Reklama

Pod patronatem „Niedzieli”

XX Festiwal Piosenki Religijnej

2019-07-16 11:54

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 29/2019, str. 6

Joanna Ferens
S. Julita Zawadzka

Na scenie letniej Biłgorajskiego Centrum Kultury odbyła się dwudziesta edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Religijnej „Soli Deo”

Ideą festiwalu „Soli Deo” jest popularyzacja wartościowych opracowań wokalnych i muzycznych o charakterze religijnym, a także prezentacja umiejętności i artystycznego dorobku solistów i zespołów oraz ożywienie religijnego ruchu artystycznego.

Festiwal rozpoczął się Mszą św. w kościele pw. św. Jerzego w Biłgoraju, której przewodniczył bp Jan Śrutwa. W rozmowie przyznał on, że Festiwal jest piękną inicjatywą i życzył, aby trwał przez kolejne lata. – Ten Festiwal jest bardzo ważny, gdyż ewangelizacja polega nie tylko na przyjęciu prawdy wiary przez rozum, ale i na pobudzeniu uczuć. Człowiek żyje nie samym rozumem. Kiedy wespół z rozumem jest uczucie, wtedy człowiek przyjmuje to wszystko całym sobą, wchłania w siebie i przekazuje innym. Nasi praojcowie już dawno wiedzieli, że dobry śpiew uszlachetnia i unosi duszę ku niebu. A wiemy, że w świecie się wiele zmieniło, w naszym kraju również, pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, jednak, jak mówi Biblia, ziemia wciąż ta sama. A i Festiwal ten sam, przez 20 lat bez żadnej przerwy, to godne podziwu zjawisko. I ponieważ ten Festiwal obejmuje swym zasięgiem rejon całego naszego kraju to cieszę się, że powstał kiedyś u ks. Marka Kuśmierczyka taki pomysł, a ja ten pomysł mogłem pobłogosławić. I niech trzyma się ta inicjatywa, niech dalej ma się dobrze i niech dalej Pan Bóg temu błogosławi – podkreślał Ksiądz Biskup.

Uwielbić Boga muzyką

Następnie na scenie rozpoczęła się część koncertowa. Przed licznie zgromadzoną publicznością wystąpiły zespoły, takie jak: La Pallotina z Warszawy, hip-hopowy zespół chrześcijański Muode Koty oraz LetHim Run – polski zespół grający muzykę chrześcijańską z gatunku „praise&worship”. Wystąpiła również s. Julita Zawadzka ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny z Białegostoku.

Reklama

Na zakończenie odbył się koncert uwielbienia prowadzony przez ks. Andrzeja Wąska i zespół Aniołki z Obszy. W trakcie festiwalu występom towarzyszyło stu tancerzy – wolontariuszy, którzy zatańczyli do utworu „Z ciemności do światła” w wykonaniu s. Julity Zawadzkiej.

Integracja środowisk

– Festiwal „Soli Deo” na stałe wpisał się w wydarzenia kulturalne naszego regionu. To 20 lat pięknej przygody z muzyką chrześcijańską i wspaniałymi ludźmi, którzy to wydarzenie tworzyli i tworzą. Na przestrzeni tych minionych dwóch dekad działo się wiele, odbyło się 47 koncertów różnych zespołów i solistów. W formie konkursowej wystąpiło ponad 350 podmiotów muzycznych, a przy Festiwalu pomagało około tysiąca młodych wolontariuszy. Wydarzenie integrowało środowisko lokalne, różne instytucje, firmy, organizacje społeczne, katolickie ruchy i stowarzyszenia młodzieżowe oraz wiele zwykłych mieszkańców tej części Polski – wskazał pomysłodawca Festiwalu, Mirosław Kita.

Organizatorami Festiwalu byli: Komitet Organizacyjny „Soli Deo”, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży „Nadzieja” i „Serce” oraz miasto Biłgoraj, Starostwo Powiatu Biłgorajskiego, Urząd Gminy w Biłgoraju i Biłgorajskie Centrum Kultury. Patronat duchowy nad Festiwalem objął pasterz naszej diecezji bp Marian Rojek, zaś patronat medialny sprawowała zamojsko-lubaczowska edycja „Niedzieli”.

Tagi:
Festiwal Piosenki Religijnej

Pozytywne granie zabrzmiało w wałbrzychu

2019-10-22 13:00

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 43/2019, str. 1, 7

Dwanaście zespołów wokalno-instrumentalnych, chórów, schol i solistów z Wałbrzycha i okolic zaprezentowało się w sali Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu w ramach zorganizowanego już po raz piętnasty Wałbrzyskiego Przeglądu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie”

Krzysztof Zaremba

W tym roku przegląd odbył się pod hasłem „Niech zstąpi Duch Twój”. Patronat honorowy nad imprezą objął bp Ignacy Dec. „Pozytywne Granie” poprzedziła Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem Ordynariusza Świdnickiego. Eucharystia sprawowana była w kościele pw. Matki Bożej Bolesnej. W wygłoszonym kazaniu bp Dec podkreślił, że człowiek powinien brać przykład z postawy Matki Bożej, która wsłuchiwała się w Słowo Boże i je zachowywała. – To jest jedyna droga do prawdziwego szczęścia, zarówno doczesnego, jak i wiecznego – mówił. – Pragnienie szczęścia jest w nas zakodowane szczególnie w młodym wieku, kiedy marzymy, snujemy plany i szukamy dróg, które mogą zaprowadzić nas do upragnionego celu. Czasem myślimy, że znajdziemy go na drogach przyjemności, sławy, popularności, niektórzy sądzą, że w zdobyciu stanowiska, mandatu posła czy senatora. Jednak żadna droga czysto ludzka w pełni nie uszczęśliwia człowieka. Są jeszcze tacy ludzie, którzy próbują odnaleźć rzekome szczęście w alkoholu czy swobodzie seksualnej. Wiemy jednak, że to nie jest właściwa droga, mamy wiele świadectw ludzi, którzy taką drogą poszli i się zawiedli. Jedyną drogą prowadzącą do szczęścia jest słuchanie Słowa Bożego i zachowywanie go. W słowach proroka Joela również jest odniesienie do czasów mesjańskich, ale także eschatologicznych. Wielu proroków mówiło o przyszłości, czasie kiedy nadejdzie Mesjasz, który dokona zbawienia i przedstawi ludziom pełniejszą prawdę o Bogu. Prorocy mówili również o tym, co będzie na końcu o tej rzeczywistości eschatologicznej. W słowach proroka Joela mowa jest o jednym i o drugim czasie. Teraz będziemy coraz więcej słyszeć o tych sprawach, zwłaszcza w listopadzie, który rozpoczniemy uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym. Usłyszymy wiele o tym, co będzie na końcu – o kresie historii ludzkiej i końcu świata. Wiemy, że jesteśmy ostatecznie powołani do szczęścia wiecznego i dlatego słowa Pana Jezusa mówią nam o szczęściu naszym doczesnym oraz wiecznym w niebie. Zapamiętajmy, jaką mamy drogę wskazaną przez Jezusa, prowadzącą do szczęścia ziemskiego i wiecznego. A Pan Jezus się nie myli i jak postawimy na Niego, Jego posłuchamy i tym Słowem będziemy kształtować nasze życie, to jesteśmy na drodze właściwej, która prowadzi do szczęścia cząstkowego na ziemi i pełnego, wiecznego w niebie – zakończył kazanie bp Ignacy Dec. Po Mszy św. uczestnicy udali się do siedziby Filharmonii Sudeckiej, gdzie na początku biskup Ignacy podziękował Stowarzyszeniu „Ludzie Jana Pawła II” – organizatorowi Wałbrzyskiego Przeglądu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie” – za ich wkład w popularyzację nauki św. Jana Pawła II i życzył, by to dzieło zapoczątkowane przed 15 laty, podobnie jak Msza św. papieska na wałbrzyskim stadionie, było kontynuowane. Następnie Beata Mucha, wiceprezes Stowarzyszenia „Ludzie Jana Pawła II”, przywitała wszystkich gości i uczestników przeglądu, po czym wykonawcy zaprezentowali widowni po dwa utwory muzyczne – jeden nawiązujący do tegorocznego hasła, a drugi o dowolnej tematyce, przeważnie o św. Janie Pawle II.

Organizowany od kilkunastu już lat Wałbrzyski Przegląd Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie” ma głównie na celu ujawnianie muzycznych uzdolnień dzieci i młodzieży oraz aktywizowanie i zachęcanie ich do uczestniczenia w festiwalach, przeglądach twórczości artystycznej, wystawach i warsztatach, a wykonawcy poprzez swój śpiew i muzykę mają możliwość przekazania innym pozytywnych wartości, radości i nadziei płynących z wartości chrześcijańskich. Celem „Pozytywnego Grania” jest również integrowanie dzieci i młodzieży wokół zainteresowań artystycznych. Po zakończeniu przeglądu z koncertem wystąpiła popularna wokalistka Magda Anioł, znana w całej Polsce z występów ewangelizacyjnych.

Beata Mucha powiedziała: – W imieniu organizatorów XV edycji Przeglądu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie” chciałabym podziękować wszystkim uczestnikom za przybycie do Filharmonii Sudeckiej, bo choć przegląd nie miał charakteru konkursu, to wszyscy wykonawcy śpiewem i muzyką mogli podzielić się z innymi radością i nadzieją płynącą z wartości chrześcijańskich Serdecznie dziękujemy bp. Ignacemu Decowi, że przyjął nasze zaproszenie, tradycyjnie objął „Pozytywne Granie” honorowym patronatem i przybył do Wałbrzycha, by otoczyć nas modlitwą i podzielić się słowem Bożym. Dziękujemy instytucjom, które wsparły „Pozytywne Granie”, należy wymienić tu Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, Gminę Wałbrzych, Wałbrzyską Specjalną Strefę Ekonomiczną „Invest-Park”, Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze „Victoria”, PKP Polskie Linie Kolejowe SA, Filharmonię Sudecką oraz Hufiec ZHP Ziemi Wałbrzyskiej im. Alojzego Ciasnochy. Cieszymy nas fakt, że Przegląd Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie” wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem i już dziś zapraszamy do wzięcia udziału w kolejnej, szesnastej jego edycji, w przyszłym roku – podsumowała.

* * *

W XV Przeglądzie Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie” wzięli udział:

• Zespół Muzyczny „Ludzie Jana Pawła II” – „Zrodzeni w Panu” z parafii pw. Świętej Rodziny w Wałbrzychu

• Chór dziecięcy z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 15 im. Jana Kochanowskiego w Wałbrzychu

• Schola „Vincentes” z parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Wałbrzychu

• Scholka „Gwiazdeczki” z parafii pw. św. Wojciecha w Wałbrzychu

• Kinga Kusion

• Zespół wokalno-instrumentalny „Fryteczki”

• Milena Szymula

• Schola „Dziecięca wiara” z parafii pw. św. Józefa Oblubieńca w Starych Bogaczowicach

• Julia Kamińska

• Schola z parafii pw. Trójcy Świętej w Boguszowie-Gorcach

• Diakonia muzyczna „Emaus”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zatrzymana rewolucja

2019-12-04 07:07

Bogdan Kędziora
Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 26-27

Wprowadzenie stanu wojennego nie tylko przerwało pozorowany dialog władzy ze społeczeństwem oraz legalny okres działalności Solidarności, ale było także brutalną próbą powstrzymania rewolucji moralnej, która rozpoczęła się w Polsce w drugiej połowie lat 70. XX wieku

Joseph P.Czarnecki /East News

Kiedy tzw. druga Polska Gierka zaczęła w połowie dekady objawiać swoją brzydką stronę – wyzierające zewsząd kłamstwo, upodlenie z powodu braków na rynku i narastających kolejek, odczuwany wszędzie odór alkoholu, który zalewał kraj i niszczył miliony polskich rodzin, niewyobrażalny bałagan i marnotrawstwo, bezkarność i nieuzasadnione przywileje komunistycznej elity, upowszechniający się oportunizm i życie na niby w niby-Polsce – zaczęła narastać fala krytycznej refleksji. Nie mógł tej frustracji rozładować śmiech przez łzy, towarzyszący oglądaniu filmów Stanisława Barei. W zmęczonych sercach rodziła się głębsza tęsknota ludzi za normalnością, którą rozumiano wtedy jako powrót do prawdy i godnego życia. Najgłębszy fundament pod tę przemianę kładł Kościół w Polsce, zwłaszcza w okresie przygotowań do milenium chrztu, w postaci programu moralnej odnowy i później w nauczaniu prymasa Wyszyńskiego, we wspieranej przez kard. Wojtyłę inicjatywie ruchu oazowego, w rozwoju ruchu pielgrzymkowego i tworzeniu duszpasterstw akademickich. Kościół w ten sposób nie pozwalał usnąć polskim sumieniom, wyrywał z duchowego letargu, któremu zdaje się, że ulegała część społeczeństwa – uwiedziona nadzieją na socjalistyczny raj.

Bo moc to Duch

Jednym z pierwszych zwiastunów rodzącej się nowej energii duchowej było kino moralnego niepokoju, którego autorzy krytycznie opisywali rzeczywistość i stawiali widzom pytania o najbardziej fundamentalne wartości. Równolegle przyszły narodziny zorganizowanej opozycji, która choć do 1980 r. mało liczna, przełamywała strach i pokazywała, że można walczyć z reżimem, że można marzyć o lepszej Polsce. I wtedy niebo pochyliło się nad nami, wybrano na papieża Polaka. Jego pierwsza pielgrzymka do kraju w 1979 r. przeorała nasze myślenie i sumienia. Była zasiewem, który wydał owoce już latem 1980 r. – powstał masowy ruch społeczny Solidarność. Tak rozpoczął się proces odbudowywania podmiotowych praw społeczeństwa, poszerzania marginesu wolności, przywracania godności ludziom pracy i należnego miejsca ludziom wierzącym. Stawialiśmy pierwsze kroki na drodze do prawdziwej Polski, zgodnie z powtarzanym wówczas często hasłem: „Żeby Polska była Polską”. Wydawało się, że tak jak przed 1918 r. wielkie nadzieje Polaków są bliskie zmaterializowania.

Cios w serce

Walkę o powstrzymanie tego duchowego tsunami, które zmieniało Polaków, rozpoczął reżim gen. Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 r., mając całkowite poparcie ZSRR. Skończyły się pozory dialogu ze społeczeństwem. Odtąd wojsko, ZOMO i SB miały rozstrzygać wszelkie problemy władzy. Z dnia na dzień brutalnie wróciło kłamstwo, a wszelkie granice przyzwoitości przekraczano w „Dzienniku Telewizyjnym”, podobnie jak czynił to „Goebbels stanu wojennego” – tak prof. Ryszard Bender określił znienawidzonego powszechnie rzecznika rządu Jerzego Urbana.

Zaczęły się masowe aresztowania, brutalnie pacyfikowano wszelkie przejawy oporu, izolowano elitę opozycji, zakneblowano społeczeństwo, zaczęto szczuć ludzi na siebie, łamać sumienia, wreszcie „czyścić” wiele sektorów życia publicznego z osób związanych z Solidarnością. Władza wykorzystała fakt rzucenia społeczeństwa na kolana, by narzucić mu drakońskie podwyżki cen wielu artykułów pierwszej potrzeby, co spowodowało, że codzienne życie stało się koszmarem. Ale co najgorsze – zabrano milionom Polaków nadzieję, zmarnowano gigantyczną energię społeczną. W nastrojach społecznych zaczęły dominować strach i bezsilność oraz marzenia o emigracji.

Światło w mroku

Światło rozpraszające mroki nocy tliło się jedynie w Watykanie, na zachodzie Europy i w polskim Kościele, zwłaszcza na warszawskim Żoliborzu. Jan Paweł II upomniał się w Nowy Rok 1982 o owoce zatrzymanej brutalnie rewolucji moralnej: „W sposób szczególny wypowiadam błogosławieństwo (...) z myślą o mojej ojczyźnie: (...) «Niech cię Pan obdarzy pokojem». (...) Aby nie zostało zmarnowane dziedzictwo tych ostatnich trudnych miesięcy i lat. (...) Ludzie pracy mają prawo do tworzenia samodzielnych związków, których zadaniem jest strzec ich społecznych, rodzinnych oraz indywidualnych praw. (...) Solidarność należy do współczesnego dziedzictwa ludzi pracy w mojej ojczyźnie”. Przywołał Matkę Bożą Częstochowską i powiedział, że składa to dziedzictwo w Jej Sercu na Jasnej Górze, gdy bowiem „wszystkie światła zgasły, to wtedy jeszcze była Święta z Częstochowy, która promieniuje stale w milczeniu i spełnia przez to funkcję jakby wiecznego światła. Dlaczego na 600-lecie zgotowano Ci – razem z nami wszystkimi – sytuację stanu wojennego? W kraju, który ma pełne prawo, aby być ojczyzną suwerennego narodu?”.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko mówił podczas słynnych Mszy św. za Ojczyznę o wartościach zmiażdżonych gąsienicami czołgów: „Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie prawdzie świadectwa na zewnątrz, to przyznanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu.

Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. (...) Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu jest przezwyciężenie lęku (...). Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości. Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: «Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą» (por. Łk 12, 4)”.

Niedokończona rewolucja

Destrukcyjne skutki stanu wojennego w sferze moralnej dały o sobie znać pod koniec lat 80. XX wieku, kiedy to doszło do politycznego kontraktu części dawnej opozycji z komunistami przy Okrągłym Stole. Jego ustalenia, choć otworzyły drogę do zmian, to jednak rozpoczęły „reglamentowaną rewolucję”, czyli proces transformacji kontrolowany przez dawne komunistyczne elity. Miały one już mało wspólnego z rewolucją moralną rozpoczętą dekadę wcześniej, tym bardziej że wola społeczeństwa wyrażona w wyborach kontraktowych w 1989 r. została przez strony kontraktu zignorowana. W rezultacie Okrągły Stół zakonserwował wiele elementów starego systemu albo zmienił je pozornie, przez co postawił poważne przeszkody w dokończeniu rewolucji rozpoczętej w drugiej połowie lat 70. Stało się tak dlatego, że scenariusz dokończenia tej rewolucji przedstawiony przez Jana Pawła II w czasie pielgrzymki do ojczyzny w 1991 r. zakładał budowanie nowej Polski na Dekalogu, podczas gdy elity III RP budowały ją na zupełnie innym fundamencie. Testament Papieża Polaka z 1991 r. jest nadal aktualny i to od niego zależy nasza przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: opłatek to nie towar, powinien być pobłogosławiony

2019-12-14 08:05

BP KEP / Warszawa (KAI)

Wigilijny opłatek to nie jest zwykły towar, powinien być pobłogosławiony – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Bożena Sztajner/Niedziela

Rzecznik Episkopatu podkreśla szczególne znaczenie opłatka. „Ocalmy piękną tradycję wieczerzy wigilijnej. Dzielmy się pobłogosławionym opłatkiem. Zadbajmy o duchowy wymiar świąt Bożego Narodzenia”. Dodaje także: „Jeśli ktoś ma opłatek, który nie jest jeszcze pobłogosławiony, to powinien się o to zatroszczyć”.

Rzecznik Episkopatu zwraca uwagę na duchowe skutki błogosławieństwa. Przypomina słowa wprowadzenia do księgi „Obrzędów błogosławieństw”: „Błogosławieństwa ustanowione na wzór sakramentów zawsze oznaczają przede wszystkim duchowe skutki, które osiąga się przez wstawiennictwo Kościoła”.

Nawiązując do słów modlitwy błogosławieństwa opłatków, ks. Rytel-Andrianik przypomina: „Łamiąc się opłatkiem na początku wieczerzy wigilijnej nie tylko składajmy sobie życzenia, ale także wybaczajmy sobie urazy. Bądźmy dla siebie dobrzy jak chleb, którym się dzielimy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem