Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków – Łagiewniki

Podtrzymuje cały świat

2019-08-21 11:25

Niedziela małopolska 34/2019, str. 1

[ TEMATY ]

Łagiewniki

Małgorza Pabis

Kustosz sanktuarium, ks. dr Zbigniew Bielas apelował, aby pielgrzymi czynili dzieła miłosierdzia w życiu codziennym

Ojczyzno moja kochana, Polsko [...] Bóg Cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna’’ – słowa Jana Pawła II towarzyszyły czcicielom Bożego Miłosierdzia, którzy po raz szósty zgromadzili się 18 sierpnia na Ogólnopolskiej Pielgrzymce w łagiewnickim sanktuarium.

75 lat temu obraz Jezusa Miłosiernego został umieszczony w kaplicy klasztornej, 40 lat temu Jan Paweł II odbył pierwszą pielgrzymkę do Polski, a 17 lat temu polski papież zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu. Wspomnienie tych wydarzeń stało się okazją do dziękczynienia. Jednak nie byłoby go, gdyby nie zbawcza ofiara Jezusa Chrystusa, o czym wspomniał w homilii ks. prałat Franciszek Ślusarczyk, wieloletni kustosz łagiewnickiego sanktuarium: – W tej walce przeciw grzechowi Chrystus przelał własną krew dla naszego wyzwolenia, dla wiecznego zbawienia. Dzięki Jego Ofierze korzystamy z łaski przebaczenia. I zauważał: – Miłosierdzie ma zawsze konkretną twarz człowieka, czasem oszpeconą słabością, grzechem, ale w głębi serca tęskniącą za miłością, za Bogiem. Za wieloletnią posługę oraz za gorliwą i wytrwałą służbę w dziele Bożego Miłosierdzia ks. dr Franciszek Ślusarczyk został uhonorowany odznaką „Beati Misericordes”.

Reklama

W ramach pielgrzymki pątnicy mogli obejrzeć wartościowe filmy: „Z miłości do Joey”, „Największy dar” i „Mam przyjaciół w niebie”. – Jest mała styczność z takim kinem – zaznaczyła Dorota Adamczyk w rozmowie z „Niedzielą”. I podkreśliła: – Prezentujemy tu filmy z pewnym przesłaniem, a trudno dzisiaj o chrześcijański film w telewizji. Ci, którzy przychodzą na seanse, nie żałują, a czasem okazują wzruszenie.

Na czcicieli Bożego Miłosierdzia czekały m.in. stoiska organizacji krzewiących wiarę, oferujących pomoc rodzinom w kryzysie i punkt krwiodawstwa. – Dzisiejsza Ewangelia jest istotna; mówi, żeby pokój był oparty na Chrystusie – zauważa pan Rafał, który przybył na pielgrzymkę, aby modlić się w intencji rodziny – żony i dwójki nastoletnich dzieci. I dodaje: – Miłosierdzie to jeden z przymiotów Boga, wszystkie dary i łaski Boże, które otrzymuję ja i moi bliźni. Pan Bóg podtrzymuje cały świat i całą ludzkość ze swojego miłosierdzia, dobra i miłości.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków – Łagiewniki: Jedno dziecko obronione, uratowane jest chwałą Boga

2019-12-29 15:34

[ TEMATY ]

Jan Szkodoń

Łagiewniki

Małgorzata Pabis

W Święto Męczenników Młodzianków w Bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach została odprawiona Msza św. w intencji chrześcijańskiego życia w naszych rodzinach i przebłagania Boga za odrzucony i lekceważony dar życia ludzkiego. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Jan Szkodoń.

Zebranych w Bazylice przywitał ks. dr Zbigniew Bielas, kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. – Witam tych wszystkich, którzy są zaangażowani w dzieło obrony życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci – powiedział. – Niech ta nasza dzisiejsza modlitwa dziękczynna i przebłagalna za utracone życie, za zlekceważony dar życia będzie w łączności z całym Kościołem – dodał.

W homilii ks. bp Jan Szkodoń przypomniał, że wchodzimy właśnie w rok setnych urodzin świętego Jana Pawła II, wielkiego apostoła rodziny, gorliwego obrońcy życia. – Eucharystia, którą sprawujemy jest darem Boga dla nas. Darem jest także każdy człowiek od chwili poczęcia. Eucharystia jest uwielbieniem za każde życie, także dziękczynieniem za życie tych dzieci, które zostały zamordowane. Tych dzieci, które Kościół zaliczył do męczenników– powiedział.

Biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej mówił, że w czasie sprawowanej Eucharystii dziękujemy dobremu Bogu za wszystkich, którzy poświęcili swoje życie obronie dziecka. – I to się dokonuje ustawicznie w całym Kościele i w naszej Ojczyźnie, w naszej diecezji – zaznaczył. Kaznodzieja wspomniał śp. dr. inż. Antoniego Ziębę oraz wszystkich, którzy na różny sposób indywidualnie i w sposób zorganizowany bronią każdego życia. – Modlitwą, publikacjami, pokutą, która jest dziękczynieniem i prośbą o nawrócenie tych, którzy na różny sposób niszczą życie. Wspomnijmy wielkie dzieło Duchowej Adopcji, Okna Życia, tych, którzy w sposób indywidualny próbują być oparciem dla tych matek, które nie mają oparcia wśród bliskich i w swoim sumieniu – podkreślił bp Szkodoń i dodał: – Nasze dziękczynienie przeradzające się w przeproszenie, pokutę, jest wypełnianiem wielkiego zadania, jakie spoczywa na każdym człowieku, dlatego że jest człowiekiem i na każdym chrześcijanie, dlatego że jest uczniem Chrystusa.

Jak mówił kaznodzieja, dziś nieraz jesteśmy przerażeni tym, co niektóre środki przekazu mówią, piszą o rzekomej wolności kobiety, która – jak niektórzy twierdzą – ma prawo do swojego ciała. – A dziecko nie jest cząstką ciała kobiety, jest osobą – przypomniał.

Bp Szkodoń zauważył, że w dzisiejszym świecie, wśród mentalności, która jest nieraz obojętnością, pojawia się poczucie bezradności. – A my jesteśmy powołani, aby bronić życia. Broniąc życia, wielbimy Boga, uznajemy, że jest Panem życia. Nie człowiek jest panem życia, swojego czy cudzego. Bóg jest Panem – mówił.

Biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej zauważył, że głośno mówi się dziś o tym, że ci, którzy są przeciw życiu, którzy chcą być panami życia, mają ogromne środki. – Tak, to prawda. Ale z nami jest Bóg. My jesteśmy po stronie Boga, który jest początkiem i kresem. I po to tu jesteśmy, żebyśmy nie upadali na duchu, żebyśmy się nie zniechęcali. Abyśmy się łączyli w naszej służbie dla Boga, dla królestwa Chrystusowego, dla obrony życia. „Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?”. Do tej obrony życia można odnieść Pawłowe słowa, że żaden trud nie jest daremny w Panu.

Jedno dziecko obronione, uratowane jest chwałą Boga, umocnieniem królestwa Bożego na ziemi. I ta obrona przyniesie w wieczności pożytek dla naszego zbawienia – kontynuował bp Szkodoń. Kończąc homilię kaznodzieja zachęcał, byśmy w roku stulecia urodzin św. Jana Pawła II wracali do dokumentów Świętego Papieża – Polaka.

Na koniec Mszy św. ks. Zbigniew Bielas złożył życzenia imieninowe bp. Janowi i wręczył dostojnemu Jubilatowi obraz Pana Jezusa Miłosiernego.

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Burkina Faso: kolejna zbrodnia dżihadystów – 38 zabitych

2020-01-22 21:10

[ TEMATY ]

terroryzm

atak

Burkina Faso

Oleg Zabielin/Fotolia.com

W zamachu na targ w prowincji Sanmatenga w Regionie Środkowo-Północnym Burkina Faso dżihadyści zabili 38 osób. Ten kraj w Afryce Zachodniej przez wiele lat uchodził za enklawę spokoju i tolerancji, ale wszystko się zmieniło, gdy ten region Czarnego Lądu znalazł się pod wpływem bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego.

Sytuacja w Burkina Faso pogarsza się, jest tam coraz niebezpieczniej – powiedział w Radiu Watykańskim ks. Luca Caveada, chargé d’affaires nuncjatury apostolskiej w tym kraju. Zwrócił uwagę, że nasilanie się przemocy trwa tam już od kilku miesięcy, tworząc nieprzerwany łańcuch wydarzeń. Dodał, że w praktyce codziennie dochodzi do jakiegoś ataku, zwłaszcza na północy i wschodzie, na pograniczu z Nigrem i Mali.

21 stycznia władze potwierdziły ostatecznie, że w wyniku niedawnego zamachu na targowisko zginęło 38 osób

– oświadczył dyplomata papieski. Zaznaczył, że dziś rano na miejsce udała się delegacja z gubernatorem prowincji na czele, w jej składzie jest również miejscowy biskup. Przedstawiciele władz spotykają się z rodzinami ofiar, chcą dodać im otuchy i odbudować dialog.

"Niestety mamy tu jednak do czynienia z postępującą eskalacją" – stwierdził z ubolewaniem ks. L. Caveada. Przypomniał, że zaledwie kilka dni temu w sąsiednim Nigrze zabito 89 żołnierzy, dodając, że nuncjatura w stolicy Burkina Faso - Wagadugu obejmuje także ten kraj. "W stolicy 8 stycznia w szkole wybuchł granat. Na szczęście obyło się bez ofiar. Jest to długi łańcuch wydarzeń, które niestety nadal trwają“ – podsumował swą wypowiedź tymczasowy szef placówki papieskiej w Burkina Faso.

Jest ona nieobsadzona od 19 marca ub.r., gdy dotychczasowy jej szef abp Piergiorgio Bertoldi został przeniesiony na podobne stanowisko do Mozambiku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję