Reklama

Niedziela Legnicka

Zostawił w Krzeszowie cząstkę siebie

Niedziela legnicka 31/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

pożegnanie

Krzeszów

Marek Perzyński

W imieniu diecezji legnickiej Piotra Napierałę pożegnał ks. kanclerz Józef Lisowski

To był dobry człowiek – podkreślali zgodnie duchowni i świeccy podczas ostatniego pożegnania Piotra Napierały, prezesa firmy konserwatorskiej „Castellum”, która – na zlecenie diecezji legnickiej – wyremontowała m.in. obiekty wchodzące w skład sanktuarium w Krzeszowie. Pogrzeb 13 lipca br. po Mszy św. żałobnej celebrowanej w kościele pw. świętych Stanisława, Wacława i Doroty we Wrocławiu odbył się na cmentarzu parafialnym na Sępolnie. Diecezję legnicką reprezentował kanclerz Legnickiej Kurii Biskupiej ks. dr Józef Lisowski.

– Pana Piotra charakteryzowała pasja, był tytanem pracy. Przywracając zabytkom świetność, starał się przywrócić im nie tylko substancję materialną, ale i ich ducha – mówił ks. kanclerz Józef Lisowski. – Fascynował go ludzki geniusz, który w Krzeszowie – perle baroku – objawił się na każdym kroku. Wspaniałe freski sprawiają, że możemy poczuć się w krzeszowskim sanktuarium jak w przedsionku nieba. Bazylika krzeszowska, zbudowana jako Dom Łaski Najświętszej Maryi Panny, była dla Pana Piotra, człowieka głęboko wierzącego, miejscem szczególnym. Krzeszów, dzieło wielu ludzi, stał się także jego udziałem, zostawił w nim cząstkę siebie.

Reklama

Krzeszów był wyzwaniem – prace rozłożone na etapy trwały wiele lat. Powołano konsorcjum złożone z wielu firm i fachowców, by podołać zadaniu. Piotr Napierała okazał się człowiekiem do zadań specjalnych – stanął na czele zespołu konserwatorskiego od strony wykonawcy. Zawsze podejmował się szczególnie trudnych zadań – remontów pałaców, kościołów, dworów, zabytkowych kamienic. – Problemy rozwiązywał z szacunkiem dla kontrahenta – podkreślił podczas pogrzebu duchowny Kościoła grekokatolickiego.

Dolina Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej była szczególnym dzieckiem Piotra Napierały. Nie tylko wyremontował pałac w Wojanowie k. Jeleniej Góry i stał się jego właścicielem, ale doprowadził do powołania fundacji, dzięki czemu pozyskano środki na remont m.in. zabytkowego parku w Bukowcu. Jednocześnie rozpoczęto prace edukacyjne i promocyjne, dzięki czemu do świadomości społecznej trafił przekaz, że okolice Jeleniej Góry to miejsce szczególne dla kultury europejskiej. Na ok. 100 km stoi kilkadziesiąt dworów, zamków i pałaców otoczonych ogrodami krajobrazowymi. Część obiektów wpisano na listę pomników historii. Piotr Napierała dążył, by założenie to trafiło na listę światowego dziedzictwa kulturowego. Zmarł 6 lipca 2019 r. w wieku 62 lat po długiej i ciężkiej chorobie.

2019-07-31 10:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł ks. E. Formicki CM

[ TEMATY ]

pożegnanie

śmierć

misjonarze.pl

W weku 85 last zmarł 1 listopada w domu Zgromadzenia Księży Misjonarzy (CM) w Krakowie na Kleparzu ks. Edward Formicki CM. Chociaż większą część życia spędził pod Wawelem, to jedną z największych jego zasług było utworzenie w 1965 r. duszpasterstwa akademickiego przy parafii Świętego Krzyża w Warszawie. Nowy ośrodek, którym kierował 5 lat, bardzo szybko stał się żywym i prężnym miejscem spotkań i formacji studentów nie tylko z tej parafii, ale z całej stolicy.

Ks. Formicki urodził się 20 lutego 1934 w Kozierowie w diecezji kieleckiej. W 1951 r. wstąpił do Zgromadzenia Misji, w którym 8 grudnia 1956 złożył śluby zakonne, a 22 maja 1958 ówczesny administrator apostolski archidiecezji krakowskiej abp Eugeniusza Baziaka wyświęcił go na kapłana.

Młody duchowny pracował najpierw jako wikary i katecheta w krakowskiej parafii Najświętszej Maryi Panny z Lourdes (do 1960, następnie w Żaganiu (1960-62) i Iłowie (1962-64) – na ziemi lubuskiej, po czym w 1964 przełożeni zakonni skierowali go na studia w Akademii Teologii Katolickiej w zakresie socjologii i katolickiej nauki społecznej oraz do pracy duszpasterskiej przy kościele Świętego Krzyża w Warszawie. Pracował tu m.in. jako katecheta, ucząc religii młodzież licealną i zyskując sobie ich dużą sympatię.

Już po roku posługiwania w stolicy zorganizował – na prośbę swych byłych maturzystów, którzy rozpoczęli studia i nie chcieli zrywać więzi nie tylko z Kościołem, ale też ze swym lubianym księdzem – duszpasterstwo akademickie. Szybko stało się ono prężnym ośrodkiem intelektualnym, przez który przewinęło się wiele osób, i to nie tylko z parafii świętokrzyskiej, ale z całej Warszawy, zwłaszcza z uczelni położonych na terenie parafii (Uniwersytet Warszawski, Akademia Sztuk Pięknych, Państwowa Wyższa Szkoła Muzyczna – obecnie Uniwersytet Muzyczny im. F. Chopina).

Ks. Formicki kierował ośrodkiem do 1970, po czym wrócił do Krakowa, mianowany proboszczem par. NMP z Lourdes, od której rozpoczynał 12 lat wcześniej swą posługę duszpasterską. W Krakowie został również radcą polskiej prowincji księży misjonarzy. W 1976 znalazł się ponownie w Warszawie, tym razem jako doktorant na ATK, specjalizując się w katolickiej nauce społecznej i socjologii.

Po obronie doktoratu od 1978 był już do końca życia związany z Krakowem-Stradomiem, gdzie mieszczą się władze polskiej prowincji Zgromadzenia Misji. Był tam wicerektorem, potem rektorem i wykładowcą Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy, radcą prowincji, asystentem wizytatora (prowincjała), członkiem zespołu ds. opracowania katolickiej nauki społecznej dla ruchu związkowego przy Sekretariacie Episkopatu Polski (1981), Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Krakowskiej (1982-86), Komisji Episkopatu ds. Seminariów Duchownych (1984-94), a także cenzorem ksiąg kościelnych archidiecezji krakowskiej (1981-2007).

Od wielu lat cierpiał na wiele dolegliwości, m.in. miał duże trudności z poruszaniem i z układem oddychania. Pogrzeb ks. E. Formickiego odbędzie się 6 listopada w kościele księży misjonarzy na krakowskim: o godz. 11.00 rozpocznie się tam Msza św. pogrzebowa, po czym ok. godz. 13.15 nastąpi odprowadzenie zwłok od Bramy Cmentarza Rakowickiego do grobowca Księży Misjonarzy.

CZYTAJ DALEJ

Transparentna święta

2020-08-05 07:20

Niedziela Ogólnopolska 32/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

O kim mowa? O św. Klarze, której imię z łaciny oznacza jasna, czysta bądź sławna, a zatem i transparentna.

Towarzyszkę św. Franciszka z Asyżu wspominamy w liturgii 11 sierpnia. Tego bowiem dnia umarła, w otoczeniu współsióstr – klarysek. Całe wcześniejsze życie św. Klary było wyjątkowo przejrzyste i czyste. Spisujący jej biografię odnotowują, że pochodziła z zamożnej rodziny osiadłej w Asyżu. Była najstarszą z trzech córek Favarone i Ortolany. Jej mama – Ortolana miała ponoć objawienie, kiedy jeszcze Klara była w jej łonie, że owo „dziecko zabłyśnie swym życiem jaśniej niż słońce”.

Tak też się stało. Kilkunastoletnia Klara zafascynowała się stylem egzystencji św. Franciszka. Mimo sprzeciwu rodziny wraz z siostrą, bł. Agnieszką, wstąpiła do zakonu Pań Ubogich, zwanego potem II Zakonem czy też klaryskami.

Można powiedzieć, że wraz z innymi kobietami przy kościele św. Damiana w Asyżu tworzyła swoiste duchowe, ale również materialne zaplecze dla Braci Mniejszych, czyli franciszkanów. Towarzysze św. Franciszka ewangelizowali, a św. Klara wspierała ich pobożnym, pokutniczym życiem.

Biografowie odnotowują, że miewała różne wizje, m.in. podczas świąt Bożego Narodzenia, kiedy dosłownie widziała i słyszała Pasterkę, choć fizycznie nie była na niej obecna, bo akurat ciężko chorowała. Dlatego też jest m.in. patronką telewizji. Dokonywała również cudów, np. uzdrawiała współsiostry, a także rozmnażała dla nich chleb. W każdym razie to właśnie na jej barkach spoczął trud utrzymania rodziny zakonnej, kiedy zmarł jej duchowy przewodnik i brat – Biedaczyna z Asyżu (1226 r.).

Jej pogrzebowi przewodniczył sam papież – Innocenty IV. Kanonizowano ją już w roku 1255, a więc 2 lata po śmierci. Sztuka prezentuje św. Klarę m.in. z monstrancją w ręku, bowiem według legendy, podczas napadu Saracenów na Asyż, to ona miała wynieść z kościoła Najświętszy Sakrament i w ten sposób, blaskiem wydobywającym się z Hostii, przegonić najeźdźców. Nasza święta darzyła Eucharystię wyjątkowym nabożeństwem, jej życie zaś było na tyle transparentne, że zawsze wskazywało na Chrystusa Pana.

Boże, źródło światła i miłości, Ty ubogaciłeś św. Klarę licznymi cnotami, że zajaśniała nimi na firmamencie Kościoła. Prosimy Cię, niech nas olśni blask jej cnót, a jej wstawiennictwo niech nam pomoże wzrastać w miłości Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Św. Klara, dziewica
ur. w 1193 lub 1194 r. zm. 11 sierpnia 1253 r.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Burke: odmowa udzielenia komunii niektórym katolickim politykom jest dla nich przysługą

2020-08-11 21:08

[ TEMATY ]

Kard. Raymond Burke

BP KEP

Kard. Raymond Burke zwrócił uwagę, że wielu czołowych amerykańskich polityków z Partii Demokratycznej, którzy deklarują, że są katolikami, otwarcie zaprzecza nauce Kościoła w takich kwestiach jak aborcja czy tzw. jednopłciowe małżeństwa. Komentarzy życia politycznego w USA przypominają przed listopadowymi wyborami, że kluczem do sukcesu dla kandydata do prezydenckiego fotela jest przekonanie do siebie większości katolików.

Były metropolita Saint Louis przyznał w rozmowie z FoxNews, że to skandal, iż tak wielu katolików na Kapitolu regularnie wspiera prawodawstwo stojące w sprzeczności z nauczaniem Kościoła. W ten sposób, jak zaznacza, źle reprezentują katolickie wyznanie, przedstawiając je w fałszywym świetle.

Były prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej zaznaczył, że prezydenccy kandydaci wyznający kontrowersyjne z katolickiego punktu widzenia poglądy nie powinni otrzymywać komunii świętej, gdyż nie są w jedności z Chrystusem. Zdaniem purpurata, brak zgody na udzielenie im komunii jest w ich największym interesie, gdyż w innym przypadku politycy ci popełniają świętokradztwo. „To nie jest kara. To tak naprawdę przysługa czyniona tym ludziom” – dodał kard. Burke.

W szczególności wskazał na ubiegającego się o Biały Dom Joe Bidena – często podkreślającego swój katolicyzm – który rok temu zmienił zdanie w kwestii poparcia tzw. poprawki Hyde’a, ograniczającej aborcję z kieszeni podatnika. Choć przez wiele lat twierdził, że wiara nie pozwala mu być za aborcją finansowaną przez państwo, teraz powtarza za swymi kolegami partyjnymi, że jest za nieograniczonym zabijaniem dzieci nienarodzonych.

Kardynał wezwał również demokratyczną senator z Kalifornii Kamalę Harris do przeprosin za to, że podczas przesłuchania zarzuciła sędziemu federalnemu Brianowi Buescherowi, iż należy do Rycerzy Kolumba. Zdaniem tej prawniczki pochodzenia hinduskiego i jamajskiego, dyskredytujące dla tej świeckiej organizacji katolików jest to, że składa się tylko z mężczyzn, sprzeciwia się prawu kobiet do aborcji oraz potępia jednopłciowe małżeństwa.

„To jest całkowicie nie do przyjęcia. Bez względu na to, czy jesteś katolikiem czy nie, jako obywatel musisz spojrzeć na tego rodzaju oświadczenie i powiedzieć, że nie jest to osoba, którą chcesz, by była przywódcą twojego kraju” – dodał hierarcha, który przy okazji podkreślił, że choć wielu postrzega go jako wroga papieża Franciszka, jest to bardzo dalekie od prawdy. Przypomniał, że nigdy nie powiedział nic, co byłoby pozbawione szacunku dla Ojca Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję