międzynarodowym kartelem narkotykowym. W konfesjonale spotkał rodaka, otrzymał absolucję, a także pomoc w przemianie życia.

Nieznane dotąd fakty z życia Ojca Pio, jak również trwającą do dziś jego misję w San Giovanni Rotondo Stefano Campanella opisał w wydanej niedawno książce pod tytułem “Il cammino di un santo” (Droga świętego).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem