Reklama

Sylwetki

Ożywić kamień dla Edyty Stein

Ta przyjaźń zrodziła się w pyle i kurzu marmuru ciętego na placu obok kościoła św. Michała Archanioła we Wrocławiu. W upalne dni lata 1991 r. uczennica Xawerego Dunikowskiego – Alfreda Poznańska trudziła się nad powstaniem kaplicy Edyty Stein. Z marmuru wykuła księgę, a obok niej ustawiła stos marmurowych kartek. – Stało się to jakby samo przez się – powiedziała. Z miarowego uderzania w kamień wytrysnęły piękno i przyjaźń dwóch kobiet

Niedziela Ogólnopolska 31/2019, str. 16-17

[ TEMATY ]

Edyta Stein

Archiwum rodzinne Wandy Linowskiej

Prace nad kaplicą Edyty Stein – od lewej ks. Jerzy Witek, Alfreda Poznańska i ówcześni studenci PWSSP, wśród nich Christos Mandzios

Poprzełomie 1989 r. we Wrocławiu powstało Towarzystwo im. Edyty Stein, z inicjatywy ludzi zafascynowanych życiem i myślą filozoficzną tej świętej. Byli w tym gronie m.in. ks. Jerzy Witek, Ernest Niemczyk i Danuta Skraba.

Noc decyzji

W 1990 r. p. Skraba szukała artysty, który wykona pamiątkową tablicę na fasadzie kościoła św. Michała Archanioła. – Przyszła do Fredy – opowiada Wanda Linowska, siostra Alfredy Poznańskiej. – Chodziło o tablicę do zamieszczenia na frontonie kościoła. Miała ona upamiętniać fakt, że Edyta chodziła tam na Mszę św., gdy mieszkała w domu rodzinnym przy ul. Nowowiejskiej. Najpierw Freda odmówiła. Powiedziała, że jest bardzo zajęta i nie da rady podjąć się tego zadania. Danusia zostawiła jej jednak książeczkę o błogosławionej – wtedy Edyta nie była jeszcze ogłoszona świętą. Nie wiem, co się stało w nocy, ale rano Freda zadzwoniła do Danuty z wiadomością, że zrobi tę tablicę. I to był początek, zaczął się czas Edyty Stein w życiu mojej siostry – mówi p. Wanda.

Dla tych, którzy znają biografię świętej, ten epizod nie jest zaskoczeniem. Noc i lektura odegrały w jej życiu najważniejszą rolę. Rewolucja duchowa dokonała się latem 1921 r., gdy Edyta była gościem zaprzyjaźnionego małżeństwa. Pewnego wieczoru, kiedy oboje małżonkowie musieli wyjechać, zostawili jej do dyspozycji bibliotekę. „Bez wybierania wzięłam pierwszą książkę, która wpadła mi w ręce” – zapisała Edyta. „Był to wielki tom, który nosił tytuł «Życie świętej Teresy z Avila, napisane przez nią samą». Rozpoczęłam czytanie i byłam tak nim pochłonięta, że nie przerwałam, póki nie doszłam do końca. Kiedy ją zamknęłam, musiałam sama sobie wyznać: To jest prawda!”.

Reklama

Na lekturze spędziła całą noc. Rankiem poszła do miasta, aby kupić sobie katechizm i mszalik, następnie przestudiowała go dogłębnie i po kilku dniach udała się na pierwszą w swoim życiu Mszę św. „Nic nie pozostało dla mnie niejasnego – zapisała przyszła święta – zrozumiałam każdą najmniejszą ceremonię. Na koniec poszłam do księdza, do zakrystii, i po krótkiej rozmowie poprosiłam go o chrzest”.

Niektóre przyjaźnie, zwłaszcza te ze świętymi, są nam podarowane. Na początku nie wiemy, dlaczego trafiliśmy na życiorys kandydata na ołtarze albo osoby już ogłoszonej świętą, ale po czasie okazuje się, że ktoś zdecydował za nas, że to my potrzebujemy tej znajomości, że musimy znać historię, biografię tej osoby, choć jeszcze przed chwilą nie wiedzieliśmy o jej istnieniu. Czy Alfreda Poznańska, jedna z największych rzeźbiarek XX wieku, potrzebowała Edyty Stein? A może to Edyta potrzebowała Alfredy? „Niczego nie dokonujemy, jeśli nie jest nam to dane z góry” – napisała Poznańska w notatce pt. „Jak powstawała kaplica E. Stein”. „Życie Edyty Stein, jej niezwykła droga, początki, poszukiwania, dochodzenia do prawd, osiągania kolejnych etapów, przyjęcie krzyża i męczeńska śmierć naprowadziły wprost na myśl, aby symbolem wyrażającym jej osobową drogę było odwiecznie objawione Słowo” – zanotowała w 1992 r.

W rzeźbie oddać wszystko

– Pomysł na wykonanie kaplicy Teresy Benedykty od Krzyża w kościele św. Michała Archanioła na wrocławskim Ołbinie zrodził się w 1991 r. – mówi Wanda Linowska. Było lato, Alfreda Poznańska zgodziła się podjąć to niezwykle trudne zadanie, z którym przyszedł do niej prof. Marian Łukaszewicz, ówczesny prezes Towarzystwa. „Propozycję Pana Profesora przyjmowałam z wątpliwościami” – zanotowała później. Czy miała świadomość tego, że zaczynała pracę dokładnie 70 lat po tym, jak Edyta zdecydowała się przyjąć chrzest?

Reklama

Kaplica poświęcona karmelitance była wyzwaniem. Artystka chciała w niej oddać historię niezwykle mądrej, doskonale wykształconej kobiety, która – urodzona i wychowana w tradycji żydowskiej – zupełnie świadomie wybrała Jezusa. Mało tego, poszła za Nim najdalej, jak tylko może to zrobić człowiek – na krzyż. Poznańska chciała, by tworzywo, z którego powstanie dzieło, oddało upływ czasu i zatrzymane chwile. Wybrała marmur. „To kamień zapisujący odwieczną historię. Zawierający w sobie czas, początek, dzieje, trwanie i świadectwo stworzonego świata” – napisała. Pomysł na wnętrze kaplicy zachwyca i... wywołuje drżenie. Na środku stoi otwarta marmurowa Biblia z delikatnymi paskami do zaznaczania tekstu – jest to jednocześnie ołtarz. Na nim – inskrypcja nawiązująca do starożytnego hymnu i słów Edyty zapisanych w grudniu 1941 r.: „«Scienciam Crucis» zdobywa się tylko wtedy, gdy się samemu do głębi doświadczy krzyża. Od początku byłam o tym przeświadczona i powiedziałam z całego serca: «Ave Crux – spes unica»”. Obok, po lewej stronie, artystka umieściła marmurowy świecznik w kształcie stosu luźnych kartek papieru. Zależało jej, aby na świeczniku zapalać tylko białe, duże świece – to nawiązanie do świec szabatowych, znanych Edycie z dzieciństwa. Przed ołtarzem wmurowana jest urna z ziemią i garstką prochów po pomordowanych w hitlerowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Ziemię i prochy zebrano 9 sierpnia 1991 r. (w rocznicę śmierci Edyty Stein) spod ściany straceń bloku 11. oraz ze stosów spaleniskowych w Brzezince. Na ścianie w kaplicy umieszczono relikwiarz ze skrawkiem habitu oraz obraz przedstawiający s. Teresę Benedyktę na tle menory, autorstwa Jolanty Kordeckiej (obecnie karmelitanki, s. Michaeli od Wszechmogącego Boga). Wszystko tu jest spójne, dowodzi niezwykłego kunsztu rzeźbiarki i głębi odczytania świadectwa świętej.

Ożywianie kamienia

– Pamiętam, że codziennie w gorące miesiące wakacyjne siostra chodziła z ul. Wieczorka (dziś kard. S. Wyszyńskiego) do kościoła św. Michała – opowiada Wanda Linowska. – Wychodziła rano i wracała wieczorem. Była zakurzona, brudna od kamiennego pyłu, ale szczęśliwa. Pomagało jej dwóch studentów, jednym z ich był Christos Mandzios. Pracowali na dworze, pod wiatą. Upał był tamtego roku ogromny, a ona w marmurowym pyle... Była bardzo tajemnicza w czasie tych prac. Mimo że byłyśmy sobie bardzo bliskie, nie pozwalała mi nawet tam przychodzić, aby zobaczyć, co powstaje. Czasem przynosiłam im napoje, ale nie podchodziłam blisko. 12 października 1991 r., gdy dokonano poświęcenia kaplicy, stała z boku, rozjaśniona uśmiechem. W pewnym momencie odwróciła się i powiedziała: Jestem szczęśliwa... – wspomina pani Wanda.

„Od czasu, kiedy to zrobiłam, jestem inna i moja wiara jest inna, choć przecież jestem katoliczką od urodzenia. A w kategoriach ludzkich, profesjonalnych uważam, że jest to moje najlepsze dzieło” – napisała w 1995 r.

– Myślę, że kaplica św. Teresy Benedykty od Krzyża to dzieło jej życia i że ta praca nad kaplicą zmieniła jej życie. Wiem też, że duchowa przyjaźń z Edytą trwała aż do śmierci mojej siostry w 2001 r. – mówi pani Wanda. – Kto wie? Może dzięki tej przyjaźni umiała sobie poradzić, gdy dowiedziała się o śmiertelnej chorobie i ostatnie 8 miesięcy przeżyła tak godnie... Alfredzie Poznańskiej udało się dokonać rzeczy niezwykłej: dla oddania hołdu Edycie Stein ożywiła kamień, uderzała w niego tak długo, aż wytrysło piękno. I w tym działaniu znów się ze świętą upodobniły...

Przed laty dyrektor wrocławskiej szkoły, w której Edyta Stein znakomicie zdała maturę, nawiązując do jej nazwiska (w jęz. niemieckim „stein” oznacza kamień), powiedział: „Uderz w kamień, a wytryśnie mądrość...”.

Alfreda Poznańska zmarła 7 października 2001 r., a jej pogrzeb odbył się 11 października – w rocznicę kanonizacji s. Teresy Benedykty od Krzyża. Spoczęła na cmentarzu przy ul. Bujwida we Wrocławiu. Po kilku latach Christos Mandzios wykonał rzeźbę na jej grobie z tego samego marmuru, z którego powstała kaplica św. Teresy Benedykty od Krzyża.

* * *

Alfreda Poznańska (1939 – 2001)
Rzeźbiarka, profesor w PWSSP we Wrocławiu, uczennica prof. Xawerego Dunikowskiego. Uprawiała rzeźbę w dużym i małym rozmiarze – wykonywała rzeźby ołtarzowe, medale, plakiety. Medal jej autorstwa w 1983 r. podarowano papieżowi Janowi Pawłowi II. Zaprojektowała też medal „1000-lecia Biskupstwa Wrocławskiego”. W latach 80. zaangażowana w działalność podziemnej „Solidarności Walczącej”, współpracowała z Duszpasterstwem Środowisk Twórczych we Wrocławiu.

2019-07-31 10:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: w Madrycie zaprezentowano nieznane zapiski św. Edyty Stein

[ TEMATY ]

Edyta Stein

św. Edyta Stein

wikipedia.org

ŚW. Edyta Stein

W Madrycie odbyła się konferencja dotycząca życia świętej Edyty Stein, zamordowanej w obozie zagłady w Brzezince w 1942 r. Niemiecka filozof żydowskiego pochodzenia po przejściu na katolicyzm wstąpiła do zakonu karmelitanek, przyjmując imię zakonne Teresy Benedykty od Krzyża. W trakcie madryckiego wydarzenia zaprezentowane zostało niemieckie wydanie nowego tomu z serii pt. „Wszystkie Dzieła”, autorstwa św. Edyty Stein, którą w 1999 r. Stolica Apostolska ogłosiła patronką Europy.

Prezentująca publikację Milagros Muñoz z Niemieckiego Stowarzyszenia im. Edyty Stein zapowiedziała, że część z opublikowanych w niemieckojęzycznej książce zapisków św. Teresy Benedykty od Krzyża to pisma zupełnie nieznane nie tylko dla hiszpańskich czytelników, ale w ogóle na świecie. Zapowiadając ich „rychłe tłumaczenie” na język hiszpański zaznaczyła, że 95 proc. zawartości nowej książki stanowią nieznane zapiski Edyty Stein, z czego połowa dotyczy zagadnień z dziedziny duchowości.

Zorganizowane w Madrycie wydarzenie jest kolejnym na Półwyspie Iberyjskim w ostatnich latach dotyczącym życia świętej Edyty Stein. Wcześniej, w listopadzie 2016 r. w portugalskiej Fatimie z inicjatywy karmelitów odbył się pierwszy w Portugalii kongres dotyczący życia i myśli Teresy Benedykty od Krzyża. Dwa lata później wspominano urodzoną we Wrocławiu świętą podczas innej konferencji w Fatimie dotyczącej świętych wywodzących się ze zgromadzeń karmelitańskich.

CZYTAJ DALEJ

USA: szczepionka na koronawirusa ma być dobrowolna

2020-05-20 08:33

[ TEMATY ]

szczepionka

koronawirus

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że przyszła szczepionka przeciwko Covid-19 będzie dobrowolna. Przedstawiając szczegóły operacji „Warp Speed”, mającej na celu wyprodukowanie i dystrybucję ponad 500 milionów ampułko-strzykawek do stycznia 2021 r., przy wykorzystaniu zasobów naukowych, medycznych, wojskowych i wsparciu sektora prywatnego, prezydent zapewnił, że nowa szczepionka będzie dla tych, „którzy chcą ją dostać”. Dodał, że „nie każdy będzie chciał ją dostać”.

Obawy o możliwe ograniczenie podstawowych wolności wzbudziły wcześniejsze informacje, o tym, że nową szczepionkę wdrażać ma amerykańska armia, co miało sugerować, że lek będzie podawany przymusowo. Opinia publiczna w USA nie kryła zaniepokojenia w tej sprawie.

W ciągu zaledwie jednego tygodnia prawie 440 000 osób podpisało petycję portalu obrońców życia LifeSiteNews skierowaną do światowych przywódców sprzeciwiających się obowiązkowemu szczepieniu na koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ

16 Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej wsparciem dla opieki medycznej i służb sanitarnych

2020-05-27 16:49

Materiały prasowe WOT

Od pomiaru temperatury pacjentów i personelu, poprzez selekcję osób wchodzących, regulację ruchu, transport i rozładunek medykamentów, organizację tymczasowych izb przyjęć, dekontaminację pomieszczeń, aż po pobieranie wymazów – to zakres wsparcia jakiego udzielają terytorialsi i podchorążowie Akademii Wojsk Lądowych w szpitalach i placówkach medycznych na terenie Dolnego Śląska.

Ok. 80. terytorialsów i podchorążych pełni służbę w ponad 11 szpitalach i placówkach medycznych Dolnego Śląska. Lista zadań jakie wykonują żołnierze-ochotnicy jest długa i uzależniona od potrzeb danej placówki. Działania obejmują nie tylko szpitale zakaźne, ale także onkologiczne czy ogólnoprofilowe.

Wszędzie tam, gdzie żołnierze AWL i 16 DBOT pełnią służbę, w znacznym stopniu odciążają personel medyczny. Dzięki temu pielęgniarki i ratownicy medyczni mogą skupić się na ratowaniu zdrowia i życia pacjentów.

Żołnierzy 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej i Akademii Wojsk Lądowych można spotkać przed szpitalami, jako wzmocnienie ochrony i monitorowanie dostępu do tych placówek. Zajmują się także selekcją osób wchodzących na teren szpitala (triaż) i kierowaniem na oddziały (w tym w specjalnie przygotowanych namiotach wojskowych, które służą za tymczasowe izby przyjęć).

– Żołnierze naszej brygady przy wsparciu żołnierzy z Akademii Wojsk Lądowych prowadzą takie działania m. in. w 4. Wojskowym Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, Dolnośląskim Centrum Onkologii, Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, Szpitalu Miejskim w Bolesławcu jak i w innych szpitalach na terenie Dolnego Śląska – mówi kpt. Renata Mycio, oficer prasowy 16 Dolnośląskiej Brygady OT. – Skierowaliśmy tam do służby żołnierzy, którzy służą w systemie zmianowym. Żołnierze identyfikują się z lokalną społecznością i bardzo pozytywnie odbierają to, że mogą działać w tych szpitalach.

Trudne i odpowiedzialne zadanie stoi przed żołnierzami pobierającymi wymazy. Pełnią je ochotnicy posiadający odpowiednie kompetencje co najmniej ratownika medycznego oraz mający specjalne przeszkolenie. Takie dwu osobowe zespoły działają mobilnie, pobierając próbki w domach pomocy społecznej od pracowników i podopiecznych. Do tej pory zespoły wymazowe wydzielone z ramienia 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej w skład których wchodzą m.in. żołnierze z 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa jak i żołnierze z 23 Pułku Artylerii z Bolesławca, prowadzili te działania już w ponad 20 DPS na terenie całego województwach, jednakże z dnia na dzień wsparcie to jest rozszerzane o kolejne placówki. Pobrano ponad 3000 wymazów które są po pobraniu transportowane do wrocławskich laboratoriów.

– Na zlecenie wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej wykonujemy wymazy w Domach Pomocy Społecznej a następnie przewozimy te próbki do laboratorium we Wrocławiu, które przeprowadza ich badania – mówi kpt. Mycio.

W niektórych szpitalach siły AWL i 16 DBOT wykorzystywane są również do przewozu i rozładunku leków, przenoszenia sprzętu, przygotowania sal szpitalnych, przygotowania stref brudnych/czystych, czy dezynfekcji pomieszczeń szpitalnych. W szpitalu w Wołowie i przy Pogotowiu Ratunkowym we Wrocławiu terytorialsi ponadto rozstawiali polowe izby przyjęć.

Wsparcie opieki zdrowotnej w walce z koronawirusem to również działania pomocowe skierowane do personelu medycznego. Obecnie, w porozumieniu ze Wspólnotą Pokoleń żołnierze 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej codziennie dostarczają dla personelu medycznego ponad 500 gorących posiłków.

Od 18 marca br. WOT prowadzi pierwszą w historii ogólnopolską operację przeciwkryzysową pod kryptonimem „Odporna Wiosna”. Każdego dnia w bezpośrednie działania zaangażowanych jest ponad 4 tys żołnierzy, w tym podchorążych Akademii Wojskowych. Celem operacji jest łagodzenie skutków kryzysu oraz wzmocnienie odporności na kryzys społeczności lokalnych.

W ramach „Odpornej Wiosny” dolnośląscy terytorialsi dostarczają żywność i leki, wspierają służby sanitarne i samorząd terytorialny, współpracują z ośrodkami pomocy społecznej i Caritasem, wspierają rodziny personelu medycznego, kombatantów, osoby starsze i przebywających w kwarantannie, oddają krew oraz prowadzą infolinię wsparcia psychologicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję