Reklama

Drogowskazy

Drogowskazy

Powraca siła nadziei

Jasna Góra, 15 sierpnia br. Tysiące pielgrzymów. Kazanie abp. Jana Romeo Pawłowskiego w znakomity sposób pokazuje świat wartości, świat, w którym żyje Polska. Dlatego słowa watykańskiego hierarchy są przyjmowane z aplauzem i wdzięcznością. Ten głos z Jasnej Góry wpisuje się w wystąpienie metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego z 1 sierpnia br. oraz w słowa poparcia dla niego przez nie tylko polskich hierarchów. To świadectwo wielkiej chrześcijańskiej solidarności.

15 sierpnia to także święto Wojska Polskiego. Tym razem na Górnym Śląsku, w Katowicach, nasi liderzy z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim na czele pokazali, jaka jest Polska. W swoich wypowiedziach zwrócili uwagę na patriotyzm Polaków i wiarę, dzięki którym zwyciężaliśmy.

Reklama

Nie tylko Polakom potrzebna jest taka wiara i determinacja. Potrzeba jej dziś całej Europie w walce z kolejną zarazą, która nam zagraża, gdyż chce zniszczyć podstawy istnienia świata i ludzkości, depcze tak drogie nam wartości. To prawdziwa rewolucja ideologiczna, w sposób zakamuflowany uderzająca w morale współczesnego człowieka.

A wracając do kraju: Polska była zawsze „antemurale christianitatis”. Wydaje się, że dzisiaj także jesteśmy takim trudnym do zdobycia bastionem. Ruch „Europa Christi” stara się uświadomić Europejczykom naszą tożsamość, znaczenie wartości, które tworzą naszą kulturę, czy rolę rodziny w życiu każdego człowieka.

Dlatego radują niezmiernie te piękne sierpniowe, jakże narodowe wydarzenia – cieszy także pierwszy biało-czerwony Wielki Marsz Życia Polaków i Polonii w Auschwitz, na który tak licznie przybyli Polacy, by zamanifestować Polską Wspólnotę. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku cała Polska zgromadzi się 15 sierpnia na Jasnej Górze, by podziękować za Cud nad Wisłą w jego 100. rocznicę (piszemy o tym w dołączonym do tego numeru „Niedzieli” dodatku „Europa Christi”).

2019-08-21 11:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prawda i miłość wyzwalają

2020-11-04 10:45

Niedziela Ogólnopolska 45/2020, str. 44

[ TEMATY ]

felieton

Michał Ziółkowski

Prawo do życia jest najważniejszym i najbardziej uniwersalnym prawem przynależnym każdemu człowiekowi – mówi Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Prawo do życia jest najważniejszym
i najbardziej uniwersalnym
prawem przynależnym każdemu
człowiekowi – mówi Magdalena
Korzekwa-Kaliszuk

Modlitwa o ochronę życia dzieci jest skuteczną bronią w walce z aborcją. To także droga do uleczenia ran po aborcji w przeszłości.

Gdy małżonkowie się kochają, to nawet jeśli pojawi się u nich nieplanowane dziecko, będzie ono pokochane. Dramat jest wtedy, gdy dziecko poczyna się u ludzi niedojrzałych, którzy traktują je jak balast i chcą się go pozbyć. Skutki funkcjonowania przez ponad 20 lat niekonstytucyjnego przepisu pozwalającego na zabicie nienarodzonego dziecka z niepełnosprawnością widzimy w reakcji części społeczeństwa. Ciągle nie uleczyliśmy ran, które powstały w wyniku prawa pozwalającego na aborcję „na życzenie”, mimo że zmieniono je ponad dwie dekady temu.

W naszym otoczeniu żyją też kobiety i mężczyźni, którzy z racji swojego wieku nie mogą już mieć dzieci, ale kiedyś tym, które poczęli, odmówili prawa do życia. To taka babcia spotkana na spacerze z moimi dwoma malutkimi córeczkami w wózku, która ze łzami w oczach mówi mi, że to cudownie, iż dałam dziewczynkom żyć, i że ona pewnych rzeczy żałuje. To także inna pani, która ciągle nie może sobie wybaczyć zabicia swoich dzieci przed 50 laty. To dziadek, który patrząc na rówieśników spacerujących z wózkiem, nadal ma żal do samego siebie.

Wiadomo, że aż 36% Polek, które mogły mieć dzieci za czasów komunistycznej ustawy, czyli do 1993 r., pozwalającej na aborcję „na życzenie”, ma za sobą to doświadczenie. To oznacza, że ponad 1/3 kobiet, które dziś nie mogą już mieć dzieci z racji wieku, nosi w sobie doświadczenie aborcji! Żyje wśród nas kilka milionów kobiet, ich mężów lub „partnerów”, którzy doprowadzili do zabicia swoich nienarodzonych dzieci. Wiele z tych osób bardzo cierpi, a inne nie dopuszczają do siebie prawdy o przeszłości. Są też takie, które się z tym pogodziły, wybaczyły sobie i swojemu otoczeniu z tamtych lat. Trudno o spokój serca w tym obszarze bez Pana Boga i gorliwej modlitwy. To właśnie modlitwa oraz odwaga w działaniu na rzecz ochrony dzieci przed zabiciem są dzisiaj najbardziej potrzebne!

Abby Johnson, bohaterka filmu Nieplanowane, przez wiele lat kierowała kliniką aborcyjną. Czyniła to do momentu, gdy na USG zobaczyła aborcję i dziecko uciekające przed ssącą maszyną. Zrozumiała wówczas, że uczestniczy w zabijaniu ludzi. Radykalnie zmieniła swoją postawę i dziś pomaga innym osobom z takich klinik porzucić zło i zaufać Panu Bogu. Wielokrotnie podkreślała, że w dniu, w którym ktoś modlił się pod kliniką aborcyjną, notowano spadek dokonywanych tam tzw. zabiegów! Powiedziała, że zna matki, które zrezygnowały z zamiaru zabicia swojego dziecka, bo tak wielkie wrażenie zrobili na nich ludzie modlący się pod kliniką. O sile modlitwy napisał Shawn Carney w wydanej niedawno po polsku książce pt. Początek końca aborcji. Pan Bóg działa, gdy się modlimy.

Pół godziny dziennie poświęcone na modlitwę o miłość dla rodziców, którzy poczęli, ale nie pokochali swoich dzieci, to wysiłek, którego może się podjąć każdy.

Trzeba modlić się za rodziców, lekarzy i pielęgniarki. Wreszcie – potrzeba modlitwy za polityków, aby mieli odwagę poprawić prawo, które w kwestii aborcji, pigułek „dzień po” oraz in vitro nie jest zgodne z Ewangelią.

Potrzeba też modlitwy za organy ścigania, aby wykorzystywały swoje możliwości do karania przestępców aborcyjnych, czyli lekarzy z tzw. podziemia.

Najlepszą bronią na zło jest miłość, czyli prawda i dobro. Gdy rodzice, którzy poczęli nieplanowane dziecko, poczują się bezwarunkowo kochani przez osoby ze swojego otoczenia, to istnieje większa szansa na to, że pozwolą swojemu dziecku żyć. Poza modlitwą możemy też wspierać osoby żyjące obok nas przez społeczną działalność na rzecz życia. Miłość się mnoży, gdy jest dzielona z innymi, a problem aborcji to przede wszystkim wynik braku miłości.

CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: Jest decyzja w sprawie ks. Daniela Galusa

2020-11-18 12:33

[ TEMATY ]

o. Daniel Galus

Archiwum Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Kuria Archidiecezji Częstochowskiej opublikowała Komunikat w sprawie ks. Daniela Galusa i działalności zgromadzonej wokół niego grupy wiernych "Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa"

Prezentujemy całość Komunikatu

Częstochowa, 18 listopada 2020 r.

KOMUNIKAT

W dniu 17 listopada 2020 r. w siedzibie Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, odbyło się spotkanie J.E. Księdza Arcybiskupa Wacława DEPO, Metropolity Częstochowskiego z ks. Danielem GALUSEM, prezbiterem Archidiecezji Częstochowskiej, przebywającym na terenie tzw. Pustelni w miejscowości Czatachowa, gdzie gromadzi się skupiona wokół niego grupa wiernych określająca się jako „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa”. W spotkaniu tym uczestniczył również J.E. Ksiądz Biskup Andrzej PRZYBYLSKI, biskup pomocniczy i wikariusz generalny Archidiecezji Częstochowskiej.

W związku z okazywaną przez Ks. GALUSA postawą nieposłuszeństwa, braku reakcji na udzieloną mu naganę i wywoływanym tym samym zamętem i zgorszeniem wśród wiernych, a także wobec niepokojących zjawisk coraz mocniej dotykających kierowaną przez niego grupę, podczas wspomnianego spotkania Ks. GALUSOWI zakomunikowano decyzję o nakazie odbycia półrocznego (od 29 listopada 2020 r. do 29 maja 2021 r.) czasu rekolekcyjnego odosobnienia, czyli podjęcia samotnej modlitwy i pokuty za Kościół i wspólnotę, rozeznania swojej drogi w dalszej posłudze duszpasterskiej, opuszczenia Pustelni w Czatachowej (będącej w całości własnością Archidiecezji Częstochowskiej) oraz przebywania we wskazanym mu miejscu. Ponadto otrzymał polecenie powstrzymania się od publicznego sprawowania swoich kapłańskich funkcji, zarówno dla samej wspólnoty, jak i poza nią.

Także członkowie kierowanej przez niego grupy, która nie posiada dotąd żadnego zatwierdzenia kościelnego, mimo zaoferowanej jej przez Kurię Metropolitalną w Częstochowie wszelkiej koniecznej pomocy, winni przyjąć ten czas jako sposobność do uspokojenia emocji, ale nade wszystko w modlitwie rozeznać swoją drogę i wierność Kościołowi. Jeśli zostaną spełnione powyższe warunki, podjęte zostaną wspólne kroki na drodze uregulowania sytuacji samego Ks. GALUSA, jak również wspólnoty.

ks. Mariusz BAKALARZ

rzecznik prasowy Archidiecezji Częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Bez lęku czekał na śmierć - pogrzeb ks. kan. Stanisława Czachora

2020-11-25 21:00

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Kłodzko

ks. Stanisław Czachor

YT

Msza św. pogrzebowa ks. kan. Stanisława Czachora

Msza św. pogrzebowa ks. kan. Stanisława Czachora

W czasie stale rozprzestrzeniającej się pandemii śmiercionośnego wirusa, pożegnano kapłana – ks. Stanisława Czachora, który przed laty ofiarnie służył w wspólnocie w Kłodzku.

Msza św. pogrzebowa odbyła się w przyszpitalnym kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, który jest kościołem parafialnym dla ponad 2 tys. wiernych z Kłodzka i pobliskich miejscowości. W którym przez 37 lat posługę proboszcza pełnił zmarły ks. Stanisław Czachor.

Chcę być wśród swoich

- Wszędzie, gdzie pełnił posługę duszpasterską był niezwykle szanowany. W swoim testamencie zapisał jednak – i potwierdzał to dwukrotnie, bowiem zachowały się dwa jego testamenty – „chcę być pochowany wśród swoich, w Kłodzku” – przytoczył słowa zmarłego kapłana bp Mendyk. - Chrystus przyszedł po ks. Stanisława. Od dawna przygotowywał się na ten moment. Potrafił odważnie i bez lęku mówić o swojej śmierci. Taka ufna i pełna nadziei wiara, jak wiara dziecka, które bezgranicznie ufa swojemu Ojcu – mówił w homilii ordynariusz świdnicki. Dalej biskup zwrócił uwagę, należy przyjąć z wiarą prawdę, że skoro Pan Bóg decyduje o chwili i miejscu naszego urodzenia, to także decyduje o chwili naszego odejścia. - Chociaż człowiekowi trudno jest pogodzić się z taką decyzją, to obdarzamy Pana Boga ogromnym zaufaniem, bo taka, była wola Twoja, Panie Boże, a my ją przyjmujemy – dodał.

Na koniec, słowa pożegnania wygłosili ks. kan. Julian Rafałko, kłodzki dziekan, ks. kan. Paweł Łabuda dyrektor Domu Księży Emerytów oraz ks. kan. Krzysztof Doś gospodarz miejsca.

Ziemskie życie

Ks. kan. Stanisław Czachor urodził się 7 stycznia 1937 w Kwikowie (diecezja tarnowska). Po zdaniu matury, w roku 1955 wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. 26 marca 1961 roku, w Niedzielę Palmową, w archikatedrze wrocławskiej, przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp Andrzeja Wronki, biskupa pomocniczego archidiecezji gnieźnieńskiej skierowanego do pracy duszpasterskiej we Wrocławiu.

Przez 37 lat był proboszczem w Kłodzku. Wcześniej jako wikariusz pracował w Janowicach Wielkich par. Chrystusa Króla (1961-63) i Lubomierzu par. św. Maternusa (1963-64). Po trzech latach wikariatu został ustanowiony proboszczem w par. Św. Szymona i św. Judy Tadeusza w Gościsławiu (1964-1975). Drugim i ostatnim probostwem była parafia Niepokalnego Poczęcia NMP w Kłodzku (1975-2012). Zarówno kościół jak i plebania znajdowały się na terenie szpitala, dlatego w sposób oczywisty jednym z głównych zadań duszpasterskich ks. Stanisława była opieka nad chorymi. – Moje życie widzę jako ciężką pracę, której nie żałuję, bo była dla Jezusa. Mogę jednak powiedzieć, że to praca wśród chorych w sposób szczególny naznaczyła moje kapłaństwo – mówił podczas złotego jubileuszu ks. Czachor.

W dowód uznania i szacunku za pracę na rzecz mieszkańców miasta Rada Miejska w roku 2004 uhonorowała ks. Stanisława tytułem Honorowego obywatela Kłodzka. Był również kanonikiem Rochettum et Mantolettum, W roku 2012 przeszedł na emeryturę zaprzyjaźniając się z duszpasterstwem par. św. Jana Chrzciciela w Ołdrzychowicach Kłodzkich. Gdy podupadł na zdrowiu zamieszkał w DKE w Świdnicy, gdzie dożył swoich dni. Spoczął na cmentarzu komunalnym w Kłodzku na terenie parafii, gdzie posługiwał tyle lat, wśród swoich parafian.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję