Reklama

Wspólne świętowanie w Dąbrowicy i Ciosmach

2019-08-13 12:55

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 33/2019, str. 6

Joanna Ferens
Świętowanie „Lata na Żurawinowym Szlaku”

Mieszkańcy Dąbrowicy i Ciosmów zaprosili 28 lipca całą Gminę Biłgoraj do wspólnego świętowania różnorodnych uroczystości, na które złożyły się wydarzenia religijne, patriotyczne, sportowe i kulturalne.

Spotkanie rozpoczęto przy krzyżu w Dąbrowicy, gdzie po raz kolejny obchodzono Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. W powiecie biłgorajskim praktycznie nie ma wioski, która nie byłaby poszkodowana podczas II wojny światowej. I jedną z tych, która doświadczyła wysiedlenia jest Dąbrowica. – To tutaj 9 lipca 1943 r. zebrano ponad 250 mężczyzn i wywieziono do obozu w Kraśniku, a następnie na roboty przymusowe do III Rzeszy. Wieś została otoczona przez wojsko niemieckie, a po domach chodziła żandarmeria. Tak naprawdę nigdy nie otrzymali rekompensat, a dziś dochodzi często do tego także fałszowanie historii. Stąd ważne są takie uroczystości jak ta dzisiejsza, to przypomnienie faktów oraz apel o pamięć – przypominał regionalista Marian Kurzyna.

Przy krzyżu i kamieniu upamiętniającym wysiedlenie mieszkańców Dąbrowicy, po krótkiej modlitwie złożono kwiaty i przypomniano historię pacyfikacji i wysiedleń innych miejscowości ziemi biłgorajskiej. Za udział w uroczystościach dziękował wójt Wiesław Różyński. – Nasza obecność tutaj świadczy o tym, że pamiętamy i nie zapomnimy nigdy o ofierze, jaką złożyli mieszkańcy wsi podczas wydarzeń dziejowych takich jak I wojna światowa, wojna polsko-bolszewicka i II wojna światowa. Na dzisiejszych uroczystościach składamy hołd naszym pradziadkom, dziadom i ojcom za ich odwagę i niezłomną postawę, za trud i walkę o niepodległą Polskę – wskazał. Dopełnieniem wydarzenia była rekonstrukcja obozu partyzanckiego przygotowana przez Grupę Rekonstrukcji Historycznej „Wir” z Biłgoraja.

Reklama

Ku czci Matki Bożej

Drugim punktem niedzielnych uroczystości był słynny już odpust u Matki Bożej Grzybowej w przysiółku Pszczelna-Ciosmy. Centrum spotkania jest 300-letnia kapliczka Matki Bożej Szkaplerznej znajdująca się w środku lasu na trasie Szczebrzeszyn – Krzeszów, przy której zanoszone są do Maryi przeróżne intencje. Odpust ma również charakter dziękczynienia za wszelkie dary otrzymane od Boga. – Tutaj zgromadzeni polecamy się Maryi, aby się nami opiekowała, chroniła nas od nieszczęść i wypadków, a także abyśmy umieli oddawać się opiece Pana Boga. Dziękujemy również za runo leśne, za las i piękne dzieło Pana. Za te wszystkie zawody z lasem związane, a także za to, aby bezpiecznie i spokojnie wśród lasów mieszkać i pracować – tłumaczył proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Dąbrowicy, ks. Józef Bednarski. Mszę św. poprzedziła modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia, zaś bezpośrednio po niej wszyscy przybyli na polanę zasiedli do wspólnego obiadu. Na Pszczelną przybył także rajd rowerowy, który wpisał się w XII Memoriał ku pamięci ks. Zbyszka Antosza, tragicznie zmarłego w 2007 r. na Matterhornie.

Lato z żurawiną

Następnie uczestnicy wydarzenia udali się na boisko w Ciosmach, gdzie odbyła się już 13. edycja „Lata na Żurawinowym Szlaku”, tradycyjnie rozpoczętego rajdem rowerowym. – Rajd jest nieodzownym elementem „Lata na Żurawinowym Szlaku”. To zachęta do aktywnego spędzenia czasu oraz promocja turystyczna naszej małej ojczyzny. Często rowerzyści przejeżdżają przez naszą okolicę i nie wiedzą, że wystarczy zjechać w las, poszukać szlaku, by zobaczyć osobliwości przyrody, jak choćby Rezerwat Obary, który jest królestwem żurawiny – mówi jeden z pomysłodawców imprezy i komandor rajdu Marek Małek.

Tagi:
uroczystości

Wniebowzięta

2019-08-06 09:21

Ks. Kamil Zadrożny
Niedziela Ogólnopolska 32/2019, str. 14-15

Wniebowzięcie Maryi, które świętujemy 15 sierpnia, wciąż inspiruje. Rodzi pytania. Zawstydza. Przedziwnie dotyka naszego życia, które nie zamyka się przecież tylko w doczesności. Gdy mówimy o tej maryjnej prawdzie, uświadamiamy sobie, że Wniebowzięcie jest nade wszystko darem dla Kościoła i ludzkości. Maryja wskazuje nam drogę do nieba

©imaustin – stock.adobe.com

Pismo Święte przekazuje nam kilka faktów o „wniebowzięciach”. Księga Rodzaju mówi o Henochu, „który zniknął, bo zabrał go Bóg” (Rdz 5, 24). Eliasz zostaje wzięty do nieba na ognistym rydwanie (por. 2 Krl 2, 11; 1 Mch 2, 58). O „wzięciu” Maryi do nieba Biblia nie przekazuje nam żadnych informacji.

Jednakże tradycja chrześcijańska, począwszy mniej więcej od V wieku, powszechnie wyznaje, że Jezus uwielbił ciało swojej Matki u kresu Jej ziemskiej egzystencji. Nie pozostawił go na ziemi. Dokonało się w Niej to, o czym pisze św. Paweł: „...razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich – w Chrystusie Jezusie” (Ef 2, 6).

Prawda uroczyście ogłoszona

W 1950 r. papież Pius XII uroczyście ogłosił dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Jest to prawda wiary, która mówi o końcu życia i przeznaczeniu Matki Odkupiciela. Wyznajemy, że po zakończeniu biegu ziemskiego życia, po swojej śmierci, lub jak mówi tradycja wschodniego chrześcijaństwa: po zaśnięciu, Matka Jezusa zostaje wzięta do nieba z duszą i ciałem. Jezus nie mógł pozostawić w grobie ciała Tej, z której za sprawą Ducha Świętego przyjął ludzką naturę. Dlatego zasiada Ona na tronie obok Króla wieków.

Prawda o wniebowzięciu Maryi przypomina nam o Jej pełnym zjednoczeniu z Bogiem. Jest to zjednoczenie, które ma swój początek w Boskim macierzyństwie. I będzie trwać aż do skończenia świata. A zatem wniebowzięcie Maryi jest zapowiedzią wspaniałej prawdy: wszyscy kiedyś będziemy na wieki żyli w Bogu!

Niebo jest naszym domem

Wniebowzięcie Maryi uczy nas, że żyje Ona całkowicie w Bogu. W Nim znalazła swoje mieszkanie, którego na ziemi pragnęła – jak każdy z nas, gdy powraca do domu rodzinnego po długiej nieobecności. Wierzymy, że nasz dom jest w niebie! Niebo jest ojczyzną Maryi, do której powraca. Ona tam mieszka z duszą i ciałem. Wszyscy inni, święci znani i nieznani, oczekują na ostateczne przyjście Pana w chwale. Wtedy dopiero wskrzesi On ich doczesne szczątki z prochu ziemi. Maryja mieszka w raju i wpatruje się w Oblicze Boga. Kontemplujemy w Niej nasze ostateczne przeznaczenie do życia z Bogiem.

Wniebowzięta jest bliska człowiekowi

Poprzez dar wniebowzięcia Maryja stała się bliska naszych spraw, tych zwyczajnych, związanych także z ziemią. W polskiej tradycji uroczystość Wniebowzięcia to święto Matki Bożej Zielnej. Poświęcane w tym dniu zioła, kwiaty i pędy zbóż są znakiem oddania Bogu tego, co najcenniejsze i najpiękniejsze. Czyniąc te gesty, mamy nadzieję, że kiedyś Ona sama przedstawi nas Bogu – idących przed Jego tron z naręczami dobrych uczynków.

Mistrzyni „ostatniej godziny”

Wniebowzięta stała się dla ludzi wszystkich czasów mistrzynią „ostatniej godziny”. Swojej i naszej. Od chwili, gdy przeżyła godzinę śmierci Jezusa i swoją, jest Strażniczką naszej „ostatniej godziny”. Dlatego lud chrześcijański woła: „Módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej”. Pod wieczór naszego życia, gdy słońce już zajdzie, jak wtedy na Golgocie, Ona będzie przy nas. To Ona wprowadzi nas do tej świątyni, której blask i wspaniałość będą wyznaczały rytm naszej wiecznej szczęśliwości. Teraz, jak dobra Matka, modli się za nami, aby śmierć zastała nas czuwającymi. Wniebowzięta Matka nas nie zostawia. Kroczy wraz z nami w pielgrzymce wiary. Jest naszą Orędowniczką przed Bogiem.

Jak żyć tą prawdą?

15 sierpnia warto się zatrzymać i spojrzeć w niebo. Warto rozbudzić w sobie pragnienie przebywania z Bogiem i Maryją w chwale nieba. Jej życie pozostaje dla nas darem i wzorem w codziennym pielęgnowaniu zażyłości ze Słowem Bożym i karmieniu się Eucharystią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: prowokacja aktywistów LGBT w katedrze

2019-09-16 16:11

ako / Świdnica (KAI)

Do świdnickiej katedry podczas niedzielnej Mszy św. wtargnęło kilku aktywistów LGBT. Mieli ze sobą tęczową flagę i wykrzykiwali prowokacyjne hasła. Do incydentu doszło na porannej liturgii. Prowokatorami było kilka osób w średnim wieku.

Episkopat.pl

"Z bólem przyjęliśmy informację zakłócenia Mszy św. przez osoby, które w niestosowny sposób się zachowywały - powiedział KAI ks. Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii. - Naruszanie świętości świątyń jest zawsze złym znakiem. Każde targnięcie się na Boga i Jego znaki oznacza głęboki upadek człowieka, albowiem Bóg jest miłością. Kto nie ma szacunku dla miłości, nie uszanuje też żadnej innej wartości- dodał rzecznik.

Ks. Marcinkiewicz wyraził serdeczne podziękowania funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, którzy przyczynili się do ujęcia czterech osób, chcących zakłócić liturgię. "Szybka reakcja służb mundurowych nie pozwoliła, aby świątynia zostało sprofanowana" - podkreślił.

Jak wynika z relacji duszpasterzy parafii katedralnej do prowokacji doszło po kazaniu. Wtedy kilka osób rozłożyło tęczową flagę i wykrzykiwało prowokacyjne słowa o miłości, tolerancji, akceptacji. Bardzo szybko zareagowali wierni uczestniczący w Eucharystii, którzy wezwali policję. Prowokatorzy zostali zatrzymani.

Parafia złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa jest w toku. Sprawcy przyznali się do winy. Zastosowano wobec nich dozór policyjny. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zurych: niebezpieczny Marsz dla Życia

2019-09-16 18:01

vaticannews.va / Zurych (KAI)

Bardzo niebezpieczny przebieg miał w tym roku Marsz dla Życia w Zurychu. Zwolennicy aborcji dążyli do rozbicia manifestacji obrońców życia. Policja zabezpieczająca marsz została obrzucona butelkami, kamieniami i petardami. W wielu miejscach płonęły śmietniki. Zaatakowani też zostali przybyli na miejsce strażacy.

Iwona Ochotny

Pozwolenie na tegoroczny Marsz obrońcy życia otrzymali dopiero w ubiegłym tygodniu po interwencji sądu administracyjnego w Zurychu. Sąd uchylił decyzję władz miasta, które uprzednio nie zgodziły się na manifestację. Sędziowie uznali, że jest to naruszenie wolności opinii.

Marsz dla Życia zgromadził w ubiegłą sobotę tysiąc osób. W tym roku jego głównym tematem była obrona nienarodzonych dzieci z Zespołem Downa. Odbywał się pod hasłem: „Dziękuję, że pozwoliłeś mi żyć”.

Równolegle z obrońcami życia zgromadziło się w pobliskim parku kilkuset lewicowych radykałów. Policja rozpoczęła z nimi negocjacje. Poinformowano ich, że choć nie mają pozwolenia na manifestację, to jednak ich obecność będzie tolerowana, jeśli powstrzymają się od agresji. Radykałowie wyruszyli jednak w kierunku Marszu dla Życia. Policja zagrodziła im drogę, użyła gazów łzawiących i gumowych kul. Doszło do brutalnych starć. Dwóch policjantów zostało rannych, zniszczono jeden radiowóz. Zatrzymano tylko jedną osobę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem